Jump to content
Dogomania

Ayame Nishijima

Members
  • Posts

    1568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Ayame Nishijima

  1. [quote name='Ty$ka']Teraz Mila uczy szczeniaki granic, więc nie litujcie się, da sobie radę.[/QUOTE] Tu chodzi raczej o karmienie. Maluchy domagaja się mleka, a niestety sa już silne i chyba sprawiają Mili troche bólu. Chwytaja się powoli michy, więc z czasem będzie łatwiej. [quote name='Ty$ka']A nie możecie wydaoptować z warunkiem wysterylizacji w terminie wyznaczonym przez Was? Bo bez sensu trzymać do 4m.ż. Będą już podrostkami...[/QUOTE] Tak, będą juz podrostkami. Teoretycznie można je wydać ze zobowiązaniem do sterylki, ale to bywa trudne do realizacji i do wyegzekfowania. W dużej mierze zależy to od przyszłych właścicieli. My z beatą wolałybysmy posłac szczeniory do domków wcześniej, ale nie kosztem niewysterylizowania maluchów. A co inni o tym sądzą?
  2. Treść ogłoszenia była chyba niedawno zmieniana... Poza tym tekst pojawiasię chyba dopiero po wyświetleniu ogłosenia. Może by przerzucic się na jakiś czas na nowe województwo? Na małopolskim wisi długo, może to ludzi zniechęca? Wymieniłabym tez fotki: mamy juz takie wiosenne, na zieloniutkiej trawie... A tu od Beaty fotka Huzara z nową koleżanką :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-lQNNqLRzYAg/U4B6_aWj4tI/AAAAAAAACtM/eZj9qfP5pmA/w1077-h808-no/IMG_5175.JPG[/IMG] A dziś dowiedziałam się, ze z Huzarem i Muśka biegaja też Randia i Dan. Fajnie, ze psiaki sa łączone w stado.
  3. Hihi, tak, dobrze miec jak podpytać.
  4. [quote name='epe']Może Benowi nie spodobała się Borut i Ayame? I tylko na nie miał taką reakcję, skoro do tej pory do ludzi był OK? Ja swojemu psu wierzę, jeśli chodzi o ludzi - wierzę w jego intuicję;)[/QUOTE] epe, dziękuję za docenienie mnie, ale to raczej nie kwestia intuicji, bo kiedy byłam za pierwszym razem, podeszłam do Bena (na podwórku), wzięłam smycz od Betkak, odprowadziłam Bena dalej, a po ok. 5 minutach obwąchiwania i głaskania przyprowadziłam go do zozoli i gluchego psa. Ben pozwolil mi na to i nawet zaufał. Wyprostował się. (Sa fotki z tego wyjazdu) Za drugim razem w ogrodzie (kiedy juz było po perwszych obwarkiwaniach), Ben równiez nie miał ze mna problemu, poza tym podstawowym - byłam zbyt obca więc się bal. Za trzecim razem weszłam do kuchni by umyć ręce. Nie spodziewalam sie takiej reakcji. To nie byla chwila cichego powarkiwania. Ben się zjeżył i zaczął warczeć, raz zamarkował atak. To wszystko świadczy nie o agresji, tylko o potwornym lęku. Tak jak napisałam, pokazałam Benowi, że się nie boję, ale i nie mam złych zamiarów Zajęło to ponad 4 minuty warczenia i ujadania naprzemian. W końcu Ben się uspokoił. Dodatkowo w ogrodzie ben nie czul się nigdy bezpiecznie. Zerknij na fotki: poruszał się na ugiętych łapach, zgarbiony, zawsze próbował uciekać. - Jak tu. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/rk6Pk565lWhEfA4_BYxnmhGNq6bqu201CaVKaJEGLUU=w1286-h855-no[/IMG] Prawda jest taka, ze wszyscy się martwimy Ale nasze interpretacje to jedno, a los Bena jest w rękach Pana Macieja. To co było liczy się mniej, psy szybko zapominają, Ważniejsze co dalej. halo? Panie Macieju? Jak tam Ben?
  5. Maluchy mają 5 tygodni, Najwcześniej za dwa można je oddzielić... Ale z Beatą zobowiązałyśmy się do ich sterylizacji. A to oznacza, że poczekają do 4 miesiąca. Wczesniej nie da się ich wysterylizować :/
  6. Mila ma już dość. Właśnie wykombinowala jak uciec maluchom. Wskakuje na parapet. Biedna...
  7. [quote name='Aga-ta'] (...)W sumie, to nie musicie mi juz odpowiadac(...)[/QUOTE] Jasne, jak ma byc nie po Twojej myśli, to lepiej siedzieć cicho. Nic z tego. Pan Maciej powinien mieć każde możliwe informacje. Pies, który się boi jak Ben, nie zaatakuje, chyba, ze dostanie fory - w stylu ucieczka obszczekiwanej osoby. Tak jest, bo tak działaja psy. I Pan Maciej powinien mieć świadomośc, ze kiedys to się może zdarzyć. Piszesz o dwóch róznych psach, że Pani Ewie ciśnienie skacze. Kilka miesięcy temu ta sama Pani Ewa oddawała na szybko Bena, bo zaczął atakowacjej psy. Wtedy nie był cudowny i łagodny. U Beaty nie było psów doatakowania, więc Ben zaczął odstraszać ludzi. Sytuacja wygląda dokładnie tak samo. Kiedy Ben zaczyna czuc się u siebie, zmienia się jego zachowanie. Nic więcej i nic mniej. I nie wmawiaj nikomu robienia z niego psa agresywnego. Sama napisałam, ze to działanie ze strachu. A to dwie bardzo rózne rzeczy. I wreszcie napisałam, że życzę Panu Maciejowi cierpliwości i sukcesów w pracy z Benem. I zauważyłam, ze jesli pomoże Benowi, to to wzmocni ich więź. Dlatego bardzo Cie proszę, nie wmawiaj wszystkim działania na szkodę psa. [quote name='Doda_'] Ayame, i Ty wolałas zeby Ben zostal w hoteliku ? hotelik, w którym opiekunka się psa boi (podnieść). Porażka. [/QUOTE] Nigdzie nia napisałam, zę Ben powinien zostac w hotelu. Napisałam, zę powinien z nim pracowac behawiorystą. I że kontakt załatwiony przez Beatę powinien byc za wszelka cene utrzymany. Nie pisałam też, ze Ben powinien być SAM. Ben nigdy nie będzie sam. Będa psy na spacerach, male jazgoty obszczekujące go i biegające luzem i duże psy, których się będzie bal. Nie da sie sprawić, by psy w jego otoczeniu znikły i już zwracałam na to uwagę. Jego izolowanie nigdy nie wydawalo mi się dobrym pomysłem. [quote name='Doda_'] ja tez w dyskusje wchodzić juz nie bede.[/QUOTE] A w to akurat nikt już nie uwierzy.
  8. [quote name='rita60']Mnie też:lol:[/QUOTE] Ten na dole? czyli który? Sonii? Tamten był na precyzyjne zamówienie, ale mogę Wam machnąć coś w tym stulu. Skoro mam już jeden banerek, to powino być max 20 min roboty. Tyko prosze o precyzyjne info jak ma być. Na razie podlinkowuję ten beżowo - czerwony. Jest podlinkowany z serwera, na którym linki są krótsze, więc powinno ładnie działać :) [URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/232461-Pimpu%C5%9B-jest-w-p%C5%82atnym-DT-Chora-w%C4%85troba-i-tarczyca][IMG]http://files.tinypic.pl/i/00532/nfexbecnhb07.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='ania68']Zaglądam po dłuższej przerwie i co widzę? Piękne, kudłate szczeniaki :loveu: Chyba urodę odziedziczą po mamusi i mają już imiona :)[/QUOTE] No, najwyższy czas już był, żeby je ponazywac. W koncu z wieloksztaltnej szczenięcej mady stają się indywidualnymi szczeniakami ;)
  10. pytanie ;) lego są niezniszczalne! :)
  11. [quote name='anett']aha...:???: a brzmiało tak niewinnie i swojsko:evil_lol: Ayame dzięki, że pamiętasz o Luckym:lol:[/QUOTE] No własnie. I jakby prosto tego nie ująć, to nikt normalny nie wyaże zrozumienia. Słuchaja tylko ludzie z którymi pracuję, ci na konferencjach i... mój pies ;D Pamiętam, pamiętam... ;) Staram się nawet bardziej.
  12. [quote name='Aga-ta']W takim razie mam pytanie. Jakie wg. Pani Ben ma problemy, z ktorymi mozna by bylo sobie lepiej poradzic w dotychczasowym domu, gdzie z koniecznosci musial przebywac zamkniety w kuchni, od domu, gdzie jest jedynym psem? a wlasciciel ma czas i mozliwosc z nim codziennie pracowac? i o ile wieksze doswiadczenie ma p. Betata od aktualnego wlasciciela psa?[/QUOTE] Aga-ta: reagujesz jakbys została zaatakowana. IMO Borut nie miała złych intencji. Ja sama napisałam już dawno ze Ben nie nadaje się do adpocji. Tu Borut ma rację, to nie jest bezproblemowy piesek i nie może byc traktowany zwyczajnie. I taka "zwyczajna adopcja" nie ma tu szans powodzenia. Borut rację również w tym, ze Ben w nowym miejscu zachowuje się zawsze inaczej, niż w miejscu juz znanym i że to, że chwilowo jest ok nie znaczy, ze będzie tak zawsze. I bardzo dobrze, ze wszystkim nam o tym przypomniała. Moje własne obawy dotyczą udzialu behawiorysty w resocjalizacji Bena. W hotelu była chęć działania, było zaangażowanie w kierunku załatwienia terapii dla Bena. Beata załatwiła naprawdę sporo (darmowa terapia), zaczęła "odrabiać" swoje zadanie domowe z książką, którą sama jej zawiozłam i o której treści jeszcze wczoraj rozmawiałyśmy. Nowy opiekun jest niestety niewiadomą. To nie znaczy, ze skreślam szanse pana Macieja. Mam po prostu obawy, czy przy łagodnym - na początku - psiaku nowy pan zrozumie jak ważne jest szybkie działanie. I myślę, że tu nie ma co czekac na aklimatyzację. Warto, by Ben w nowe miejsce wchodził juz w nowy sposób, z odpowiednim nastawieniem. To powinno zadziałać lepiej, niż korygowanie znów ustalonych przez Bena w kolejnym miejscu zwyczajów. Co zaś do doświadczenia, to za słabo znam Beatę, by mówic o jej doświadczeniu. Ale tak mi się wydaje, kiedy patrze na zdjęcia, że i nowy Pan Bena nie ma go zbyt wiele... (okazywanie uczucia przestraszonemu psu, ręka na głowie psa...) Tak czy inaczej trzymam kciuki. I dla dobra Bena i dla szlachetnej osoby, jaka zapewne jest ten Pan, skoro zdecydował się pomóc psu z problemami zamiast szukać "psa idealnego". Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to wspólne rozwiązanie problemów - jak napisała elaja - wzmocni więź bena z Panem.
  13. Mila coraz więcej czasu spędza w ogrodzie, Juz nie wraca do maluchów natychmiast. ew. pójdzie sprawdzic co z nimi, ale tez korzysta z czasu dla siebie. I tak, jest cudna. Nie wiedzialam jakie cudo każę zabrać z Olkusza, naprawdę nie wiedziałam. Ciesze się bardzo, że Mila trafiła do nas. Aż żal mi jej oddać obcym ludziom, ale przeciez tu o nia a nie o mnie chodzi. Czekam własnie na wiadomość, Wizyta PA jutro lub w piątek :)
  14. [quote name='elik'](...)[SIZE=3] To ja Cię serdecznie przepraszam i przyjm to proszę, tak jakby to Twoi oskarżyciele Cię przeprosili.[/SIZE] [SIZE=3]Beatko, głowa do góry i do przodu :)[/SIZE] [SIZE=3]Nie oglądaj się za siebie ![/SIZE][/QUOTE] [quote name='Doda_']Dobrze sie czujesz? :crazyeye: pracuję w farmacji, mogę Ci jakiś lek polecić..............[/QUOTE] Elu, w pewien sposób - choć musze podkreślić, że raczej w kontekście sensu, niż treści wypowiedzi - zgadzam się z Dodą. Nie powinnaś przepraszać za ludzi na ktrychnie masz wplywu. To nie Twoja wina.
  15. Zaraz wyślę PW. Tymczasem moje żródło donosi, że wszystko wydaje się byc ok i informacje, które dostaję, nie są sporządzane tylko na potrzeby przekonania nas, ze jest dobrze.
  16. [quote name='anett']mi też po raz pierwszy udało się wstawić dwa banerki, do tej pory miałam ten sam komunikat, że za dużo znaków [/QUOTE] To dlatego, że czasem link do obrazka jest za długi. Do tego link do wątku robi swoje. np dwa banerki zamieszczone na picassie nie wejdą za nic. Dlatego banerki do zamieszczenia na forum wrzucam na serwery, gdzie linki sa krótkie. Wczesniej dobrzedziałał imageshack, ale zapchałam już konto :( Teraz wrzucam na [url]www.tinypic.pl[/url]. I wtedy wchodza po dwa :) [quote name='anett'] Ayame tak z ciekawości, co to są za ciapki?:lol: [/QUOTE] Ciapki - to nasze określenie na zarejestrowane w formie obrazu 3D pod mikroskopem miejsca, gdzie gromadzą się w jadrze komórkowym białka odpowiedzialne za "oznaczenie" miejsc uszkodzeń DNA lub jego naprawę. Moja aktualna zabawa... eee... chciałam powiedziec praca ;) polega na badaniu ich lokalizacji względem innych procesów zachodzących w tychże jądrach w różnych warunkach, lub pod wpływem różnych innych czynników. Tak czy inaczej z tworzeniem grafiki nie ma to wiele wspólnego, są to raczej przekształcenia obrazu, selekcja kolorowych plamek a później już analiza matematyczna. A wynikiem są cyferki i wykresy :) Dziewczyny, Lucky jest piękny, duży, pewnie w końcu znajdzie się mu ogród z prawdziwego zdarzenia, bez kojca, ale za to z Panem lub Panią, który/a Lucky'ego pokocha. Po tym, jak trafil Betkakowy Lobo, teraz znalaz się dom dla Korków a niedługo jadę na wizyte PA "mojej" Mili... Wierzę, ze do Lucky'ego tez usmiechnie się szczęście. Beata tez ma przykaz o Nim pamiętać, jeśli trafi na chętnych na takiego psa.
  17. Z tego co wiem, to Korki super dochodza do siebie. Dostałam też ważna informację do przekazania nowym Państwu, ale chciałam ją doprecyzować, dlatego pisze z opóźnieniem: Korek miał tylko jedno jądro. Drugiego nie było na zewnątrz ani w środku. Tu nie chodzi o wnętrostwo... Wet powiedział, że może zdarzyć się tak, że to drugie jądro jeszcze się rozwinie z opóźnieniem. Ale może tez byc tak, ze po prostu go nie ma i nie będzie. Na chwile obecna pKorek jest w 100% odjajczony.
  18. To jak tak zaglądacie, to macie tu takie: Od cioci Betkak :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-x9IXD1rtv-0/U3zBdLId0HI/AAAAAAAACsM/4CEMLHV15Xs/w610-h491-no/unnamed.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Koszmaria']dziewczyny,czy Korki i Mila potrzebują bazarku? bo jest jeden taki łobuziak,który na pewno będzie potrzebował-jeśli nie trzeba,to fanty by przeszły na niego.muszę im,kurcze,zdjęcia porobić. o ten urwis: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252802-EKSMISJA-z-domu-w-trybie-natychmiastowym-ale-dokąd-szukamy-sprawdzonego-hoteliku?p=22158506#post22158506[/URL][/QUOTE] Jak już pisała Ela, Korki powinny miec domek. Co zas się tyczy Mili, to chętnie się podepniemy. Jakby nie było szczeniaków jest 5, to oznacza wszystkie szczepienia razy 5, węc troche kosztów będzie. Dziękujemy za chęć pomocy :)
  20. Rozmawiaam z Beatą. Wiem, że dziś Aga-ta ma pryjechac po Bena.
  21. hehe. jeszcze nie dziś i nie jutro... ale nic więcej nie powiem ;) Jak ktoś chce szczegółów to na PW
  22. OOO.. to ma Grafi sporo ogłoszeń. Może uda się znaleźć domek... A czy ma wydarzenie na FB? (Przepraszam, nie doszukałam się, ale i nie szukałam zbyt wnikliwie). Tak czy inaczej pamiętam o chłopaku i będę do niego zaglądać.
  23. Szczeniaki zostały rozdzielone - są w osobnych boksach w domu. Prawdopodobieństwo, że zrobią sobie nawzajem krzywdę jest dzięki temu ograniczone do minimum. Betkak specjalnie zostawiła pusty boks po Lobo. Wczoraj Korek doszedł do siebie szybko, Kora zbierała się dłużej. Dziś podobno oba Maluchy są w niezłej formie.
×
×
  • Create New...