Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19769
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    243

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Duża nie duża, ale staż na dogo krótki....Trochę wyrozumiałości, a nie tak od razu..."zaniedbanie".....
  2. Teraz wiem, że trzeba bardzo uważać, na to co się pisze, bo można być posądzonym chociażby o zaniedbanie...Albo nie pisać wcale...
  3. To, że właściciel chciał oddać szczeniaczki usłyszałam od tych osób, które do mnie osobiście wieczorem przyszły. To IM chciał oddać. Od nich mam tez te pierwsze zdjęcia. rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłam...
  4. Na koncie suczek są następujące wpłaty: P. Ela P - 50 zł helli - 60 zł malti i mama malti - 70 zł Ślicznie dziękujemy!!!
  5. mar.gajko, zgłoszenie o psiakach w potrzebie wraz ze zdjęciami dostałam w niedzielę o 19,30. Miejsce, gdzie psiaczki przebywały oddalone jest ode mnie o ok 30 km.. W poniedziałek rano MUSIAŁAM być w pracy. Niestety (albo "dzięki Panu Bogu"), ale pracuję i nie mogę sobie pozwolić na nieobecność w pracy. Pojechałam do psiaków, jak tylko było to możliwe, SAMA, nie zważając, co tam zastanę i wiedząc ze słyszenia, gdzie jadę. Zabrałam maluchy nie wiedząc, co z nimi zrobię. Na szczęście są obok mnie osoby, życzliwe i chętne do pomocy maluchy zostały zaopiekowane. Coś według ciebie zaniedbałam??? Mogłam zrobić więcej??? Mnie też jest cholernie żal tej małej, ale zrobiłam co mogłam....
  6. Agatko, zadzwonię wieczorkiem, ustalimy konkretnie miejsce przekazania psiaczków. :-))
  7. Elu, nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa, że udało je się uratować!! Szczeniaczki pojada do Judyty, a sunię zgodziła się wziąć Nesiowata, za co jesteśmy jej ogromnie wdzięczni!!!! Jednym słowem rodzinka miała szczęście!!!
  8. Witaj kochany eliku!! Cieszę się, że jesteś u rodzinki. Na zdjęciach tak nie widać przeraźliwej chudości tego maluszka. Różnica między najmniejszym a największym szczeniaczkiem wynosi 1 kg!!!!! Maluszek Kropek waży niewiele ponad pół kg a największy 1,7 kg. Średnia sunia ma 1,3 kg...Dostają malutkie porcje mokrej karmy co 2-3 godz. Karmione są oddzielnie, aby było wiadomo, że każdy zjadł.
  9. Witaj Bogusiu! Zostań z nami i kibicuj suni i szczeniaczkom :-)))
  10. Opiekunka szczeniaczków mówi, że te większe bardzo uważają na malucha, są wobec niego mega delikatne, nie ciągną za ogonek, nie napierają. Te dwa większe, jak to określiła Dorotka "kotłują się, ciągną ząbkami za uszy, czy ogonki" Maluszek, roboczo nazwany "Kropkiem" najbardziej lubi przesiadywać na kolankach i obserwować rodzeństwo.
  11. Dzielne szczeniorki pozdrawiają!!! Ślicznie przespały noc, nie dokuczają, są przesłodkie!!!
  12. Jutro sunia jedzie do Nesiowata na BDT!!! Nesiowata dziękuję!!!!!
  13. W gabinecie mega spokojna, pozwoliła sobie grzebać w uszkach (na szczęście czysto!!). Podczas badania pani wet wymacała guzek na listwie mlecznej . Sunia miała zrobione USG, przy którym po prostu usnęła....
  14. Tak grzecznie czekała na wizytę u weta, po raz pierwszy w życiu!!!! Jak zapytałam o książeczkę suni, to pan zapytał: "A jaką?"
  15. Jestem, jestem z sunią!!!! Zgodnie z umową wczorajszą "pan" oddał, po prostu odciął nożem sznurek i tyle!! Sunia cudna, przytulaśna, grzeczna, pięknie jechała w samochodzie. Chodzi na smyczy!!!!
  16. Dostałam przed chwilką info, że u szczeniaczków wszystko dobrze, smacznie sobie śpią, najedzone, w mięciutkim posłanku.. Po raz pierwszy w swoim życiu, na kocyku, w domu.... Bardzo martwię się o tego maluszka....Jak zobaczył jedzonko, to cały wszedł do miseczki...Dostaje bardzo malutkie porcje, które znikają w oka mgnieniu. Aż się przewraca, tak szybko zjada.... Jutro odwiedzę maluchy i napiszę co i jak.
  17. Miałam przed chwilką info od pani, że ta malutka miała by trafić do sołtysa wsi....Pojadą w niedzielę w odwiedziny, przespacerują się i sprawdzą.....
  18. Tysiu, będzie dobrze, innej opcji nie ma!!
  19. Profilaktycznie jutro weźmiemy wino...dzisiaj był napity, to oddawał za darmo...
  20. Ta znajoma, która zgłosiła szczeniaczki obiecała, że dowie się, gdzie sunia poszła, tam mieszka jej mama.To mała wiocha, tam wszyscy o wszystkim i wszystkich wiedzą....Pojadę i sprawdzę, a jak trzeba będzie to zabiorę.
  21. Agatko, ja nie mogłam ich tam zostawić, spać nie mogłam w nocy, tylko kombinowałam co zrobić. Z determinacją szukamy z Tolą transportu, dlatego zadzwoniłam. Ale teraz wierzę, że wszystko się jakoś uda, ułoży i ta gehenna suni i szczeniaczków sie skończy....One tam nie miały wody ani misek.....
  22. Już jestem. Trzy maluszki okruszki zaopiekowane, już smacznie sobie śpią u mojej znajomej. Teraz sobie wyrzucam, że nie pojechałam wcześniej, byłoby cztery maluszki...... Mam tylko nadzieję, że będzie miała dobry domek. Odbiór maluszków przebiegł zadziwiająco łatwo!! Po prostu wlazłam na posesję, powiedziałam, że fajne pieski i usłyszałam; "Pani bierze" A ja na to:że biorę, ale wszystkie i sunie też. A "pan" przyniósł pudło i zapakował maluchy. Powiedziałam, że po suczkę przyjadę jutro, nie mając pojęcia co z nią zrobię, gdzie przetrzymam do środy... Ale dzięki Toli i jej TZ już mamy miejsce!!!!. Suczka wychudzona, w typie pekińczyka, z dłuższą sierścią. Bardzo przyjazna. "Pan" mówił, ze ma 4 lata, nie chce jej, bo znowu będzie miała szczeniaki..... A maluszki.....zarobaczone, zapchlone, z przepukliną, jeden skrajnie zagłodzony, waży 0,5 kg. Drugi szczylek 1,3 kg a trzecia sunia 1,7. Według pani wet maja 4 miesiące. Już są odrobaczone, odpchlone, pazurki przycięte, A tutaj najmniejszy maluszek już utulony, nakarmiony, smacznie sobie śpi.
×
×
  • Create New...