Jump to content
Dogomania

Krzywica i tyłozgryz


Recommended Posts

:(

Cześć,

Mam taką sprawe. Jestem właścicielką prawie czteromiesięcznej suczki owczarka niemieckiego. Dzisiaj byłyśmy u weterynarza i diagnoza mnie powaliła: psica ma krzywicę i tyłozgryz.

Jestem załamana. Oczywiście wyzywienie już zmienione, inna karma, specjalny dodatek z fosforanem wapnia.

czy ktoś z Was ma może doświadczenie z krzywicą lub tyłozgryzem?

Czy to może się jakoś cofnąć?

Czy tyłozgryz da się jakoś korygować?

Za tydzień mam kolejną wizytę lekarską.

Jak mogę pomóc psicy?

Ewa

Link to post
Share on other sites

z tylozgrysem nie , ja pam psa z przodozgryzem i jestem wsciekla od 10lat na hodowce ze mi nic nie powiedzial a hodowca byl w dodatku dentysta wiec musial widziec, ze cos jest nie tak,

lepiej , ze ma tylozgryz niz przodozgryz w tym wieku...moze mu sie zblizy i nie bedzie problemu na wystawach.. mozesz sprobowac masowac dziasla, slyszalam,ze sa jakies zabiegi chirurgiczne ale nic po za tym nie wiem, my nie chcielismy meczyc psa a raczej to rodzice nie chcieli bo pies byl wybitny i rowniez p. sobolta ogladala go przez jakies polgodziny na wystawie na ringu i jeszcze pozniej godzine rozmawiala z nami na ten temat, poza tym przodozgryzem. :((

a co do krzywicy to nie wiem jak doposcilas do tego nie pozostaje nic innego jak leczyc i podawac witaminy , tak jak u ludzi..

Link to post
Share on other sites

Na krzywicy u psów się nie znam (a dokładniej: nie wiem, co to znaczy -- co dokładnie jest krzywe?), natomiast co do tyłozgryzu, to po pierwsze może się jeszcze poprawić, bo zgryz potrafi sie bardzo zmienić w okresie szczenięcym, czasem kilka razy w te i wewte (dlatego, briards, nie wiem, czy powinnaś być wściekła na hodowcę: czy jesteś pewna, że szczenię miało wadę, jak je odbierałaś?), a po drugie, taki tyłozgryz w niczym psu nie przeszkadza. Chyba że miałaś nadzieję na wystawy i hodowlę - w takim przypadku, jeżeli się nie poprawi, to niestety powinnaś zrezygnować z tych planów z tym psem, bo żadne sztuczne chirurgiczne naprawy wad genetycznych nie poprawią :( .

Link to post
Share on other sites

Flaire,

Krzywica jest to choroba kości młodych psów spowodowana niedoborem wapnia w organizmie i złym sposunkiem wapnia do fosforu. Psiak ma wtedy krzywe łapy w okolicy chrząstki wzrostowej.

A co zrobić?

Im wcześniej tym lepiej. Generalnie dobrej jakiści karma, dużo ruchu na słońcu i świerzym powietrzu i nie zaszkodzi badanie ogólne (krew) bo jeśli zły stosunek Ca:P jest spowodowany jakąs chorobą to sama karma nic nie da.

A nie ma na co czekać, bo jak pies zakończy wzrost to po jabłkach.

I niestety krzywica powstaje bardzo wcześnie, więc to wina hodowcy, że szczenie się jej nabawiło. Często na skutek zbyt wczesnego odłączenia szczeniąt od matki, albo silnego zarobaczenia.

Link to post
Share on other sites

Może ja troszkę nie na temat

Słyszałam opinię pewnej hodowczyni, która zawsze radziła aby kupować psa na raty.Wtedy jeśli wyjdą jakieś wady zawsze mozna negocjować cenę.W tym przypadku Ewa_ kupiła za normalną cenę psa nie w pełni zdrowego i z wadą.Hodowca tym bardziej sie zachował niewłaściwie nie informując o tym tyłozgryzie.Co jakby szczeniak był wybierany na wystawy, a osoba by sie nie znała

Link to post
Share on other sites

PATIszon -aaa, czyli po angielsku "rickets"! Dzięki za wyjaśnienie - w końcu nauczę się po polskiemu :wink: .

Tylko że wciąz jeszcze czegoś nie rozumiem, ale może zaraz zrozumiem: Ewa_, jak dawno szczenię jest u Ciebie?

Hodowca tym bardziej sie zachował niewłaściwie nie informując o tym tyłozgryzie.
Ale skąd wiesz, że tyłozgryz w ogóle był w momencie kiedy szczeniak był odbierany??? Najłatwiej od razu z mety zwalić na hodowcę, bo jakiś kozioł ofiarny jest konieczny - nie można po prostu powiedzieć, że miało sie pecha w wyborze szczeniaka?

Nie bronię akurat tego hodowcy, bo go nie znam, ale ogólnie rzecz biorąc, nie wszystko, co się nie uda ze szczeniakiem jest zawsze winą hodowcy... Jak chcecie mieć pewność, jak pies będzie wyglądał, jak dorośnie, to kupujcie dorosłego! Już nie mówiąc o tym, że niemal przy każdej historii, takiej jak ta okazuje się, że pies był kupiony nie od hodowcy, tylko od rozmnażacza. Więc Ewa_, poweidz mi, PROSZĘ, BŁAGAM, że tu tak nie jest, i że Twój pies jest rodowodowy?

Link to post
Share on other sites

Ja nie chcę zwalać winy na hodowcę.Wszystko zależy ile szczeniak jest u Ewy_, bo jeśli bardzo krótko to chyba nie ma wątpliowści,że hodowca nie jest uczciwy.Zgadzam się ,ze jesli ktoś chce psa wystawowego lepiej aby kupił starszego. Więc Ewo_ odezwij się aby rozwiać nasze wątpliwości

Link to post
Share on other sites

Sprawdziłam stare posty Ewy_; szczeniak jest u niej od ok. miesiąca. A czy to jest hodowca czy nie, to chyba nie jest jeszcze do końca ustalone, niestety - w każdym razie miał być hodowca.

Ewa_, jeszcze nam powiedz, dla naszej edukacji, czym ty to szczenię karmiłaś? I czy byłaś z nią u weta jak tylko ją odebrałaś? I co mówił wtedy na temat tej krzywicy?

Link to post
Share on other sites
Czym ją karmiłam? Na śniadanie biały ser, obiad: ryż z marchewką i z mięsem (kurczak) kolacja to sucha karma (royal canin z nutreną).

Generalnie karmiłaś ją dobrze, moim zdaniem ze strony karmy nie powinno jej brakować Wapnia. Może to organizm ma problemy z przyswajaniem go :niewiem:

W każdym razie dobrze, że zobaczył ją weterynarz.

Ewa, odezwij się co z psinką?

Link to post
Share on other sites

Jeszcze jedna być może ważna rzecz, to że organizm nie przyswaja Ca bez witaminy D - więc krzywica często jest powodowana nie brakiem wapnia, ale brakiem witaminy D. (Dlatego polskie dzieci mojego pokolenia były wystawiane na słońce w wózkach nawet zimą i musiały pić obrzydliwy tran.)

Link to post
Share on other sites

Witam (po raz pierwszy na forum)

Mam 3 miesieczna suczke chart polski z ostra krzywica. Przez 1 tydzien czolgala sie piszczac do michy. Wet zbadal jej krew i stosunek Ca/P byl tragiczny. Najpierw domiesniowo AD3E a nastepnie dozylnie Ca przez miesiac. Juz po pierwszych dwoch zastrzykach pies zaczal biegac a dzis (6 dzien u mnie) wskrobala sie na kanape. Badanie krwi przedewszystkim a potem odpowiednie preparaty Ca i wit. D3.

Powodzenia

Link to post
Share on other sites
Dzisiaj byłyśmy u weterynarza i diagnoza mnie powaliła: psica ma krzywicę i tyłozgryz.

Z krzywicy da sie jeszcze wyjsc bo suczka jest mloda wiec mozna nadrobic wszystkie niedobory. A co do tylozgryzu to u mnie byla podobna sytuacja. Poszlam z suka po cos tam, miala wtedy kolo 3-3,5 miesieca, wet ja wymacal, wyogladal i stwierdzil ze ma znaczy tylozgryz (a stwierdzil to na podstawie kilku jeszcze nie do konca wyrznietych zebow :evil:) No to ja spanikowana pojechalam na sekcje do zwiazku pytac czy wszystko z nia w porzadku. Tam ja obejrzal kierownik sekcji i powiedzial ze co jak co ale tylozgryz na pewno jej nie grozi. No i faktcznie, urosly jej wszystkie zebiska i zgryz ma ladny nozycowy. Aha, mleczaki tez miala ladnie nozycowe. Tak wiec moze zanim zaczniesz sie zamartwiac pokaz zeby komus kto sie zna 8)

Link to post
Share on other sites

Witam,

Dzięki za tak wielkie zainteresowanie moją sprawą.

No cóż, sprawa wygląda następująco. Wzięliśmy psa z hodowli. Hodowla ta prowadzona jest od około 20 lat więc nie sądziliśmy, że ktoś z nas sobie zakpi. Hodowca ma dwa pokoje nagród, pucharów itd. Przyniósł nam suczkę i spodobała się od razu. Jego żona opowiadała o tym jak jest karmiona. Zapłaciliśmy większość kwoty a reszta miała być za miesiąc. Na to hodowca stwierdził, że mamy zapłacić resztę (100 złotych) jak będzie odowód. Bo powiedział, że to on się wystara o rodowód - złoży podanie do związku kynologicznego i że to trochę potrwa ale rodowód będzie. Na razie sie nie odezwał ale to podobno trochę trwa. Zresztą zadzwonimy w tym tygodniu.

Psica ma tyłozgryz nawet widoczny. Na razie ma wszystkie zęby mleczne. Nic jej jeszcze nie wypada.

Cztery dni po przyjściu od hodowcy pojechałam z nią do weterynarza - ale nie do tego, u którego teraz się leczymy. Oni nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości. A dopiero w sobotę pojechałam do tego właściwego - podobho jeden z lepszych w okolicy i tam już leczyłam poprzedniego psa mam zaufanie do tej pani doktor i jej umiejętności.

Pewnie jest pytanie czemu tak późno pojechałam do tej najlepszej. Powód jest smutny: ta pani doktor mieszka daleko ode mnie, nie ma możliwości dojazdu tramwajem czy autobusami a ja nie mam ani samochodu ani prawa jazdy i czekałam aż się ktoś zlituje i mnie zawiezie.

Teraz psica ma zmieniona dietę. WIęcej mięsa, więcej royal canin, dużo odżywki i witamin. W piątek na kontrolę jedziemy.

Co do wystaw. Hm, w zasadzie to nie był pierwszorzdny cel nasz. Zależało nam na psie rodowodowym po serii wypowiedzi tu na forum aby nie kupować psa od rozmnażacza no i zależało nam aby był zdrowy. Chcemy go tresować, ma być psem towarzyszem. O wystawach myślałam ale tak raczej o jednej, dwóch żeby się przekonać jak jest.

Jeżeli sie okaże, że psica nie może jeździć na wystawy to będzie może przykro ale tylko trochę.

Chociaż hodowca ją zachwalał jakie to super zęby ma, jaki zgryz i jaka ona jest wystawowa.

Przede wszystkim wazne jest aby ona była zdrowa, żeby choroby nie przeszkadzały jej w normalnym, aktywnym życiu. To jest dla nas najważniejsze bo psica bardzo aktywna, kochana.

Ewa

Link to post
Share on other sites

Hej,

To ja jeszcze szybko Wam napisze co z moją psicą.

Zmienioną dietę przyjęła chętnie. Wczorajsza pręga wołowa bardzo smakowała :D

Wywarem z tej pręgi (fura żelatyny podobno) zalaliśmy suchą karmę na wieczór.

Oprócz tego odżywki.

Psica jest kochana, lubi biegać, bardzo aktywna.

Tylko widać, że jest niepewna, boi się wielu rzeczy. Z każdą rzeczą po kolei trzeba ją oswajać. Od niedzieli 18.01 idziemy na psie przedszkole a potem tresura.

Wdzięczna będe za każdą radę, sugestię co robić, co smacznego można do wyżywienia wprowadzać aby jej smakowało a też miało wartości.

A w piątek zobaczymy co z krzywicą.

Wczoraj był miesiąc jak do nas przyszła.

Ma obecnie cztery miesiące.

Ewa

Link to post
Share on other sites

Owczarki to psy duze, wiec ich skoki we wzroscie sa nagle i nagle moze zabraknac tego wapna, dlatego tak wazne jest podawanie tych preparatow od malucha i caly czas konkrolowanie wagi i korelacja z nia wapna.

Co do tylozgryzu, to na razie nie masz co sie martwic, glowa nadal rosnie, wiec jest szansa,ze wszystko sie unormuje. Sama obecnie przechodze ten problem, bo kupilam moja stafice ,aby ja wystawiac, a tu po wymienie zebow wychodzi tylozgryz. Juz myslalam,ze przechlapane, ale zauwazylam,ze zaczyna jej sie to wyrownywac. I trzymam kciuki ,zeby bylo ok.

Link to post
Share on other sites

Dzięki.

Psica jest regularnie ważona, ale w ogóle to mało jakoś przybiera na wadze. Je dużo a malutko tyje.

No i niewiele dość rośnie, to znaczy rośnie ale w umiarkowanym tempie.

CO do tyłozgryzu to martwie się tym, ale na razie sama nic nie wymyślę. Będziemy czekać co dalej.

W piątek kontrola u weterynarza.

Ewa

Link to post
Share on other sites

Mój boksik z hodowli też przyszedł z krzywicą-rósł bardzo szybko,a hodowca nie dbał o jego potrzeby(dlatego kupiłam bidulka,bo mi serce pękało)

Solidne spacery,ruch,świeże powietrze,dobre,smakowite jedzenie(dużo mięcha) chętnie przez psa wciągane :wink: najpierw w zastrzykach D3 -potem regularnie Vigantol i piecho jest jak malowany :wink:

Link to post
Share on other sites

Ewa- a gdzie Ty mieszkasz? Bo ja nie bardzo wierzę w tę krzywicę. No chyba, że była głodzona. Przy normalnym porządnym żarciu wcale nie trzeba walić fury preparatów.

Często jest tak, że zgrubienia na nadgarstkach, czy wyrostki na żebrach wydają się objawami krzywicy- ale najczęściej tak nie jest. To normalne dysproporcje przy szybkim wzroście ras dużych.

Krzywica się zdarza przy skrajnym wycieńczeniu organizmu, albo w przypadku, kiedy pies choruje na jakąś chorobą przebiegającą z zaburzeniami wchłaniania.

A podawanie preparatów z witaminą D3 może się skończyć zbyt szybkim zakończeniem wzrostu kości- i co wtedy?

Zrób mu rtg, żeby potwierdzić tę krzywicę.

Gosia

Link to post
Share on other sites

Hej,

Gdyby zgrubienia na łapach nie były krzywicą a gdyby jeszcze nie bylo tyłozgryzu... to byłoby super.

Trudno mi jednak podważać zdanie weterynarza. Teraz w piątek jedziemy. Jeśli będzie trzeba - to pojedziemy do następnego też.

Dostałą galaretowaty wywar z pręgi wołowej. Cielencinkę wcina, kurczaki też :)

Hodowca mówił, że psiska jadły dobre karmy, że im gotowano no ale nie wiadomo na ile można wierzyć.

Ewa

Link to post
Share on other sites
Na to hodowca stwierdził, że mamy zapłacić resztę (100 złotych) jak będzie odowód. Bo powiedział, że to on się wystara o rodowód - złoży podanie do związku kynologicznego i że to trochę potrwa ale rodowód będzie.

Sorry, że nie na temat, ale coś mi się tu nie zgadza.

Powinnaś od hodowcy dostać metrykę suni i sama iść do Związku Kynologicznego w sprawie rodowdu. Nie składa się przy tym żadnego podania. Opłaca się przy tym składkę członkowską.

Czy ten hodowca nie zrobił Cię czasem w balona????

Zajrzyj na stronę www.rodowody.republika.pl i sprawdź, czy masz taką metrykę, tam jest wzór.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...