-
Posts
33425 -
Joined
-
Days Won
64
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
jola&tina replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz nowe wiadomości? Musimy zaufać LILUtosi. Jest z Szarikiem na codzień i wie, kiedy kończy się próba ratowania a zaczyna męczenie psa z nadzieją, że może jeszcze kilka dni.... -
Dziękuję za wiadomości i cieszę się, że Lusia wyrosła na taką mądrą i wesołą. sunię. Jeżeli będziesz miała jakieś zdjęcie Lusi, to proszę, pokaż nam tę ślicznotę :) Życzę udanego ale spokojniutkiego Sylwestra :)
-
Nadia92, jeżeli prawdą jest to wszystko co piszesz, to jest to bardzo smutne i bardzo Ci współczuję. Musiałaś w życiu doświadczyć wiele zła i stąd u Ciebie taki lęk, chęć izolacji i pogarda dla wszystkich. I dla siebie samej też. Mam jednak nadzieję, że nie jest to prawda i że piszesz tak dla podgrzania atmosfery na wątku i żeby sobie porozmawiać :) Jeżeli tak, to gratuluję - zamierzony efekt osiągnęłaś. Bo przecież rady żadnej nie oczekujesz.
-
Przepiękny Tuńczyk!!! Dalej taka niegrzeczna czy coś zmądrzała z wiekiem ? A są jakieś wiadomości od Tusi/Lusi ?
-
Bo dobrego człowieka nawet Dogomania nie jest w stanie popsuć! I z góry zastrzegam, że nikogo nie chciałam urazić, tylko tak sobie głośno myślę :)
-
-
Jędruś to śliczne psie dziecko. Wystraszony, zdezorientowany, ale wszystkiego szybko się nauczy. Tiry, wnyki to już przeszłość. Powtórzę to, co Mysza2 napisała na poprzedniej stronie - Mortes, szacunek za całokształt
-
O boże, Jędruś uratowany!!!!!!
-
Nie wiem, czy dobrze to policzyłam, ale Złowienie Rudego to 550 zł dojazd (i ew. zabranie go do Jamora) + łowienie 350 zł = 900 zł Jeżeli do tego jeszcze łapanie Tiny i Liska to + 500 zł = 1400 zł Dobrze zrozumiałam? I jeszcze pytanie - jeżeli akcja skończy się niepowodzeniem, to płacimy tylko koszt dojazdu czy wszystko?
-
Dla mnie FB to czarna magia :) ale na postawie obserwacji podpisuję się pod tym, co napisała Olena. FB ma dużą moc przy jednorazowych akcjach - bazarki, zbiórka na leczenie, na transport - ale nie ma tam takiej więzi między ludźmi i ludźmi a zwierzętami, jak na Dogo. Ale jeżeli ktoś jest biegły w temacie :) to dobrze byłoby zrobić wydarzenie na FB. Może byłyby pieniądze na łapanie, transport, na pierwsze koszty u weta a może jakiś deklarowicz też by się trafił :) Tylko trzeba to dobrze opisać, żeby było wiadomo, jaki mamy plan działania i jakiej pomocy oczekujemy.