daga_27 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 edhel napisał(a):Hej Daga, chodzi o ten kaszel, łażę do wterynarza jeszcze, tzn.mówił, ze to długo trwa takie leczenie. Theta się dobrze czuje, skacze, szaleje, ale też nadal czasem sporadycznie kaszle.Chodzi o to, ze bym sobie nie poradziła z jeszcze jednym pieskiem, chociaż byłby na tymczasie tylko.Muszę Thetę uczyć wielu rzeczy i teraz to pochłania całą moją uwagę;) Poza tym wiadomo, szczeniak absorbuje całą uwagę, a do tego jeszcze drugi pies i kot jeszcze dochodzi;P Jak zobaczyłam sunię z tego schroniska to chciałam jakoś pomóc, ale teraz mam tyle na głowie(i wcale nie narzekam, żeby nie było;)) i nie chcę się brać za cos, jeśli nie dalabym rady. ps.właśnie wariuje z Chesterem na podłodze;Pufff......ale ulzylo:multi: slyszalam, ze tam u Was niezle wialo:crazyeye: i spotkanie przelozylyscie ;-) Ciesze sie, ze macie sie swietnie. Calusy dla calej piątki:loveu: Quote
edhel Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 No własnie, mialam Cię pytać!!!!Nikt nie przekładał spotkania:/ czekałam na tel. i nic?Co się stało? Quote
daga_27 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 edhel napisał(a):No własnie, mialam Cię pytać!!!!Nikt nie przekładał spotkania:/ czekałam na tel. i nic?Co się stało?:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: dostalam informacje, ze przelozylyscie spotkanie przez wichure:angryy: Quote
edhel Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Może i tak, ale ja nic nie wiem o tym.Nie dostałam żadnej wiadomości.Ciagle kupujemy ciastka na wizytę i ciagle je sami zjadamy;P Quote
daga_27 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 edhel napisał(a):Może i tak, ale ja nic nie wiem o tym.Nie dostałam żadnej wiadomości.Ciagle kupujemy ciastka na wizytę i ciagle je sami zjadamy;Pjuz sprawe wyjasniam:mad: wybacz, prosze:oops: Quote
Ambra Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 dziewczyny moze na gg?:roll: chociaz w sposób dyskusyjny watek podnosicie;) i jakie decyzje i wiesci? dzis wszystko u nas totalnie zasypane! drogi tragiczne i cały czas sypie! psiaczki 3majcie się! w koopie cieplej - poprzytulać sie do siebie:-( Quote
marcela zara Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 mecka moja siostra do ciebie dzisiaj zadzwoni z pracy wiesz... tak więc jej wszystko opowiesz.. wiesz co mam nadzieję że psina nie jest skrzywiona bardzo jeżeli chodzi o schronisko czy też poprzednich włascicieli... napisz do mnie jak było po rozmowie... jak na razie mam dostęp do komputera bo jestem u znajomych.... później zostaje komputer rodziców... kurcze strasznie to przeżywam jak to się wszystko rozegra....:razz: Quote
marcela zara Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 aaaaa............. wysłałam ci wiadomość na twoją pocztę ;) Quote
Mecka Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Jesteśmy po rozmowie z siostrą marceli, wieści będą. Na razie jestem troszeczkę spokojniejsza, bo piesek ( chyba suczynka też) zostały przeniesione z bud na polu do budynku, gdzie nie wieje bezpośrednio. Ma słomę i kolderkę, jak zapeniła pani kierownik. Więc mogę spać dziś zdecydowanie bardziej spokojnie :cool3: Quote
pati Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 chociaz ttyle ze im nie wieje jak cos wiecie piszczie Quote
:: FiGa :: Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Dobrze że przeniesione kropki :) Teraz jeszcze te domki... trzymamy kciuki :kciuki: Quote
Mecka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 No więc sprawa wygląda tak. Piesek musi jeszcze zaczekać na ostateczną decyzję siostry marceli. To bardzo ważne żeby to była jej decyzja, odpowiedzialna, to byłby drugi piesek, więc naturalne, że ma obawy jak się pies dogada z jej suczka, poza tym inne względy "psa po przejsciach" tez bierze pod uwagę. Ale są dwie bardzo ważne rzeczy PILNIE!: 1. POMOC W TRANSPORCIE PSA MYSLOWICE-CHORZÓW (jesli dzis padnie decyzja "zabieram" to będzie potrzebna pomoc w transporcie, bo ja niestety nie mogę od jutra-czeka nas spotkanie z lakiernikiem :oops: ) To bardzo ważne bo dzis przyjechala z przesiadkami 2 autobusami, co nie wyobrazam sobie, żeby w takich warunkach pies miał ze schroniska jechać do niej, on ledwo stal na nogach, taki szkielecik i cały się trząsł, poza tym ten smrodek.. 2. Pilnie potrzebna rada dot. WETERYNARZA, który nie każe sobie od razu płacić na "dzień dobry" tylko ma serce, bo siostra marceli jest przygotowana na koszty, ale nie takie, gdzie nabijana jest kieszeń weta- chyba wiecie o czym mówie, bo piesek wymaga teraz mnóstwa opieki żeby wyszedł na prostą. Mowa tu o rejonie Chorzowa i okolic. PROSZĘ! Cieszę się, że siostra marceli rozważa każde przyszle zachowanie psa, żeby umiała sobie z tym wszystkim potem poradzić. To rozsądna dziewczyna i jaką podejmie decyzję, na pewno będzie ona słuszna. Quote
D0minika Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Ja mogłabym od soboty przewieźć pieska, niestety autem nie dysponuję, wiec w grę wchodzi jedynie komunikacja miejska, od schroniska do Chorzowa, to są co najmniej 2 przesiadki :shake: Może jakaś zrzutę na taksówkę zrobić? Co do wetów, to ja niestety tylko Mysłowickich znam i przychodnię w Katowicach na Brynowie. Ale wysłałam pytanie do Jotki, może ona się bedzie bardziej orientować. EDIT: Na mapie pomocy dogo, znalazłamspis wetów w Chorzowie, ale trzeba by się popytać, który najlepszy... Klinika Weterynaryjna Fabisz - Stefanek S.C. ul. Stefana Batorego 11 tel. 032 247 12 08 Przychodnia dla Zwierząt Nowakowski Wojciech ul. ks. Gałeczki 45 tel. 032 241 95 92 Przychodnia Weterynaryjna Kisielowski Krzysztof ul. ks. Machy 2 tel. 032 247 03 76 Lecznica dla Zwierząt Parczyk Mieczysław i Marek ul. Katowicka 90 tel. 032 241 07 26 Na razie podnoszę, bo to ważne! A kiedy decyzja ma zapaść? Quote
Mecka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Myslę że dziś, najpóźniej jutro, ale nie wolno nam naciskać, uważam, że to musi być jej decyzja. Poza tym nie ma ona dostępu do netu, więc będę dzwonić na bieżąco jak tylko coś się wymyśli z tym transportem. I chcialam jeszcze napisać, że jeśli podjęta zostanie decyzja na "nie" będę potrzebowala pomocy w natychmiastowym wyciągnięciu psiaka stamtąd. Quote
Żyrafa Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Myślę, że mogła bym pomóc w ewentualnym transporcie pieska do Chorzowa. Oczywiście będzie potrzebny ktoś w roli trzymacza i pilota. Quote
D0minika Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Ja wiem, że naciskać nie wolno, lepiej jak się zdecydują parę dni później i będzie to decyzja na stałe, niż decydować na szybko, a potem psiaka oddawać do schronu znowu :-( A co z sunią? Ta znajoma kierowniczki ją bierze w końcu??? Quote
Mecka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Żyrafa z nieba spadasz (ale się zrymowało). czy wystarczyłaby ta jedna adoptująca osoba która by kontrolowala psa, czy masz na myśli jeszcze kogoś trzeciego? I napisz mi pw jesli byłabyś zdecydowana, bo najlepiej jakbym was skontaktowala bezpośrednio, żeby nie robić młynka. Quote
Mecka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Sunia czeka też na decyzję tej znajomej kierowniczki. Psiaki są obok siebie w boksach, jest ok. Quote
marcela zara Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 mecka jestes świetną osoba wiesz... wiem wiem co Sylaska przeszła w tym schronisku wiesz... i nie pozwole by psiak tam umarł nie pozwole na to...:shake: :shake: ... biję się "pięsciami" ze znalazłam się w takiej sytuacji jakiej jestem... wiem wiem zależy to tylko ode mnie... wiesz czemu sie tak źle czuje bo wiem że tam taka krucha istotka potrzebuje bliskości, ciepła i ogromnej ilości miłości... ja będę jeszcze dziś rozmawiała z osobą u ktorej "terminuje" obecnie. wiem jedno on tam zostac nie może... pomimo że go tylko widziałam na pierwszej stronie... to już w nim jestem zakochana wiesz... (biedactwo...) Asiu czy mogłaby cie prosic o jeden sms do mojej siostry bo ja nie mam jak się z nią teraz skontaktować... "odezwe się do niej dzisiaj ale późnym wieczorkiem.. i że piesiunio nie może tam zostać a ona już będzie wiedziała o co chodzi..:lol: zresztą ty chyba też..." dziekuję ci bardzo.... sciskam was mocno... Quote
Żyrafa Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Myślę, że ta osoba adoptująca wystarczy. PW wyślę jak tylko pojawi się w domu ktoś, kto mi w tym pomoże :oops:. Quote
marcela zara Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 hallo Mecka i wszystkim :loveu: :loveu: wysłałam ci wiadomość wiesz :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.