Dorka, pewnie, że Apsik musi jeść... To nie jego wina, że ma tak mało deklaracji. Musimy dać razem radę, dopóki nie pójdzie do swojego Domu..
Ja już deklaruję, że wyślę dodatkowe pieniądze na kastrację, bo to też będą spore koszty....
Grzesio jeszcze śpi, to ja po cichu powiem dzień dobry.
Dziś bardzo rześki poranek. Z mrozem, ale za to pod księżycem i gwiazdami. Ubierzcie się cieplej.
Saro, ale cudna wiadomość na niedzielne popołudnie !
Nie pisałaś nic... Pewnie bałaś się zapeszyć...
I dlaczego nasza Emka miałaby zjeść pół chaty ?!. U Kasi zjadła chyba tylko kubraczek. Ze sznurkami.
Brawo, Emusia !
Dziękujemy, Murko. Podwórkowy kogucik....
To czekamy, co powie i ustali dla Apsika pan Wet...
Moja sunia prawie się nie boi wystrzałów sylwestrowych. W domu jest troszkę zaniepokojona, ale na zewnątrz, tak jak Apsik, w ogóle ich nie słyszy.
A może ogłoszenia Apsika się już trochę opatrzyły...
Murko, napisz może coś nowego o Chłopaku. Tysia pisze takie ładne teksty. Może jakieś nowe fotki... Nie wiem. Nie było ami jednego telefonu ..
A jeśli chodzi o kastrację Apsa, to już coś wiadomo o terminie, Murko ?