Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no ale dlaczego tak sie stało? co sie stałoże tylko na tymczas może być? nie rozumiem....w rozmowach na gg z dziewczynami wszystko było ok...:shake:..biedaczysko...

Posted

Szkoda słów, ja dostaje takie smsy, ze mi sie włos na glowie jeży- że powinnam być wdzięczna że on ma dom bo przecież od początku bylo że tymczasowy :crazyeye: . A one są teraz takie biedne pokrzywdzone, bo na nie krzycze- nawet głosu nie zdążylam podnieść, bo jak nie byc złą kiedy dostaje sms ze go oddają, ale nic w tym kierunku nie zrobiły, pytam czy dac ogloszenia to one nie wiedzą, na dogo tez się nie chcą wypowiadać-może moja wypowiedź je sprowokuje, bo mnie ręce opadły. Dostały pieknego, wypachnionego psa pod nos, do tego po zabiegu kastracyjnym, niczym się nie musiały przejmować, bo to ja z nim jeździłam tam i z powrotem do weta, wszystko zalatwiałam, a teraz, że nie moga patrzeć na to że psy chcą pomiędzy soba ustalić przywództwo i nie są do tego przyzwyczajone, rezygnuja z psa. No ale przeciez powinniśmy być wdzięczni bo tyle dla niego zrobiły. od samego początku wisze z nimi na telefonie, wszystko tłumacze jak się psa wprowadza, że nie powinny dawac np. wędzonego ucha swojej suczce kiedy Mufin jest zaraz po zabiegu i go skręca z głodu- to chyba uczuc wyższych trzeba nie mieć, żeby na takie cos patrzeć- nie zdziwilo mnie to że wtedy Mufin zaatakował ich suczke, ale dla nich to było dziwne. Dałam namiary to ludzi którzy chętnie by popracowali z ich suczką i Mufinkiem, bo problem polega na tym, że suka jest i była osobnikiem alfa, przyszedl Mufin, który spi w koszyku, a osobnik alfa nadal na kanapie z dziewczynami i zaczyna się kłótnia między psami byle kiedy. Szkoda że dziewczyny nie chcą opisac ich punktu widzenia. A mnie zmroziło nie mamy czasu i pieniędzy, co w moim tłumaczeniu oznacza nie mamy chęci.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że gdyby od razu postawiły sprawę jasno duzo szybciej szukałoby się domu docelowego, pies przyzwyczaił się do dziewczyn, one tam dbaja bardzo o niego, ale tak myślę, że był wzięty raczej z litości, choć przeciez tyle rozmawiałyśmy i ta decyzja miała być taka przemyślana, bardzo się postarały żeby wszystko przygotować, miało byc tak pięknie, ale jak mówią ich te relacje pomiędzy psami przerosły i sobie nie radzą, więc spasowały. Szkoda ze kosztem psa. Jak dostalam kolejnego przykrego smsa, wczoraj juz nie wytrzymałam i napisalam co o tym myśle, bo tak je prosilam, dziewczyny jeśli chcecie mu znaleźć dom to zdecydujcie się szybko, a nie przeciągajcie sprawy- i tak będzie niedługo tydzień. Poza tym bombardują mnie tymi smsami w stylu nie wiemy co robić, ja panika w oczach bo ja tez nie mam pojęcia jak im pomóc na odległośc, dzwonie, rozmawiam godzinami i dalej zero decyzji, więc trochę się wychyliłam i napisałam o tym że mu szukamy domu- i całe szczęście!, bo one nie potrafią samodzielnie podjąć decyzji, ja wysłałam ze 30 smsów do znajomych i obdzwoniłam wszystkich nawet dalszych znajomych żeby popytali swoich znajomych itd., a one nie zrobiły w tym kierunku nic, tylko mają pretensje do mnie że nadal są w trudnej sytuacji i nie wiedzą co zrobić. Więc zapytałam wprost czy myślą, że ja go teraz mam zabrać od nich? Nie dostalam jednoznacznej odpowiedzi, ale stwierdziły że do czasu znalezienia nowego domu Mufin może u nich zostać, szkoda że padło pytanie jak dlugo to może potrwać.
DLATEGO TAK PILNIE POSZUKIWANY DOM MUFINKOWI-DOBRY DOMEK JEST JUZ NA OKU, ALE DOKŁADNIE BĘDĘ WIEDZIEC WIECZORKIEM ALBO JUTRO.
Chcialabym żeby dziewczyny mogły wyrazić swój pogląd na dogo, myslałam, że nigdy tego nie będę zmuszona napisać, ale wczoraj wieczorem dolały oliwy do ognia, więc uznalam, że nie będe ich więcej kryć, jak są nieodpowiedzialne. I to ja z mężem pojedziemy po psa i zawieziemy do nowego domu, który pomimo decyzji na "tak" ma się jeszcze zastanowić, wszystko opowiedziane, potencjalny dom ma to przemyśleć jeszcze raz- kazałam im się z tym przespać. Teraz musi się udać, bo nie mogę sobie wyobrazić nawet co Mufinek będzie czuł, nie zrozumie dlaczego jego nikt nie chce pokochać i dlaczego go znowu porzucają.

Posted

Ręce opadają :placz: Z tego wynika, że trzeba szczególnie starannie sprawdzać domy, mówić o najgorszych sprawach, że psy się mogą zaczepiać, być agresywne poczatkowo czy lękliwe. Bo zwierze to nie zabawka.
A że psy ustalają między sobą hierarchie to jakaś nowość? :roll: Nie wiem czy ktoś tu myślał, że nowy pies wejdzie do domu, obwąchają się, pomachają ogonkami i już bedą spać przytulone i grzecznie się bawić?
Jak ja wziełam psa ze schroniska, to chyba płakałam przez tydzień nad nim, bo taki był biedny. Mimo, że atakował mojego psa, a mój pies naprawdę nie umie się bronić i miejscami to wyglądało poważnie. I co? Zostawiło się je w spokoju i po półtora, dwóch tygodniach były najbardziej zgodną parą psich łobuzów!
Nie wiem czy ktoś tu nie ma serca i wyobraźni i nie umie sobie wyobrazić co ten pies przeżył? Byłyście kiedyś w schronisku? Bo ja widziałam Muffina jak był zamknięty w zimnej klatce i płakał żeby go chociaż dotknąć przez kraty.

Mogłabym jeszcze dużo pisać, ale szkoda słów chyba.
Trzymam kciuki za nowy, odpowiedzialny dom!

Posted

No kurcze, śledze ten wątek i się cieszyłam, ze się udało, a tu takie coś... Z jednej strony mogę zrozumieć niektóre rzeczy...ale trzeba być odpowiedzialnym za swoje decyzje.Ja choćbym miała włozyć w to wszystkie siły to bym starała się zmierzyć się z taką sytuacją skoro się na to ZGODZIŁAM!!!!! Nigdy nie jest idealnie...trzeba trochę zawsze popracowac nad sprawą, ale przede wszystkim dac dużo swobody (wiem np.jak przyzwyczajałam psa do kota, potem szczeniaka do starszego psa).Zawsze się bałam, ze coś sobie zrobią, ale najlepiej to one się dogadają ze sobą.Oczywiście nie dopuszczałam do jakiś niebezpiecznych sytuacji.

Oby dobry i odpowiedzialny domek się znalazł - i NA ZAWSZE!!!!!!Powodzenia

Posted

Mecka identyczna sytuację miałam z Karolem.
Biedaczek w środku nocy wylądował w schronisku na drugim końcu Polski:mad:
Mufinek Potrzebuje domku na CITO!!!
Biedne te psiaki...
Wygodni Ci ludzie...

Posted

To jest faktycznie trudna sytuacja, bo domek był sprawdzony, dziewczyny odpowiedzialne są, długo się zastanawiały, były przygotowania na przyjęcie psiaka, było mnóstwo rozmów przed i w trakcjie jak to może wszystko wyglądać i jak się zachować w tej sytuacji,myslę że one wiedziały i rozumiały co się do nich mówi, nawet wiedziały i przyznawały mi racje że to słuszne, ale nigdy na oczy nie widziały i nie miały do czynienia z sytuacjami przyporządkowywania sobie drugiego psa i to właśnie je przerosło, nie dopuszczają myśli, że psy muszą pomiędzy sobą ustalić kto rządzi.
U mnie Mufinek był 2gim psem- czytaj samcem w domu w tym danym momencie (no i suczka jeszcze plus 2 koty,to mam porównanie), więc znaczył sobie teren posikując po meblach, jak mój tz to zobaczył to wpadł w szał i kazał go natychmiast dać do garazu, na co zareagowalam błyskawicznie, że to nic takiego, że normalne, bo rywalizuje z naszym psem, wymylam domestosem miejsce, wiem, że to niewiele pomoglo, ale zawsze coś i potem pilnowalam jak wchodził do dużego pokoju, jak tylko zaczynał się krecić od razu skupiałam jego uwagę na czymś innym lub od razu było "nie", moj mąż to zrozumiał, bo czego w tym nie rozumieć, było potem ok, i co najwazniejsze od dziewczyn nie miałam żadnych sygnałów o takim jego zachowaniu, więc jak widać zachowanie psa w duzej mierze zależy od sytuacji w jakiej się znalazł i w jaki sposób probował sobie wywalczyć pozycje w stadzie.

Ale najwazniejsze, nie zagłębiając się w szczegóły, w sobotę przewozimy pieska do nowego domku, po wywiadzie przeprowadzonym uważam, że robię słusznie. Widać tak miało być, że Mufinek musiał jeszcze troszkę poczekać żeby trafoć do tych ludzi którzy jak się wyrazili czekają na niego i jest on im potrzebny. Mieli dalmata o bardzo trudnym agresywnym charakterze przez 14 lat, jakieś 10 dni temu pożegnali go (może nie do końca, bo jeszcze nie potrafią o tym spokojnie rozmawiać), ale wszystko o Mufinku powiedziałam, troszkę się zlękli jego wiekiem, ktoś kto dopiero co pochowal swojego psa najbardziej na świecie boi się powtórki, ale zaakceptowali go takiego. Dziewczyny były u weta na ściągnięcie szwów oraz powtórne odrobaczenie i wet ocenił Mufinka na zdecydowanie młodszego jakieś góra 4 lata, ze względu na to, że ząbki nie są jednak tak bardzo starte jak to się wydawało na początku- podczas kastracji poprosiłam mojego weta żeby wyczyścił zęby Mufinkowi, więc okazało się, że bardziej było to wynikiem zaniedbania. Jak wczoraj rozmawiałam to cieszy mnie duże zaangazowanie tych Państwa, bo odpowiedzieli, że teraz jak na niego wszyscy czekają to nie ma znaczenia ile ma lat, padły pytania co mu gotować, co lubi, że nie będzie sam, bo jedna z osób jest stale w domu, właściwie bardziej mnie przekonywano, że jeśli uznam (cytuję): "że są godni, żeby Mufinek do nich przyjechał" to oni bardzo by go chcieli. Nie chcę wpadać w jakąś wielką euforię, ale sądzę, że jeśli Mufin i Państwo spędzą ze sobą pierwsze 2 tygodnie bez problemu (bo przeszkody zawsze się moga pojawić, trzeba tylko umieć sobie z nimi radzić) to będzie jedna wielka kochająca się rodzina.

Posted

Trzymamy kciuki w takim razie.
A jak się dalmatynka sprawuje w nowym domu?

W ogóle cieszę się bardzo, że napisałam o tych dalamtyńczykach do Ciebie Mecka, bo dzięki Tobie jeden ma, a drugi będzie miał cudowny dom :loveu:

Posted

Domek suczynce znalazł Mufinek, widocznie tak miało wszystko być, że trafił najpierw do dziewczyn, żeby przekonać, że dalmatyńczyki są suuuuper.
A sam Mufinek też musiał poczekać, w teraz się okazuje domku tymczasowym, bo gdyby nie, to pewnie nie byłoby takiego super domku docelowego (kiedy Mufinek był u mnie, piesek tych Państwa zapewne jeszcze żył, więc może to też tak, że wszystko ma swój czas i miejsce).
I po trzecie dzięki tobie DOminiko, za ogłoszenia.

Posted

wiecie co!:crazyeye: co za historia! szok!:shake:
ale widac takie jego bylo przeznaczenie! dziewczyny zmobilizowaly do szukania dalszego domu!heh:shake: ale juz chyba mozna sie cieszyć z dobrego zkończenia?

dziewczyny od dalmatyńczyków - jesteście wielkie! :multi:
wiecie, to dobrze, że pomimo tego iż wszystkie chcemy i pomagamy wszystkim psom to los danej rasy jest nam wyjątkowo bliski i staniemy na głowie żeby tylko pomóc!
Wy dalmatynczyki, ja charty, andzia, Doddy bulki, Daga27 amikat - dobki - ehh te maja juz taka rzesze pomagajacych:p, Ksera rotki, Mili onki, ....itd itd!! a razem tworzymy całość! i to jest piekne....A mieszańce - hmm każdy chyba:razz:

oby tak dalej! gratuluje!

Posted

Mufinek od soboty w nowym domku u bardzo miłej rodziny, są nim zachwyceni jaki grzeczny jaki miły, pani to sie popłakala ze szczęścia, co chwile mi dziekując :oops: , a ja tak szybciutko uciekalam stamtąd żeby za mną nie piszczał, bo w samochodzie tak się wtulił, że mnie aż ścisnęło w sercu. Biegał juz po działeczce w niedziele, ogólnie jest bardzo chwalony jaki posłuszny, że kotów nie goni, że na kanapę próbowal ale wystarczyło raz mu powiedzieć że nie i już był na swoim posłanku. Pani mu ugotowała gar ryżu z mięskiem i marchewką (jak sama stwierdziła bardzo jej tego brakowało), a Mufin uwielbia ryż więc pełnia szczęścia była. Tak więć aż 5 osób :-o zachwyconych że jest z nimi Mufinek.
A Lili mieszka sobie w domku z ogródeczkiem, też jest wymiziana i bardzo dobrze się nią zajęto, jak pani wychodzi do pracy to śpi sobie w domciu, ale na pewno ma towarzystwo w postaci 2 kotów, a te jak to koty chodzą swoimi drogami i o czym zapewne nie wie, ale i konie w rodzinie są.

Posted

alez cudowne wieści z nowych domków:multi: ogromnie się cieszę! oba psiaki tak cudownie trafiły, jejku jak sobie spojrze na ich pierwsze zdjęcia:-( koszmar!

3mam kciuki żeby im juz tylko z górki na pazurki leciało! :lol:

Posted

A u Mufinka po prostu REWELACJA!!! Wszyscy domownicy zakochani, dostaję maile- same "och" i "ach" na jego temat (no przecież wiem jakie cudo zawoziłam ;) ). A sam Mufin nie dość że ma dużą rodzinkę to jeszcze mu nic nie brakuje, iście po królewsku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...