agula Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
sara_rokitnica Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 super że tak się Norusi udało trafić :loveu: foteczki śliczne tylko szkoda że takie maleńkie :roll: ;) Quote
darunia-puma Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 a ja nasza norcie podrzucę na pierwsza i czekamy na kolejne fotki modelki buziaczki w mokrego nochalka Quote
Agator Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A dziekować, dziekować za dobre słowa. Wybaczcie, że tak długo nie pisałam. Trochę się jednak działo. Saboszczaka zaczynamy szkolić klikerowo, a na wiosnę - agility. Komendy, na które reaguje to "noga", "siad" i "leżeć". Pracujemy nad "równaj" - ale dla psiaka z ADHD (a przynajmniej tak podejrzewam :p), to trzeba trochę cierpliwości. Mordka jej się cieszy z wszystkiego i do wszystkiego. Podróżuje bez problemów samochodem i pociągiem. Barki uważa za duże kaczki i je obszczekuje. Koty kocha, choć Matyldę, z zazdrości chyba, kilka razy uszczypnęła. O północy w Wigilię, mimo licznych nacisków nie powiedziała nic. Lecz w końcu jak to bojaźliwa piękność, to może w przyszłym roku się przełamie. Wystrzałów na Sylwestra sie nie bała - choć łypała z legowiska mniej więcej z mina "ale o co chodzi?". Miała trochę problemów zdrowotnych (szczególnie ze stawami i "suczkowymi" sprawami). Teraz już jest w miarę wszystko okij. Za trzy miesiące sterylizacja - bo nie ma na co czekać. Wszystkiego naj naj naj w Nowym Roku :multi: Quote
darunia-puma Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 oj Agator dziekuje za nowe wiesci to milo ze tak nasza miśka dobrze sobie radzi oj niedobrota jedna a pańcie to ma swietna jakby byly jakies nowe fotki to bylabym wdzieczna Quote
Lucy* Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 Proszę pozdrowić Moją Ulubienicę :loveu: i czekam na jakieś fajowe fotki !!! Quote
Rybka_39 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Sabcia jest teraz śliczna i ma super włascicieli! Super ze ja szkolicie!:multi: Quote
Rybka_39 Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Z błota na salony!:loveu: Super wygląda!:loveu: Quote
Rybka_39 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Sabcia ma się dobrze, miała operację na bioderko i teraz zdrowieje:loveu:. Agatko jak dobrze, że jesteś! Quote
Agator Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Okazało się, że ma poważną dysplazję obu bioder i zwyrodnienia w kolanach. Lekarze nie potrafią orzec czy stało się to z powodu przewlekłych zapaleń bioder (przez na przykład leżenie na betonie w schronisku) czy były to wady wrodzone. Na pierwszy ogień poszło lewe biodro, choć było w lepszym stanie. Po prostu pewnego dnia wyrwała do kaczek na czterech, a jak ją zawołałam, to już wróciła na trzech. Operację miała robioną na dzień przed Wigilią (był to jedyny okres, kiedy siedziałam w domu i mogłam jej zapewnić odpowiednią opiekę). Tak więc święta miałam pod znakiem psa w gipsie (bidula miała całą łapę łącznie z biodrem), kota i choinki pełnej bombek. Zabawa na całego. Już na drugi dzień młoda zaczęła z gipsem szaleć. Z kolei na sylwestra wystąpiła już bez niego, ale za to z depilacją bikini. Wygolili ją nieźle. Potem ja ją jeszcze troszkę ostrzygłam, bo gdzieniegdzie zostały na sierści lekarstwa stosowane przy operacji, których nie dało się zmyć. A wody lać nie mogłam hektolitrami. Także pies ma fryzurę stopniowaną na emo. Saba ma teraz ksywę Sabotaż bo aż dwa razy wyrywała sobie szwy. A pilnowana była naprawdę - słowo. Jak założyliśmy jej kołnierz, to wlazła w szafę, więc nie miałam serca "kalece" jeszcze bardziej utrudniać życia. Weterynarze więc już z uśmiechem witali nas w gabinecie. Ostatecznym rozwiązaniem okazały się różowe kalesonki w turkusowe kwiatki dla pięciolatki. Saba dzięki nim nie miała dostępu do szwów. Teraz dostaje karmę dla psów pracujących (zawiera dużo składników na stawy) i przechodzi kurację z małżami. Jak się zapomina używa czterech łap na przykład jak skacze do kija czy bawi się z innymi psami. Na co dzień jednak bierze nas na litość ten "trójłap". Quote
darunia-puma Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 co u naszej norci słychać jak się ślicznotka czuje ..........?????????? tak tu cicho Quote
Agator Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Po ciszy prawie burza. :) Prawie rok minął od ostatniego wpisu. Sabotaż jest kochanym psem. Jak na razie czekamy ze sterylizacją, gdyż weterynarze z kolei wstrzymują się z decyzją o operacji drugiego stawu biodrowego. Nie chcemy jej fundować dwóch operacji w roku. Dzięki dekapitacji nie pozwala na siebie wskakiwać innym psom, wręcz je odgania z zębami, w newralgicznym czasie, więc operacja okazała się być przy okazji środkiem antykoncepcyjnym. Jeśli nic się nie będzie działo z biodrem, sterylizacja czeka ją zapewne w okolicach znowu Bożego Narodzenia. Na urlopie byli my na Mazurach. Tam Sabotaż zwiedził wilczy szaniec :) i inne bunkry, najadła się ryb i pływała w jeziorze Mamry. Złapała też kleszcza w powiece - masakra, mimo Frontline'u. Niestety cały nie wylazł, więc miała smarowane spirytusem by się pogoiło. Oczywiście wizyta u weterynarz z Węgorzewa została zaliczona. Po raz pierwszy chyba widziała krowy - koniecznie się chciała z nimi poganiać. Niestey one nie były w nastroju. No i wleciała w elektrycznego pastucha - nasza wina, bo się nie dopytałam gospodyni czy takie jeszcze w okolicy są. Okazało się, że tak. Sama w niego wlazlam i fryzura mi się napuszyła do końca dnia. Byliśmy również z nią na Grunwaldzie. Ogólnie nie polecam - ja tam musiałam być ze względów zawodowych. Zaopiekowała się również małym kotkiem, którego wzięła moja mama. Traktowała go niemal jak swojego szczeniaka. No i Maniek teraz myśli, że jest psem, bo np. jak ktoś wchodzi to podbiega do drzwi i mruczy i takie tam. Z Matynią stosunki poprawne zostały zachowane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.