Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak się wzruszyłam,bo Wasabi bardzo mi leży na sercu.Wizualnie wygląda jak cudna Azirka a emocjonalnie jest strasznie zagubiony:(
Nie wiem jak mu pomóc,to nie wystraszony pies a całkowicie zagubiony.W jednej minucie ma kilka oblicz.Z psa oczekującego na odrobinę uwagi zamienia się nagle w bestię:(
Zobaczymy....jest młody ,może zaufa.....
Z tego wzruszenia zapomniałam napisać,że przyjechała do nas nowa sunieczka.Jutro zdjęcia nowych psiaków.

Posted (edited)

Naprawdę piękny, łezka kręci się w oku:-(
Wielkie brawa dla cioteczki Istar:klacz:

PS: Ten wiersz i mnie tak poruszył, że dodam jeszcze, że Wasabi na pewno wyjdzie na prostą. Jest w hoteliku, bezpieczny, otoczony wspaniałymi ludźmi o dobrych sercach. Teraz może być tylko lepiej. Czas to w tym przypadku najlepszy sprzymierzeniec. Ważne że nie jest pozostawiony sam sobie. Ja od września dokarmiałam dzikusa Kotlecika takiego trochę Buńkowatego...potrafił podlecieć z nienacka i złapać za spodnie:roll: ale ja lubię takie dziwadełka to karmiłam drańka i powoli się oswajał chociaż o dotknięciu za bardzo nie było mowy bo pokazywał "uśmiech".
JAk moje koleżanki tylko widziały Kotleta to od razu zasłaniały się torbami żeby ich nie dziabnął a mi mówiły żebym sobie dała spokój bo to ciężki przypadek. A ja widziałam zmianę po miesiącu czasu dokarmiania i to w warunkach "ulicznych". Coś już się w nim przełamywało.
Ale że był postrachem chodników to nie skończyło się to happy endem bo znalazłam go dwa dni temu martwego:sad: podejrzewam otrucie... ktoś pozbył się problemu.
Wasabi ma to szczęście że jest w dobrych rękach, w hoteliku gdzie jego szanse rosną kilkakrotnie! teraz może spokojnie wychodzić na prostą bo nie zagraża już nikomu ani sam sobie. W końcu zaufa. I jeszcze będzie "męską" wersją Aziry:)

Edited by (:Buńka:)
Posted

Dziś było straszne zamieszanie ...nawet na zdjęciach . Robiliśmy przeprowadzania psów i niestety do końca się nie udało .
Właśnie dopiero Poker siedział mi na tarasie ,uciekł z wybiegu :( Co będzie siedział sam na wybiegu...

Co do Wasabi ,to minimalnie są zmiany ....ale jeszcze mało widoczne.Szkoda mi go bardzo .Trzymajcie za niego kciuki.Proszę:)

Zacznę wklejać zdjęcia od nowego powypadkowego Black-usia:) siedział u weta kilka dni i jak do nas trafił to cały się trząsł przez jeden dzień z mordką schowaną w kącie.... a dziś jeszcze troszkę wystraszony ,ale wyszedł z budy do mnie i dał się pogłaskać...nawet machnął ogonkiem kilka razy:) Wystraszył mnie wet ,że następny dzikus a tu się okazuje ,że to tylko lekko wystraszony piesek. Jest dobrze:)







Teraz zdjęcia drugiej nowej panienki bez imionka ....wesołej i grzecznej ok 4 miesięcznej :) Jest u mnie w domu razem z Amelką i razem są grzeczne:)Nawet starają się zachowywać czystość.





Posted (edited)







I jeszcze z Amelką ....



I jeszcze Joko się na zdjęcia napatoczyła:) Przychodzi codziennie do moich psów do mnie przed dom:)
Dawno jej nie robiłam zdjęć ,to cosik zrobiłam ....
Ale ogólnie dziś na zdjęcia nie byłam gotowa ,to zdjęć mało i taki miszmasz powstał.:cool3:





Edited by słodkokwaśna
Posted

[quote name='(:Buńka:)']Naprawdę piękny, łezka kręci się w oku:-(
Wielkie brawa dla cioteczki Istar:klacz:

PS: Ten wiersz i mnie tak poruszył, że dodam jeszcze, że Wasabi na pewno wyjdzie na prostą. Jest w hoteliku, bezpieczny, otoczony wspaniałymi ludźmi o dobrych sercach. Teraz może być tylko lepiej. Czas to w tym przypadku najlepszy sprzymierzeniec. Ważne że nie jest pozostawiony sam sobie. Ja od września dokarmiałam dzikusa Kotlecika takiego trochę Buńkowatego...potrafił podlecieć z nienacka i złapać za spodnie:roll: ale ja lubię takie dziwadełka to karmiłam drańka i powoli się oswajał chociaż o dotknięciu za bardzo nie było mowy bo pokazywał "uśmiech".
JAk moje koleżanki tylko widziały Kotleta to od razu zasłaniały się torbami żeby ich nie dziabnął a mi mówiły żebym sobie dała spokój bo to ciężki przypadek. A ja widziałam zmianę po miesiącu czasu dokarmiania i to w warunkach "ulicznych". Coś już się w nim przełamywało.
Ale że był postrachem chodników to nie skończyło się to happy endem bo znalazłam go dwa dni temu martwego:sad: podejrzewam otrucie... ktoś pozbył się problemu.
Wasabi ma to szczęście że jest w dobrych rękach, w hoteliku gdzie jego szanse rosną kilkakrotnie! teraz może spokojnie wychodzić na prostą bo nie zagraża już nikomu ani sam sobie. W końcu zaufa. I jeszcze będzie "męską" wersją Aziry:)[/QUOTE]


Bunia a gdzie go ktoś otruł??? W Chmielniku???
Dziś jedna Pani do mnie dzwoniła ,że z centrum Chmielnika jakieś chamowate chycle zbierali 7 psów do dziwnych klatek i skrzynek:(

Dziewczyny dziś wydzwaniam po wszystkich ,kto może ma kontakt z myśliwymi ,bo podejrzewamy z panią Elą ,iż sunie Abi i Esti mogli zastrzelić myśliwi:((
Tak Pani Eli zasugerowali jak była z podaniem o nich w nadleśnictwie ,tylko nie chcą nic powiedzieć bo odstrzeliwują psy nielegalnie poza wszelkimi rachubami i formalnościami .
ZABÓJCY I OPRAWCY !!! Jeżeli okaże się to prawdą to sama tam pojadę i zrobię rozróbę!!!!!!!!!!:mad::angryy::angryy::angryy:

Bosze ,może ktoś to czyta i pomoże nam dojść prawdy!!! Pani Ela zrozpaczona szuka wszędzie a może .....:-(:-(:-(

Posted (edited)

Ojejku:-( Bardzo współczuję właścicielce i mam jeszcze nadzieje że panny zrobiły sobie poprostu długą wycieczkę...:roll:
Tak, Kotlecik został otruty koło KOŚCIOŁA!!! w Chmielniku:angryy: Po wakacjach znowu zaczęła się z mojej strony akcja dokarmianie a tu pół "moich" podopiecznych, pyszczków które karmiłam nie ma! Zniknęło bardzo dużo psów.
Pojawił się Kotlet ale ludzie już rozwiązali problem. 2 tyg temu pojawił się Rudy psiak w ok. przystanku i dzisiaj też mi się w oczy nie rzucił. Bardzo to dziwne...
Niektóre bezdomniaki dokarmiałam kilka lat jeszcze za czasów gimnazjum a tu nagle je wywiało.
Dzisiaj na rynku ktoś wywalił może 3 miesięcznego szczeniaka, jeszcze pierwsze zęby, objawy chyba nużycy, wyłysienia na uszach i szyi. Ciekawe czy jutro jeszcze będzie skoro ktoś sie bawi w chycla:angryy: I ciekawe co się stało z tymi wszystkimi psami. Jutro się postaram czegoś dowiedzieć od znajomej z kiosku o ile będzie w pracy.

PS: Ta nowa szczeniorka ma ślicznie łapki umaszczone:loveu: Nie wiem czy już ma imię ale może będzie Olivka? Amelka i Olivka hi hi w sam raz dla malutkich dziewczynek:loveu:

Edited by (:Buńka:)
Posted

Śliczne Imię Oliwka:) Chociaż dziś był wet i w książeczce wpisał Tekila...ale to zmienię:)
No i Wasabi dziś był szczepiony na sedalin ,ale i tak nie obeszło się bez ran. Dziabnął weta.Tylko nie wiem czy przy szczepieniu czy obcinaniu dredów i sfilcowanej sierści ....bo mnie nie było a córcia ma mnie gdzieś i poszła na górę odpoczywać.

Przywiozłam dziś 3 nowe psice z Tarnobrzega....jutro zdjęcia.
Sima,Jettę i Heńka:)
Na razie są zadowolone i niczego się nie boją.Z chęcią weszły do boksów .
Panienka Jetta jest wesoła , beztroska i troszku wariatuńcia:)Podobna do naszej Polly.
Sim ,wiekowy ale żwawy grubasek:)
I Heniek ,tyż pan w średnim wieku i podobno z problemami odbytowymi ale nie wiem o co chodzi .Jutro postaram się dowiedzieć...myślę jednak ,że może chodzi o zatkane gruczoły okołoodbytowe.
Przyjechały nowe piesy a już mamy zlecenie na bidę w typie Benka.

Mało tego wczoraj obiecałam jednej pani ,że pomogę znaleźć dom dla parki też w typie Benka ,które się do niej przyplątały w ok . Chmielnika.
Pomimo ,że mam z nimi umowę to prosiłam Panią o nie zgłaszanie ich do gminy ,bo gmina ma cichą umowę z oprawcą psów i boję się ,że te 2 duże psy mogą różnie skończyć. Co jakiś czas wyłapuje on psy w Chmielniku i słuch o nich ginie:( lub tak jak to było z psami jednego pana ,zostały znalezione po 3 dniach w drewnianych skrzynkach na pace samochodu w stanie wycieńczenia organizmu.
Buńka proszę cykaj zdjęcia psiakom z Chmielnika. Co do podtruwania psów w Chmielniku ,myślę że to nie okoliczni ludzie tylko ......
Ja zaraz wstawię te 2 Benkowate od Pani ,tylko mężuś mi prześle z tel na laptop/

Posted

Na ten Chmielnik to za przeproszeniem powinna bomba spaść i wszystko rozp********! Tylko po tym jak skonczę zajecia żeby mnie nie uszkodziło:evil_lol:
Bosze a ja się tam urodziłam i wychowałam:lookarou::mdleje:
Brak słów do tego miasta:roll:
Zdjęcia mogę robić, nie ma problemu.
Pies Heniek! No to już go lubię:D Boskie imię

Posted (edited)

Dzięki:) Tak teraz zobaczyłam w książeczce. Mam tylko pytanie ,bo miały być szczepione na wirusy a tylko takie istnieje w książeczce u Jetty. Odrobaczenie jest jedno w październiku ,czy przed szczepieniem też były odrobaczane?
Jeszcze zastanawia mnie zaświadczenie Henia na szczepienie ,czy on miał inaczej na imię i coś umaszczenie mi nie pasuje..:crazyeye:
Jutro zadzwonię do weta .
Co do leczenia Henia też się dowiem , bo teraz się dowiedziałam iż ma podobno guza na odbycie:( a w książeczce nie ma wzmianki o niczym. Czy miał robione badania?

Dostałam od Ani1985 z ,,Obrony Zwierząt Jędrzejów" wiadomości i fotki z domu Mercedeski:) Jutro wkleję.



A teraz proszę o szukanie domków kochanych Benków. Suni i psa ...podobno są bardzo łagodne i kochają dzieci .
Sami widzicie psy na łańcuchu :( to tym szybciej trzeba im szukać domków..



Edited by słodkokwaśna
Posted

Andzia zrobiłam zdjęcia Pińczowiakom ,ale wyślę Ci do redukcji itp na mail-a.Sama sobie wybierzesz . Na wątku wstawię po 2 poglądowe każdego psiaka,bo dziś poszedł do domciu malutki Tonio :) i nie mam jego fot ...chyba ,że Ty mi podeślesz chociaż jedno co dostałaś ode mnie:eviltong:

Dziś nowe psy poznawały okolice ...tzn tylko Jetta i As ,bo się okazało że Henio jest w ogóle nie szczepiony i musi być na kwarantannie:( No i Henio powinien prze 10 dni kontynuować kurację lekiem tamoksyfen na czyraczycę.
As też nie szczepiony ale ich wet stwierdził ,że starego psa parwo nie weźmie i pozwolił na spacery.:roll:
Jedynie Jetta zaszczepiona to polazła z Asem na spacery.:)
To bidulek Henio:)













Co do Henia to grzeczny i przytulany pies . Wg mnie ok 5-6 lat . Pozwolił sobie na kompleksowe wymizianko i wymacanko:razz:
Do nożyczek też nie miał zastrzeżeń ,to dredy wylądowały w koszu . Natomiast czesanko zostawimy sobie na jutro.
Heniu ma ranę wygryzaną obok pazurka ,mam nadzieję iż nie jest to stresowe,bo podobno to psiak któremu umarł właściciel :(



Posted (edited)

Andzia te 100 fot to dostaniesz chyba dopiero w nocy,bo tak mi muli net::shake:

Dziś były panie co wzięły do adopcji Tonio i były bardzo zszokowane...wczoraj były w Dyminach i stwierdziły ,że tam jest okropnie.Psy wychudzone,zaniedbane a szczeniaki pławią się w gównach!!! Oczywiście tylko te ,którym starcza sił,bo podobno dostały jakiegoś na ręce i się bały iż skona na nich:( Kazali im przyjść po niego do adopcji za tydzień a psiak jest już w Dyminach jakiś czas. To nie nowy nabytek:shake:

Nie chcę myśleć na ten temat ,bo zaraz myślę o białogonkach :-(
Dziewczyny proszę ruszcie tyłki i budujcie to schronisko ,bo płakać się tylko chce .Nic dobrego z tego nie będzie a w hotelikach miejsc nie ma:(
Ja sama mam teraz 4 psy w domu ,0 miejsc boksowych dla nowych tylko pracownia mi została,ale Benka tam nie dam ...to czekam aż mi skończą nowy boks kwarantanny.Może jutro...dziś Andrzej go namierzył ,ale znowu zwiał:(

Edited by słodkokwaśna
Posted

[quote name='andzia69']Edi - nabazgrałabyś jakiś opis i sprawdź czy nie pomerdalam psów (na swiętokrzyskim wstawiłam po 1 zdjeciu na razie ;))[/QUOTE]


Już Ci bazgrałam kiedyś pierunie :eviltong: zobacz w starych wiadomościach. Ja nie mam wysłanych wiadomości...chyba ,że sobie zapiszę a tu nie zapisałam chyba. Zaraz sprawdzę .

A imionka psów masz w/w nad fotkami.

Posted

Edi, czy psiaki z ŚTOZu też mam dawać na stronę ?:)
te Twoje nowe nabytki As, Henio i Jetta też prawda?
tylko jakby kilka słów o nich to będę wdzięczna :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...