Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ela_and_Krzys napisał(a):
nie prawda
zaadoptowala dalmatynke 3 mies ze schronu ktora miala w DT Daga27 bodajze - jest gdzies tu jej watek (Theta)
czasem mam wrazenie ze na dogo jestesmy zbyt wrogo nastawieni do osob spoza..
A więc przepraszam za to, oraz dziekuję za sprostowanie ;) Powinnam była się nie odzywać skoro nie byłam do końca pewna tego co pisze :oops: Przepraszam.


Wracając do łaciatków - z DT można spróbować, lepsze to niz zimny beton w schronisku :shake:

Posted

Piesek i suczka nadal są i czekają na adopcję. Majajav sprawdziła dziś, potwierdziła że są wychudzone biedulki. Jak rozmawiałam telefonicznie to dostałam info, że sa już zaszczepione i gotowe do zabrania. bardzo mi zalezy na suni, żeby nikt jej nie rozmnażał więcej i jeśli pojedzie na tymczas to dołoże się do kosztów sterylki, tylko należałoby na juz opracować kto i kiedy po nią pojedzie. Jutro tj. niedziela schronisko pracuje od 10 do 14, wtedy tez w okolicach kręci się najwięcej ludzi bo zaraz naprzeciw jest giełda, ale co z tego jak mało ludzi zagląda do schroniska.

Posted

Hej Wam:)NO kurcze szkoda mi bidulki... CHętnie bym ją wzięła...na jakiś czas chociaż, zęby jej znaleźć dom, bo masakra....musze się jeszcze spytać chłopaka...bo on się trochę boi, bo wcześniej cos było, ze zjadła pieska, tzn.szczeniaczka...ktoś cos o tym pisał i boi się o nasza małą dalmatynkę:(z resztą ja też!!!Ale jeśli jest ona nieagresywna to bym zaczęła coś robić w tym kierunku... Z transportem byłoby ciężko...

Posted

To musi być przemyślana decyzja, to ja pisalam o tym szczeniaczku, jest kilka powodów dla których suki zjadają swoje młode- np. te które są zbyt słabe lub maja poważne wady by przezyć same najczęściej padają,suka nie tyle eliminuje co pozbywa się dowodów po zgonie szczeniaka. ktos podrzucił z małym sukę, który byc może nie miałby już szans np. z wyziębienia. Ale co do domu tymczasowego to bardzo ważne żeby mieć świadomośc że może nie znaleźć się on od ręki ale np. za tydzień, dwa, miesiąc. Trzeba byc na to przygotowanym pod względem emocjonalnym i nie ma co ukrywać finansowym. Tu jest pomoc pilnie potrzebna, ale jeszcze raz apeluję o rozsądną pomoc, bo to bylby dramat dla suki gdyby musiała wrócić do schronu.

Posted

Wiem, zawaliłam sprawę:(najpierw powiedziałam, ze tak, a teraz co...:(ale na razie jest to niemożliwe jeśli chodzi o moje warunki...mam problemy z moją sunią, ide teraz do weterynarza znią jeszcze...nie dałabym rady.wiem, że to musi być przemyśłana decyzja, a ja tak zareagowałam, bo bardzo chciałam pomóc nie myślać o niczym...i przepraszam za to.

Posted

edhel, to nie twoja wina, nikogo z nas, tylko to takie przykre, że tylko jeden telefon był do schroniska w sprawie kropek, a tyle ogłoszeń o nich.

Posted

podnosze jejku jakie to smutne tyle dalmatkow w schronach nie tylko u was na Paluchu sa az 3 a domkow nie widac nie wiem co sie dzieje zima czy co???

tak mi ich zal

Posted

pati napisał(a):
podnosze jejku jakie to smutne tyle dalmatkow w schronach nie tylko u was na Paluchu sa az 3 a domkow nie widac nie wiem co sie dzieje zima czy co???

tak mi ich zal



Podnosim kropeczki kochane

Posted

Nie wiem jak juz pomóc, najgorsze jest to, że są na zewnątrz, w nieocieplanych miejscach, bo takich tam nie ma, jest zima- szczęście w nieszczęściu, że łagodna. Nie wiem dlaczego ludzie chcąc zarobić "produkują" dalmatyńczyki bo takie słodkie jak pluszowe, a to żywe stworzenia są, w dodatku mają swój charakterek. Mam doła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...