Jump to content
Dogomania

Bokser Fafluk! PILNIE DS i DT! [Stargard Szczeciński, Szczecin]


Recommended Posts

Posted

Masz na to jakies dowody? Na to rzekome usypianie??? Bo wg. mnie bredzisz!!! Akurat dosc dobrze znam to schronisko i wiem ze :
- jest tam agresywna suka amstafa, stara, rezydentka od co najmniej siedmiu lat!
- pośredniczyłam w adopcji bullowatego i MUSIELIŚMY CZEKAĆ DO KONCA 14 DNIOWEJ KWARANTANNY!
- psy tam mają naprawdę dobrze, jedzenia az nadto, w boksach czysto, luźno.

Jest to najlepsze schronisko jakie w zyciu widziałam, a uwierz widziałam naprawdę wiele.
Znam też osobiście lekarzy obsługujących schronisko, których pośrednio pomawiasz o mordowanie i zaręczam Ci ze nie usypiają psów ot tak sobie.

Nie wiem co mają na celu te oskarżenia, ale zaczęłas ostro, za ostro.

Jak bardzo chcesz psu pomóc to zrób to z głową, bo taktyka jaką obrałaś możesz sobie narobić kłopotów czyli zostać pociągnięta do odpowiedzialnosci za pomówienie.

omry napisał(a):
Dziś powiedziałam opiekunowi Fafluka, że pies najprawdopodobniej w zostanie uśpiony, bo wiem, jak to jest w naszym schronie, na co on odpowiedział, że zdaje sobie z tego sprawę, bo się już dowiadywał i że po kwarantannie by psa uśpili, dlatego poprosili moją mamę, by mi powiedziała o sprawie.
.


omry napisał(a):
No w naszym schronisku niestety tak jest. U nich nie ma kwarantanny, wydają psy nawet w ten sam dzień, w którym pies do nich trafił, psy 'agresywne' czyli np. asty, rottki, czy boksery właśnie usypiają, te chore, stare i sprawiające problemy też.
Opiekun Fafluka do nich dzwonił i gdy opowiedział o sytuacji to mu powiedzieli, że po kwarantannie (chyba tylko na papierze) pies zostanie uśpiony.
W ostateczności będę dzwonić do schronu w Szczecinku. To jest świetne schronisko, tam takich cyrków nie ma i dowiem się, czy by wzięli Fafluka do siebie.

  • Replies 66
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ksenka1 napisał(a):
Masz na to jakies dowody? Na to rzekome usypianie??? Bo wg. mnie bredzisz!!! Akurat dosc dobrze znam to schronisko i wiem ze :
- jest tam agresywna suka amstafa, stara, rezydentka od co najmniej siedmiu lat!
- pośredniczyłam w adopcji bullowatego i MUSIELIŚMY CZEKAĆ DO KONCA 14 DNIOWEJ KWARANTANNY!
- psy tam mają naprawdę dobrze, jedzenia az nadto, w boksach czysto, luźno.

Jest to najlepsze schronisko jakie w zyciu widziałam, a uwierz widziałam naprawdę wiele.
Znam też osobiście lekarzy obsługujących schronisko, których pośrednio pomawiasz o mordowanie i zaręczam Ci ze nie usypiają psów ot tak sobie.

Nie wiem co mają na celu te oskarżenia, ale zaczęłas ostro, za ostro.

Jak bardzo chcesz psu pomóc to zrób to z głową, bo taktyka jaką obrałaś możesz sobie narobić kłopotów czyli zostać pociągnięta do odpowiedzialnosci za pomówienie.



Ja też tam bywam, bywałam kiedyś częściej i mam inne zdanie od Ciebie.
Nie mam żadnych dowodów, o czym chyba nie trudno się domyślić, ale piszę, co widzę i co sądzę.
Ja wiem, jak tam jest, poza tym właścicielowi Fafluka powiedziano, że pies zostanie uśpiony.

Jedzenia mają za dużo - to prawda. Oddają czasem nawet poza schron. A że w boksach czysto to się nie zgodzę. Zbyt luźno też nie, ale nie jest źle.

Że nie trzymają psów na kwarantannie, to są osoby, które mogą to potwierdzić w tym jednym przypadku. Kolega i jego matka.



To jest wątek Fafluka, który desperacko szuka pomocy. Nie chcę by uśpiono go w tym schronie, a najpewniej to zrobią, skoro sami to powiedzieli.
Jeśli jeszcze chcesz mi coś powiedzieć, to zapraszam na PW. Tam możemy sobie pisać do woli, ale nie zaśmiecaj tego wątku.

Posted

ksenka1 napisał(a):
Jak uzasadnili eutanazję w tym przypadku?


Nie wiem. Prosiłam właściciela, żeby nie oddawał psa do schronu, mówiłam, że poszukam mu domu, na co on, że wie, że bardzo tego nie chce, bo już się dowiedział, że psa uśpią i że ma nadzieję, że nie będzie to konieczne.

Posted

W takim razie pozwolę sobie w najbliższym czasie zapytać co skłoniłoby ich do zabicia tego konkretnego psa.


Co do samej pomocy psu. Domu szuka sie dla psa bardzo długo, dla kłopotliwego jeszcze dłuzej. Dlaczego nie chcecie spróbować z tą klatką? A nóż by się udało i piesek szczęśliwie zostałby w rodzinie.

Posted

ksenka1 napisał(a):
W takim razie pozwolę sobie w najbliższym czasie zapytać co skłoniłoby ich do zabicia tego konkretnego psa.


Sama zapytam też właściciela, może jemu powiedzieli.


ksenka1 napisał(a):
Co do samej pomocy psu. Domu szuka sie dla psa bardzo długo, dla kłopotliwego jeszcze dłuzej. Dlaczego nie chcecie spróbować z tą klatką? A nóż by się udało i piesek szczęśliwie zostałby w rodzinie.


Ja bym chciała, oczywiście, jednak właściciele podjęli decyzję.



Nie chciałam wywołać burzy. Ksenka, może jesteś jakoś związana z tym schroniskiem i poczułaś się urażona, więc przepraszam. Mi po prostu bardzo zależy na tym, by Fafluk znalazł dobry domek i żeby nie było żadnych niedomówień w sprawie - na wszystkie pytania odpowiadam tak, jak to widzę.

Posted

Absolutnie nie jestem związana ze schroniskiem, ale jak pisałam, miałam niejednokrotnie przyjemność (naprawdę przyjemność) odwiedzenia schroniska (adopcje,zawiezienie znalezionych psów) i życzyłabym wszystkim psom takich schronisk skoro juz muszą do nich trafiać. Byłam oprowadzana,jedna z pracownic pokazywała mi psiaki, opowiadała o nich, w tym o wspomnianej wczesniej starej amstafce- skoro tam bywałaś powinnaś ją kojarzyć.

Z przepełnieniem, faktycznie róznie to moze być, dziś luźno, jutro niekoniecznie...

Wracając do boksia- obecny opiekun mówisz podjął juz decyzję, nie dając szansy... Szkoda, bo spróbowałabym skontaktować go z behawiorystą ze szczecina moze zgodziłby udzielić kilku rad.

Posted

Właściciel Fafluka mieszka na os. Chopina, ale nie wiem gdzie dokładnie, ponieważ spotkaliśmy się na dworze. Mogę się dowiedzieć, jeśli jest to do czegoś potrzebne i może pomóc psiakowi :smile:

Posted

Ja nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy biora psa w typie jakiejs rasy, a potem pozbywaja sie go, bo zachowuje sie tak, jak wiekszosc osobnikow boksiowatych sie zachowuje :( Jak mozna wziac psa do domu, bez poczytania chociaz o wadach i zaletach rasy?? I jeszcze zero checi pracy z psem, smutne to to :(

Posted

[quote name='ageralion']Ja nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy biora psa w typie jakiejs rasy, a potem pozbywaja sie go, bo zachowuje sie tak, jak wiekszosc osobnikow boksiowatych sie zachowuje :( Jak mozna wziac psa do domu, bez poczytania chociaz o wadach i zaletach rasy?? I jeszcze zero checi pracy z psem, smutne to to :([/QUOTE]

No smutne, smutne :(
Przedstawiłam właścicielom kilka opcji wyjścia z sytuacji, jednak oni stwierdzili, że chcą oddać Fafluka.

Na razie nikt nie może nam pomóc, dla Fafluka nie ma miejsca w domach tymczasowych :(

  • 5 weeks later...
Posted

sabinka40 napisał(a):
Ciarki mi chodzą po plecach.....co sie dzieje z Faflukiem?


Nikt nam nie może pomóc :( Ogłoszenia tylko porobili, ale jest tyle potrzebujących psów w jeszcze gorszych sytuacjach, że każdy mówił, że bardzo mu przykro, ale nic nie może zrobić.
Fafluk jest jeszcze w swoim domu, trzymają go tak długo, jak tylko mogą.

  • 1 month later...
Posted

olly napisał(a):
co z Faflukiem??


Ostatnio spotkałam się z jego właścicielem i Fafluk się poprawił w zachowaniu. Właściciel prosił, by ogłoszeń nie zdejmować i w razie co kierować do niego, ale najprawdopodobniej Fafluk zostanie jednak w swoim domku :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...