Jump to content
Dogomania

Nadczynność tarczycy, a problemy neurologiczne - ['] dla Gajki.


Recommended Posts

Niestety nie znalazłam wątku w którym byłyby jakieś informacje na temat nadczynności tarczycy. Podobno u psów to dość mało spotykana przypadłość. Właśnie wczoraj odebrałam wyniki badań mojaj Gajki (robione z powodu problemów neurologicznych - utrata równowagi, oczopląs itp które ustąpiły i sunia czuje się nawet nieźle ale staramy się szukać ich przyczyny). W badaniach krwi hormon tarczycy T4 wyszedł 56,02ng/ml a norma to (10-40) i podniesiony poziom kilku innych "wskaźników". Wczoraj miała pobraną jeszcze raz krew badanie będzie powtórzone i dodatkowo zbadany poziom T3 i THS (lub TSH -nie pamiętam) jeśli wynik potwierdzi się to czeka nas usg tarczycy i jeśli coś tam wyjdzie to ew. biopsja. Nasz p. dr wspominała coś o rezonansie magnetycznym.
Oczywiście po samym haśle "biopsja" już przestałam myśleć i nie zadałam setki pytań które przyszły mi później do głowy. Po pierwsze czy nadczynność może być spowodowana tylko nowotworem tarczycy, co mają z tym wspólnego nadnercza i przysadka mózgowa - jednym uchem wpadło drugim wypadło bo coś o nich wspominała. Od kilku dni ma biegunkę i jak na nią kiepski apetyt, ale samopoczucie poprawia się.
pozostałe wyniki:

Morfologia:
[COLOR=red]leukocyty 15,70 (6-12)[/COLOR]
erytrocyty 7,67 (5,5-8,0)
hemoglobina 9,40 (7,45-11,17)
hematokryt 0,46 (0,37-0,55)
MCV 61 (60-77)
MCHC 20,2 (19,8-22,3)
płytki krwi 374 (200-580)

Obraz krwinek białych
[COLOR=red]pałeczkowate 4 (0-3)[/COLOR]
[COLOR=red]segmentowate 85 (60-77)[/COLOR]
[COLOR=blue]limfocyty 11 (12-30)[/COLOR]
Obraz krwinek czerwonych bez zmian

Oznaczenia biochemiczne
AspAT 28 (1-37)
AIAT 22 (3-50)
ALP 63 (20-155)
glukoza 81,8 (70-120)
kreatynina 1,1 (1,0-1,7)
[COLOR=red]mocznik 46,5 (20-45)[/COLOR]
[COLOR=red]białko całk. 87 (55-70)[/COLOR]

Jonogram
potas 4,7 (4,1-5,4)
sód 140,9 (139,1-156,5)
chlorki 111,3 (98,7-115,6)
[COLOR=red]wapń 11,8 (8,4-11,5)[/COLOR]
fosfor 3,7 (2,5-6,3)
magnez 3,2 (1,7-2,9)

Hormon tarczycy
[COLOR=red]T4 56,02 (10-40)[/COLOR]

[COLOR=black]Gaja ma dwa lata i jest ONkiem, od małego szczeniaczka nadpobudliwa, nerwowa i agresywna.[/COLOR]
Jeśli zaglądają tu weci, albo ktoś kto spotakał się z takim problemem to będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek informacje.

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem należy skonsultować przypadek z endokrynologiem.Zajmuje sie tym prof.Lechowski w Multiwecie(W-Wa Gagarina5,tel 022-8414022
[URL]http://www.multiwet.com.pl/[/URL]
Nadczynność nie wiąże się tylko z nowotworem.Przysadka jest nadrzędnym, zawiadującym tarczycą gruczołem,tarczyca zaś steruje gonadami,nadnerczami(to w wielkim skrócie).Pomiędzy tymi gruczołami istniejec ścisła współzależność działania określana jako sprzężenie zwrotne(pobudzanie-hamowanie).Objawy kliniczne nadczynności bywają u jednych chorych bardzo dramatyczne,u innych ledwo dostrzegalne.Przyczyny mogą tkwić w organizmie lub też mogą być spowodowane czynnikami zewnętrznymi.Niestety nie potrafię zinterpretować parametrów biochemicznych,gdyż te zdecydowanie różnią się od ludzkich ale bardzo polecam prof.Lechowskiego,bo korzystałam z jego opieki w chorobie tarczycy mojego ONka.Nadczynność klinicznie objawia się m.in wolem,tachykardią,wzrostem ciśnienia,uczuciem goraca(tarczyca odpowiada za termoregulację),kołataniem serca,drżeniem kończyn,nerwowością i nadmierną pobudliwością ruchową,utratą masy ciała przy zwiększonym apetycie,bezsennością,częstymi wypróżnieniami a nawet biegunką.Do tego dochodzić mogą objawy oczne(np wytrzeszcz) i skórne(nadmierna suchość,wypadanie włosów).Leczenie stosunkowo proste i skuteczne.Rozpoznanie też nie nastręcza trudności.Nie rozumiem po co rezonans.Do postawienia diagnozy wystarcza dokładnie zebrany wywiad,badanie fizykalne,rutynowe oznaczenie hormonów w surowicy(ewent fT4).W celu ustalenia etiologi wykonać należy badanie scyntygraficzne z izotopem jodu i ewent.biopsję cienkoigłową.Nie martw się na zapas to nie musi być nowotwór,a nawet i on daje się nieżle leczyć,a i nie leczony postępuje stosunkowo bardzo wolno.Wszystko będzie dobrze.Zgłoś się szybko do endokrynologa i pisz co z ONeczką.POzdrawiamy i trzymamy łapy.Musi być dobrze!ala

Link to post
Share on other sites

Alu bardzo dziękuję Ci za odpowiedź!
Trochę mnie pocieszyłaś, ale wczoraj znów się załamałam...
Sprawa trochę się skomplikowała ponieważ wczoraj Gaja miała trzeci w ciągu ostanich dwóch miesięcy jeśli można to tak nazwać "atak" problemów neurologicznych. Wczoraj bardzo szybko to zauważyłam i po pierwszych objawach pojechałam na sygnale do weta - dostała dexaven i antybiotyki które podaje się przy zapaleniu opon mózgowych (nie pamiętam nazwy). Objawy były następujące - brak reakcji na otoczenie-pusty , nieobecny wzrok, kapiąca ślina, półprzymknięte oczy, wpadanie na przedmioty itp. Po powrocie z lecznicy poszła spać i spała kamiennym snem przez 6 godzin, później wstała i czuła się o wiele lepiej. Kontaktowała, miała mniejsze problemy z równowagą, ślina nie ciekła z mordki, ale obawiam się że to pozorna poprawa po sterydzie. Dziś też było lepiej. Ma dostawać enocorton i ten antybiotyk narazie przez siedem dni a później zobaczymy.
I tu pojawia się moje pytnie czy podwyższony poziom hormonu tarczycy może powodować takie dolegliwości. Zdaniem naszej wetki - nie.
Dlatego zaleciła nam wykonanie rezonansu magnetycznego.
Czekamy na wyniki badań potwierdzające T4, będą w środę lub czwartek, jeśli sie potwierdzi wysoki poziom to już jesteśmy zapisane do prof.Lechowskiego na Gagarina.
Miała robione usg i w środku w brzuchu wszyskie organy wyglądają ok. Poza tym zrobił jej się ropień po zastrzyku.

Link to post
Share on other sites

Anetko mogą ale nie muszą być to sprawy neurologiczne.Sama nadczynność nie daje takich objawów,ale już przełom tarczycowy objawia się nasileniem nietypowych objawów:gorączka, znaczne osłabienie,niepokój ruchowy i psychiczny,zaburzenia orientacji a nawet śpiączka oraz powiększenie wątroby z łagodną żółtaczką.Przełom jest następstwem nie leczonej lub żle leczonej nadczynności.Może go też wywołać uraz,zakażenie,zabieg chirurgiczny.Podanie sterydu cokolwiek to było,było konieczne.Nie denerwuj się na zapas,choć wiem doskonale jakie to trudne.Najwazniejsza jest trafna i szybka diagnoza.Mam nadzieję,że tak będzie.Życzę Wam zdrowia i jeszcze raz zdrowia,ala

Link to post
Share on other sites

Boże,Anetko kochana tak strasznie mi przykro.
Bardzo chciałabym Cię pocieszyć,choć wiem,że teraz ból jest zbyt wielki, aby pomogły tylko słowa.Może jednak magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia i cud spełniających się marzeń tchnie w Twoje serduszko odrobinę radości.Rok temu przeżywałam ból rozstania z naszym najukochańszym 11letnim ONkiem Gromem.Odszedł po heroicznej walce,pokonany złośliwym nowotworem serca,mającym prawdopodobnie początek w tarczycy.Odchodził tulony,całowany,błagany o powrót.Przez dwadzieścia jeden tygodni nie było takiej pory dnia,żeby nie było bólu tęsknoty i łez.Czekaliśmy i wierzyliśmy,że gdzieś jest.Znalazłam hodowlę w Belgii "gromopodobnych" ONków(czarny,mało podpalany,króciutki włos,prosty zad),bo żadna u nas takich nie ma.Zapadła decyzja o wyjeżdzie do wujostwa w Brukseli,no a przede wszystkim o kupnie psiaka.W międzyczasie ratowałam bezdomną bernardynkę z ropomaciczem.I kiedy sunia była już zdrowa i poszła do cudownego domu,zadzwonił mój telefon.Trzeba było ratować szczeniaczka ONka biegającego po trasie katowickiej.Pojechałam po niego do wolontariuszki i z mężem zamarliśmy....To był nasz Gromiś ,5- miesięczny,prawie identyczny.Po dwudziestu jeden tygodniach,też we wtorek i prawie o tej samej godzinie przekroczył próg naszego domu malutki Gromiś.Zwierzaki nasze (koty i DONek Goofy) przywitały go tak jakby wrócił z długiego spaceru.Gromiś zaglądał w każdy kąt domu i ogródka,ale tu gdzie odchodził Grom szczególnie długo patrzył i wąchał...Zajął w hierarchii stada pozycję Groma(mimo swego młodego wieku) i wybrał sobie te same miejsca,ma identyczne ruchy,głos,upodobania.I choć trudno było nam sobie to wyobrazić wcześniej-jest doskonalszy od poprzednika.Przypadek?Zawsze byłam racjonalistką i nie potrafię tego ogarnąć,a co dopiero wytłumaczyć.Dzięki Gromowi wiem jednak,że jeśli bardzo tego pragniemy,jeśli damy szansę to nasi bracia mniejsi mogą do nas wrócić.I choć wspomnienia bolą nadal(bo nie mogę zapomnieć tego cierpienia i mojej bezsilności,gdy nie mam już w co robić zastrzyku,a nawet i on już nie działa), to radość którą daje nam mały Gromiś goi rany w sercu.
Wierzę Anetko,że i tak będzie u Ciebie,musisz tylko baardzo mocno chcieć i wierzyć.
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy Ci Anetko ciepła,spokoju,nadziei i radosnego oczekiwania a w nowym,szczęśliwym 2007 roku życzymy Ci spotkania z Gajką ,zdrowia i radości.Ala z rodziną.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...