-
Posts
3916 -
Joined
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sue
-
Dobre! I dokładnie dość pasuje do sytuacji. Dzięki za wpadnięcie do Zmorka. Kotek jest ogólnie baaardzo proludzki, miziasty i nawet gada. Poza koszmarnym zaniedbaniem nie doznał bezpośredniej krzywdy od człowieka? bo nie boi się ręki, głosu, niczego. Pierwszego dnia u mnie był taki słaby, że po wyjściu z kenela napił się wody i padł obok miseczki. Leżąc jadł i pił. Polegiwał po przejściu kilku kroków. A to było już przecież kilka dni po odratowaniu go. Jak musiał wyglądać i zachowywać się tuż po? Wiem jedno - ciągle mruczał Jest mruczący bardzo i ślicznie patrzy w oczy. Już teraz gania po domu i wskakuje na meble. Jest minimalnie mniej nakręcony na jedzenie, potrafi nawet chwilę usiedzieć na kolanach. Wrażenie takie, jakby trzymało się ptaszka o dziwnym kształcie
-
nie chcę do kicia... mam za dużo kotów
-
Wiem i dziękuję
-
To takie dziwne uczucie, podnosi się kota i zamiast puchatości czuć szkielet. Ale mówię do niego, że jest śliczny, puchaty, kochany i od tego zaczyna się naprawdę robić bardziej puchaty... Już raz mnie wystraszył bo po dwóch dniach przestał jeść. Kroplówka, badania krwi (w końcu udało się pobrać kilka kropel, bo wcześniej był papierowy) - nie wyszły najgorzej. Później rzygnął resztkami robali, najwyraźniej zalegały mu. Zmorek potrzebuje obróbki więc może przeznaczę na niego część dochodu z jakiegoś bazarku i tu będzie może rozliczenie gdyby coś: +20 zł Nadziejka z bazarku +20 zł Nadziejka z bazarku +35 zł Nadziejka z bazarku +30 zł Nadziejka z bazarku +50 zł Anonimowa ciocia +10 zł Nadziejka z bazarku +50 zł Nadziejka z bazarku = 205 zł ! wydatki antybiotyk 55 zł żwirek 12,99 zł kolejny żwirek 12,99 zł preparat na odporność 50 zł żarcie 100 zł sucha 40 zł 30 zł żwirek 32 zł żwirek
-
Jak imię wskazuje, Zmorek został zawrócony z drogi za tęczowy most, którą podążał może nie zdecydowanie, ale konsekwentnie. Na szczęście mimo bardzo przykrej historii (to kot właścicielski! ale nie chcę tu o tym pisać) nie był zdecydowany umrzeć i nie poddał się, więc dzięki temu oraz skutecznej pomocy wetki żyje i ma się coraz lepiej. Największym sukcesem jest to, że... jest. Bo przez kilka miesięcy myślałam, że już go nie ma. W chwili znalezienia (pod koniec marca) ważył 1,8 kg. Jest u mnie od zeszłego poniedziałku (03.04). Przytył już do 2,7 kg i żre dalej. Ma tak niesamowity apetyt, że naprawdę widzę dla niego szanse. Ale ma sporo do nadrobienia. Pokrywa go sfilcowana sierść, już częściowo rozczesana po kąpieli, ale nie wszędzie. Było w niej mnóstwo odchodów pcheł, woda po kąpieli zrobiła się czerwona. Na grzbiecie pod tym wszystkim objawiła się niewielka rana. Jest na antybiotyku, bo był znaleziony z ropą zaklejającą nosek. Jest śliczny... może jeszcze tego nie widać na zdjęciach, ale jest.
-
Dziękuję serdecznie za wpłaty następujące bo chyba ich nie wpisałam wcześniej na wątku: 27.03.2023 +30 zł bakusiowa, stała za marzec (?) 31.03.2023 +20 zł elik, stała za kwiecień 03.04.2023 +50 zł Joanna M, stała za marzec Uregulowałam pobyt Czarusia w marcu - 465 zł i po podliczeniu stan konta Czarusia na dzień 04.04.2023 wynosi +216,06 zł Miałam niedawno pytanie o Czarusia, to chyba AŻ trzecie do tej pory, niestety tak beznadziejne że aż żal. A dziwne, bo piesek nie jest jakiś w typie lub inny przyciągający uwagę dziwnych ludziów.
-
Kotka udało się na cito dostarczyć do lecznicy - pobyt i leczenie na koszt gminy. Był w ciężkim stanie, temp. 34 stopnie, bardzo obolały, ciężko oddychał (uraz przedniej części ciała). Szczerze mówiąc nie wierzyłam, że przeżyje noc. Jednak przeżył, jest minimalna poprawa. Na pewno lepiej się czuje z powodu leków przeciwbólowych. Dostaje kroplówki, jest pod tlenem. Oddycha przez pyszczek, w nosie są skrzepy i opuchlizna, ale lepiej to wygląda niż wczoraj, kotek przytomniejszy no i jest mu ciepło. Decydujące będą kolejne dni. Kręgosłup ma w porządku, brak urazu łapek. Zdjęcia nie są chyba drastyczne więc wstawiam, ale jak coś to usunę
-
Wrzuciłam tu zdjęcia bo chcemy zrobić psiakowi ogłoszenie. Pies jest w lecznicy, w kojcu. Został znaleziony na wsi niedaleko Szczebrzeszyna, w bardzo złym stanie, miał babeszjozę, ale już czuje się lepiej. Ma sporo do nadrobienia - waży ok. 9 kg a powinien z 15 przynajmniej. Może mieć ok 3 lat. Wisi lokalne ogłoszenie czy nie jest niczyją zgubą. Może coś znajdzie na miejscu, ale czasami długo pieski siedzą. Nie umiał psich zachowań, prawdopodobnie przebywał wyłącznie w kojcu - był nieogarnięty pod względem załatwiania się i chodzenia na smyczy, ale szybko się uczy. Wesoły, pozytywny i chętny do zabawy psiak.
-
Szukamy domów i wirtualnych opiekunów dla kotów z lecznicy
sue replied to sue's topic in Koty w potrzebie
1x.03.2023 (nie wiem dokładnie kiedy wpłynęło) - 300 zł wpłata z bazarku cegiełkowego zorganizowanego przez bakusiową -
I jeszcze taki Nikodem, kolega Biszkopta. Niestety dzikawy ale regularnie przychodzi na jedzonko i przesiaduje na balkonie. Śliczny. Wiadomo że kocurek i raczej młody. Też go ogłoszę ale może na razie jedynie DT bo trudno więcej o nim powiedzieć. https://www.olx.pl/d/oferta/sliczny-milus-prosi-pod-drzwiami-bardzo-chce-miec-wlasny-dom-CID103-IDTJeaQ.html?bs=olx_pro_listing Tam na zdjęciu pije mleko, dokarmia go starsza pani i niby mówiło się jej że nie trzeba dawać mleka ale czy posłuchała?
-
To jest Rurek https://www.olx.pl/d/oferta/cudny-rurek-o-charakterze-miziaka-przytulaka-potrzebuje-domu-CID103-IDTI1Kb.html?bs=olx_pro_listing Rurek mieszka w Ignatówce, jest kotem skądś, przyszedł na podwórko do kociolubnej osoby, ale ona niedługo wyjeżdża a tam skąd jest ma już stadko kotów i nie może zabrać Rurka. Pilnie szuka DT/DS. Był niedawno kastrowany u nas w lecznicy. Cudowny, miły i proludzki kotek który chodzi za nogami jak pies, ma intensywnie rudy kolor, może być nawet do domu wychodzącego ale tam nie może zostać bo kto będzie go karmił? Może wcześniej jakoś sobie radził ale teraz na pewno będzie mu ciężko. Nie wiem, nie mogę przestać o nim myśleć. Zrobiłam mu olx na Kraków, prośba o ogłoszenie na inne miasta. Niestety mam tylko trzy zdjecia ale poproszę o więcej. Jest rudy, może łatwo znajdzie jakiś dom. Na zewnątrz radzi sobie dobrze. Lipa trochę bo nie da się sprawdzić jak z kuwetą, ale powinien zaskoczyć