pinczerka_i_Gizmo Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Bonsai, w środę, albo w czwartek, ale na 100% w przeciągu najbliższych dni. Tylko muszę wtedy jakoś przemycić tam aparat. Mam nadzieję, że Lena jeszcze tam jest... Jutro najprawdopodobniej będzie odezwa, co do transportu. Quote
Bonsai Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Nie zwlekaj, idź w środę. Ta niepewność jest okropna. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Bonsai, jednak jadę jutro, dzisiaj poprostu się nie wyrobiłam. Ale jutro postaram się i to z aparatem, jeśli się uda. Jak nie to porobię zdjęcia komórką. Jeśli Lena jeszcze tam jest... :-( Transport narazie milczy. Lenuś, nie giń pośród tych wątków, do góry :* Quote
Patkant Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Jak tylko będziesz w schronisku to napisz mi smsa czy charcica jeszcze tam jest. I oczywiscie jaki jest jej stan... Trzymam kciuki za psine! Quote
Ambra Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 no jak to ja dopiero teraz trafiam na ten watek! miałam dzis dzien urlopu i mogłam jechac ją wyciagnać i z Wasza pomoca dowiezc! Co jest przyczyną checi jej uspienia? to ze ma biegunke i jest zanoedbana? z jakiego powodu ma być operacja? czy wiadomo w jakim wieklu jest sunia? z jakiej jest hodowli - czy ma tatuaż? to jest greyka, prawda? moge pomoc cos w transporcie ale juz dopiero w sobote! czy nie ma nikogo kto mogłby ja wziazc do domu na te 2 dni?? Bielszczanie czy jak to sie tam mowi, zlitujcie sie - przeciez dla niej kazdy dzien to meczarnia!:placz: lece na charcie forum zobaczyc u kogo ten DT! czy u pani W.?:razz: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Ambra! :multi: Sunia jedzie do Pani H. a od Pani H. do Pani K. na leczenie :) Jutro jadę do schroniska, postaram się cokolwiek dowiedzieć o Lenie. Rozmowa z kierowniczką jest bardzo trudna, w zasadzie ona nie wykazuje żadnej chęci współpracy z wolontariuszami, czy osobami 'z zewnątrz'. Papierów suczka nie ma, co do tatuaża to zobaczę jutro. Nie umiem określić wieku psa, zapytam jutro pracowników, ale nie ma jeszcze siwego pyska. Chcą ją uśpić dlatego, że operacja jest zbyt kosztowna dla schroniska. A operacja jest konieczna, ponieważ Lena ma coś z jelitami, pracownicy, z którymi rozmawiałam tylko tyle mi powiedzieli. Ja niestety nie jestem w stanie zabrać suczki nawet na te 2 dni. Myślę, że jeśli jeszcze tam jest, to te dwa dni jeszcze może w schronisku zostać. Dzisiaj miałam sie dowiedzieć czegokolwiek o transporcie zaoferowanym przez Bytom, ale nadal cisza, więc w razie czego będę liczyć na Twoją pomoc. Ważne, że mogłabyś się tym zająć jeszcze przed Nowym Rokiem. Czy potrzebna będzie zrzutka na paliwo? Bo jeśli tak, to chyba lepszy będzie transport zaoferowany przez Dorothy(za zwrotem pieniędzy za paliwo) - bo prosto z Bielska. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Po rozmowie z Ambrą, doszłam do wniosku, że nie czekamy już na odezwę Bytomia. Dorothy liczę na Ciebie z całych sił. Najlepiej jeszcze przed Nowym Rokiem. Jutro dowiem się co i jak z suczką. A Was hopkowiczki najdroższe proszę o oszczędzenie w portfelu paru groszy, bo trzeba zrobić jak najszybciej zrzutkę na paliwo. Z Bielska do Wrocławia jest ok 250 km. Tam i spowrotem 500km. Około 200 zł jest potrzebne. Quote
Ambra Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 rozmawiałam wlasnie z Justyna, ode mnie to by było ok 600km, a tym samym wieksze koszta benzynowe! powiedzialam ze dołoze sie napewno i bede kombinowac jeszcze pieniazki na paliwo - jesli Dorothy podtrzymuje swoja oferte! jesli nie to bede szukac innego transportu - narazie znalazlam na 8,9 ale to jest zdecydowanie za pozno!:shake: czekam na pozytywne wiesci! a przede wszystkim info ze schronu! dziewczyny zrobcie wszystko zeby mozna było ja zabrac! wszystko!!!;) 3maj sie Lenusiu piekna! Quote
Dorothy Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 pinczerka idz jutro do schro i sprawdz czy jest pies, w jakim stanie, oraz czy Ci go wydadza. Zadzwon do mnie lub pusc smsa. Dowiedz sie tez czy ta osoba we Wroclawiu jest gotowa natychmiast przyjac psa, i dokladny jej adres i telefon. D Quote
Patkant Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Ja również oczywiście dorzucę się na benzyne! Kurcze... mam nadzieję, że sunia w ogóle jeszcze jest w schronsku - oraz, że jej stan zdrowia pozwoli na tak długą podróż! Trzymam kciuki i z całego serca wierzę, że wszystko się uda!!!! Quote
cockermanka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Ambra napisał(a): czy nie ma nikogo kto mogłby ja wziazc do domu na te 2 dni?? Bielszczanie czy jak to sie tam mowi, zlitujcie sie - przeciez dla niej kazdy dzien to meczarnia!:placz: No,niestety...ja mam w tej chwili 9 psów - nie ma mowy o następnym - ani lokalowo,ani finansowo.I tak mam problem z tym znajdkiem...:shake: Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 czekam z niecierpliwościa na wiesci ze schronu....:sadCyber: Quote
cockermanka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 No...coś mam nienajlepsze przeczucia...obym się myliła... Quote
Dorothy Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Justyna jest w schronie. Suczka ma sie lepiej, robili jej jakas kroplowke. Jest do adopcji. Ale ja dzis nie dam rady jechac do Wrocka, najwczesniej jutro lub w sobote. Suni nie przechowam, mam 5 psow, z czego jedna z suk ma cieczke (przelamala bariere hormonalna) i mam od niedawna ONka Filipa z ktorym tez nieco roboty (patrz watek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32156&goto=newpost) ponadto jeszcze pare innych sztuk, u mnie odpada. Jestem w kontakcie z Justyna, sprawdzimy czy juro nam ja wydadza, jesli tak to jutro postaram sie wywrocic dzien do gory nogami, i zajac charcica. Bo to ja musze ja wziac do adopcji, inaczej jej nie dadza, Justyna jest nieletnia. D Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Cocermanko na szczescie sie nie sprawdzilo twoje przeczucie!!:multi: bardzo sie ciesze ze sie polepszyło! powiedzcie w takim wypadku na czyje konto przelac pieniazki na benzyne! i Dorothy ile by wg Twoich obliczen wyszedł koszt? 3mam kciuki zeby wszystko sie udalo! Quote
cockermanka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 No to całe szczęście :-) Mogę więc trzymac kciuki za powodzenie akcji... Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Dziewczyny, dziękuję za zainteresowanie. Dorothy napisała mniej więcej jak wygląda sprawa. Z bijącym sercem pojechałam dzisiaj do schroniska. Patrzę, a przez drzwi od kuchni patrzą się na mnie dwa śliczne oczka i merdający ogon. Byłam w szoku. Lecę do Leny, sunia po mnie skacze, cieszy się, merda ogonem... nie ten sam pies! Podczas gdy ja bawiłam się z suczką - normalnie latała za piłką, gryzła, warczała jak szczeniak, skakała po mnie, pracownik odpowiadał na wszystkie moje pytania. Weterynarz nie dawał jej żadnych szans, w piątek miał przyjechać do schroniska i uśpić Lenę, bo nie wiadomo było, co jej jest. W Wigilię dostała kroplówkę i jakieś zastrzyki. Co się okazało - pies jak nowy! Nadal jest okropnie chuda, nie chce jeść nic 'ludzkiego', jedynie suchą karmę. Tak się cieszę! Niestety padł mi telefon w schronisku :angryy: więc mam tylko jedno zdjęcie, zaniedługo je wkleję, bo cyfrówki nie udało mi się skombinować. Moim zdaniem mimo dobrego stanu zdrowia nadal trzeba wyciągnąć Lenę ze schroniska. O wiele lepiej dla niej, gdy trafi do prawdziwego środowiska chartomaniaków niż pod opiekę kogoś, kto może nie mieć o tych psach zielonego pojęcia. Sunia jest podobno strasznie towarzyska, potrzebuje domu, gdzie ktoś będzie jej poświęcał dużo uwagi. Dorothy - dziękuję Ci, że cały czas jesteś gotowa zająć się transportem. Już wysłałam maile do dwóch pań z DT, ale myślę, że nie wycofają się z tymczasowego przechowania suczki - charcica w końcu musi jeszcze dojść do siebie, przybrać na wadze - napewno jest wycieńczone po chorobie, która w zasadzie może tak szybko powrócić jak zniknęła. Ponawiam pytanie Patki - ile mniej więcej potrzeba pieniędzy na to paliwo? Ja obliczyłam wczoraj, że byłoby to ok. 150 - 200 zł, ale to wszystko zależy od samochodu. Z kierowniczką nawet nie rozmawiałam na temat charcicy, jednak dowiedziałam się od kierownika(bo dzisiaj byli we dwoje ;) ), że pies jest w zasadzie już do adopcji, więc myślę, że nie będzie problemu z wyciągnięciem jej stamtąd. Dorothy, czekam na jakieś info od Ciebie, czy w końcu dasz radę jutro, czy dopiero w sobotę. Mimo wszystko zależy nam na czasie, bo do tej pory, ktoś suczkę stamtąd może już zabrać. I gdyby nie było wyjścia, transport by się jakoś spóźnił, komplikacje w schronisku itp. to ja mogę Lenę wziąć do siebie na ten jeden dzień. Dziekuję Wam wszystkim za pomoc, doping i przedewszystkim te zaciśnięte kciuki :) Św. Franciszek chyba faktycznie czuwa nad tą biedaczką :) Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 nie ulega watp[liwoasci ze 3ba ja stamtad wyciagnac i to jak najszybciej! to sa strasznie kruche i wrazliwe istoty! strasznie towarzyskie człowiekolubne pieszczochy! Pinczerko to umow sie na jutro z Dorothy na jej wyciagniecie - jesli nie bedzie Dorothy mogla jutro jechac to przenocuje moze ta jedna noc u Ciebie Sunia i rano wyruszy w trase! z tego co mi pisalas to te Panie nie wycofaja sie z DT! ale z Ci zazdroszcze obcowania z nią!:loveu: i jak dobrze ze jest poprawa! dziewczyny, Doroth podaj konto - wplace cos na benzynkę, nie ma co przez afn - szkoda czasu! i czekam na fotke - oraz dziekuje ze ja ratujecie!!:p Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Pani Eva Palian z Niemiec, gdy tylko dostanie nr konta, obiecała wpłacić 100zł(30 euro) - Dorothy, czy masz może konto walutowe, czy trzeba będzie dać zarobić bankowi ? Tak dzisiaj wyglądała Lena - wszystko ukryte jest w jej oczach :) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Ambra, zrobimy wszystko, co w naszej mocy :) DT nadal aktualne, wszystko czeka na przybycie Leny :multi: Tylko cioteczka w Poznaniu ma koty, a nie wiadomo jak pies na nie reaguje :roll: Będę informować o wszystkim na bieżąco :) Quote
Dorothy Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Juz odpowiadam na wszystkie pytania transport mamy w sobote jedziemy zaraz rano potrzebuje tylko potwierdzenia od pani z Wroclawia zeby sie z nia umowic co i jak i gdzie sie spotykamy do schro pojade z mezem zeby poczarowal pania kierowniczke w razie czego, moj maz to umie:cool3: paliwo miedzy 100 a 150 zl plus tzw datek na schron przy adopcji, pewnie kolo stowy mam konto walutowe, wciaz jestem polobywatelka niemiec i pewnie tak zostanie, w razie czego podam trzymajcie kciuki za Lenke, niedlugo koniec siedzenia w schro;) Quote
Patkant Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Ogromnie się cieszę,że wszystko się układa!! :multi::multi: Ja oczywiście też dorzuce sie na benzyne - najwyżej kasę prześlę Justynie pocztą. :p Siostra jak mógł Ci się telefon rozładować!? :mad::mad: Trzeba bylo myślec i go w domu ładować, Głuptasie. :diabloti::diabloti: Jedziesz jeszcze jutro do schroniska?? Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Dorothy moge coś przelać - nie za duzo ale... napisz mi konto na pw:p 3mam kciuki zeby wszystko dobrze poszło! czyli jeszcze ta i nastepna noc w schronie a potem.....juz tylko lepiej:cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Koniec schroniska coraz bliżej dla Leny :) Patka - czy nie mogłabyś przelać pieniędzy poprzez konto Twoich rodziców? Jutro w schronisku mnie nie będzie, dopiero w sobotę :) Dorothy masz może cyfrówkę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.