Jump to content
Dogomania

jola&tina

Members
  • Posts

    33425
  • Joined

  • Days Won

    64

Everything posted by jola&tina

  1. Masz nowe wiadomości? Musimy zaufać LILUtosi. Jest z Szarikiem na codzień i wie, kiedy kończy się próba ratowania a zaczyna męczenie psa z nadzieją, że może jeszcze kilka dni....
  2. Cóż to za radość oglądać takie zdjęcia!!!! Za tę radość wybaczamy Wam wszystkie kłamstwa :) - przeszłe i przyszłe :) Kochane Ciocie i Wujkowie też, wielkie dzięki i wielki szacunek dla Was.
  3. Wiedziałam, że coś się dzieje i stąd Wasze milczenie, ale takiego scenariusza nigdy bym nie przewidziała. Rudy - jeżeli nie jest wskazane o nim mówić, to lepiej nie mówmy.
  4. Dziękuję za wiadomości i cieszę się, że Lusia wyrosła na taką mądrą i wesołą. sunię. Jeżeli będziesz miała jakieś zdjęcie Lusi, to proszę, pokaż nam tę ślicznotę :) Życzę udanego ale spokojniutkiego Sylwestra :)
  5. A czy wydarzenie na fb działa? Rozesłałam wydarzenie po znajomych i teraz mają do mnie pretensje, że wysłałam ich donikąd. Pytają co z psami a ja mówię, że nie wiem :(
  6. Nadia92, jeżeli prawdą jest to wszystko co piszesz, to jest to bardzo smutne i bardzo Ci współczuję. Musiałaś w życiu doświadczyć wiele zła i stąd u Ciebie taki lęk, chęć izolacji i pogarda dla wszystkich. I dla siebie samej też. Mam jednak nadzieję, że nie jest to prawda i że piszesz tak dla podgrzania atmosfery na wątku i żeby sobie porozmawiać :) Jeżeli tak, to gratuluję - zamierzony efekt osiągnęłaś. Bo przecież rady żadnej nie oczekujesz.
  7. Przepiękny Tuńczyk!!! Dalej taka niegrzeczna czy coś zmądrzała z wiekiem ? A są jakieś wiadomości od Tusi/Lusi ?
  8. Bo dobrego człowieka nawet Dogomania nie jest w stanie popsuć! I z góry zastrzegam, że nikogo nie chciałam urazić, tylko tak sobie głośno myślę :)
  9. Zapraszam na bazarek dla Ergo Kalendarz Książki
  10. Nie komentuję tylko powiem nie. nie. nie !!!! Na 100% nie, ani Albinek ani żaden inny pies! konfirm31, pisałyśmy w tym samym czasie i myślałyśmy to samo :)
  11. Ale potem miałabym wyrzuty sumienia, że pies nieszczęśliwy i że pozbawiłam go szansy na lepszy dom :(
  12. Ja też bym nie dostała. Nawet miałam jednego psa z Dogo na oku, ale przeprowadziłam sama sobie :) wizytę przedadopcyjną i wyszło mi, że nie. Zrezygnowałam ze starań, dla dobra psa oczywiście:)
  13. No to się pokręciło - z każdej strony! Myślę, że czekanie do poniedziałku nie jest problemem - te psy tak długo już czekają, że kilka dni nie sprawia różnicy. Problemem jest to, że shoto nie może być na miejscu w przyszły poniedziałek.
  14. Jędruś to śliczne psie dziecko. Wystraszony, zdezorientowany, ale wszystkiego szybko się nauczy. Tiry, wnyki to już przeszłość. Powtórzę to, co Mysza2 napisała na poprzedniej stronie - Mortes, szacunek za całokształt
  15. Dobrze, że tam będziesz. Pilnuj p. Jamora, bo chcemy dokładnie trzy psy - ani więcej :), ani mniej :(
  16. Albo złapie nie te co trzeba :):) Oczywiście po uprzednim uiszczeniu opłaty za złapanie nadwyżki :) Żarty żartami, ale dobrze, że to już w środę!
  17. O boże, Jędruś uratowany!!!!!!
  18. Daj bazarek do swojego podpisu, będzie łatwiej trafić. Plan z mężem Murki wspaniały. Powiedzieć dziękuję, dziękuję wszystkim - to za mało. To wszystko dobrze się układa :)
  19. Z tego, co pisze WiosnaA wynika, że bezpośrednio po odłowieniu Murka może awaryjnie przyjąc trzy psy. Tylko nie wiem, jak to jest daleko - Wy a Murka. Byłby czas, żeby zorganizować transport dla Lisia na trasie Murka- szafirka i zadecydować co z Tiną.
  20. To dobra wiadomość :) Gdybyśmy się zdecydowały na Jamora, to niech łapie wszystkie :) Ale co dalej. Koszty gigantyczne. Przeczytałam przed chwilą post Bogusik. Nie mogę zalajkować, więc tutaj piszę Brawo!!!!!!!!
  21. Nie wiem, czy dobrze to policzyłam, ale Złowienie Rudego to 550 zł dojazd (i ew. zabranie go do Jamora) + łowienie 350 zł = 900 zł Jeżeli do tego jeszcze łapanie Tiny i Liska to + 500 zł = 1400 zł Dobrze zrozumiałam? I jeszcze pytanie - jeżeli akcja skończy się niepowodzeniem, to płacimy tylko koszt dojazdu czy wszystko?
  22. Dla mnie FB to czarna magia :) ale na postawie obserwacji podpisuję się pod tym, co napisała Olena. FB ma dużą moc przy jednorazowych akcjach - bazarki, zbiórka na leczenie, na transport - ale nie ma tam takiej więzi między ludźmi i ludźmi a zwierzętami, jak na Dogo. Ale jeżeli ktoś jest biegły w temacie :) to dobrze byłoby zrobić wydarzenie na FB. Może byłyby pieniądze na łapanie, transport, na pierwsze koszty u weta a może jakiś deklarowicz też by się trafił :) Tylko trzeba to dobrze opisać, żeby było wiadomo, jaki mamy plan działania i jakiej pomocy oczekujemy.
×
×
  • Create New...