-
Posts
33762 -
Joined
-
Days Won
65
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
Nawet w dzień trudno z daleka:) Pamiętam, jak na którymś wątku dziewczyny opisywały łapanie gromady dzikich psiaków. Pieski dały się złapać - za wyjątkiem jednego sprytnego uparciucha. Nawet miał nadane robocze imię - męskie :) Jakie było zdziwienie, kiedy po złapaniu okazał się ... suczką. Sikał czasem podnosząc nóżkę a że był kudłaty to nic więcej nie było widać :)
-
-
Kania89, napisz jakie są wyniki badań. Mam nadzieję, że dobre :) A wtenczas przeczytaj jeszcze raz uwagi, które napisała Sowa. Pies jest maksymalnie rozkojarzony - on nie wie za co go karzesz a za co nagradzasz, bo czynisz to po fakcie. Nie przypisuj psu ludzkich zdolności, on nie skojarzy tego co było z tym co jest teraz - nie wie co oznaczają kary i nagrody. Pies wymaga uregulowanego trybu życia i konsekwentnego zachowania właścicieli. Będzie z tym problem w sytuacji, gdy wracasz do pracy, więc pomysł oddania psa wydaje mi się dobrym rozwiązaniem mimo, że już do niego przywiązaliście się i nawzajem też :) Tylko błagam, nie oddawaj psa byle komu - poszukaj osoby, która ma doświadczenie i będzie miała czas, żeby malucha wychować :)
-
Tak muszę zrobić, uzbroję się w cierpliwość. Szkoda mi bazarku, bo już prawie gotowy i szkoda mi pracy - a praca nie tylko moja, to jest praca zespołowa :)
-
Pomocy!!! Może ktoś miał podobny problem i wie jak go rozwiązać :) Jestem w trakcie przygotowywania bazarku. Wstawiłam zdjęcia, chcę teraz podać ceny i opisy fantów. Po wyedytowaniu postu nie mogę go zapisać. Co robić? Mogę przekopiować wszystkie zdjęcia na nowy wątek, ale to wielka robota bez gwarancji, że tam będzie dobrze :( Spróbowałam tutaj,czy mogę zapisywać po edycji. Mogę! Spróbuję jeszcze raz :) Udało się, ale za którymś tam kliknięciem :(
-
Pomoc była niewielka, ale za miłe słowa dziękuję :) Historię Cwaniaka, jego Matki i brata Ulafeta zaczęła opowiadać na bazarku dla Maxa. Bazarek skończył się a koci problem nadal trwa, stąd powstała myśl,żeby założyć wątek. Ja jestem taka mało-kotowa :) i niewiele o kotach wiem, ale wizja "kotów miejskich" jest dla mnie bardzo smutna. Niby nie dzieje się im "jawna krzywda": są zdrowe (przynajmniej Cwaniak i Matka), nie są głodne, mają schronienie - w piwnicy :( - są tolerowane przez ludzi. bo łowią myszy i szczury ale.... Przecież kot nie jest zwierzęciem dzikim, tylko zwierzęciem domowym :)
-
-
Rzadko ostatnio bywam na Dogo, ale chyba porozumiewam się z Wami telepatycznie :) Siadłam właśnie do kompa z myślą o bazarku dla Maxa a tu takie niespodzianki. Do Uli już napisałam i zabieram się do bazarku. Trochę to potrwa, ale razem damy radę :) :) Piszę na obcym ;) kompie, klawiatura trochę inna niż na laptopie, ale jakoś będzie :)