Becia66 Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 reks napisał(a):Na kolacje ma dzisiaj golonke:) byłam u Rodoska na kawie to mi panie pokazywały:) no no, to on je lepiej ode mnie :evil_lol:. Quote
reks Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Rodosik był wczoraj ze swoją panią na spacerku.Pobiegał na polach za sarnami:)ale podobno wraca jak się go zawoła.Pani go wyczesała bo kąpiel będzie dopiero jak dojdzie zupełnie do siebie i wszystko się dokładnie zagoi. Quote
majuska Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 No, no odważna Pani, a Rodos widzę mądry psiak, wraca do swojego ludzia :) Niech szybko już wreszcie wyzdrowieje do końca:thumbs: Quote
baster i lusi Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 majuska napisał(a):No, no odważna Pani, a Rodos widzę mądry psiak, wraca do swojego ludzia :) : ja po takim zniknięciu Basterka w lesie:placz: zakupiłam 10 m linki i koniec swawoli bo o nieszczęście nietrudno:shake: Quote
Becia66 Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Są wieści z domu Jetty Witam serdecznie Pani Beatko. Razem z pozdrowieniami przesyłamy kilka zdjęć Runy. Żeby ją tak naprawdę od początku do końca pochwalić mogło by mi zabraknąć dnia. Jest niesamowicie mądra, szybko się uczy (bez problemu nauczyła się bardzo ładnie chodzić na smyczy, przychodzi bez marudzenia na zawołanie), w końcu zaczyna się bawić (na to potrzeba było trochę czasu, ale teraz szaleje za piłką), swoją łagodnością zniewala wszystkich naszych znajomych i rodzinkę. Nigdy nie zostaje sama, zawsze jest razem z nami. Czy to w domu, pracy, na spacerach lub też u znajomych. Runa to wielki skarb, jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Pozdrawiamy Magda, Ola i Robert Quote
majuska Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Echchcch....rewela:multi::multi::multi: Quote
baster i lusi Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 no to cioteczki pewnie jesteście szczęśliwe .cieszę się razem z wami.tyle pięknych fot i widać szczęście na pycholu psiaka. Quote
Becia66 Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 baster i lusi napisał(a):no to cioteczki pewnie jesteście szczęśliwe .cieszę się razem z wami.tyle pięknych fot i widać szczęście na pycholu psiaka. bardzo jesteś my szczęśliwe, a będziemy jeszcze bardziej kiedy Rodos całkiem dojdzie do siebie. Quote
Agula99 Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Super fotki, jaka ona zadowolona, oni zresztą też, to od razu widać!!! :) A co słychać u Rodoska??? Jest jakaś poprawa??? Quote
reks Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Tak jest poprawa.Chyba wszystko zmierza ku dobremu:)...Rozmawiałam dzisiaj z Panią wet,Justynką i mówiła,że za"jakiś czas"trzeba będzie znowu to zeszyć bo niestety nie jest to tak jak powinno...no ale to za jakiś czas...Dzisiaj Rodos ma ostatnią tabletkę antybiotyku i za tydzień odrobaczenie i za kolejny tydzień szczepienie.Jest radosny i kochany.Bawił się dzisiaj z moją Gapą tak fajnie,że cięzko było mi zrobić zdjęcie ale wysłałam chyba 3 Pani Agatce na kom.to może potem je wstawi:)Pani Rodosa robi mu mały remont na jego legowisku bo specjalnie dla niego obijają ściane jakimiś panelami,żeby mu było cieplej(czy coś takiego:))))On taki misiowaty strasznie ale szczeka ostro!Gapa przypadła mu do gustu-fajnie bo tam jest ogrodzone a moją suńke to byle gdzie nie puszczam bo ma wariatka instynkt myśliwski:))) Quote
Becia66 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 jak dobrze Reks że masz pieczę nad naszym Rodoskiem, zawsze to wiadomości z pierwszej ręki i bardzo wiarygodne. I cieszę się bardzo, że czuje się lepiej. :loveu: Quote
Agula99 Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Rodos z Gapą w wyśmienitych humorkach :) Quote
figa33 Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 cudne zdjęcia , wspaniałe wiadomości ! bardzo się cieszę Quote
Becia66 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 ale ma ogród do biegania, tylko zazdrościć i cieszę się bardzo że okazał się być łagodnym psem i lubiącym zabawy z pobratymcami. Quote
reks Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 tak.ogród ma dość duży-30 arów a bawi się tylko z moją Gapą narazie więc nie wiem jak z innymi pieskami by było...? Zresztą moją Gapę nie da się nie kochać i wszystkie pieski ją lubią ale ona robi się taka pewna siebie i"zołzowata" trochę i do suczek lubi skoczyć! Smieję się wtedy z niej,że nie mam "boksi"tylko Rhodesiana Ridgeback!:)))Mam psa rasy NITO-nito bokser-nito dog niemiecki-nito tosa inu:)))) Quote
majuska Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Rodos z Gapą tak się dobrze rozumieją, bo chyba czują, że z jednej "bidy" wzięte :))) Dla Rodoska taki ogród to marzenie, on się tam na pewno świetnie czuje i będzie oddanie stróżował :)) Pozdrawiamy Rodosowe Pańcie:bye: Quote
Becia66 Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 biorąc pod uwagę że wczesniej był psem kojcowym, taki ogród to raj dla niego. Quote
reks Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Dzwoniłam do Rodosowego domu i pani mówi,że wszystko ok.Przyjechał z Krakowa jej brat i bardzo mu się Rodos spodobał.Nawet na spacerze byli razem a teraz właśnie śpi:)Zaglądne tam w któryś dzień to znowu z Gapą pobiegają po ogrodzie. Quote
reks Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Mam takie pytanie,może ktoś mi podpowie co się dzieje bo jak ostatnio byłam u Rodosa to pięknie bawił się z moją Gapą.(Dodam,że przede mną też była u nich taka pani ze swoją suczką i pięknie się bawiły)Biegały po ogrodzie i wszystko było ok aż do momentu jak przyszedł jakiś znajomy tych pań ze swoim wnuczkiem (chłopak około 10lat) naprawiać rynnę.Obydwaj byli na rowerach i w pewnym momencie Rodos podbiegł do tego chłopca i szarpnął go za spodnie!potem drugi i trzeci raz!Zanim dobiegłam chłopak wsiadł na rower i ruszył a Rodos "uszczypnął" go za udo!Złapałam go za obroże ale on cały aż się trząsł żeby za nim pobiec!i na 100we nie była to zabawa!Zaprowadziłam go do domu i nie kazałam wypuszczać dopóki to dziecko tam było.Pani mi mówi,że kiedyś jej kolege też dziabnął zębami za rękę!dziwne to trochę bo np,był ich brat z Krakowa na Wszystkich Świętych i jemu nic nie zrobił mimo ,że go nie znał..?a nawet był z nim na spacerze.Zastanawiam się czy on już aż tak broni swojego terytorium?czy broni swoich pań?czy ma złe doświadczenia z mężczyznami i dziećmi?Panie mówią,że on nie lubi obcych...hmm??Nie wiem co o tym myśleć?W czwartek jade z nim do szczepienia. Quote
reks Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Shanga(Rodos) już zaszczepiony i zaczipowany-no i ma adresówkę oczywiście:)Byłam dzisiaj z nim u wet.i oglądnął go po tym zabiegu i prawdę mówiąc nic nie dała ta plastyka bo on wszystko rozlizał i ma to takie jak miał na początku:( Jest radosnym.kochanym psem i uwielbia moją Gapę (z wzajemnością!):) w ogrodzie szaleją do upadłego!:) Ale na obcych szczerzy ząbki-no ale w końcu musi pilnować swoich pań:)Tą młodszą słucha bardziej natomiast starszą traktuje jako "element zabawowy"):))) i bardzo ładnie reaguje na swoje imię.Panie go uwielbiają.Codziennie ma wietrzone legowisko i kocyki.Jak pogoda ładna to na zewnątrz w ciągu dnia też spacjalnie rozkładają mu koce,żeby się wygrzewał do słonka a on to uwielbia.Chodzi z panią na zakupy i na dalsze spacery.Koty goni ale z pieskami od sąsiada już nawet żyje w zgodzie:)Przytył trochę i mam nadzieję,że jeszcze nabierze ciałka bo z tego co panie mówią to apetyt ma dobry. Quote
Becia66 Posted November 10, 2011 Author Posted November 10, 2011 fajnie Reks że piszesz o naszym chłopaku bo wiadomości z pierwszej ręki. Czy ten siusiak jego do poprawki czy ma tak zostać ? bo tak na wierzchu to niebezpiecznie, grozi infekcjami, otarciami lub urazem, nie mówiąc o wielkim jego dyskomforcie. Teraz kocyki i spacery, jak pomyslę że jeszcze niedawno spedzał życie w boksie to wcale się nie dziwię że nie lubi facetów. W tej sytuacji z chłopcem o której pisałaś wcześniej, dużą rolę po mojemu odegrał rower. Wiele psów się go boi i reagują pobudzeniem lub agresją. Quote
reks Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 Zarówno pani wet.Justynka jak i nasz wet.powiedzieli tak samo-kiedyś można by to jeszcze raz zeszyć...ale nie wiadomo czy to coś da bo to jest"mokre"miejsce i szwy się rozchodzą:(Musiał by leżeć w jakiejś klinice z cewnikiem,żeby było tam sucho to może wtedy jakoś by się to zrosło..?Aż boję się pomyśleć,że on znowu musiałby przez to przechodzić:(no i ten kołnierz,którego niecierpi i rozwalił aż 3:)Pobiegali dzisiaj z Gapą-bawią się w chowanego:)bo w ogrodzie jest taka ogromna buda,że obydwoje się tam mieszczą:)Moja Gapa to wulkan energii i nie daje mu spokoju:) Quote
figa33 Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 przepiękne psy ! bardzo się cieszę ,że mają takie fajne domki ! iże Rodos tak się zaprzyjaźnił z Gapą ! to musi być fajny widok , jak się oboje ładują do jednej budy:lol: Quote
Becia66 Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Jetta/Runa to ma klawe życie Witam. Długo się nie odzywałam, ale mieliśmy ogromnego "stresa" przed sterylizacją Runy. Kilka dni przed zabiegiem miała zrobione wszystkie badania, wszystko z jej zdrówkiem wyszło O.K. i doktor Wojtek uznał, że sterylizujemy małą. Dzisiaj minęła piąta doba, psi pije, je, jest coraz aktywniejsza, i co równie ważne akceptuje to, że musi nosić na sobie wdzianko pooperacyjne. W sobotę wyciągnięcie szwów i powolutku znowu wracamy do naszych wędrówek po górach (przesyłam kilka zdjęć z ostatniego wypadu). Chcemy Runie w najbliższym czasie wyrobić paszport, bo na Słowację mamy rzut beretem, a tam też setki kilometrów wspaniałych szlaków do przejścia. Jeszcze raz BAAARDZO dziękujemy za Runę, jak to dobrze dziewczyny, że jesteście... Pozdrawiamy Magda, Robert i Ola Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.