adibmama Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Pani zachowała się jak zwyczajna gówniara.. odwidziało się jej , dooope zawaracała mnie i Joli i cisza..maili nie odpisuje , do Joli nie dzwoni , czyli chyba gooowniarski wybryk --jak to Jola stwierdziła może i to dobrze bo okazała się wcale nieodpowiedzialna... na 100 ogłoszeń były 2 maile , z czego jedna Pani tylko się chciała dowiedzieć, druga ta małolata i jeden telefon od Pana co Lukaska adoptują..i cisza.. co się dzieje choroba cooo??? być może te dwa województwa to za mało..tylko z drugiej strony wiadomo jaki Adibek jest i gdzie go potem szukać w Polsce jak im się odwidzi albo coś tam.. brak mi słów i myśli już pozytywnych.... Quote
Bjuta Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 A ten pan od Lukasa też zrezygnował... No tak to niestety jest coraz częściej :( Quote
adibmama Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 (edited) DEKLARACJE STAŁE Zadeklarowane 10 zł - Bjuta 10 zł - Mama Bjuty 30 zł - Adibmama 50 zł - pani Bożena z Zabrza 10£ (załóżmy, że to będzie 45 zł) - Dorota K. z synkiem 20 zł - Ola i Tomek (rodzinka Striełki) 30 zł - Kamila P. razem z Bono 30 zł - Monika Adamus Warszawa 20 zł - Asikowska 10 zł - Madziak25 50 zł -Serwis Husky Adopcje 200 zł -TOZ razem:505 zł już nic nie brakuje - ale zapraszam do deklaracji )))) zadeklarowane wpłaty jednorazowe: Leszek Kwaśny Sosnowiec ? WPŁATY DOKONANE WPŁATY JEDNORAZOWE: 100zl -Adibmama 10zł - Danavos 50zł - Kasia od Melindy 30zł - Monika Eliaszuk 50zł - Anna Orlikowska 5zł - Magdalena Borkowska 5zł-Alicja Małgorzata Sławińska 50zł -orzeszki od Bjuty 30zł-orzeszki od Yolanovi 233zł-bazarek od Ani 15zł - orzeszki od Ares-Ka 30zł - orzeszki Kuna 15zł - Vlk orzeszki 200zł-Pani Bożena z Zabrza na diagnostykę-DZIĘKUJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ ĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!!cmokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk k!!!!!!!! 50zł- Aleksandra Pieczara 45zł-Elżbieta Górecka DEKLARACJE STAŁE WRZESIEŃ 50 zł w sumie 200 zł- p.Bożena z Zabrza(10.11.12-2011 zapłacone z góry) 30 zł - Adibmama 10 zł - Bjuta 10 zł - Mama Bjuty 20 zł - Asikowska 50 zł -Husky Adopcje 20 zł-Ola i Tomek (rodzinka Striełki) PAŹDZIERNIK 10zł -Bjuta 10zł - Mama Bjuty 30zł -Adibmama 10zł -Madziak25 20zł - Asikowska LISTOPAD 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 10zl-Madziak25 30zł-Adibmama 20zł-Ola i Tomek(rodzina Striełki) 50zł-Husky Adopcje 150zł -Pani Bożena z Zabrza(I,II,III.2012 zapłacone z góry) 20zł-Asikowska GRUDZIEŃ 10zł-Madziak25 10zł-Mama Bjuty 10zl-Bjuta 30zł-orzeszki od madziak25 30zł-Adibmama 50zl-Husky Adopcje 50zł-Mikołajek od Naszego Wirtualnego Opiekuna Adibkowego Pani Bożena z Zabrza 20zł-Asikowska 30zł-Piskorz Kamila STYCZEŃ 25zł-Madziak25 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 30zł-Kamila Piskorz 20zł-Asikowska 30zł-Adibmama LUTY 10zl-Bjuta 10zl-Mama Bjuty 10zł-Madziak25 30zł-Adibmama 150zł-Bjuta orzeszki 10zł-Madziak25 20zł-Asikowska MARZEC 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 20zł-Asikowska 30zł-Adibmama 50zł-p.Bożena z Zabrza (deklaracja IV.2012) 50zł-Magda Bitner-jednorazowa 150zł-Pani Bożena na badania (14.03.2012) 10zł-Madziak25 razem:2558 zł jeśli coś nie tak , proszę o info.. WYDATKI wrzesień -148 zł (transp.robaki.bramki autostr.) -300 zł wpłata za hotel październik -300 zł wpłata za hotel listopad -300 zł wpłata za hotel -278 zł wpłata weterynarz grudzień -300 zl wpłata za hotel styczeń -300 zl wpłata za hotel luty -300 zł wpłata za hotel marzec -300 zł wpłata za hotel -40,02weterynarz razem na koncie :32zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ares-ka ma odebrać orzeszki skleroza i muszę sobie pomagać KONTO U WETA: odrobaczanie:8zł morfologia:110zł badanie trzustki niemieckie:160zł razem:278 ZŁ zapłacone tabletki-40,02 zł zapłacone zamykam konto! Jola z pieniędzy hotelowych do kwietnia zapłaciła dług u weterynarza , oraz pokryła utylizację. Nie wiem , czy coś zostanie i zwróci , jak zwróci to prześlę na innego pieska bardzo potrzebującego. Na koncie posiadam 32 zł także je przekażę na konto jakiegoś pieska. Bardzo proszę o propozycję , może jakiś jest chory , może potrzeba leków to prześlę. Zamykam konto i dziękuję Wszystkim za wpłaty , za ciepłe myśli ,trzymanie kciuków i wiarę ,że Adibulkowi się wszystko uda. Edited March 31, 2012 by adibmama Quote
adibmama Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 ADIBULEK NIE ŻYJE!!!!!!!!!!!!!! nie pytajcie co się stało , bo nie wiem.. o11.oo został zamknięty , zjadł bawił się , wszystko normalnie...o 16.oo pies nie żyje... na 20.oo jedzie na sekcję zwłok....kooooooooowaaaaaaaaaaaaaaaa!!!soryy.. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Matko, właśnie przeczytałam na fb :( Adibku kochany ['] Quote
Bjuta Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Katastrofa... Wygląda na to że był poważnie schorowany. Quote
Mysia_ Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 Tylko nie to :-( taki młody psiak... Jeszcze tyle życia mogło być przed nim.... [*] [*] [*] Quote
epe Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Brak mi słów!:placz: Też czekam na wyniki sekcji - to jakiś horror:-( Adibku!:placz: Quote
adibmama Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Olbrzymie zmiany na płucach spowodowane zapaleniem płuc z niewydolnością krążęniową. Jedynie pozytywne ,że stracił przytomność i nic go nie bolało. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 adibmama napisał(a):Olbrzymie zmiany na płucach spowodowane zapaleniem płuc z niewydolnością krążęniową. Jedynie pozytywne ,że stracił przytomność i nic go nie bolało. O matko :( Ale zapalenie płuc parszywe potrafi być , wiem to po mojej rodzinie , mój Tata lata temu przeszedł bezobjawowe zapalenie , wyszło zupełnie przez przypadek przy badaniach okresowych w pracy , skończyło się ciężką astmą :( Oj Adibku biedaku :( Quote
adibmama Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Bjuta napisał(a):A kiedy miał to zapalenie płuc? nic mi o tym nie wiadomo.. pies/człowiek po zapaleniu płuc ma zmniejszoną pojemność oddechową, męczy się szybciej ,zazwyczaj jest to widoczne i słyszalne.. podobno olbrzymie zmiany na płucach , czyli złogi itp..wtedy się źle oddycha , a o wysiłku nie ma mowy..co wnosi za sobą niewydolność krążeniową czyli wpływa na serce i może prowadzić do zawału..niedotlenienie itp.. nie wiem kiedy przeszedł..może teraz w zimę.. w okolicach 5 marca Adibek ,źle się poczuł..zbierało go na wymioty , miał ciągnięcia do zwrotów i nie chciał jeść itp..i ogólnie Jola dzwoniła ,że chyba leci z nim do weta.,..na drugi dzień przeszło i nie poszła już.. a może zachorował teraz w zimę , był w kojcu a było przecież po -21 stopni...Adibul wiecznie miał zalaną słome , wiecznie kojec mokry , upaplany , zasikany..może zachorował w zimę teraz podczas mrozów..wiadomo ,że jak posłanie mokre to ciągnie zimnem jeszcze bardziej..a on wiecznie miał mokre bo taki brudasek był.. Może zachorował i jakoś bezobjawowo , bezkaszlowo...nie wiem..jak był u mnie i dostawał wycisk po 2 godz biegu to ani kaszlu nie miał, ani się nie męczył szybko,,ani nic..Nie wiem..nie mam pojęcia...teraz to i tak już bez znaczenia..bo on nie żyje.. Quote
Bjuta Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 adibmama napisał(a):nic mi o tym nie wiadomo.. pies/człowiek po zapaleniu płuc ma zmniejszoną pojemność oddechową, męczy się szybciej ,zazwyczaj jest to widoczne i słyszalne.. podobno olbrzymie zmiany na płucach , czyli złogi itp..wtedy się źle oddycha , a o wysiłku nie ma mowy..co wnosi za sobą niewydolność krążeniową czyli wpływa na serce i może prowadzić do zawału..niedotlenienie itp.. nie wiem kiedy przeszedł..może teraz w zimę.. w okolicach 5 marca Adibek ,źle się poczuł..zbierało go na wymioty , miał ciągnięcia do zwrotów i nie chciał jeść itp..i ogólnie Jola dzwoniła ,że chyba leci z nim do weta.,..na drugi dzień przeszło i nie poszła już.. a może zachorował teraz w zimę , był w kojcu a było przecież po -21 stopni...Adibul wiecznie miał zalaną słome , wiecznie kojec mokry , upaplany , zasikany..może zachorował w zimę teraz podczas mrozów..wiadomo ,że jak posłanie mokre to ciągnie zimnem jeszcze bardziej..a on wiecznie miał mokre bo taki brudasek był.. Może zachorował i jakoś bezobjawowo , bezkaszlowo...nie wiem..jak był u mnie i dostawał wycisk po 2 godz biegu to ani kaszlu nie miał, ani się nie męczył szybko,,ani nic..Nie wiem..nie mam pojęcia...teraz to i tak już bez znaczenia..bo on nie żyje.. Jeśli on faktycznie leżał w mokrej słomie w tych mrozach - to brzmi to jak powtórka z Sako. Nie dołożę się już do żadnego hoteliku. No z wyjątkiem kilku w których byłam osobiście. Quote
adibmama Posted March 30, 2012 Posted March 30, 2012 Bjuta napisał(a):Jeśli on faktycznie leżał w mokrej słomie w tych mrozach - to brzmi to jak powtórka z Sako. Nie dołożę się już do żadnego hoteliku. No z wyjątkiem kilku w których byłam osobiście. Bjuta tak było jak miał miche wody ,wiecznie powylewana bo taki oszołom był,,Póżniej Jola mówiła ,że w zimę dozowała mu wodę bo mogłaby zamarznąć jakby została w misce.. Wiem ,że wczesniej mówiła , że jego kojec jest najgorszy ,wiecznie mokry ,wiecznie woda wylana ,sikał także w kojcu i mówiła ,że największy bałaganiarz i brudasek,,ze wymiena mu często słomę bo wiecznie mokra i smierdząca bo podsikuje w kojcu do tego rozleje wodę i wszystko śmierdziało,, nie wiem jak było w zimę , przecież jakby zostawiła wodę to zamarzła by w te mrozy, tymbardziej że potem mu przywiązała wodę do krat. Jakby miał wodę w misce w zimę to byłby lód.Wiem ,że mówiła ze dozowała picie kilka razy na dzień ciepłą.. Nie sądzę aby Jola wiedząc ,że ma makrą słomę pozwoliła by na leżenie w mokrym..No chyba , że jak była na zawodach i doglądał zmiennik psy .Nie wchodził do boksów więc mogła być mokra..ale jak w zimę mokra słoma?? Nie sądzę by Jola pozwoliła na leżenie psa na mokrym ..nie to raczej niemożliwe.. Nie wiem jak było w zimę , mówiła ze wodę dozowała ciepłą więc nie mógł wylewać,, Nie oczerniajmy , nie róbmy na forum zawieruchy bardzo Was proszę,,, Adibulek kochał Jolę i była dla niego najwspanialsza..i nie wierzę w to aby spał na mokrej słomie w zimę..wcześniej zanim przywiązała miskę było wszystko mokre i zasikane..ale potem chyba nie....Dajmy mu wesoło i spokojnie biegać za TM.. Quote
Mysia_ Posted March 30, 2012 Author Posted March 30, 2012 Jakoś nie mogę się z tym pogodzić, po prostu nie potrafię :-( Co do wody to on rzeczywiście coś z tą wodą miał.. Już pewnie nie raz pisałam, że wywracał wszystkie miski z wodą.. Pyskiem, głową, łapami.... jak była lżejsza to w zęby brał :roll: Quote
adibmama Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Mysia_ napisał(a):Jakoś nie mogę się z tym pogodzić, po prostu nie potrafię :-( Co do wody to on rzeczywiście coś z tą wodą miał.. Już pewnie nie raz pisałam, że wywracał wszystkie miski z wodą.. Pyskiem, głową, łapami.... jak była lżejsza to w zęby brał :roll: UWIERZ mi Mysia ja tym bardziej,,,z tą wiedzą obecnie o nim od JOli nie mogę przeboleć ,ze go nie zabrałam do siebie,, ostatnio mieliśmy znów włamanie pod koniec lutego i przyszło mi do głowy aby zabrać go do kojca i jakby Mała moja była w przedszkolu,w domu latałby wolno...i na noc także,, myślałam o tym i chciałam poruszyć ten temat,,nie zdążyłam,,,i szlak mnie trafia,, u mnie w domu misek nie wywalał,,nie rozlewał,,nie robił boruty ,,,ale basenik mały na dworze owszem taplał się , pływał, bawił się wodą w nim,,,nie sikał w domu, nie wylewał wody .. Najgorsze w tej mojej adopcji jest to ,ze był zbyt pózno wykastrowany i ja go wzięłam w tym okresie kiedy hormony najbardziej wariowały i powodowały dziwne zachowania..potem on był wyciszonym psem potrzebującym stanowczego ,ale spokojnego Pana.. gdybym miała tą wiedzę co mam teraz,,i gdybym nie posłuchała behawiorystki ze związku KEN. to nigdy bym go nie oddała,, ona powiedziała ,że nigdy nie wpasuję go do małego dziecka i nie podejmie się socjalizacji bo to bez sensu,,, a ja głupia posłuchałam,,trzeba było go odizolować od dziecka , stworzyć kojec i chodzić do behawiorysty.,,a ja głupia łatwowierna posłuchałam,,, potem hormony opadły i pies był karny i do rany ... grrrrrrrrrrrr..jestem zła, okropnie zła ,,bo niewiedza spowodowała , ze stało się jak się stało,,ciąg zdarzeń,,, nie umiem w to uwierzyć nadal,, Quote
adibmama Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 [quote name='adibmama']DEKLARACJE STAŁE Zadeklarowane 10 zł - Bjuta 10 zł - Mama Bjuty 30 zł - Adibmama 50 zł - pani Bożena z Zabrza 10£ (załóżmy, że to będzie 45 zł) - Dorota K. z synkiem 20 zł - Ola i Tomek (rodzinka Striełki) 30 zł - Kamila P. razem z Bono 30 zł - Monika Adamus Warszawa 20 zł - Asikowska 10 zł - Madziak25 50 zł -Serwis Husky Adopcje 200 zł -TOZ razem:505 zł już nic nie brakuje - ale zapraszam do deklaracji )))) zadeklarowane wpłaty jednorazowe: Leszek Kwaśny Sosnowiec ? WPŁATY DOKONANE WPŁATY JEDNORAZOWE: 100zl -Adibmama 10zł - Danavos 50zł - Kasia od Melindy 30zł - Monika Eliaszuk 50zł - Anna Orlikowska 5zł - Magdalena Borkowska 5zł-Alicja Małgorzata Sławińska 50zł -orzeszki od Bjuty 30zł-orzeszki od Yolanovi 233zł-bazarek od Ani 15zł - orzeszki od Ares-Ka 30zł - orzeszki Kuna 15zł - Vlk orzeszki 200zł-Pani Bożena z Zabrza na diagnostykę-DZIĘKUJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ ĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!!cmokkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk k!!!!!!!! 50zł- Aleksandra Pieczara 45zł-Elżbieta Górecka DEKLARACJE STAŁE WRZESIEŃ 50 zł w sumie 200 zł- p.Bożena z Zabrza(10.11.12-2011 zapłacone z góry) 30 zł - Adibmama 10 zł - Bjuta 10 zł - Mama Bjuty 20 zł - Asikowska 50 zł -Husky Adopcje 20 zł-Ola i Tomek (rodzinka Striełki) PAŹDZIERNIK 10zł -Bjuta 10zł - Mama Bjuty 30zł -Adibmama 10zł -Madziak25 20zł - Asikowska LISTOPAD 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 10zl-Madziak25 30zł-Adibmama 20zł-Ola i Tomek(rodzina Striełki) 50zł-Husky Adopcje 150zł -Pani Bożena z Zabrza(I,II,III.2012 zapłacone z góry) 20zł-Asikowska GRUDZIEŃ 10zł-Madziak25 10zł-Mama Bjuty 10zl-Bjuta 30zł-orzeszki od madziak25 30zł-Adibmama 50zl-Husky Adopcje 50zł-Mikołajek od Naszego Wirtualnego Opiekuna Adibkowego Pani Bożena z Zabrza 20zł-Asikowska 30zł-Piskorz Kamila STYCZEŃ 25zł-Madziak25 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 30zł-Kamila Piskorz 20zł-Asikowska 30zł-Adibmama LUTY 10zl-Bjuta 10zl-Mama Bjuty 10zł-Madziak25 30zł-Adibmama 150zł-Bjuta orzeszki 10zł-Madziak25 20zł-Asikowska MARZEC 10zł-Bjuta 10zł-Mama Bjuty 20zł-Asikowska 30zł-Adibmama 50zł-p.Bożena z Zabrza (deklaracja IV.2012) 50zł-Magda Bitner-jednorazowa 150zł-Pani Bożena na badania (14.03.2012) 10zł-Madziak25 razem:2558 zł jeśli coś nie tak , proszę o info.. WYDATKI wrzesień -148 zł (transp.robaki.bramki autostr.) -300 zł wpłata za hotel październik -300 zł wpłata za hotel listopad -300 zł wpłata za hotel -278 zł wpłata weterynarz grudzień -300 zl wpłata za hotel styczeń -300 zl wpłata za hotel luty -300 zł wpłata za hotel marzec -300 zł wpłata za hotel -40,02weterynarz razem na koncie :32zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ares-ka ma odebrać orzeszki skleroza i muszę sobie pomagać KONTO U WETA: odrobaczanie:8zł morfologia:110zł badanie trzustki niemieckie:160zł razem:278 ZŁ zapłacone tabletki-40,02 zł zapłacone zamykam konto! Jola z pieniędzy hotelowych do kwietnia zapłaciła dług u weterynarza , oraz pokryła utylizację. Nie wiem , czy coś zostanie i zwróci , jak zwróci to prześlę na innego pieska bardzo potrzebującego. Na koncie posiadam 32 zł także je przekażę na konto jakiegoś pieska. Bardzo proszę o propozycję , może jakiś jest chory , może potrzeba leków to prześlę. Zamykam konto i dziękuję Wszystkim za wpłaty , za ciepłe myśli ,trzymanie kciuków i wiarę ,że Adibulkowi się wszystko uda. aktualizacja Quote
Bjuta Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Adibmamo, wyślij na Pegi - jej brakuje do opłacenia hoteliku. Zbiera Syla. Masz konto? Quote
Bjuta Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 adibmama napisał(a):UWIERZ mi Mysia ja tym bardziej,,,z tą wiedzą obecnie o nim od JOli nie mogę przeboleć ,ze go nie zabrałam do siebie,, ostatnio mieliśmy znów włamanie pod koniec lutego i przyszło mi do głowy aby zabrać go do kojca i jakby Mała moja była w przedszkolu,w domu latałby wolno...i na noc także,, myślałam o tym i chciałam poruszyć ten temat,,nie zdążyłam,,,i szlak mnie trafia,, u mnie w domu misek nie wywalał,,nie rozlewał,,nie robił boruty ,,,ale basenik mały na dworze owszem taplał się , pływał, bawił się wodą w nim,,,nie sikał w domu, nie wylewał wody .. Najgorsze w tej mojej adopcji jest to ,ze był zbyt pózno wykastrowany i ja go wzięłam w tym okresie kiedy hormony najbardziej wariowały i powodowały dziwne zachowania..potem on był wyciszonym psem potrzebującym stanowczego ,ale spokojnego Pana.. gdybym miała tą wiedzę co mam teraz,,i gdybym nie posłuchała behawiorystki ze związku KEN. to nigdy bym go nie oddała,, ona powiedziała ,że nigdy nie wpasuję go do małego dziecka i nie podejmie się socjalizacji bo to bez sensu,,, a ja głupia posłuchałam,,trzeba było go odizolować od dziecka , stworzyć kojec i chodzić do behawiorysty.,,a ja głupia łatwowierna posłuchałam,,, potem hormony opadły i pies był karny i do rany ... grrrrrrrrrrrr..jestem zła, okropnie zła ,,bo niewiedza spowodowała , ze stało się jak się stało,,ciąg zdarzeń,,, nie umiem w to uwierzyć nadal,, Ja żałuję, że pani Jola nie powiedziała "słuchajcie, nie jestem w stanie zapewnić mu suchej słomy - bo on rozrabia a mnie często nie ma". Zabrałoby się go gdzieś natychmiast - a tak dowiedzieliśmy się - jak zwykle - po fakcie. I mamy kolejny dowód że trzeba wizytować hoteliki, że rozmowy przez telefon niewiele dają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.