Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ojej, jak milo, dziekuje za odwiadzinki!!
No tak, zaniedbalam watek Kamczyslawa, w piers sie bije. Czasu jeno malo na wsycko :(


Zaprosze przy okazji na bazar z sygnaturki :)

  • 6 months later...
  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ciotki (jesli ktoras tu wejdzie...) mam pytanie nt alergii. Trzy lata temu, tuz po przyjezdzie do PL na wakacje moj syn wyladowal na tydzien w szpitalu. Okazalo sie, ze mial obustronne zapalenie pluc, astme i alergie :crazyeye:. Opieprz zebralam niezly, ale nie o tym chcialam. Porobili mu testy i wyszlo, ze jest alergikiem na cala mase roslin (drzewa, trawy, jakiec chwasty itp). Dzieki Bogu. ludziom i partii nie wykazalo alergii na psa, kota i konia. Po kilku miesiacach, juz tutaj zrobilismy powtorke, doszlo kilka drzew. Od kilku tygodni Nicolai bardzo kaszle, kicha, z nosa sie mu leje, poszlismy wiec do lekarza, mial pobrana krew i dzis dostalismy wyniki, a tam, ze na psa uczulony!!! Jest to mozliwe, ze nie byl i nagle jest?? No i czy to z krwi sie robi takie testy?? Poprzednie razy to byly te normalne testy na przedramieniu.
Jesli ktos tu zajrzy bardzo prosze o odp.

Posted

Iza, robi się testy z krwi albo skórne.
Ja także od małego miałam alergię, przede wszystkim na kurz i roztocze (jak mi zrobili testy z krwi to myśleli że pomyłka i nie mogli uwierzyć że można mieć tak silną alergią). Do tego różne drzewa, trawy, jakieś przyprawy i... sierść.
Wiesz, to że wychodzi w krwi uczulenie na sierść psa to nie znaczy że jego objawy (katar itp) są spowodowane właśnie tą alergią. Alergia znów tak z dnia na dzień nie powstaj, tym bardziej że od kilku lat ma stały kontakt z psem i organizm nabiera przez to pewnej odporności.
Ja mimo alergii miałam psa i nic mi nie dolegało, poza okresowym kichaniem i mega-katarem w okresie pylenia.
Gdy się przeprowadziłam do TZa i 2 kotów to nie mogłam z tymi kotami wysiedzieć w jednym pokoju - oczy mi piekły i natychmiast pojawiał się katar. Po kilku miesiącach zadziałało to jak odczulanie, organizm się uodpornił i teraz śladu nie ma po allergii na sierść.

Także, nie ma co panikować :)
Obserwuj czy objawy nasilają się np. podczas zabawy z psem. Możesz na wszelki wypadek powtórzyć badania. Może ta alergia wyszła, ale jest bardzo mała? A dominuje ta na trawy, drzewa?


Aha, na pocieszenie powiem Ci że to często mija z wiekiem. Mi też zdiagnozowali astmę na tle alergnicznym w dzieciństwie a potem samo mi przeszło, od kilku lat nie mam żadnych objawów - ani alergii ani astmy.

Posted

dzieki Aga. Lekarz zaproponowal jakies odczulanie co 6 tygodni przez 2 lata :crazyeye:. Narazie jednak przepisal tabletki codziennie rano. Zobaczymy jak zadzialaja.
W/g ich rozpiski gorna granica (PIES) jest do 0,35 a on ma 2,6, ale na brzoze tez granica jest do 0,35 a on ma az 16.
Oczywiscie nawet nie myslimy zeby cokolwiek z Kamczyslawem robic i to lekarzowi powiedzialam.
No nic, poczekamy, zobaczymy. Mam nadzieje, ze te tabletko cos pomoga.

Posted

Są specjalne preparaty, który niwelują psie alergeny, na bazarku tutaj, na dogo nawet były. Może takiego czegoś byście też spróbowali? Pryska/posypuje się psa i podobno świetnie działa!

Posted

Tak, nawet bylam na tym bazarku z ciekawosci, cieszac sie, ze nie musze niczego takiego stosowac...
Bede musiala sie porozgladac za czyms takim.
Dzieki :)

Posted

Iza, ja też miałam odczulanie, wieloma szczepionkami, bardzo długo to trwało...Miałam wtedy może ok 11-13 lat.
Nigdy nie skończyłam żadnej serii szczepień (odczulanie odbywało się "seriami", od najsłabszej zawartości alergenów do największej), bo potem tak mi ręka puchła, tzn. tyle było w organiźmie tych alergenów że kolejna porcja z zewnątrz powodowała bunt organizmu.

Oj przeszłam sporo, potem olałam leczenie jak już miałam może z 16 lat, przyprowadziłam do domu psa i jakoś tak powoli mi się te objawy zmniejszały. Był taki moment że lekarze mnie chcieli faszerować tysiącem leków, sterydami itp. Powinnam chyba z 4 tabletki i z 3 inhalatory dziennie używać. Niczego nie stosowałam, najwyżej wtedy gdy się nasilały objawy to miałam coś awaryjnie. No i przeszło samo. Ale widzę że u Twojego syna jest podobna historia. Bo mnie też wmawiali astmę, dawali wieczne zwolnienia z wfu, zero dywanów, firanek, zwierząt ;) najlepiej zamknąć się w szklanym kloszu i nie wychodzić.

Posted

No wlasnie, jak powiedzial, ze to ma 2 lata trwac...
Dajemy szanse zadzialac tym tabletkom, raptem jedna dziennie.

To tez niezle przeszlas... Dobrze, ze tak sie skonczylo. Mam wiec nadzieje, ze z Nicolaikiem bedzie tak samo. Przetrzymac te drzewa i inne zielska i bedzie ok.

Posted

Trzymam za was kciuki :)

Siostra miała bardzo silną alergię na koty (chyba też na niektóre naturalne futra, ale to było daaawno i tego nie jestem pewna) i też jej z wiekiem przeszło

  • 4 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Alergia pod kontrola :)
Nic sie zlego nie dzieje i oby tak dalej.

Dla przypomnienia Kamczyslaw



Latem odwiedzilismy moja kolezanke, z ktora znamy sied 1 klasy szkoly podstawowej, Agnieszke. Aga ma hodowle owczarków szetlandzkich Polcolland i akurat byly szczyle, co sie nawachalam, to moje :)







  • 1 month later...
Posted

annika napisał(a):
...sobie tu doczłapałam i sobie poczytam i pooglądam:smokin:

A zapraszam, zapraszam. Nieco zakurzyla sie Kamciowa galeryjka :oops:

Dzis na DOGO siedze caly dzien, musze sie czyms zajac, bo Kamel na operacji. Musialam go zostawic rano o 9 i teraz czekam na tel. kiedy po niego przyjechac. Matko jakie on mial oczy jak odchodzilam :placz:

Posted

Bedzie mial tak cos okolo 9 lat. :p

A co mu jest? Na grzbiecie zrobila muz sie czas jakis temu taka mala kuleczka. Bylismy u weta i ten powiedzial, ze to tluszczak i najprawdopodobniej sam peknie. Po pol roku z kuleczki zrobila sie brzydka kula i nijak peknac nie chciala. Poszlismy ponownie do weta, a ten idiota zaczal mu to paznokciem drapac :crazyeye: Stwierdzil, ze samo sie otworzy i nic nie trzeba robic. Pojechalismy wiec do inego i ten mnie opitolil, ze tak dlugo czekalam! To jest jakis ropien, ktory wrastal pod skore i jest (byl) dosyc gleboko juz i ze nalezy operowac. Tak wiec Kamczyslawa odstawilam i jak na szpilkach siedze i czekam kiedy zadzwonia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...