-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zaglądam do Nutelci wieczorową porą . Dzisiejszy dzień i dla mnie był jakiś zakręcony, zarówno w pracy jak i w domu. Może i Nutusi się udzieliło?? No tak, sama nie wie czego chce....skąd ja to znam Ech....tak trudno rozstawać się z tymczasami.....Pocieszające Elu jest to, że zawsze możesz kotecke odwiedzić :-))
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Pamiętam Tolu jak zadzwoniłaś do mnie i powiedziałaś o koteczce.... Zdjęcia mówią same za siebie :-)) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
W naszym schronisku nie ma wolontariatu..... -
Elu, brakuje M w wyrazie "szczekaniem" dopisz proszę. Według mnie tekst jest ok. Nawet mi się podoba. "Pierwsze koty za płoty"
-
Elu, kochanie, to ja opóźniłam. Gdybym od razu napisała treść, tak jak mnie prosiłaś, to już poszły by ogłoszenia..., .Ale obiecuje poprawę
-
No tak....ja byłam z Kazanem na spacerze,dzisiaj trochę wcześniej, bo prosił wyjść. w Zamościu lekki przymrozek, więc spaceruje się dosyć fajnie, nie ma błota ani kałuż. Elu i jak ta treść ogłoszenia dla Nutelki? Jeszcze warto się zastanowić nad tytułem....
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Malagos, na tych trzech zdjęciach jest ta sama koteczka, nasza Alpinka:-))) A zdjęcia robione 45 min temu:-)) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
Bardzo się cieszę, że u malutkiej wszystko dobrze, ale jakżeby miało być inaczej, skoro jest pod TAKĄ opieką
-
Elu, Twoja wypowiedź jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że jesteś osobą niezwykle odpowiedzialną i konsekwentną. Bardzo się cieszę, że mogłam Ciebie poznać
-
Elu rozumiem, że podjęłaś już decyzję co do adopcji Nutelki i już nie będzie ogłaszana?
-
Kazanek śpi już sobie smacznie na tarasie. Twoje stadko pewnie też już na drugi bok sie przewraca... A jeśli chodzi o koteckę, to będziesz ją miała "na oku". To cudownie, że znalazłaś jej taki domek, i na dodatek bardzo blisko..Zasłużyła sobie na to. Ech, gdyby jeszcze Nutelcia zamieszkała niedaleko... Spokojnej nocy życzę...
-
Elu, jak długo kicia była u Ciebie? Ja na tymczasie miałam dwie koteczki. Wiolinka była u mnie coś ok miesiąca i kiedy odwoziłam ją do wa-wy do domku, to ukradkiem popłakiwałam, ale kiedy wracaliśmy to już nie kryłam łez....Druga koteczka, Alpinka została w rodzinie. Jest u mojego syna w Warszawie. ale i tak za nią tęsknię...
-
Przeczytałam historię pt: "Nutelcia u weta" . Wiem Elu, że Tobie i Pani wet do śmiechu nie było, ale jak sobie wyobrażę jak to małe, rude pyszczy i kłapie ząbkami to nie mogę się powstrzymać.... No proszę, nasza chudzinka nabiera ciałka!! Ciekawe ile ważyła po śniadanku, szczególnie jak powyjadała wszystkim po kolei z miseczek...