Jenny19 Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 No właśnie, to lekcja dla mnie- słuchać głosu intuicji, o to mam do siebie pretensję- że miałam wątpliwości i je zlekceważyłam. Gosia- zdjęcia mam, wrzucam zawsze na mój photobucket, poza tym mam chyba na poczcie. Także zaraz wrzucę do jego albumu. Quote
gosia2313 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Trzymajmy kciuki, żeby szybko znalazł się nowy, o d p o w i e d z i a l n y domek ;-) Quote
Dorin91 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 O rany, nie chce mi się wierzyć, jakiś dramat... :shake: Szkoda psa. Ja też kiedyś bardzo żałowałam, że nie posłuchałam głosu intuicji, który miał rację. Tylko teoretycznie nie było się do czego przyczepić, a na głupotę ludzką już nie ma rady niestety... Teraz ważne już tylko, aby następna adopcja była udana. I zaciskam mocno kciuki za małego Quote
ANETTTA Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 przeciez to mlody pies da sie chyba jeszcze ułozyć Quote
ANETTTA Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 lincoln stefan jasiek i brego zapraszaja po swoje kubki i podusie słodki kubeczek z fotką dzieciaka Brego cena tylko 20 zł lub mięciutką poduszeczkę z malcem ..... http://www.dogomania.pl/threads/217507-Super-kubki-i-poduszki!!Do-16.11.-Na-Fundacje-BERNARDYN?p=17991227#post17991227 Quote
justysiek Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Crys napisał(a):Eneasz wrócił do schroniska :( dzis sie dowiedzialam... biedak Quote
Jenny19 Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 ANETTTA napisał(a):a ten drugi dom w bytomiu nieaktualny, wzięli w międzyczasie innego szczeniaka Quote
Jenny19 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Stara bieda. Byliśmy wczoraj na spacerze- wzięliśmy Eneasza i Axela. Eneasz chciał go zamęczyć. Skakał po nim, popychał, kładł na niego łapę ( nie wiem czy to chęć zabawy czy próba dominacji). Żeby biedny Dziadzio miał coś ze spaceru musieliśmy się rozstać. Eneasz szalał na lince, trochę się na nią nakręca, ciągnie, lubi szarpać ale stosunkowo szybko odpuszcza, reaguje powoli na "zostaw" albo "nie". Lubi aportować patyki. Ładnie opanował komendę siad. Jest w nim strasznie dużo radości, tryska energią. Być może w tym tygodniu pojedzie na DT do justysiek, bronilam się przed tym ze względu na odległość, ale tutaj żadnego dt dla niego nie ma a boje się że w końcu schronisko straci cierpliwość i go wyda bo siedzi już dosyć długo a ja ciągle blokuje jego adopcje ze schroniska. Było o niego kilka telefonów ale głownie rodziny z dziećmi no i ostatnio pani z małym kotem o której pisałam na niebieskim. Quote
justysiek Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 no jak się wysztko ułoży jak trzeba to przyjedzie do mnie :) a powiedz mi czy on jest zaszczepiony? Quote
Jenny19 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Jest zaszczepiony, dopytam na co konkretnie. Quote
witek_p Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 szkoda dzieciaka, że musi młodość spędzać w schronie... jak jest szansa na DT to bedzie pewnie najlepsze wyjście, najważniejsze, żeby ktoś z nim pracował, póki jest jeszcze mocno "plastyczny" Kasia zrobiła wyróżnione allegro dla Eneasza http://allegro.pl/szczeniak-6-mcy-amstaff-eneasz-slask-adoptuj-i1951256669.html mamy też wykupiony pakiet 60 ogłoszeń na bazarku i to pójdzie też na niego przykrym standardem jest, że o młode psy w typie TTB dzwoni cała armia nieodpowiedzialnych ludzi, ale w końcu napewno odezwie się jakiś fajny dom dla niego i za to trzymamy kciuki i jeszcze edit :) ta łapka na innym psiaku to ewidentnie próba zdominowania staruszka, niekoniecznie to świadczy o tym, że kiedyś może być agresywny do innych czterołapków, np nasza Aimi też jako dzieciak w ten sposób się bawiła, a teraz kocha wszystko co biega po ziemi. My rozwiązalismy ten problem wychodząc na spacery z zaprzyjaźnioną 7 letnią goldenka naszej znajomej, która była mocno asertywnym psem i pokazała naszej, kilkumiesięcznej wówczas suni, że nie wchodzi się starszemu psu na głowę, ani nie zabiera się mu patyka. Quote
justysiek Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 ok, jak coś to wet jest to się zaszczepi, tak tylko z ciekawości pytam, cały czas tylko sie tez zastanawiam czy ja będę umiała z nim własciwie pracować... żebym nie narobiła wiecej szkody niż pożytku, choć bardzo bym się starała, bo nie mam doświadczenia z astami, a co innego psa wychowywać od szczeniaka a co innego eliminować jakieś niewłaściwe zachowania, Quote
Jenny19 Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Dzięki za ogloszenia dla Eneasza :-) Co do zachowania faktycznie przydałoby się żeby miał kontakt z jakimś zrównowazonym psem, bo nie wie na ile sobie może pozwolić i te jego zabawy są dosyć brutalne, jak to u ttb często bywa, z drugiej strony on tez jest asertywny i nie lubi i nie daje na siebie innym psom burczeć justysiek, tak jak Ci mówiłam przez telefon, Eneasz nie jest trudnym psem w sensie prowadzenia, po prostu trzeba trochę konsekwencji w wymaganiu od niego pewnych rzeczy, tego żeby nie skakał czy nie podgryzał palców, chociaż ostatnio również te zachowania pojawiały się coraz rzadziej, on się bardzo słucha człowieka i bardzo szybko przyswaja sobie nowe rzeczy- jak komendę zostaw, na spacerze na początku ciągle atakował linkę, z 5 raz stanowczo mówiłam zostaw i za każdym razem nagradzałam parówką gdy puścił- do końca spaceru na linke nie spojrzał bardzo ładnie pracuję na smakołyki, jedzenie jest dla niego bardzo motywujące, on jest jak moja suka- za jedzenie da się pokroić a nauka to czysta przyjemność jeśli będzie solidnie nagradzana na pewno jest bardzo energiczny i ten nadmiar energii trzeba na spacerze zgubić bo w innym razie w domu pewnie może dać popalić ale chyba każdy młody pies tak ma;) nie wiem czy Ty masz możliwość gdzieś go bezpiecznie puścić luzem, bez smyczy? jeśli nie to dobrze by było mieć taką linkę dłuższą dla niego żeby się wybiegał jezeli masz wątpliwości czy sobie poradzisz to na spokojnie sie jeszcze zastanów,czy na pewno go chcesz na DT;) dla mnie on nie jest trudnym psem i nie trzeba u niego nic odkręcać, nawyk skakania czy podgryzania mysle że łatwo da się wyeliminować ale mam w domu sukę która przez pierwsze 2 lata naszego wspólnego życia tak mi dała popalić że w porównaniu do niej mało który pies wydaje mi się trudny;) Quote
witek_p Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 dokładnie tak jak napisała Jenny, cała sztuka wychowania psa to przede wszystkim konsekwencja w nagradzaniu konkretnych zachowań, częste ćwiczenie komend i pilnowanie, coby nam pies nie wszedł w domu na głowę :) po drugie RUCH RUCH i jeszcze raz RUCH :) a po trzecie to socjalizacja z innymi psami na spacerach, głównie chodzi o to, żeby miał kontakt tylko z takimi psami które znamy i wiemy, że nie są to ani agresory, ani psy które dadzą się w 100% zdominować trzeba unikać "nerwowych" sytuacji, w postaci spotkań z agresywnymi lub zbyt dominującymi psami, które mogą nam "popsuć" fajnie zapowiadającego się szczeniaka Quote
justysiek Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 jesli tylko takie zachowania to myslę, ze dam radę :) poprostu nie chcem niedomówień, ja w obecnej chwili żadnych zwierząt nie mam. mam duże, dobrze ogrodzone podwórko i swój lasek :) a niedaleko jest rzeka. mam też długą 5 metrową linkę. Quote
justysiek Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 witek_p napisał(a):dokładnie tak jak napisała Jenny, cała sztuka wychowania psa to przede wszystkim konsekwencja w nagradzaniu konkretnych zachowań, częste ćwiczenie komend i pilnowanie, coby nam pies nie wszedł w domu na głowę :) po drugie RUCH RUCH i jeszcze raz RUCH :) a po trzecie to socjalizacja z innymi psami na spacerach, głównie chodzi o to, żeby miał kontakt tylko z takimi psami które znamy i wiemy, że nie są to ani agresory, ani psy które dadzą się w 100% zdominować trzeba unikać "nerwowych" sytuacji, w postaci spotkań z agresywnymi lub zbyt dominującymi psami, które mogą nam "popsuć" fajnie zapowiadającego się szczeniaka co do spotkań z innymi psami... tu może być problem, bo mieszkam na wsi, tu ludzie raczej nie zwracają uwagi na zwierzęta, jest sporo psów biegających luzem (majacych właścicieli), na przeciwko jest astka, ale mega agresywna, bo ja szczuja na psy. Tu raczej nie znajdzie się pies z którym moglibysmy poćwiczyć... w sensie nauczyc małego jak sie zachowywac w stosunku do psów. Quote
Jenny19 Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Niestety zlikwidowano klatki kennelowe które stały przy gabinecie weterynarza, z braku miejsc Eneasz wyglądował w budzie na wybiegu jednej z izolatek. Szukamy transportu dla niego do Starachowic. Miałam nadzieję że może coś z tych telefonów a właściciwie smsów wypali ale nikt się więcej nie odezwał, myślę więc że nie ma na co czekać tylko wytransportować go do domu tymczasowego. Dobrze że na razie jest w miarę ciepło, to mały nie będzie bardzo marzł. Quote
justysiek Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 biedny maluch :( to tylko albo aż 200 km ja gdyby nie to że po operacji kolana, pojechałabym po niego, ale nie dam rady. Quote
agaga21 Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 kurcze, 200km to przecież blisko. naprawdę nie ma nikogo, kto by psiaka przywiózł? może ktoś z wolontariuszy, znajomych...przecież można wykombinować jakiś bazarek na pokrycie kosztów paliwa. to nie jest wielka kwota. popytajcie znajomych czy ktoś by nie pomógł i po niego nie pojechał/nie zawiózł. Quote
justysiek Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 ja mogę przygotować bazarek, juz jutro się tym zajmę, niestety nie mam takich psiolubnych znajomych którzy mogliby pojechac po psa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.