Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rodosik był wczoraj ze swoją panią na spacerku.Pobiegał na polach za sarnami:)ale podobno wraca jak się go zawoła.Pani go wyczesała bo kąpiel będzie dopiero jak dojdzie zupełnie do siebie i wszystko się dokładnie zagoi.

Posted

majuska napisał(a):
No, no odważna Pani, a Rodos widzę mądry psiak, wraca do swojego ludzia :) :


ja po takim zniknięciu Basterka w lesie:placz: zakupiłam 10 m linki i koniec swawoli bo o nieszczęście nietrudno:shake:

Posted

Są wieści z domu Jetty

Witam serdecznie Pani Beatko.

Razem z pozdrowieniami przesyłamy kilka zdjęć Runy.
Żeby ją tak naprawdę od początku do końca pochwalić mogło by mi zabraknąć dnia. Jest niesamowicie mądra, szybko się uczy (bez problemu nauczyła się bardzo ładnie chodzić na smyczy, przychodzi bez marudzenia na zawołanie), w końcu zaczyna się bawić (na to potrzeba było trochę czasu, ale teraz szaleje za piłką), swoją łagodnością zniewala wszystkich naszych znajomych i rodzinkę.
Nigdy nie zostaje sama, zawsze jest razem z nami. Czy to w domu, pracy, na spacerach lub też u znajomych.
Runa to wielki skarb, jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami.

Pozdrawiamy
Magda, Ola i Robert



















Posted

baster i lusi napisał(a):
no to cioteczki pewnie jesteście szczęśliwe .cieszę się razem z wami.tyle pięknych fot i widać szczęście na pycholu psiaka.


bardzo jesteś my szczęśliwe, a będziemy jeszcze bardziej kiedy Rodos całkiem dojdzie do siebie.

Posted

Tak jest poprawa.Chyba wszystko zmierza ku dobremu:)...Rozmawiałam dzisiaj z Panią wet,Justynką i mówiła,że za"jakiś czas"trzeba będzie znowu to zeszyć bo niestety nie jest to tak jak powinno...no ale to za jakiś czas...Dzisiaj Rodos ma ostatnią tabletkę antybiotyku i za tydzień odrobaczenie i za kolejny tydzień szczepienie.Jest radosny i kochany.Bawił się dzisiaj z moją Gapą tak fajnie,że cięzko było mi zrobić zdjęcie ale wysłałam chyba 3 Pani Agatce na kom.to może potem je wstawi:)Pani Rodosa robi mu mały remont na jego legowisku bo specjalnie dla niego obijają ściane jakimiś panelami,żeby mu było cieplej(czy coś takiego:))))On taki misiowaty strasznie ale szczeka ostro!Gapa przypadła mu do gustu-fajnie bo tam jest ogrodzone a moją suńke to byle gdzie nie puszczam bo ma wariatka instynkt myśliwski:)))

Posted

jak dobrze Reks że masz pieczę nad naszym Rodoskiem, zawsze to wiadomości z pierwszej ręki i bardzo wiarygodne. I cieszę się bardzo, że czuje się lepiej. :loveu:

Posted

tak.ogród ma dość duży-30 arów a bawi się tylko z moją Gapą narazie więc nie wiem jak z innymi pieskami by było...? Zresztą moją Gapę nie da się nie kochać i wszystkie pieski ją lubią ale ona robi się taka pewna siebie i"zołzowata" trochę i do suczek lubi skoczyć! Smieję się wtedy z niej,że nie mam "boksi"tylko Rhodesiana Ridgeback!:)))Mam psa rasy NITO-nito bokser-nito dog niemiecki-nito tosa inu:))))

Posted

Rodos z Gapą tak się dobrze rozumieją, bo chyba czują, że z jednej "bidy" wzięte :))) Dla Rodoska taki ogród to marzenie, on się tam na pewno świetnie czuje i będzie oddanie stróżował :)) Pozdrawiamy Rodosowe Pańcie:bye:

Posted

Dzwoniłam do Rodosowego domu i pani mówi,że wszystko ok.Przyjechał z Krakowa jej brat i bardzo mu się Rodos spodobał.Nawet na spacerze byli razem a teraz właśnie śpi:)Zaglądne tam w któryś dzień to znowu z Gapą pobiegają po ogrodzie.

Posted

Mam takie pytanie,może ktoś mi podpowie co się dzieje bo jak ostatnio byłam u Rodosa to pięknie bawił się z moją Gapą.(Dodam,że przede mną też była u nich taka pani ze swoją suczką i pięknie się bawiły)Biegały po ogrodzie i wszystko było ok aż do momentu jak przyszedł jakiś znajomy tych pań ze swoim wnuczkiem (chłopak około 10lat) naprawiać rynnę.Obydwaj byli na rowerach i w pewnym momencie Rodos podbiegł do tego chłopca i szarpnął go za spodnie!potem drugi i trzeci raz!Zanim dobiegłam chłopak wsiadł na rower i ruszył a Rodos "uszczypnął" go za udo!Złapałam go za obroże ale on cały aż się trząsł żeby za nim pobiec!i na 100we nie była to zabawa!Zaprowadziłam go do domu i nie kazałam wypuszczać dopóki to dziecko tam było.Pani mi mówi,że kiedyś jej kolege też dziabnął zębami za rękę!dziwne to trochę bo np,był ich brat z Krakowa na Wszystkich Świętych i jemu nic nie zrobił mimo ,że go nie znał..?a nawet był z nim na spacerze.Zastanawiam się czy on już aż tak broni swojego terytorium?czy broni swoich pań?czy ma złe doświadczenia z mężczyznami i dziećmi?Panie mówią,że on nie lubi obcych...hmm??Nie wiem co o tym myśleć?W czwartek jade z nim do szczepienia.

Posted

Shanga(Rodos) już zaszczepiony i zaczipowany-no i ma adresówkę oczywiście:)Byłam dzisiaj z nim u wet.i oglądnął go po tym zabiegu i prawdę mówiąc nic nie dała ta plastyka bo on wszystko rozlizał i ma to takie jak miał na początku:( Jest radosnym.kochanym psem i uwielbia moją Gapę (z wzajemnością!):) w ogrodzie szaleją do upadłego!:) Ale na obcych szczerzy ząbki-no ale w końcu musi pilnować swoich pań:)Tą młodszą słucha bardziej natomiast starszą traktuje jako "element zabawowy"):))) i bardzo ładnie reaguje na swoje imię.Panie go uwielbiają.Codziennie ma wietrzone legowisko i kocyki.Jak pogoda ładna to na zewnątrz w ciągu dnia też spacjalnie rozkładają mu koce,żeby się wygrzewał do słonka a on to uwielbia.Chodzi z panią na zakupy i na dalsze spacery.Koty goni ale z pieskami od sąsiada już nawet żyje w zgodzie:)Przytył trochę i mam nadzieję,że jeszcze nabierze ciałka bo z tego co panie mówią to apetyt ma dobry.

Posted

fajnie Reks że piszesz o naszym chłopaku bo wiadomości z pierwszej ręki. Czy ten siusiak jego do poprawki czy ma tak zostać ? bo tak na wierzchu to niebezpiecznie, grozi infekcjami, otarciami lub urazem, nie mówiąc o wielkim jego dyskomforcie.
Teraz kocyki i spacery, jak pomyslę że jeszcze niedawno spedzał życie w boksie to wcale się nie dziwię że nie lubi facetów.
W tej sytuacji z chłopcem o której pisałaś wcześniej, dużą rolę po mojemu odegrał rower. Wiele psów się go boi i reagują pobudzeniem lub agresją.

Posted

Zarówno pani wet.Justynka jak i nasz wet.powiedzieli tak samo-kiedyś można by to jeszcze raz zeszyć...ale nie wiadomo czy to coś da bo to jest"mokre"miejsce i szwy się rozchodzą:(Musiał by leżeć w jakiejś klinice z cewnikiem,żeby było tam sucho to może wtedy jakoś by się to zrosło..?Aż boję się pomyśleć,że on znowu musiałby przez to przechodzić:(no i ten kołnierz,którego niecierpi i rozwalił aż 3:)Pobiegali dzisiaj z Gapą-bawią się w chowanego:)bo w ogrodzie jest taka ogromna buda,że obydwoje się tam mieszczą:)Moja Gapa to wulkan energii i nie daje mu spokoju:)

Posted

przepiękne psy !
bardzo się cieszę ,że mają takie fajne domki !
iże Rodos tak się zaprzyjaźnił z Gapą !
to musi być fajny widok , jak się oboje ładują do jednej budy:lol:

Posted

Jetta/Runa to ma klawe życie


Witam.

Długo się nie odzywałam, ale mieliśmy ogromnego "stresa" przed sterylizacją Runy. Kilka dni przed zabiegiem miała zrobione wszystkie badania, wszystko z jej zdrówkiem wyszło O.K. i doktor Wojtek uznał, że sterylizujemy małą. Dzisiaj minęła piąta doba, psi pije, je, jest coraz aktywniejsza, i co równie ważne akceptuje to, że musi nosić na sobie wdzianko pooperacyjne. W sobotę wyciągnięcie szwów i powolutku znowu wracamy do naszych wędrówek po górach (przesyłam kilka zdjęć z ostatniego wypadu). Chcemy Runie w najbliższym czasie wyrobić paszport, bo na Słowację mamy rzut beretem, a tam też setki kilometrów wspaniałych szlaków do przejścia.
Jeszcze raz BAAARDZO dziękujemy za Runę, jak to dobrze dziewczyny, że jesteście...

Pozdrawiamy
Magda, Robert i Ola




















Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...