-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zaglądam wieczorkiem do Nutelci ;-)) Elu, możliwe. Sunia zdrowieje, ma apetyt, super karmę, jeszcze podjada innym z miseczki ;-))). Bidulka jeszcze nie rozumie, że miseczka zawsze będzie pełna :-)) Czy moje stypendium dla kruszynki dotarło?
-
Witam Nutelkę :-))) Słonecznego i miłego dnia życzę i bez opadów, bo nasze maleństwo zmoknie na spacerku....Ja wczoraj po powrocie ze spaceru 45 min suszyłam swojego malamuta a i tak futro było wilgotne....Już wolę jak pada śnieg.
-
I ja muszę sobie takie sprawić :-)). Jak moje 50 kg malamuta nad ranem wepchnie się nam do łózka, to już miejsca nawet na paragraf nie wystarcza....
-
Elu, czyli nasza kruszynka ma karmę zapewnioną na najbliższy miesiąc? Jutro, tzn dzisiaj :-)) idziesz z Nutelcią do wet na kontrolę, koniecznie daj znać co i jak. Ale z tego co piszesz, jak niunia się zachowuje to na pewno jest wszystko w porządku :-)))
-
Myślę, że sąsiedzi są wyrozumiali i wybaczą Nutelci, bo przecież na nią nie można się gniewać :-))). A zdjęcia mnie rozczuliły :-)))dopiero widać jaka ona maluszek okruszek :-))). na tym pierwszym to z lupą ją szukać :-)) Eluniu pogłasiaj ją delikatnie ode mnie, proszę :-))) A łóżko imponujące :-)))
-
Parafrazując znane przysłowie; "Goniła Nutelcia koteckę razy kilka..." :-)). Teraz moja kolej na spacerek. A warunki cudne, mnóstwo śniegu u nas napadało to i mój malamut przeszczęśliwy :-)) Kąpielom śnieżnym nie ma końca ;-))))
-
Zdjęcia Nutelci cuuuuudne :-)). U mnie aż taka wojownicza nie była. Owszem szczekała jak ktoś szedł na klatce, ale to bardziej takie prychanie było :-)) I jak zostawała sama w pokoju to głośno protestowała.
-
Cieszę się że jesteś i że wszystko w porządku. Jak Nutelka była u mnie to też zostawała sama na kilka godzin i nic się nie działo. Komitet powitalny jak się patrzy:-))).
-
Jestem u kruszynki zadziorki :-))) Nutelcia jest pod najlepszą opieką pod słońcem, miałyście rację :-)))). Lepiej trafić nie mogła. Elu, kochanie dbaj o siebie i wypoczywaj czasem :-)))).
-
Jestem po rozmowie tel z Elą. Ela bardzo dziękuje za zainteresowanie i bycie na wątku malutkiej :-))). U Nutelci wszystko ok. Były male wpadki, ale jak to Ela powiedziała, do wybaczenia, bo to stres i nowe miejsce :-))). Kruszynka już przybiega na głaski, daje brzuszek do mziania :-))) Teraz Ela jedzie z nią do wet na kontrolę ranki posterylkowej, jak wróci to wszystko sama napisze.
-
Czasami jak trzymałam Nutelkę na rękach i mój mąż chciał ją pogłaskać, to ona z zębami do niego. Ale jak chodziła sama na nóżkach to lizała go po rekach i przytulała się do niego. Nikogo nie ugryzła. W gabinecie wet nie dala się dotykać nikomu. Musiała mieć kagańczyk. Ale co się dziwić, wyglądem nie postraszy :-)))
-
Oj, 5 m to w zupełności wystarczy :-)). Co do kłapania, to Nutelka robi to wtedy, kiedy czuje się zagrożona. Ela chciała poprawić fartuszek posterylkowy i być może skierowała rękę w niebezpieczne rejony czyli tam gdzie ranka. Po zbiegu chciałam ją wziąć na ręce bo prosiła na dworek to też mnie capnęła, ale tak bez warkotu, delikatnie. Widocznie ją zabolało. Dlatego ja opracowałam metodę brania jej na dworek w kocyku :-))).
-
Nutelka, ale ona nie bardzo reagowała...Ale też mówiliśmy do niej maluszku, kruszynko, słodziaku :-))) Na spacerku trzymała się raczej blisko, zawołana "Nutelka, chodź tutaj" natychmiast przybiegała. Ale pierwszego dnia, jeszcze przed sterylką potrafiła bardzo szybko się przemieścić. Więc lepiej ją na smyczce mieć na początek :-)). Będzie w coraz lepszej kondycji, odżywiona, zaopiekowana to i energia wróci :-))
-
Ona się jeszcze pewnie boi, dlatego warczy...Ale masz cudowne te pieski, jakie delikatne i cierpliwe...Nutelka się do nich przekona, ale też wiele się od nich nauczy. No lepiej trafić nie mogła. :-)))
-
Elu, piesiołki Twoje śliczne!!!! I takie grzeczne. A koteczka to istne cudo :-))). Teraz dopiero widać jaka malizna z tej Nutelki....Mniejsza od kotka...
-
Czytam, oglądam zdjęcia i znowu czytam. Miód na moje serce ;-))) ....Elu z całego serca ci dziękuję za malutką :-)))Aż oczy mi się spociły...zresztą pocą mi się cały czas odkąd malutka wyjechała. Ale wiem, że Nutelka trafiła do raju. Ja mówiłam, że charakterna z niej dziewuszka, potrafi dziabnąć jak coś jej nie pasuje. ale to tylko takie capnięcie. Jutro u weta uważaj, bo tam już taka delikatna nie będzie. Jeśli chodzi o kubraczek, biorę na siebie, tylko poproszę link do bazarku ;-))) . Elu, pogłasiaj kruszynkę ode mnie i od mojego TZ. Będę stałym bywalcem tego wątku. Ściskam was z całego serca.
-
Sunia ma wszystko co potrzeba. Elik jest ze mną w stałym kontakcie, wszystko ustalałyśmy razem. Malutka już w drodze do Elik. Oj ciężko się było rozstać.....
-
Jak widać, Nutelka to posażna panna :) Dziękuję Asiu :) O ten posag to zadbała Tola :-)) I ja od siebie dorzuciłam co nie co i "kuferek" się zapełnił :-)))