Jump to content
Dogomania

Ayame Nishijima

Members
  • Posts

    1568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Ayame Nishijima

  1. Planowana na sobotę wycieczka chyba się nam przesunie. Mam chętną do wybrania się odobę, ale neistety nie pasuje Jej ten weekend. Jeśli ktos jeszcze sie pisze, to proszę o informację. Przy okazji: czy mamy jakieś zdjęcia Kory i Korka ze stojącymi uszyskami? Betkak, pisałaś, ze szczeniaki rosną, może przy okazji cykniesz jaką fotę na polu? Nie ma sensu całej sesji zdjęciowej, ale tak orientacyjnie? Hm? :)
  2. Epe, Odpowiadam Ci jeszcze ten jeden, ostatni raz. Nie będę dyskutować na takim poziomie, nie akceptuję obrażania mnie - a posądzenie o to, że trzymam stronę betkak ze względu na związki rodzinne uważam za porównywalne do oskarżenia o oszustwo. Bo gdybym trzymała Jej stronę ze względu na znajomość, to własnie bym oszukiwała. Takie oskarżenie jest dla mnie skrajnie podłe i nieakceptowalne. Może to kwestia tego gdzie i z kim się dorasta, ale ja czuję się jak poczułaby się pewnie większość z Was dostając w twarz. Nie bronię Beaty. Obrony wymaga oskarżony, a by kogoś postawić w stan oskarżenia potrzeba [B]dowodów[/B]. Zwyczajnie nie zgadzam się na oczernianie ludzi na podstawie czyjegoś widzimisię. Zwłaszcza, jeśli ten ktoś siedzi i klepie w klawiaturę, zamiast ruszyc tyłek i sprawdzić co i jak. Tak samo było z Angeliką i tam tez stanęłam po Jej stronie. I zrobię to za każdym jednym razem, kiedy ktoś bezpodstawnie będzie najeżdżał na inna osobę. Bo tego wymaga uczciwość. Jeśli dowiem się, ze naprawdę coś jest nie tak, bo ktoś to sprawdzi i wykaże, pierwsza zabiorę od Niej Huzara i szczeniaki. Zaufanie? Zaufanie to coś, czym się ludzi obdarza. Znasz ten zwrot? Wyrobić to sobie trzeba opinię. I tak, cieszę się, że Beata zabrała szczeniaki z Olkusza, o nikt inny - ze mną na czele - nie chciał tego zrobić. Zwyczajnie brakło nam pieniędzy i możliwości. I wtedy pojawiła się Beata. Szczeniaki sa zdrowe, karmione, szczepione, rosną... i to własnie się liczy i tym Beata pracuje sobie na dobrą opinię u mnie. Nie widzę nic złego w rotacji psów w pokojach państwa (zwłaszcza przy agresywnym Benie) i spędznia z nimi czasu na zmianę. Cieszy mnie natomiast, ze każdy ma w domu soje miejsce, swój azyl. To, ze Beata przygotowała boksy i rozważa trzymanie tam psiaków z innych źródeł (jak będzie chciała, może napisze więcej) nie stanowi dla mnie problemu, o ile te psy będą miały zagwarantowane spełnienie wszystkich potrzeb. Nie każdy pies może trafic do domu, to chyba oczywiste. I zdecydowanie lepiej, by pies był w takim boksie niż w Olkuszu. Widziałaś co zwymiotowały szczeniaki po zabranio z Olkusza? I tak warunki w zadaszonym pomieszczeniu bedą o niebo lepsze, niż w praktykowanych przez wiele hoteli boksach zewnęrznych. Że taniej? A może dla odmiany zadac pytanie, zamiast szukac dziury w całym? A może jest po temu inny powód? Może obniżone ceny maja zapewnić rozruch? Nie wiesz, że wbicie się na rynek niekiedy wymaga kilku miesięcy poświęceń? Kto inaczej pchałby się do Kazimierzy do nieznanego hotelu? Może Beata robi to równiez dla siebie, po to, by pomagać? jakoś nikt nie pyta, czemeu robią to inni dogomaniacy. Czemu biora psy na tymczasy, czemu poświęcają swój czas na forum. Dlaczego nikt Jej nie spytał, czemu ma takie ceny? Epe, piszesz o odkażaniu, (pomijam, ze metoda wiadro, woda i szmata + płytki zawiodła na niejednym oddziale szpitalnym, pomijam, że wg mojej wiedzy Beata ma możliwości porządnie czyścić i dezynfekowac boksy), ale skoro tak Ci zalezy, to czemu nie spytać? Czemu nie zapytać tak zwyczajnie, kulturalnie i życzliwie? czemu nie doradzić? Czemu lepiej od razu oskarżać i podejrzewać o najgorsze? To mój ostatni post na taki temat. Od teraz zajmuję się PSAMI, a nie użeraniem z ludźmi, bo jak do tej pory więcej czasu marnuję na tłumaczenie elementarnych zasad życia społecznego w cywilizowanym świecie. Zwyczajnie szkoda mi tego czasu.
  3. [quote name='Ada-jeje']Po 7 latach ja juz nie mam sily, zwlaszcza bycia na dogo. Wam jednak zycze w pociskaniu kitu i wiary w to[B] POWODZENIA I WYTRWALOSCI. [/B]Olkuskiemu towarzystwu mowie zdecydowane [B]NIE![/B][/QUOTE] Hmm... Nie rozumiem o co chodzi. jako osoba dorosła, po latach pracy w fundacjach, powinnas miec rozeznanie. Nie wiem gdzie widzisz ten kit, który tak Cię rusza. Czy niewiarygodne jest istnienie zwierząt, o których mowa, czy fakt, że mają dobrą opiekę, czy to, że są utrzymywane z dobrego serca za niewielka opłatą. Teraz już ogolnie, nie do Ciebie. Jak juz pisałam, nie rozumiem czemu ludzie, którzy coś robią i dają od siebie muszą się z tego tłumaczyć i wciąż w imię dobra zwierząt rzuca im się kłody pod nogi. Nie umiem dostrzec w tym nic pozytywnego. Widzę jedynie pieniactwo, chęć wykazania się kosztem innych, bez własnego wysilku, złośliwość i zawisc. Może problemem jest to, że to nam trafila się betkak, która bierze pod opiekę psiaki taniej, niż inne hoteliki? Czy to tylko typowy obrazek tej tak zwanej polskiej mentalnosci? (Jak ja miec nie mogę to niech inni też nie mają?) Smutne to, że tak niskie emocje pojawiają się u ludzi "działających dla dobra zwierząt". Że zwyczajne wzajemne sympatie i antypatie stoją ponad zdrowym rozsadkiem. Bo jak nie spojrzę, tak innego powodu do takich działań nie widzę. Gdyby ktokolwiek miał podejrzenie, że zwierzęta cierpią, powinien niezwłocznie interweniować. Od tego są TOZY, policja. Działajcie! Ja sama zrobię przynajmniej tyle, że sama wszystko zobaczę. Wybieram się do betkak i jeśli ktoś chce, może jechac ze mną. Proszę o kontakt.
  4. paula_t: Dziękuję. Tylko i aż tyle. Czy ktoś ma ochotę wybrac sie do szczeniaków, betkak i reszty psiego stada? Ja jechalabym z Krakowa. Proszę o info na pw.
  5. hihi, ciesze się, ze nie tylko ja miałam takie zdanie o tym Maluchu. A jeszcze teraz, kiedy Kaori jest chora, tym bardziej mam wrażenie, jakby w domu nie było psa...
  6. Zapytam, choć sugerowała badanie testosteronu. Prawdopodobnie wynik będzie pewniejszy... Update: Dla Igora została zamówiona bróżka z feromonami. Podobno potrafi doś ładnie psy wyciszyć, Zobaczymy jak się sprawdzi. Za jakies 2 tygodnie ma się do Niego wybrać behawiorystka. Wszystko załatwiła Till, za co należą się Jej brawa.
  7. Dzięki, Sabino, zaraz przypomnę elik o danych. W tym co się dzieje ostatnio mogło Jej umknąć. :(
  8. epe, a jak bys wolała? Jaka odpowiedx Cię usatysfakcjonuje i jeśli możesz, to napisz jeszcze dlaczego? Bo tak naprawdę to się do tego sprowadza. To ile betkak będzie brala za hotelowe psy - np od właścicieli to jest inna sprawa. Ile weźmie od innych, to ich własna umowa. Szczeniaki są trzymane prawie po kosztach - to juz sprawa przedsiębiorcy ile liczy za usługi, więc betkak mogła tak wycenic ich hoteowanie. I my jej za to jesteśmy wdzięczni. Czy naprawdę tak bardzo Ci się to nie podoba? O co Ci chodzi? Żeby trzeba było wydolić ze składek całą odpłatność,jak w innych hotelach po 12 zł za dzień od psiaka? Czy o to, żeby betkak nie prowadziła działalności w szerszym zakresi? (czemu to mialoby służyć?) czy poprostu o to, żeby się komuś przyczepić i wywołac awanturę? Pytam, bo po prostu nie ogarniam.
  9. [quote name='Doda_'] Tak-Ayame- racja, ja nie jestem wielbłądem, dlatego narazie [B]nie [/B]będę już tu wypowiadała. :loveu: [/QUOTE] Tak, Doda nie jest wielbłądem. Kilka innych rzeczy Doda tez nie jest... wiemy o tym ;). Ale ostatecznie skoro postanowiła się nie wypowiadać, dziękujemy i życzymy by wytrwała w postanowieniu, ponieważ to naprawdę będzie najzdrowsze rozwiązanie. Dla wszystkich innych w celu wyjaśnienia powstałych wątpliwości chciałam zwrócic uwagę na kilka poruszonych wcześniej spraw. Nauka czystości u psa polega na ćwiczeniu. Na tym, że pies popełnia błedy i słyszy "nie". Metody dydaktyczne mogą być tu różne. To, że ktoś sam wybiera jedną z nich, nie znaczy, że inna nie będzie skuteczna. Pomijając już, ze nie zawsze oddawany do adopcji pies jest nie wymaga nauki takich rzeczy w nowym domu. Nie mnóżmy wymagań ponad miarę. Jej samej zależy na tym, by maluchy nie sikały Jej w domu, więc naturalne, że będzie się starać je nauczyć załatwiania się na zewnątrz. Wiele razy i na różnych wątkach dyskutowane były ceny hoteli oraz wymagania stawiane ich właścicielom. Nie zgadzam się na traktowanie betkak jako przedsiębiorcy, który jedynie zarabia na hotelowaniu psów. Jej działalność jest tak samo charytataywna, jak nasza: Ona daje miejsce do życia, przygotowuje jedzenie, sprząta i zajmuje się psami. Ile liczy za hotelowanie? W przypadku Korka i Kory po 100 zł za sztukę. Jeśli ktoś uważa, że da sie za to utrzymać psa, pokryć koszty działalności i jeszcze [B]zarobić[/B], to ja sugeruję, by założył swoją działalność gospodarczą i spróbował zarobić w ten sposób. Na utrzymanie siebie i rodziny betkak nie ma szans zarobic na hotelu. (Pomijając ile zainwestowała do chwili obecnej, by móc przyjmować psiaki. Te psiaki, którym wszystkie chciałyśmy pomóc, ale których żadna z nas nie mogła wziąć do siebie.) Nie nasza sprawa z czego betkak żyje, ale chyba pora przestać żyć w totalnej nieświadomości, zakładając, ze hotelik w obecnym kształcie jest żródłem utrzymania Jej i Jej rodziny. Dlatego jeszcze raz to napiszę: [B]Betkak jest jedną z nas[/B] - dogomaniaczek - ratujących psy. Wykorzystuje do tego możliwości jakie ma: duży teren, zabudowania gospodarcze. Miejsca które zorganizowała przewyższają standardem niezadaszone kojce obecne w wielu hotelikach. Przy takiej ilości psiaków jakiej może i chce pomóc, jakiej może dać szansę na lepsze życie musi wziąć więcej, niż na jedzenie, bo przecież trzeba naprawiać to, co ulegnie zniszczeniu, wymiebniać zniszczone materiały. Środki czystości, woda... to wszystko kosztuje. Do tego daje swój czas i swoja pracę. Gotowanie dla psów to też praca. Proszę, by następna osoba, która wymyśli, że Jej obowiązkiem jest to, czy tamto, dlatego, że zarabia na psach, zastanowiła się co pisze. Obowiązkiem betkak - który sama na siebie przyjęła - jest opieka nad psiakami, albo przekazanie ich dalej, kiedy stwierdzi, że nie daje rady. W tym względzie Jej obowiązki nie różnią się od tych, które bierze na siebie każda inna Dogomaniaczka przyjmując psa na tymczas. Dlaczego nikt nie podejrzewał o złe intencje mnie, kiedy brałam Nelę? A przecież psica miała problemy, których tez nie umiałam rozwiązac od razu. A jednak nie było zarzutów, że robię badania, by na tym zarobić, że źle wyprowadzam na spacer, że uczę niepotrzebnych rzeczy, albo w zły sposób. Dlaczego betkak ma być traktowana inaczej? Nie zrozumcie mnie źle: Musimy podpowiadać i pomagać Jej, jeśli wiemy cos lepiej, jeśli Ona czegos nie zauważy. Ale komentarze mogą być pomocne a niezłośliwe. Nie musimy od razu oceniać - zwłaszcza, że jakoś skąpo lecą oceny pozytywne, a negatywami tak lubimu szastać.
  10. elik, jeszcze ten jeden raz nie zastosuje się do Twojej prośby, choć jest ona z gruntu słuszna. Jednak: [quote name='Malgoska']to najpierw ustalcie sobie fakty we trzy a potem piszcie. (...)[/QUOTE] Chcąc utrzymac kulturalny tryb wypowiedzi nie znajduję epitetów nieobraźliwych, które charakteryzowałyby poziom tej wypowiedzi. Wystarczy sie przyglądnąć i pomyśleć co się czyta: wstawiłaś zdjęcie wyremontowanych boksów, a nie boksów gotowych do zamieszkania, wyposażonych choćby w materace i miski, z sugestią, że w takich warunkach przebywają szczeniaki, o których wciąż wszędzie betkak pisze, ze są w domu. A teraz, juz Elu, w 100% przychylam się do Twojej sugestii. Najwyższy czas skończyć z przerzucaniem się i tłumaczeniem na każdym kroku. Jeśli ktoś uważa, że betkak krzywdzi psiaki, niech zgłosi fakt ich krzywdzenia, sa po temu odpowiednie służby. Bo póki co faktycznie wygląda to tak, że musi udwadniać na każdym kroku, że nie jest wielbłądem. Dla mnie EOT
  11. [quote name='Doda_']a czemu Ty tylko o boksie? Nie widzisz, że betkak nie ma zielonego pojecia o szczeniakach? W sprawie szczepien i spacerow nie odpowiedzialas.[/QUOTE] Odpowiedziałam w sprawie najpilniejszej, co do której mam orientację. Zdjęcia z pomieszczenia gospodarczego mogły spowodować jedynie wybuch kolejnego bezpodstawnego oburzenia. Ale to nie ja na codzień opiekuję się szczeniakami. Mam taki zwyczaj, że jeśli czegoś nei wiem, nie przedstawiam tego, co mi się wydaje jako rzeczywistości. Teraz mam juz informacje: Szczenieta maja trzy pełne posiłki (zarówno gotowane jak i sucha karmę) oraz jednen mniejszy ekstra. Betkak gotuje psiaom kurze łapki, szczeniakom kupuje wędzone kości do gryzienia i jadalne zabawki do żucia. ilośc spacerów to sprawa dyskusyjna. Nikt normalnie funkcjonujący (praca, rodzina i inne obowiązki) nie wychodzi z psem co 2-3 h. Psiaki w tym wieku powinny juz umieć czekać z potrzebami sikaniowymi kilka godzin. Normalnie psy w tym wieku zosaja już w domu, kiedy państwo wychodzą do pracy. W kącie jest awaryjna szmata i tyle. To nie są 8 tygodniowe maleństwa. Będzie cieplej, będauodpornione, będą biegać więcej. [quote name='Doda_']A nam zalezy na psiakach. I chyba jesteśmy tu dla psiaków, nie dla atmosfery. Mówisz ze o te psiaki ma kto dbać i pilnować? a czy po zaszczepieniu wypuszcznie do innych psiaków to jest dbanie i pilnowanie zdrowia? myślę, że zdajesz sobie sprawe z tego, ze mogly/mogą sie pochorować.[/QUOTE] Fajnie, ze piszesz, że zależy Ci na szczeniakach. Ale zabrałaś się za to dbanie o ich dobro kilka postów za późno. Sprawa była juz wyjaśniona, a kwarantanna wprowadzona. Twoje posty jedynie wywołały nieprzyjemną wymianę zdań, a jednoczesnie nic dobrego nie wniosły. A poza tym dbanie o dobro szczeniąt to tez dbanie o ich fundusze. O to, żeby za chwile było je za co wysterylizować i utrzymać. Żeby nie trzeba było odkładac tego na później. Nic tak nie zniechęca od czytania, jak kolejne przepychanki. Dlatego własnie atmosfera na watku jest ważna. [quote name='Doda_']bo miałam rację w powyższym poście? Narazie nie będe sie wypowiadać.[/QUOTE] Bo kiedy napisałas pierwszego posta sprawa była już zamknięta. Betkak wiedziała juz o kwarantannie, potwierdziła ja u weta i wszystko zostało naprawione. Twoje uwagi na temat szczepień były juz zwyczajnie niepotrzebne. Chciałabym również zauważyć, że u Betkak było juz kilka róznych osób, w tym z różnych fundacji i z TOZu. Skoro betkak przeszła weryfikację osobistą pozytywnie, to żeby podważać jakość opieki nad psami pasowałoby mieć jakieś poważniejsze podstawy, niż zamieszczone na FB (nawet nie na dogo) zdjęcia z remontu. Wet nie wspomniał o kwarantannie - zareagowała elik. I dobrze. Reszta była niepotrzebna.
  12. Dziewczyny, wystarczy. Wystarczyłoby spytać o fotki z pokoju szczeniaków (tak, jak są wstawione fotki zpokoi Huzara i Bena), nie ma potrzeby od razu prowokować kolejnej awantury wklejając zdjęcia pomieszczeń gospodarczych, które jak już betkak tłumaczyła są w trakcie remontu i są dopiero przygotowywane na boksy. Takie podejście do tematu jest po prostu nie na miejscu i nie służy niczemu innemu jak gnojeniu osoby zajmującej się szczeniakami. Bardzo proszę żeby wszyscy wzięli głęboki oddech, odczekajmy chwilę, jak opadną emocje - bo kilka ostatnich postów musiało pdnieść poziom adrenaliny wielu osobom - będziemy pisać dalej. Przeciez wszystkim nam zależy na tym, by psiakom było dobrze, ale tez na kulturalnej dyskusji. W końcu nasze słowa świadczą o nas samych. Piszmy tak, by nie trzeba było nic edytować ani prosić o pomoc moderatorów. Dziękuję.
  13. [quote name='Ada-jeje']Czy to znaczy ze Igor nie jest po kastracji? bo jesli nie to ja bym od tego zaczela, podczas kastracji usuwa sie tez jadro ktore jest wewnatrz.[/QUOTE] To znaczy, że trafił do Olkusza już zewnetrznie bezjajeczny i został uznany za kastrata. Ale przy tym zachowaniu bierzemy pod uwagę również to, że jest wnętrem. Po pierwsze musimy sprawdzić testosteron.
  14. Odnośnie Igora jest tak: Medycznie to moze byc kilka rzeczy. Wetki sugeruja zacząć od testosteronu. Igor może byc wnętrem i może Go roznosić z tego powodu. Jeśli wykluczymy testosteron, pewnie będzie trzeba kilka kolejnych badań zrobić... I w związku z tym może najlepiej byłoby jednak... zacząć od behawiorysty. Till jest zdania, ze trzeba będzie pokryć ten koszt i tu sie z Nią zgadzam. Pies miał być żywiołowy, ale ten jest po prostu zasilnay przez supernową. Jutro porozmawiam z Till i ustalimy konkrety... Odnosnie behawiorystów: Potrzebujemy kogoś, kto przyjedzie (albo w najgorszym wypadku zostanie zawieziony) do miejscowości Kłaj. Jesli macie kogoś w okolicy prosze o info. Niestety behawioryści z Warszawy odpadają. Na odległość problemu nie rozwiążemy. I jeszcze o Pani: Wydaje mi się, ze jest lepiej, niż myślałam, że będzie. Igor naprawde jest kochany i ma wszystko... No, może z wyjątkiwm wolności, która mu się marzy. Nie napisałam wcześniej bo mi uciekło, ale nasze diablątko próbuje przegryźć siatkę i robić podkopy. Pani natychmiast odcina mu drogę, ale jednak widziałam (zablokowany w trakcie tworzenia) podkop.
  15. Jestem i ja. Cieszę się, że sunia juz bezpieczna. Finansowo nie wspomogę, bo nie mam jak, ale będe zaglądać. Może coś sie zmieni. Hmm... moze się przyda? [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/252059-Kolejna-owczarka-w-mordowni-narośl-na-pyszczku-POMOCY-zbieramy-dekl-na-hotel-i-weta][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-N24Bo5rEx78/UznOmlWA_-I/AAAAAAAAA5Q/49mk61lqK9M/w320-h100-no/sunia.jpg[/IMG][/URL]
  16. LOL Ostatnie zdanie mnie rozwaliło. Genialne. A wiecie, że mi brakuje tej Małej Manifestacji Chaosu? ;)
  17. Może coś w tym byc. U mnie jest aż jeden pokój ;) ale zaskoczył mnie pomysł, że problem może wynikać z braku orientacji odnośnie granicy domu. Nie wpadlabym na to.
  18. :crazyeye: Sika w domu?? Jestem zszokowana. Napawdę... U mnie nie zdarzyło sie to ani raz. Może kojarzy sikanie ze spacerem a nie z polem jako takim?
  19. [quote name='malawaszka']jeśli mogę się wtrącić - to ja byłabym za spotkaniem z jakimś sensownym behawiorystą/szkoleniowcem i dopiero po jego ocenie jakieś ewentualne badania jeśli uzna, że to zaburzenia zdrowotne[/QUOTE] Dzięki za opinię. Decydowac i tak będzie Till. Igor ma troche kasy na koncie, w razie czego pokombinujemy. Jutro dowiem się co z choróbsk może wpływac w taki sposób na zachowanie. Tarczyca to tylko jedno podejrzenie :/ Ciesze się, ze jesteście z nami, Dziewczyny. Zawsze łatwiej załatwiac taki problem w kilka osób, niż zostać z tym samemu.
  20. Duży, ciemny, nie szczeniak i nie kudłaty... lepiej wziąć "rasowego bez rodowodu". Niech przynajmniej sąsiedzi myślą, że czempion. Ktos w końcu zadzwoni. Napewno. A wyrko dla psa super. Dla mojej by sie sprawdziło idealnie, tylko musiałoby być... większe. Najlepiej x4. Ja po prostu myslę, ze powinnam jej obok naszego dostawić drugie jako posłanie i wtedy byłoby naprawdę ok :)
  21. Czyli jestes raczej za badaniem tarczycy niż behawiorystą? Ja jestem sklonna obstawić behawiorystę, bo moja opinia nie jest w żaden sposób wiążąca. Nie jestem specjalistą, nie mam żadnych kursów w tej dziedzinie, jednym słowem znawca ze mnie jak z koziej rzyci trąba ;) Ale to tylko wrodzona ostrożność i wyrobiony brak zaufania ;) Pogadam jutro z wetkami. Konsultacja będzie na odległość, ale przynajmniej bezpłatna, a to już zawsze coś. Może są jakies objawy, które mogą nas naprowadzić na trop zmian zachowania na tle zaburzonej fizjologii?
  22. behawiorysta pewnir kosztuje podobnie. No to musimy przemyśleć sprawe i skonsultować z Till. w końcu to Ona decydowała w sprawie Vigora.
  23. Nie chciałam tego sugerować, ale nadczynność tarczycy to bylo pierwsze o czym pomyślałam. jesli badanie nie jest drogie to mozna od tego zacząć. ale z drugiej strony nie chcę się zaraz fiksowac na niewiadomo jakiej przyczynie tylko dlatego, ze sobie z nim nie poradzilam. Ot, wynik eksperymentu negatywny. Ale może to "wina" metody? ;)
  24. Chyba nie będzie wyjscia. Jutro pogadam z wetkami co jeszcze moze byc przyczyna.
×
×
  • Create New...