Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Najnowsze wieści:
18.II.2012
Pikuś znalazł swój stały dom na zawsze!!!!!
Pojechał do Krakowa do starszej pani, która kiedyś miała już psiaka o imieniu Pikuś.
Seniorek miał wielkie szczęście, mało brakowało, a nie przeżyłby zimy.
Stał się cud i zanim zima się skończyła trafił na swojego człowieka!
Dziękuję wszystkim za pomoc.
Dzięki pomocy finansowej Nie jesteśmy już na minusie!
Myślę, że pieniążki z bazarku Pikusia możemy przekazać innej "bidzie"


Pikuś to staruszek, o młodym serduszku, wdzięczny, kochany, radosny.
Tak dziadziuś bawi się piłeczką:
[video=youtube;ZmGh4Mm93c0]http://www.youtube.com/watch?v=ZmGh4Mm93c0[/video]
6.II.2012.
Pikuś wczoraj został zawieziony do domu tymczasowego. Jest to tymczas płatny.
Bardzo prosimy o wsparcie !!! Miesięczne utrzymanie Pikusia będzie kosztować 200 zł plus koszty weterynaryjne (szczepienie, odrobaczanie itp).
Ja nie dam rady bez pomocy opłacić DT. Sama mam sporo zwierząt i ledwo wiąże koniec z końcem
Mile widziana każda pomoc np przy ogłaszaniu psa!!!!

PIKUSIOWE WYDATKI :


- wizyta u weta (odpchlenie+odrobaczenie) - 29 zł
- koszt paliwa (transport na trasie Krzeszowice- Kraków- Bielsko) - ok 70 zł *(50 zł zapłacone od keria )
- koszt pobytu w DT - 200 zł *zapłacone 194,32 zł (100 zł od elaja+ 20 zł malgoska +30 zł od Malena+25 zł od Katarzyna K +19,32 reszta spadku po Misiu)
-Wizyta u weta w Bielsku - 157,68 *zapłacone (ze spadku po Misiu)
RAZEM : 466,68 ZŁ

PIKUSIOWE PRZYCHODY :loveu: (wpłaty od):

Malgoska - 20zł (wysłane do DT 08,02,2012)
Elaja - 100 zł (wysłane do DT 08,02,2012)
Spadek po wyadoptowanym Misiu- 177 zł
keria - 50 zł
Malena 78- 30 zł
Katarzyna K- 25 zł
Elaja - 50 zł

RAZEM: 452 ZŁ


PO PODLICZENIU Wszystko jest ok! Jestesmy na 0.

3.II.2012.
Pikuś ma szansę na tymczas !
Jednak DT wymaga wsparcia bo finansowo kiepsko stoi.
Prosimy o pomoc, każda złotówka się liczy !!!!!!!!!!!!!!

Numer konta podam na PW
Psiaka udało się uratować w ostatniej chwili, spał w wielkie mrozy wprost na śniegu. Jest bardzo wyniszczony wielomiesięczną tułaczką. Fundusze potrzebne na karmę i doprowadzenie psiaka do odpowiedniej kondycji.Pikunio okazał się być starszym psiakiem, wyrzuconym prawdopodobnie z mieszkania. Jest obyty z miastem. W mieszkaniu nie niszczy jak zostaje sam, załatwia potrzeby na spacerkach, ładnie chodzi na smyczy, wie co znaczy idź na leżenie- kocyk, umie się bawić piłeczką, bardzo przywiązuje się do człowieka i jest w niego niesamowicie wpatrzony. Jeśli się do niego mówi, to siada i podaje łapki.

Arch.
Znów wypatrzyłam kolejne psie nieszczęście.
W zeszłym miesiącu w pewnej miejscowości koło Krzeszowic, pewien "ktoś", kogo trudno nazwać człowiekiem, podjechał samochodem pod sklep, otworzył i drzwi i wyrzucił zdezorientowaną "kupkę nieszczęścia. Oczywiście piesek,mały, łaciaty, starszy.
Miałam nadzieje, że przez ten miesiąc kiedy mnie tam nie będzie psiaka ktoś przygarnie, niestety :shake:. Psiak koczuje pod płotami domów, rozmawiałam z okolicznymi mieszkańcami, dokarmiają go czasem.
Pewna bardzo starsza pani, która mieszka w małym domku, nadała mu imię Pikuś. Sąsiedzi namawiają ją żeby sobie go wzięła, bo najlepiej podrzucić problem "innym". Według mnie to nie jest dobry pomysł, starsza pani ma problemy z chodzeniem, nie sądzę, żeby mogła zajmować się psem. Martwi się o niego, codziennie dokarmia, choć sama nie ma za wiele, kiedy powiedziałam, że postaram się znaleźć mu dom, miała prawie łzy w oczach, mówi że "szkoda jej gadziny i że ludzie nie mają serca".
Piesek wygląda na starszego koło 8 lat, troszkę taki zmarniały, może mu coś dolega.... trudno wyczuć.
Na pewno piesek kocha dzieci, przyszedł za dziećmi spod sklepu i podobno wszędzie je odprowadza do szkoły do kościoła. Obawiam się że może skończyć pod kołami.
Jest to psiak z typu przepraszam, że żyję, spokojny, nieśmiały ze spuszczonym łbem przemierza swój teren wypatrując dzieci, które czasem podzielą się z nim kanapką.
Pikuś jest trzykolorowy, umaszczenie jak berneńczyk, krótkowłosy.
Teraz już mróz w nocy a on śpi pod płotem, pewnie bardzo marznie:placz:.
Niestety nie mam jak dodać zdjęć zrobionych komórką.
Może Kkanarek pomoże mi ze zdjęciami.
Wiem ze jest tyle psich bied, ale może mały wiejski Pikuś wpadnie komuś w oko i znajdzie dom na zawsze?

Edited by keria
  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem ,że to nie najlepszy pomysł , ale jeśli ten psiak mógłby u starszej Pani mieć jakiś bardzo awaryjny tymczas , chociaż jakąś ciepłą budę albo najlepiej miejsce w domu to łatwiej byłoby mu pomóc . W tym czasie można mu zrobić ogłoszenia , Panią zaopatrzyć w karmę , czasem ją odwiedzić i trochę pomóc. Jeśli się zgłosi psa w gminie i zobowiąże do takiej tymczasowej opieki to gmina może pokryć koszty kastracji i częściowo karmy dla psa. Zdjęcia możesz też wysłać do mnie [email protected]

Posted

Psiak jest w Górce Nawojowej czy jak to tam się dokładnie nazywa. Ja niestety na razie nie wiem co zrobić ale jak przyjdą mrozy to pewnie wyląduje u mnie. Wolałabym jednak tego uniknąć bo wyrzucą mnie z domu. Trzeba go poogłaszać ale też potrzebne są lepsze zdjęcia. Aha i szukać DT

Posted

Dlatego chyba najlepiej byłoby aby miał chociaż tymczasowe schronienie u tej starszej Pani , która go dokarmia. Psa nie widziałam , bo to ta część Nawojowej Góry nie przy głównej drodze na Kraków - na szczęście bo tak raczej mógłby już nie żyć.Chyba że coś źle zrozumiałaś i miejscowość nazywa się Nowa Góra ?

Posted

Nie wiem czy tymczas u tej pani to dobra sprawa.
Ta pani ledwo sama chodzi, porusza się o kuli czasami nawet musi się podczołgiwać żeby gdzieś dojść:shake: ona ma chyba dobrze po dziewięćdziesiątce i bardzo przygarbione plecy:-( naprawdę wierzcie mi, że to nie jest dobry pomysł.
Nie śmiałabym jej nawet zapytać czy zajęłaby się nim i wzięła do siebie, ona sama wymaga opieki.
Póki co pies chodzi między kilkoma domami i jest dokarmiany. Ja troszkę się boję żeby tamtejsze pijaczki nie wyczaiły że pies tam jest bo wcześniej zdarzały się kradzieże psiaków na kotlety (może psiak na swoje szczęście wygląda na starszego). Na razie pies koczuje już miesiąc i jest cały i zdrowy. Może jeszcze jakiś czas mu się uda myślę że jak będzie zimno ta starsza pani go gdzieś przenocuje u siebie, ona ma za dobre serce.
Pikuś znajduje się w Nawojowej Górze ale nie przy głównej drodze na Kraków tylko w głębi wsi.

Posted

Tak myślałam ,bo gdyby koczował przy głównej drodze to musiałabym go zobaczyć w drodze z i do pracy - o ile wcześniej nie zabił by go jakiś samochód. Jakby udało się mu zrobić lepsze zdjęcia , ogłoszenia i jakiś plakat na szybko to już byłoby coś na początek.

Posted

W poniedziałek znów tam będę wezmę aparat i jeśli psiak się gdzieś nie schowa to pstryknę mu fotki. On troszkę się mnie boi, zatem nie wiem jak blisko uda mi się podejść, ale spróbuję wziąć jakieś mięsko to może się skusi. Zawiozę też kilka puszek kaszy z mięsem, dam tej starszej pani dla Pikusia.
Sama niestety nie mogę dać tymczasu, mam swoje dwie strasznie zazdrosne suczki i 4 koty, i nawet nie mam ogrodzenia przy domu ani kojca o finansach to już nawet nie wspomnę.

Posted

Keria , możesz tak na szybko sklecić jakiś tekst do ogłoszeń ? Zarezerwuję dla niego pakiet i prześlę tekst razem z nowymi zdjęciami w przyszłym tygodniu , ale dzisiaj mogę tak na szybko dać na gumtree i tablicę z tymi zdjęciami co już są.
U mnie inne proporcje - 3 koty i 4 psy ( w tym jeden tymczas , Timek z banerka , wydawało się że szybko znajdzie dom a siedzi już przeszło rok) - niestety muszę je izolować bo się nie znoszą .

Posted

Zwykły Pikuś.
Historia jakich wiele, kiedy "dobry człowiek" znudzi się swoim przyjacielem, pakuje go do samochodu i wyrzuca gdzieś z dala od domu. Usprawiedliwił się na pewno sam przed sobą : "Przecież to tylko pies." On "wielki człowiek" łatwo pozbył się problemu. Teraz nie musi już oglądać swojego starego psa, dawać mu jeść i patrzeć jak ten marnieje. Lepiej czuć się dobrze i nie patrzeć na starość.
Kiedyś psiak zapewne był "maskotką dla dzieci", teraz kiedy one wyrosły i opuściły dom, a Pikuś się zestarzał- stał się zbędny.
Pies został sam, musi jakoś przeżyć bez domu bez schronienia, między obcymi koczując przy drodze. Niedługo nadejdzie zima on będzie nadal sprawdzał czy pod sklepem pod, którym go wyrzucono nie pojawi się jego pan. Nie piesku, gdybyś to umiał zrozumieć, że on już nie wróci....
Najbardziej losem psa przejęła się wiekowa pani, która też wie, co znaczy starość i samotność, nadała mu imię Pikuś. Serce ją boli ale nie może wziąć psiaka bo sama ma trudności z poruszaniem, za to wystawia mu miseczkę z resztkami z obiadu.
Pikuś kocha dzieci. Co dzień wędruje za dziećmi sąsiadów do szkoły, do kościoła odprowadzając je pod same drzwi, one darują mu czasem jakiś smaczny kąsek.
Dzieci w Pimpku nie wzbudzają strachu, ludzi dorosłych stara się unikać, no chyba że już ich troszkę pozna. Jest typem psiaka pokornego, przyjmującego wszystko ze spokojem, zawsze smutny ze zwieszonym łbem.
Może ktoś chciałaby ofiarować temu psiakowi odrobinę serca. Po za tym Pikuś nie wymaga wiele: miseczka jedzonka, ciepły kąt i poczucie bezpieczeństwa. Prosimy o pomoc.
Kontakt telefoniczny 509260604 lub mailowy [email protected]

Posted

Mam nowe zdjęcia Pikusia, komu mogę posłać na maila? Nie wiem jak umieścić je na forum.
Pikus dziś bez zmian :-( podobno sypia pod jakimś garażem. Zostawiłam trochę puszek starszej pani aby miała go czym dokarmiać.
Jak przyjechałam dziś do niej myślała, że zabiorę psa. Długo musiałam się tłumaczyć, że nie mam dokąd go zabrać, że sama mam trzy psy i że chciałam zrobić mu tylko zdjęcia do ogłoszeń:shake:, żeby szukać mu domu.

Posted

Strasznie długo załączają mi się te zdjęcia, nie mam jak zmniejszyć , muszę ściągnąć inny program do zdjęć, moim nie umiem się posługiwać.:oops:
Jak tylko się załadują foty to je wysyłam.

Posted

Hop Pikuś:-( pewnie biedaczku marzniesz pod garażem:-(
Ja tak niewiele mogę.
Dlaczego niektórzy ludzie są tak beznadziejni???:shake: Tak traktować żywe stworzenia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...