Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

fajnie że tak wszystkim sie dobrze układa ale i martwi zarazem ten jego siusiak. Mam nadzieję tylko, że nie cierpi bardzo z jego powodu bo dyskomfort jakiś na pewno ma.

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

Dostałam maila od p.Magdy z Muszyny która adoptowała naszą Jettę / Runę/. Już wspominałam wczesniej, że p.Magda z mężem prowadzą pensjonat w górach, więc zazdrościć tylko naszej psicy wiecznych wczasów. Zresztą widać że zdrowo i pięknie wygląda :loveu::loveu::loveu:

Witaj Beatko.

Odpisuję dopiero teraz ponieważ ostatnie dni nie mieliśmy dostępu do internetu. Przede wszystkim mam pytanie odnośnie banerku z numerem KRS, czy możemy go wydrukować i powiesić na tablicy informacyjnej w naszym pensjonacie ? Moja rodzinka na pewno przekaże podatek na Boguchwałę, ale chcielibyśmy żeby jak najwięcej osób pomogło w ten sposób Waszemu przytulisku.
Runa wykonuje ogromną pracę przebywając z nami w ośrodku, ze względu na swój niesamowity charakter ( każdy nowo przybyły musi ją pogłaskać, jeżeli tego nie zrobi sam od siebie podchodzi do niego i trąca nosem a za chwilę liże po ręce delikwenta, nikt nie potrafi się jej oprzeć. A dzieci wprost ją uwielbiają). Dzięki Runie możemy rozmawiać z klientami o psach które trafiają do przytulisk, schronisk. Staramy się tłumaczyć, że jeżeli chcą psiaka to nie warto napędzać pseudohodowli, które kombinują jak koń pod górę żeby ominąć nową ustawę, że jest tak wiele wspaniałych psiaków które czekają na swój dom.
Psica w domu i pracy jest spokojniutka, ale jak wyjdzie na podwórko, albo idziemy na spacer to wychodzi z niej szaleniec ( biega za piłeczką,skacze przez zaspy, potrafi nawet biegać za swoim ogonem). Chyba ją trochę rozpuściliśmy...ale dobrze nam z tym.
Przesyłam kilka zdjęć, następnym razem będzie ich dużo więcej.

Pozdrowionka
Magda












Posted

O jeju jeju, takie to nasze cudo cudowne, że aż się łezka w oku kręci!!! Super Państwo!! Żeby taki każdy był, to zwierzaczki miałyby raj na ziemi, zamiast tego piekła!!! Nasza kochana!!! Strasznie się cieszę!! :)

  • 2 weeks later...
  • 9 months later...
Posted

No tak, dawno nikt już tutaj nie zaglądał, ale ja muszę się pochwalić, że poznałam dzisiaj Shangę-Rodosa osobiście :lol:
Byłam u jego "pańć" na kawce, a przy okazji omówić bardzo ważne sprawy pt:" Jak poradzić sobie z tumanami w naszym UM". Mam problem związany właśnie z psem, podatkiem i UM, a pani Renata, która jest zaprawiona w bojach udzieliła mi kilka cennych rad. Przegadałyśmy ...3 godziny i pewnie mogłybyśmy tak jeszcze następne 3 :lol:
Przemiła, konkretna i mądra osoba, Shanga nie mógł trafić lepiej.

Posted

Becia66 napisał(a):
Skoro JamNiŚ_Jogi cała, to widać wpuścił :diabloti:


Hahaha! Shanga tylko w ogrodzie taki agresor jest. Pani Renia wiedziała, że przyjdę, więc profilaktycznie "piesek" był już w domu. Jak weszłam nawet nie raczył oka otworzyć i sprawdzić kto włazi, dopiero po jakiejś godzinie łaskawie przywlókł się, żeby się ze mną przywitać.
To taki "domowy" Dr Jekyll :lilangel: i "ogrodowy" Mr Hyde :diabloti:

PS. Ewa-Gapka jeszcze raz dzięki za namiary na panią Renatę :Rose:

Posted

Becia66 napisał(a):
Wiesz JaMnIŚ, tak sobie myślę że byłaś u Shangi, Gapka ma naszą sunię z Boguchwały, tylko ty jakaś oporna jesteś...:diabloti:


Hahaha ! Już się tłumaczę ;)
Ja nawet kiedyś dzwoniłam do Was w sprawie takiej ślicznej rudej huski Loli, ale się spóźniłam, wtedy nie wiedziałam jeszcze o istnieniu Dogo i nie mogłam śledzić tego co się u Was dzieje na bieżąco :lol:. Potem na K24 wypatrzyłam takiego małego potargańca:



Dokładnie jutro minie dokładnie rok od kiedy zamieszkał z nami taki "niżeł szorstkowłosy" Jogi. Przyjechał z Fundacji "Happy Garden" z Tarnobrzega.
Niestety okazał się psem, który bardzo lubi inne czworonogi, tylko "lubi inaczej" :angryy:, w każdym razie krew parę razy już się polała, chociaż patrząc na to zdjęcie pewnie będzie trudno w to uwierzyć



Cały czas pracujemy i psa, który idzie po drugiej stronie ulicy potrafi już zignorować. Jatka jest natomiast jak podejdzie do niego pies biegający samopas, dramat :pissed:
Na dzień dzisiejszy kolejny pies odpada, socjalizacja jeszcze trwa, toleruje już naszą świnkę morską, ale musi być w klatce, wypuścić ją w jego obecności chyba się nigdy nie odważę, koty goni ewidentnie z morderczymi intencjami, trzy suczki bardzo lubi, kilka toleruje, na pozostałe się wścieka. Z suką mojej mamy się nie dogadał i się pożarły, więc ubiegłe święta były trochę stresujące :diabloti:, aż boję się pomyśleć jak będzie w tym roku.
Tak więc kolejny lokator odpada...na razie przynajmniej...;)

Posted

majuska napisał(a):
To jak to się stało, że w przytulisku taki łobuz był zgodny??


To następny przypadek w typie Dr Jekyll i Mr Hyde :evil_lol:
Zielonego pojęcia nie mam, ale podobno psy zupełnie inaczej mogą zachowywać się w warunkach schroniskowych, a potem w domu pokazują rogi :diabloti:

Ja nie narzekam, bo ta agresja do innych czworonogów to jedyna jego wada, da się przeżyć i postępy duże są. Może kiedyś da się go zsocjalizować całkowicie. W każdym razie na spacery nie ruszam się bez parówki ;) i za każde spokojne przejście obok psa dostaje nagrodę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...