Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malibo57 napisał(a):
Jak poszło w piątek? Enzo już na kanapie?


Dzięki Gosiu! Na kanapie! :loveu:

Ale było nie halo, bo Enzo wymiotował zarówno w transporterze jak jechał na kastrację jak i w lecznicy tuż po podaniu leków.
Karma była na wpół strawiona, chrupki były nawet nie rozpuszczone! Wetki powiedziały, że gdybym się nie zarzekała, że pies jadł poprzedniego dnia wieczorem o 18 to by przypuszczały, że napasłam go żarciem rano.... Ale ja jestem poważną osobą i absolutnie nie było takiej opcji!!
I tutaj pada pytanie o strawność karmy Bosh, którą dostawał Enzo!
Karma która znajduje się w przewodzie pokarmowym psa przez ponad 12 godzin, i to tylko na wół strawiona, jest nic po prostu gówniana....

I tyle! Dobrze mówię, Gosiu?

Posted

Beatkaa napisał(a):
Coś się ta karma długo trawiła :shake:


Wetki też były w szoku! Ale dostał jeść o 18-tej, tak jak wszystkie psiaki.
Jedynie wyleciał rano do ogrodu na sik i z powrotem.
Nawet go później nie wypuszczałam już, bo się bałam, że będzie pił ze stawu!
I tu naprawdę pada pytanie co do jakości karmy....?!:roll:

Dobra karma powinna się trawić w przewodzie pokarmowym o wiele krócej....

Posted

DIF napisał(a):
Wetki też były w szoku! Ale dostał jeść o 18-tej, tak jak wszystkie psiaki.
Jedynie wyleciał rano do ogrodu na sik i z powrotem.
Nawet go później nie wypuszczałam już, bo się bałam, że będzie pił ze stawu!
I tu naprawdę pada pytanie co do jakości karmy....?!:roll:

Dobra karma powinna się trawić w przewodzie pokarmowym o wiele krócej....


Dokładnie..szczerze mówiąc jestem w szoku...:roll:

Posted

DIF napisał(a):
Karma która znajduje się w przewodzie pokarmowym psa przez ponad 12 godzin, i to tylko na wół strawiona, jest nic po prostu gówniana....

I tyle! Dobrze mówię, Gosiu?

Dobrze mówisz, Aniu. Ta karma, to przede wszystkim włókno i wielkie cząsteczki białka roślinnego - niestety, przewód pokarmowy psa musi ciężko pracować, żeby to strawić...
Pomijam już technologię produkcji, czyli rozpuszczalność granulek.
Smutne, ale prawdziwe. Nie da się zrobić super karmy za małe pieniądze i z kiepskich składników - to oczywiste. Ale pewnie da się zrobić coś przyzwoitszego i mniej obciążającego psa, niż ta karma.

Posted

Wklejam zdjęcia nadesłane przez P. Agnieszkę opiekunkę Enza. Ja swoje, w zacietrzewieniu fotograficznym, wykasowałam wszystkie :stupid:

Enzusiek podczas szaleństw i zapoznawania się ze swoją przyszłą siostrzyczką w naszym hoteliku:








  • 2 years later...
Posted

witaj Malibo,

natknęłam się na Twojego posta przerzucając kolejny raz zasoby internetu w poszukiwaniu sposobów na walkę z lękiem separacyjnym. Zauważyłam,że konkretnie piszesz o kombinacji 2-óch leków homeopatycznych - możesz po krótce opisać swoje doświadczenia? 3 mce temu zaadoptowaliśmy roczną sunię "po przejściach", znaleziona w lesie, potem znów porzucona, nie miała lekko :/ od początku chodzimy z nią na szkolenia z posłuszeństwa i z kontaktu, równocześnie też pracujemy nad jej lękiem separacyjnym, jest minimalny postęp, ale i tak nie możemy zostawić jej dłużej samą, niż 20 min..

Pomyślałam,że może równolegle podawana homeopatia mogłaby być dobrym wsparciem terapii..

Będę wdzięczna za wszelkie informacje,

Pozdrawiam
Karolina


malibo57 napisał(a):
Aniu, podajcie mu leki homeo:
Ignatia amara 9CH lub 15CH (nie mniej)
Passiflora GLH w kroplach
Te leki można zamówić w aptece albo kupić w necie - nie są drogie, a skuteczne. To od dr Bałucińskiej. Dawkowanie podam na e-mail, jak zdecydujecie, że pies je dostanie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...