mestudio Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Niestety wyniki kooopek będą dopiero koło 23:00 TZmestudio Quote
wiosenka Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Widzę, że Jordanek odpchlony, to i dobrze. Mam nadzieje, że nie dostał jednak Drontalu? Quote
mestudio Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 [quote name='wiosenka']Widzę, że Jordanek odpchlony, to i dobrze. Mam nadzieje, że nie dostał jednak Drontalu?[/QUOTE] Nie, nie dostał drontalu przed badaniami. Po badaniach dostał 3 dni pod rząd zalecane leki na robaki. Mamy dwie tabletki drontalu wiosenko, czy mogę je przeznaczyć dla dwóch innych tymczasów? Quote
wiosenka Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Oczywiście :lol:. Jest na 20kg do wyboru: albo dwa 10 kg albo jeden duży albo dowolna kombinacja. Ta lecznica wygląda na fajną i dość rozsądne ceny mają, a sprzęt niczego sobie... Najlepiej byłoby pomyśleć jeszcze nad utylizacją koopek... Quote
obraczus87 Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 [quote name='Ziutka']Ciekawa jestem jak wyniki serdelka...[/QUOTE] JA też jestem ciekawa.. Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Niestety wyniki były dopiero dziś rano. Nie sądziłem, że temat kupy moze być tak ekscytujący :-D Jordan ma inwazję [B]włosogłówki[/B]. Nie będzie to ani szybkie ani tanie leczenie. W skrócie: kilkakrotne odrobaczenie Jordana + kolejne badania kału i odrobaczenie zwierząt które się z nim stykały (czyli na początek Marcelina + 6 kotów). TZmestudio edit: pani doktór :-) zaleca środek na odrobaczenie w formie zastrzyku (koszt koło 50zł). Myślę, że temat wróci zaraz po nowym roku, teraz musimy sobie to przeanalizować. Zwłaszcza, że kupki są w tej chwili prawie jak kupki. Teraz to jeszcze musimy chodzić po ogrodzie z łopatką i je utylizować. Koszmar. Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 " Włosogłówki Do zarażenia się włosogłówką dochodzi poprzez połknięcie jaj tego pasożyta. Jaja włosogłówek są niezwykle odporne i są w stanie przeżyć w skrajnych warunkach środowiskowych nawet kilka lat. Trafiwszy do przewodu pokarmowego psa, włosogłówka rozwija się, osiągając stadium dorosłego osobnika. Włosogłówka żywi się krwią gospodarza i składa jaja, które, wydalane z kałem zarażonego psa, stanowią potencjalne źródło zarażenia innych zwierząt. Pasożyty te mogą wywoływać biegunkę, spadek masy ciała, w niektórych przypadkach nawet anemię. Zarażenie włosogłówkami ludzi jest niezwykle rzadkie" Quote
storozak Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Biedny Jordanek ma takie towarzystwo w sobie.... buuuu wstrętne włosogłówki!!!! SIO!!!!!!!!!! Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Jestem przerażona. Nie wyobrażam sobie jak mamy zapobiec zarażeniu się pozostałych zwierząt. W dodatku niemowlak w domu i jest ryzyko zarażenia się przez człowieka. Może teraz zrozumiecie, dlaczego nie lubię jak psiaki - szczególnie nowe wylegują się na kanapach. To nie takie zabawne i miłe jak wszystkim się wydaje. Mamy w tym momencie skażony cały teren w ogrodzie i każdy pies oraz kot wychodzący może się zarazić. Naprawdę jestem załamana. Quote
Ziutka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 [quote name='Ziutka']Tak myślę, może to włosogłowka...hmmm ? Nasze psiaki to miały, straszne gooowno, że tak powiem, tylko aniprazol je "wybił"[/QUOTE] No i miałam rację...pisałam, że to włosogłówka, niestety miałam rację :shake: Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 [quote name='Ziutka']No i miałam rację...pisałam, że to włosogłówka, niestety miałam rację :shake:[/QUOTE] Pamiętam, też stawiałam na robale, ale nie takie złośliwe. Quote
Ziutka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 A czy ten zastrzyk jest skuteczny ? Pomoże jednorazowy zastrzyk, czy trzeba go powtarzać ? :roll: Quote
wiosenka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Może lepiej zrobić wywiad? Ziutka pisała, że aniprazol pomógł? Tu ważna jest skuteczność i sprawdzony lek, tak żeby w szybkim czasie wybił świństwo. Dla pocieszenia mieszkam w miejscu gdzie jest dużo psów, a właściciele niestety nie sprzątają. Warunki do zakażenia super, a na 30 lat posiadania psów, żaden nie złapał na miejscu(miały badany kał). Jak nazywa się ten zastrzyk? To jakaś nowość? Bo znany mi dostępny na rynku niestety nie bije włosogłówki. Quote
obraczus87 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Mestudio - dobrze, że u ludzi zarażenie występouje bardzo rzadko. CO nie zmienia faktu, że macie inne zwierzęta... Bardzo mi przykro, że tak się stało. Jordanek miał to świństwo w sobie już w schronisku :roll: Też jestem ciekawa jak ten zastrzyk się nazywa i czy wymaga regularnego podawania czy jeden raz wystarczy.... Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 W związku z tym, że nie mogliśmy się dodzwonić ponownie do lecznicy aby odpowiedziano nam na pytania, to pojechaliśmy sami. Pani doktor i pan wskazali aniprazol jako skuteczny lek. Mamy nim odrobaczyć wszystkie zwierzęta jednocześnie - trzy dni pod rząd. Jest zerowe prawdopodobieństwo, że któreś ze zwierząt się nie zaraziło. Aniprazol trzeba będzie podawać przez trzy dni - 1 tabletka na 10 kg masy. Mróz byłby dobrym rozwiązaniem gdyż zniszczy paskudy w ogrodzie, one potrzebują ciepłej gleby aby się rozwinąć. Czyli za 2 tygodnie odrobaczamy masowo- ponieważ niektóre zwierza miały akurat w zeszłym tygodniu termin odrobaczania i je odrobaczałam, ale innymi środkami. Koszt 1 tabletki to 5 zł.... Musimy to przeliczyć kilogramowo i wtedy zakupimy dla wszystkich. Wiosenko, jeśli możesz to zrób jakiś wywiad w przyszłym tygodniu na temat tej paskudy do wybicia. Jeśli masz zaufanego weta to lepiej Ci wytłumaczy, w lecznicy wszyscy się bardzo uwijali i jakoś tak nie mieli za dużo czasu na pogawędki. TZ napisał na wątku schroniska aby zwrócili uwagę na psy aby wszystkie się nie zarażały. Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 :loveu:Takie piękne rzeczy podarowała nam na bazarek [B]Ziutka[/B], to tylko zawartość pierwszej paczuszki, a dostaliśmy dwie:loveu::loveu::loveu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220113-Nowa-bielizna-i-bi%C5%BCuteria-du%C5%BCy-wyb%C3%B3r-na-leczenie-i-utrzymanie-tymczas%C3%B3w-12.I-godz.22.?p=18281822#post18281822[/url] Jordanek dziś musiał zostać sam od 8 do 15:30 bo musiałam być kilka godzin w pracy, a i TZ miał dyżur. Chłopak zachował się wzorowo, za to Marcelina nasikała w kuchni:razz:. Koty też żyją:diabloti: Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Przeliczyliśmy psy i koty na kilogramy a następnie na tabletki i wyszło że potrzebne jest nam 60 tabletek. Koszmar. TZmestudio Quote
Aldrumka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Faktycznie koszmar i ile zachodu, łapać, wciskać tabletki , sprawdzać kupki :( chociaż finansowo jakoś pomożemy a no i może hurtem jakoś można kupić taniej ? Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 [quote name='Aldrumka']Faktycznie koszmar i ile zachodu, łapać, wciskać tabletki , sprawdzać kupki :( chociaż finansowo jakoś pomożemy a no i może hurtem jakoś można kupić taniej ?[/QUOTE] Zaproponowano nam 4,50 za tabletkę wstępnie. Takie sytuacje to czasami muszą się zdarzyć niestety. Takie jest ryzyko pomagania zwierzakom, chce się dobrze dla tego kolejnego, a bywa, że zaszkodzi się innym. My przez wiele lat niczego nie przywlekliśmy - no pchły się zdarzały, ale to mniejszy problem chociaż też spory wydatek jednorazowo. Na pocieszenie pokażę jak się lenimy dziś wieczorkiem. [img]http://img37.imageshack.us/img37/4900/img1939sx.jpg[/img] Quote
Aldrumka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 jasne takie jest ryzyko, ale chciałoby się żeby ryzykiem pozostało; a co to za pieszczoch pod lewą ręką ? bo pyszczka nie widać Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 [quote name='Aldrumka']jasne takie jest ryzyko, ale chciałoby się żeby ryzykiem pozostało; a co to za pieszczoch pod lewą ręką ? bo pyszczka nie widać[/QUOTE] Jordan:evil_lol:, potem dołączyła jeszcze Marcelina i inne koteczki. No chciałoby się, ale jak na te lata kiedy tu działamy to i tak jest to dobry wynik - 1 raz na dziesiątki tymczasowiczów, miewaliśmy tłumy w zeszłym roku i w poprzednich latach też, szczególnie dużo szczeniaków bywało u nas - całe mioty z wiejskich podwórek. Quote
Aldrumka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 a więc Jordan nie został odepchnięty od łoża :evil_lol: zdrowia (nie włosogłówki) dla ludzi i zwierząt i pogody ducha :D w 2012 i później Quote
mestudio Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 [quote name='Aldrumka']a więc Jordan nie został odepchnięty od łoża :evil_lol: zdrowia (nie włosogłówki) dla ludzi i zwierząt i pogody ducha :D w 2012 i później[/QUOTE] A niby jak miałabym i mogłabym go odpychać? Trochę się denerwuje jak palimy w kominku i tak się wpycha do przytulania. Quote
Aldrumka Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 [quote name='Aldrumka']a więc Jordan nie został odepchnięty od łoża :evil_lol: [/QUOTE] to tylko żarcik, nie przyszło mi do głowy, ze izolujecie pieska zaskoczeniem jest dla mnie jego lgniecie do ludzi po latach w schronisku i jeszcze na łańcuchu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.