Apbt_sól Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 hahha dobrze bedzie trzymamay kciuki :) foteczki chetnie widziane nawet kołderkowe teraz bo wiadomo chłopczyk bedzie rekonwalescentem ;) Kovhał Cie bedzie bo niby jak nie kochać takiej Pańci :) Quote
Dorisben Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 :multi: Sadek juz po, bede po niego jechala za jakies 1,5 godz. Dzwonilam do tego szpitala, bo sie denerwuje jak nie wiem co. Po 15ej mozna go odebrac. Mam nadzieje, ze bedzie chodzil o wlasnych nogach. :kiss_2: Lozeczkowe zdiecia to wam dam najpierw z jajcami a pozniej bez jajec. :cool3: Ale bedzie i tak zly na mnie, ze go zostawilam samego... :oops: A tak dzielnie warczal i walczyl przy pobieraniu krwi, bo dodatkowo poprosilam o zbadanie. samo badanie krwi 35,00 euro. Ale dla mojego synusia wszystko. Buziaki dla ciotek. Quote
Apbt_sól Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 teraz pewnie nieswój po narkozie , wiec nie deneruj się dojdzie do siebie , zeby sobie tylko szwów nie tarmosił... chlopak. szybko się wygoi i bedzie funkiel nówka lekki o pare gram hahaha :D :D Quote
Dorisben Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 :p Cze ciotkom, no wiec Sadus mnie zadziwil bardzo. Naczytalam sie na dogo o kastracji i roznych reakcjach psow. Pojechalam po moje szczescie, bylo juz wybudzone, szczesliwe, ze pancia jednak wrocila :multi: . Uciekal stamtad i dopiero na przystanku tramwajowym sie uspokoil. Nogi wcale mu sie nie plataly, tylko wzrok mial inny. Kolnierza tutaj nie praktukuja wiec nie ma. szwy rozpuszczalne, antybiotyk tylko w dniu operacji. Przeciwbolowe przez 3 dni, 2 razy po jednej. Fajne, bo zrobione jak ciasteczka i pies zjada je z ochota. Jak tylko wpadl do domu to pierwsze gdzie moja micha. Dobrze sie czul a jak mu oczka doszly do siebie to i bawic sie zaczal. W sobote rano pies byl jak zwykle. Jakby nigdy nie mial zadnej operacji. Szwow wcale nie rusza i tym sie martwie, bo w koncu sa rozpuszczalne i ja mu ich lizac nie bede!!! ;) Apetyt ma, bawic sie chce, szczeka normalnie. Sika tez. Tylko kupka dzis byla brzydka. Ale reszta piekna. Pies oczywiscie nic nie wie i wcale mu nie bede mowic, ze mu cos ubylo :diabloti: . Za chwile sesja Sadka przed wyjazdem do Rtdmu i juz w nowym domku. Uwaga sesja bedzie bardzo lozkowa.:p Quote
CASIA&ttb Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 super ze juz po wszystkiemu-foty poprosze:) Quote
Dorisben Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Ciotki zdjecia jutro. Sorki ale musze wracac do domu a tam brak komputera. :oops: Quote
clockwork Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 no qrde.... watek Sadzika sie mi zawieruszył... tak, tak... proszę o fotki sadzika bez jajec.... chyba mam prawo nalegać... te ciachanie było tez z mojej kieszeni.... :cool1: Quote
Dorisben Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Cze ciotki.Postaram sie z tymi zdeciami, bo jest ich pelno. Z jajkami i bez. A propo kastracji, kasa byla tylko i wylacznie z mojej kieszeni. To co Dorka zebrala kazalam dac na inne psy. Zreszta mozecie jej spytac. Sadzik ma sie dobrze, leniuch jeden. Quote
clockwork Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 [quote name='Apbt_sól']to ja czekam na fotany . [FONT=Arial]ja też :roll::roll:[/FONT] Quote
Apbt_sól Posted June 8, 2007 Author Posted June 8, 2007 19-03 miały być , foty , nie ma ich do dzis , powiem ze nie podoba mi sie!!!!! Obecianki cacanki i my czekamy . Domagam się zdjec!! po raz kolejny cos Ci staje na przeszkodzie?! Quote
clockwork Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 [quote name='Apbt_sól']19-03 miały być , foty , nie ma ich do dzis , powiem ze nie podoba mi sie!!!!! Obecianki cacanki i my czekamy . Domagam się zdjec!! po raz kolejny cos Ci staje na przeszkodzie?! [FONT=Arial]wiecie co?? nie wiem już co myśleć... przejrzałam wątek Sadzika i od samego początku jest wiele tajemniczych rzeczy ... sorki mrówa muszę to z siebie wydusić...zbieraliscie na kastracje... WPŁACIŁAM... po czym cisza, Sadzik miał byc u ciebie, potem cisza, nagle okazuje sie że szukasz mieszkania... potem zaś cisza, nagle okazuje sie że Sadosław jest już w Holandii, i zas cisza... miał być tam kastrowany.. i znowu cisza :shake::shake: nie wiem... może sie nakręcam, może nie ufam ludziom- a nie ufam... w zbyt wiele przekrętów dałam się wciągnąć, dzięki mojej dobroci dla zwierząt ... dlatego ja już nie prosze... JA RZĄDAM zdjęć Sadzika, oraz rozliczenia się co się stało z moją kasą na kastracje... powiem szczerze że to jeden z trzech przypadków gdzie moja kasa (ciężko zarobiona) zniknęła na dogomanii, i nie mam zamiaru JUŻ NIGDY wpłacać na ... psy na tymczasie :shake::shake::shake: [/FONT] Quote
Apbt_sól Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Dorisben napisał(a):Cze ciotki.Postaram sie z tymi zdeciami, bo jest ich pelno. Z jajkami i bez. A propo kastracji, kasa byla tylko i wylacznie z mojej kieszeni. To co Dorka zebrala kazalam dac na inne psy. Zreszta mozecie jej spytac. Sadzik ma sie dobrze, leniuch jeden. tu chyba wyjaśnienie co do kasy . Jesli chodzi moment gdy był u Mrowy to wszystko jest jaknajbardziej wporzadku Sadek "był" z nami w kontakcie i mrowa cały czas zdawała relacje kiedy pokiełbasiło jej sie zycie . Ale odkad Sadek jest w Holandii , cos mi tu nie pasuje , nował właścielka kreci :mad: , nie podobał jej sie pomysł kastracji na poczatku , puszczała Sadka luzem gdy miał parcie hormonów - tak jak napisałam predzej nie po to SADKA zCASIA ratowałyśnmy by nam teraz zaginał cholera jasna!!!:mad: . powiem krótko ,ze domagam sie zdjec sadka lub kontaktu ze mna !!! W przeciwnym razie , sama sie zajme tym , ilez mozna czekać??????? To naprawde nie powazne zachowanie , zobowiazałaś sie kobieto do relacji i kontaktu z nami , łamiesz zasady głupimi wykretami. W tym momecie zaczyna być to podejrzane!! Quote
Alicja Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 [FONT=Arial]Dziewczyny nie odpuszczajcie ...bo mi to śmierdzi podejrzanie.Czy ktoś sprawdził ten Nowy Dom:diabloti:...co to za ludzie , czym się zajmują ...jaka miałyście pewność że nie poszedł ...wstyd sie przyznać do takich myśli ...na walki...albo na hodowle , skoro nie był wykastrowany:angryy:...Chyba można to wszystko sprawdzić a własciwie osoba która wydała go za granice powinna sie do tego poczuwać:diabloti:W końcu Holandia to nie koniec świata;)[/FONT] Quote
Dorisben Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 to sa zdjecia zrobione teraz, widocznosc kiepska, bo z telefonu. Sadziu nie ma jajek od 16 marca. To, ze na poczatku bylo mi zal Sadzia oddac na kastracje, bylo wynikiem niewiedzy. Ja tu sie rozczulam nad nim bardziej niz nad wlasnym dzieckiem a wy mi tu takie zarzuty. Ropke mu z oczek wycieram, pupke po kazdej kupce a wy "hodowla" "walki", wstyd ciotki!!! Nie wiezycie Mrowie??? To, ze nie wkleilam zdiec ok moja wina ale ja mam tu cale mnostwo innych zajec. Po za tym przed adopcja podalam moje dwa numery na Dogo, wiec czemu zadna z przerazonych ciotek nie wyslala jednego smsa??? Co za ludzie pytacie??? Ludzie: sztuk dwie, ja i moja 11 letnia corka. Nastepne Sadka puszczalam wolno przed kastracja tylko wtedy gdy w zasiegu mojego wzroku nie bylo ZADNEJ zwierzyny. Teraz jest tak samo, poniewaz hormony beda w jego ciele obecne jeszcze jakis czas. Holandia zasadniczo rozni się od polski jeżeli chodzi o ulice. Tu psy są wyprowadzane na smyczach. Jezeli bez to właściciel takiego psa na widok innego, bierze swojego na smycz. Nie ma tu zreszta takiej ilosci psow jak w polsce. Więc poprzednia wizja Sadka pędzącego na drugą strone ulicy za suką w tym momencie jest śmieszna. Zresztą tu samochody jezdżą wolno. Kocham tego psa najbardziej na świecie, kazda kropeczka na jego ciele jest przeze mnie zuważona. Od razu lecę do weta. Za 6 tyg kuracje antybiotykową ( ma uczulenie i nie wiemy czy nie jest alergikiem ) zaplacilam 175,00 euro. Jest rozpieszczony do granic mozliwosci. Więc wypraszam sobie tkie insynuacje!!! Kto nie wierzy moze przyjechac na wakacje. Potrzebuje nianki do dziecka i do wyprowadzania psa. Na razie Quote
mrowa23 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 kostek pragne cie poinformowac ze juz od samego poczatku jestesmy z dorota w kontakcie i ze mam jechac tam w wakacje zobaczyc co i jak, zabrac cie ze soba? lav tez zabrac?:razz: clock ile wplacilas dokladnie na saddama? prosze tez o twoj nr konta na pm zebym mogla ci pieniadze oddac, a co sie z niemi stalo?ano swojego czasu wozilam psiaki po calej polsce i przekierowalam te pieniadze dalej po prostu, bylam pewna ze pytalam czy moze isc na transport bankiera fiony i malego bernadrynowatego szczeniaka z krakowa do poznania jezeli nei pytalam to przperaszam, moje niedopatrzenie. dom sprawdzilam, na walki nie zostal oddany, do hodowli tez nie, kobiety...czy ktos tu watpi ze ja kocham sadka i chce dla niego jak najlepiej? jezlei nei to prosze poprosic cioteczke Casie o wklejenia naszej rozmowy na gg.... szukalam mieszkania, byly podejrzenia choroby i tylko dlatego sadek opuscil moj dom niewykastrowany i w ogole opuscil, jezeli ktos ma jakies pytania osobiste prosze na pm zadawac chetnie odpowiem. pozdrawiam i mozna mnie skreslic z listy dt na odleglosc, mam dosc tego ze ktos caly czas posadza mnei o kase, a jakos nikogo nie interere ze jak jezdzilam z psami to wykladalam w duzej mierze z wlasnej kieszeni, ze oddawalam co do grosza jak zostalo z transportu, ze nic nie chcialam brac a bralam gdy ktos sam dawal i przeznaczalam na psiaki.... mam to w d... mowiac delikatnie... wiem co sie dzieje na dogo - przyklad np lavinia i kostek, dziewczynka od atosa, opiekunka malinki...ja to wszystko wiem ale zanim sie wysnuje oskarzenia nalezy moi drodzy zapytac a nie oskarzac, jezeli ktos potrzebuje mojej pomocy chetnie jej udziele kontakt raczej juz tylko przez gg i komorke Quote
Apbt_sól Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Ciesze sie ze Sadek cały i zdrowy , dobrze go widzieć . szkoda tylko ze trzeba bylo argumentów by go wreszscie zobaczyc. Co do Mrowy , to ja jej ufam i nie o nia tu chodziło .....ale zawsze zostaje niepewnosc, Dzieki i niej Sadek zyje i chyba jej zasługa w tym najwieksza . Napewo forsy nie wyprała heh , a spozytkowała na szczytne cele - tego okurat jestem pewna.!!! Prosze czesciej wklejać foty Sada , i nie dziw się ze się denerwujemy jak cisza od marca jest , róznież powinnaś to zrozumiec a nie kazać nam sie wstydzic. Pozdrawiam all i mam nadzieje ze niebedzie w watku wiecej takich dziwnych pustek i nie bedzie musiał sie juz nikt Tłumaczyć .! Wazne ze Sadek jest cały i zdrowy ! Dzieki za Fotany ! Quote
CASIA&ttb Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Potwierdzam słowa Mrowy,mało tego Dora nawet nie chciała wziąć od nas kasy(jakaś śmieszna kwota) za przyjechanie ponad 400km w jedną strone po Saddama i zabranie go do Siebie(tym właśnie sposobem uratowała mu życie)... Mróweczko uszy do góry,dzięki Tobie wiele psów ma wspaniałe domki i Ja osobiście BARDZO Ci za to DZIĘKUJE-to co robisz dla potrzebujących czworonogów w całej polsce jest nieocenione(czy już wszyscy KRZYKACZE zapomnieli jak mało co Dorota nie straciła życia w wypadku kiedy wiozła ASTke do domku,nie wspomne o skasowanym samochodzie!!??) DORISBEN czym karmisz Sada i jakie typu to alergia??Drapie sie ,ma wypryski na skórze,łupież,wypada mu sierść i robią sie plackowate łyse miejsca??Robiłaś może zaskrobinę ze skóry??Opisz objawy będe próbowała jakoś pomóc i coś doradzić. Quote
clockwork Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 [FONT=Arial]poczytałam pooglądałam... cieszę się że z Sadzikiem wszystko okej ;) bo martwiłam się o niego... co do reszty to ustosunkuję się jutro, bo dziś jestem gościnnie na kompku. [/FONT] [FONT=Arial]Mrówa- zagadam cie na gg, albo Pm... między 9-17 bo w tych godzinkach mam dostęp do kompka... wybacz, ale gdyby nie nasze nalegania nie doczekałybyśmy się konkretów... zdjęc, sprawozdania... i chyba nic w tym złego że los Sadzika nie jest mi obojętny :loveu:[/FONT] Quote
mrowa23 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 dla zainteresowanych a glownie dla clock jutro od godziny 9-13 jestem w schronie w obornikach do godziny 15 zawoze koty do domu bo jutro je odbieram a od 17-18:30 kwitne na zaliczeniu z projektowania. dla zainteresowanych moge przeslac kopie maili i przepisac ewentualnie sms-y ktore wymienialysmy miedzy soba z dorisben w miedzyczasie w kt miedzy innymi znajdziecie ponaglenia co do zdjec i pytania o saddama oraz odpowiedzi jak sie saddam ma a zdjecia to juz nie moja wina ze sa z opoznieniem i to chybanie na moja glowe trzeba je wkladac.... ciesze sie ze los sadzika baczyslawa nie jest obojetny ale nie powiem ze nie zabolalo... Quote
Alicja Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 [FONT=Arial]Może za ostro napisałam ...przepraszam , ale jeśli nie musiano by nawoływać o fotki i info nie byłoby takich scen .......szczęscie ze wszystko oki ..... wiadomo nie od dziś ze nie wszystko kończy się tak różowo jak tutaj ...jeszcze raz ...DUŻE PRZEPRASZAM .... i zdrówka dla wszystkich [/FONT] Quote
Dorisben Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Piszę to już czwarty raz, nie wiem co sie dzieje że za każdym razem ginie. Co do uczulenia: bylo czerwone, brzydkie i duże, zeskrobinę pobierali mu w kwietniu i nic nie powiedzieli szczególnego. Po zagojeniu te krosty sypią mu sie jak łupież, zostają łyse placki ale potem zarastają sierścią. Za 3 tyg idę do kontroli i mam nadzieje że na 6 tyg kuracji antybiotykowej sie skończy. Bardzo możliwe, że ma jakąś bakterię, która od dłuższego czasu jest nie wyleczona i dlatego może powraca. Ma kategoryczny zakaz kąpieli bo być moze to coś z wody. Co do jedzenia: sucha karma jagnię z ryżem, firmy Ekunamba, może sie pomyliłam, czasem Pedigree ale rzadko. Gotuję mu ryż lub makaron z podrobami. Raz w tygodniu dostaje surowe mięso, około 50-60 deko; wołowina, jagnięcina lub koza. Podjada też polskie zupki , które bardzo lubi - a wogole to on chcialby jeść wszystko aha dodaje mu też do jedzenia Omegę. Wkleje teraz zdjęcia z przed wyjazdu do Holandii i po przyjeździe, komentarz bedzie pod zdjeciami. Wszelki pytania można kierowac smsem pod numerem telefonu: 0031616949999 ;) to Sadziu w saloniku u mojej kumpeli, tam gdzie nocujemy w polsce to Sadzik w pierwsza noc, ale smutny... tu nie calkiem smutny tu już u mnie w domu, Sadzio z ulubinym piesiem piekny profil a to juz kilka dni po kastracji, oczywiscie w wyrku a tu zblizenie nochalka, w tle moja córka to jest opona "domowa" bo taka inna jest na podworku, to przed moimi drzwiami a tu Sadziu czeka na oponkę, bo mu spadła Quote
CASIA&ttb Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Jak dostaje suche z jagnięciną to proponuje odstawić całkowicie drób(podroby i wszystko inne) bo może to właśnie drób(a raczej białko z drobiu) go uczula,mozesz te podroby zamienić na filety ryb(sparzone) lub tuńczyk z puszki i to mu dawac z ryżem czy makaronem.Spróbuj i potrzymaj go 2-3tyg wyłącznie na diecie bez drobiu i zobacz czy jest jakaś poprawa(na początku jak pies sie "czyści" z drobiu mogą sie przez jakiś czas utrzymawać objawy ale średnio po 2tyg widać zmianę na lepsze).I jakby to powiedzieć to Sadek za dużo waży](wiem że chcesz jak najlepiej dla niego ale go przekarmiasz i może sie to odbić na jego stawach). Super foty i widać że Sadzik jest szczęśliwy u Ciebie :) Pozdrawiam Quote
clockwork Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 [FONT=Arial]z racji tego że dziś nie łapnę mrówy prywatnie... piszę tu. przedewszystkim... przepraszam- poniosło mnie!!! ale..... była tu cisza która mnie przerażała, CISZA, GŁUCHA CISZA i brak jakichkolwiek konkretnych informacji o Sadziu. mrówa... wpłaciłam na Sadzika , i nagle temat ucichł. wiem że miałaś własne problemy, kłopoty ze zdrowiem, zreszta wtedy też i ja podtrzymywałam cie na duchu na PW... trzymałam za Ciebie kciuki, bo cię szanuję. nie chodzi mi konkretnie o kase, o zwrot, jeżeli pieniążki poszły na innego psa bo tak uznałyście z Dorisben- oki, choć ja osobiście nie dostałam żadnej informacji co i jak....myślę że miałam prawo być zaniepokoona, biorąc pod uwagę że jak pisałam to jeden z trzech przypadków gdzie nic a nic nie wiedziałam co stało się z kasą... w tamtych dwóch już wiem... pieniążki nie trafiły do psów w potrzebie :shake:. żeby uratować psie istnienie kosztowało mnie to naprawdę wiele wyżeczeń... zarobki mam jakie mam i mimo dobrych chęci nie jestem w stanie pomóc wielu potrzebującym psom... wybrałam kilka spośród wszystkich...między innymi Sadzika Bączysława. Zakochałam się w nim, i kibicowałam mu jak tylko potrafiłam... Jako że się zawiodłam w dwóch pozostałych przypadkach... TU czekałam na info, czekałam, czekałam... ciągle ktoś się czymś tłumaczył a konkretów zero ... dopiero jak wybuchłam :roll::oops: myślę jednak że nie napisałam nic co mogłoby was AZ tak urazić... zarządałam zdjęć i rozliczenia... no niestety jeżeli chodzi o pieniążki- tak już jest na tym świecie że bez rozliczeń ani rusz ;) jeżeli ktoś poczuł się mocno urażony... sorki Doriben- dziękuję że Sadzik jest z Tobą, Mrówa: dzięki że jesteś... w imieniu psów- dzięki :loveu: a teraz proszę o rozgrzeszenie... za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby serdecznie dziękuje :evil_lol: [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.