Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. my Patryka męczymy psychicznie w domu. na zewnątrz trudno mu zrobić zabawę w tropienie, bo jak schowam zabawkę w krzakach i dam komendę "szukaj", to on równie dobrze może wywąchać jeża albo cokolwiek innego i wziąć komendę "szukaj" za mocno do siebie :cool3: muszę mu wymyślić jakąś logiczną układankę czy coś w ten deseń, widziałam takie drewniane zabawki, w których pies musi przesuwać klocki w odpowiedniej kolejności, żeby dostać się do chrupka... ale drogie to pierońsko, sama zrobię :cool3: kulę-smakulę Waldkowi pokaż, to też trochę męczy, dopóki nie znajdzie systemu - Pat już ma opanowane - najpierw ganiał ją jak debil i liczył, że chrupek wypadnie, a później odkrył, że bardziej się opłaca lekko trącać łapą bo im wolniej wiruje, tym większa szansa na sukces. Neska z kolei tak się tym bawi, że bierze to w gębę (ledwo się mieści) i nosi :razz:
  2. Nie nie,rano odpada - mam zajęcia na 8 :( a spacer o np. 6 to dla mnie żadna przyjemność :diabloti: kończę za to dość wcześnie, bo koło 14, to może na chama tak zdążymy, póki się ściemni :cool3:
  3. zapomniałeś o święcie... zdycham ze śmiechu :D aż sama podpuszczę TŻ-ta, zobaczymy co zrobi :diabloti: ja jestem chętna na spacerek za godzinę! taki krótki, bo potem mam robotę uczelnianą, ale chętna!
  4. purina jest wg. mnie niefajna - to taki trochę fastfood wśród karm, Patryk miał łososiową, ale Dog Chow (więc gorszą) i przez cały worek 3kg miał tragiczne koopy... z barfem cały czas intensywnie myślę - powaga. może to jednak dobry trop, na razie czekam na rezultat leczenia. wczoraj wykąpałam gnojka wieczorem i jest taki puchaty i mięciutki :loveu: [SIZE=1]do pierwszego wytaplania się w jakimś syfie :stupid:[/SIZE]
  5. i napaplane na 100 stron :diabloti:
  6. gorzej, jakby się nie dało zdjąć:D a pokaż kubrak - przerobiłaś jakiś ciuch, czy z kawałków? ja nie umiem szyć za cholerę, nawet guzik czeka pół roku na przyszycie :roll: Patrykowi, jeżeli będzie potrzeba kubraczka, chyba kupię śpioszki dziecięce :D albo kombinezonik :D ostatnio na lumpeksie wynalazłam taki ortalionowy i jak pomierzyłam na oko, to wydawał się całkiem pasujący...tylko trzeba dziurę na doopinę wyciąć :diabloti:
  7. ...ale u mnie bieda z wykonaniem :cool3: kiedyś trochę dziubałam, mam pudło innego typu biżuterii i półfabrykatów, ale muszę je przytargać do mieszkania - wtedy wydłubię następne fanty na bazarek, nie z modeliny, a stricte z półfabrykatów biżuteryjnych.
  8. zawsze się mogę dostosować, co trzeba? :cool3:
  9. sto lat temu jakiś tam epizod miałam w bawienie się, ale mi się szybko odechciało, bo wiesz, z cierpliwością to u mnie tak teges... :cool3: przekopię się jeszcze przez odmęty różnych szaf, to na bank coś dodatkowo wynajdę.
  10. zmotywowałaś mnie :cool3: a to dopiero początek, bo nie miałam czasu dziś za cholerę się przekopać przez ubrania, a doszłoby drugie tyle fantów...
  11. o stałą bym nie śmiała prosić :oops:, fajnie, że dostałam odzew :loveu: a jeśli o odezwie mowa... ZAPRASZAM NA MÓJ BAZAREK DLA NURII!!!! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/249047-Bi%C5%BCuteria-handmade-perfumy-w-kremie-i-INNE-WSPANIA%C5%81O%C5%9ACI-NA-NURK%C4%98!-do-10-12-godz-23"]*KLIK*[/URL]
  12. dokładnie tak :) a bazarek - nieśmiało zareklamuję :oops:, bo u Majkowskiej się wszyscy zlatują :diabloti: więc proszę - oto mój pierwszy twór, bardzo się ucieszę z podrzucania! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/249047-Bi%C5%BCuteria-handmade-perfumy-w-kremie-i-INNE-WSPANIA%C5%81O%C5%9ACI-NA-NURK%C4%98!-do-10-12-godz-23"]KLIK[/URL]
  13. szukałam artykułu o psie, który uratował babkę ostatnio przed samobójstwem (tj. wytropił, gdzie próbowała się zabić) i wklepałam "pies uratował", Toro był na pierwszej stronie w wynikach :)
  14. całą galerię trudno przejrzeć :cool3: , przypadkowo wygooglowałam :) z resztą zamiast czytać wątki, to zaraz się zabieram za fanty i tworzenie bazarku!
  15. no no no, Niufciak, a co ja właśnie wygrzebałam z odmętów sieci? że Twój Toro ma na koncie uratowanie tonącego człowieka :loveu:
  16. to jeszcze za wcześnie, bo nawet nie wiemy, czy kuracja cokolwiek pomogła i czy rzeczywiście Pat wymaga diety eliminacyjnej (a nie jest to np. tarczyca). szkoda :( ale w razie będzie na tej niemieckiej karmie,to już wiem do kogo się odzywać :cool3:
  17. ja mam to samo - Pat do ludzi jest cudowny i każdemu dałby się odwiązać i zabrać, a nuż komuś przyjdzie do łba :shake:, poza tym jest szansa, że ktoś zechce zostawić swojego zwierza nieopodal, a wtedy Pat w szale darcia japy może wydostać się z obroży (umie wyjść też z szelek) i zaatakować. w kagańcu nie miałby szans, jeżeli jakiś inny pies z kolei uznałby, że załatwi Patryka, a poza tym ujadałby i płakał straszliwie :razz:, więc u nas przywiązywanie odpada.
  18. o matko, jakaś kochana :loveu: a kiedy jedziesz do Polski? bo wetka mi dopiero zaleciła zmianę karmy jak skończymy leki,a to dopiero w okolicach świąt, czyli potrzebowałabym na po świętach... no i na razie nie wiem jaki rodzaj i w ogóle, ale dzięki za propozycję :loveu: a gdzie jest do kupienia, to nie mam pojęcia - dowiem się w ogóle, czy cenowo jest różnica w Niemczech w porównaniu do naszych cen!
  19. mi też Patryka nikt by nie gwizdnął, kto by takiego chciał :diabloti: ale też go nie zostawiam nigdzie... a zaraz wybieramy się na piłkowanie krótkie, zanim się ściemni i dziki wylazą straszyć...
  20. ja mam sznupowatego, ale z moich obserwacji wynika, że ma mocno [I]prawdziwy [/I]sznupowy charakter i sądzę, że to fajny pies dla piotrka.ko. jak ma odpoczywać i się nudzić, to się nudzi - jak zaktywizuję go do biegania, to może to robić o każdej porze dnia i nocy. wyrwany ze snu pobiegnie za piłką, jak padnie, to moment odpoczynku i dalej może działać. pomijając fakt, że trzeba być krok przed nim w kwestii sprytu :cool3: to to bardzo fajny typ psa. rasowe sznaucery zachowują się bardzo podobnie z tego co mi wiadomo.
  21. mnie już Acana poraziła prądem, nie spodziewałam się [I]aż takich [/I]kosztów przy braniu psa, liczyłam mu na żarcie mniej więcej 1/3 tego, co faktycznie przejada :razz:, więc się trochę przeliczyłam... na szczęście rzuciłam fajki, więc nie muszę głodować ;) co nie zmienia faktu, że te vet-concept to koszmar, nawet wolę nie myśleć, ile będzie kosztować, na stronie niemieckiej są ceny ok.7 euro za kilogram... 15-kilowy worek to około 400zł... przerasta mnie to dokumentnie :shake: poszukam tańszego zamennika podobnego jakościowo, albo kogoś znajomego, kto mi z Niemiec sprowadziłby po kosztach... ...chyba że kochane ciotki polecą jakieś weterynaryjne karmy [I]troszkę [/I]tańsze :cool3:
  22. Bóbr przesłodki :loveu: ona się uroczo uśmiecha, Majkowska coś zagada, a Kinia patrzy, patrzy... i nagle baaanaaaan :loveu: śliczna pyza.
  23. no i to właśnie zaleciła wetka, tylko nie barfowaniem, a karmą weterynaryjną. zagadam do niej o ten barf, to rozsądna babka ;)
  24. u nas jest pełna diagnoza, już działamy intensywnie od jakiegoś czasu, więc jedziemy: 1. pies ma atopowe zapalenie skóry wywołane na tle alergicznym, prawdopodobnie pokarmowym - jeszcze nie wiemy na co dokładnie jest uczulony, ale to alergia powoduje AZS, a przez AZS się drapie. 2. grzybica powoduje smród - u mojego psa jest to malasezja, leczę go itrakonazolem (Itrax, ludzki lek, przepisany przez wetkę). jest to grzybica nabyta, prawdopodobnie w schronie albo i wcześniej, wylazła na wierzch przed spadek odporności (możliwe że po kastracji w schronisku). 3. pranie psa 2x w tygodniu w Hexodermie, trochę niweluje smrodek, a poza tym jest dla niego pewnie ulgą 4. na hot-spoty, czyli swędząco-ropiejące placki ma steryd do pryskania w atomizerze (musiałabym poszukać, contra-coś tam) 5. na razie dostaje względnie 'bezpieczną' karmę, Acanę Pacificę, na nią [I]prawdopodobnie [/I]nie jest uczulony, ale bez badań tego nie potwierdzę na 100% jak skończę kurację lekami, to napiszę, czy był jakikolwiek skutek. to jest diagnoza na 99,9% - ten pozostały % to dopuszczalna możliwość niedoczynności tarczycy, ale to będę mogła stwierdzić, jeżeli kuracja mu nie pomoże. oprócz tego daję psu beta-glukan w kapsułkach i olej z ryb (również w tabletkach) - podstawą jest podniesienie odporności, żeby mógł zwalczyć grzybicę. i wg. mojej opinii, wetka była partaczem (ta, która faszerowała psa bez sensu antybiotykami). na grzybicę antybiotyk nie pomoże, w zasadzie nie wiem, na co to miało pomóc, no ale na bank nie było to łojotokowe zapalenie skóry, jak podejrzewano. proponuję przejść się do innego weta i podpytać właśnie o atopówkę, alergie pokarmowe itd., bo antybiotyk dodatkowo osłabia odporność psa (podobnie jak sterydy dożylnie/domięśniowo). będę zdawać relację :)
  25. teraz jest 'cholerawiejak', niby się nie drapie jakoś [I]pasjami,[/I] ale mimo wszystko - drapie się. trudno mi ocenić, czy to efekt zagrzybienia (malasezję ma dalej, kończymy leki za ok. 3 tygodnie), wetka uważa, że to wynik 'objawów atopówki', a równocześnie grzyba - trudno mi więc ocenić, czy na tej karmie jest dobrze, czy źle. wiem, że ten hot-spot wyskoczył znienacka i BANKOWO musiał coś ukraść/zeżreć, bo to niemożliwe, że jedna taka reakcja na ponad półtora miesiąca podawania tej Acany. niemożliwe. inna bajka, że to przecież nie musi być uczulenie na mięso, a np. na zboża czy ryż - w Bricie, którego jadł na początku, było i to i kurczak, więc sama już nie wiem, jak wybadać tę alergię... na rybie jest W MIARĘ ok i myślę, że go nie uczula (podkreślam, że mi się [I]wydaje[/I]), ale waham się czy podawać mu prasowańce i inne wołowe odpady typu tchawice...
×
×
  • Create New...