-
Posts
11422 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Elisabeta
-
Docha, dzięki. :loveu: Właśnie o to mi chodziło, że to błąd w zapisie wpłaty na wątku. Wszystko przez tą małą kreseczkę... ;) Ala, jeśli to Ci potrzebne formalnie, to ja oczywiście też zgadzam się na wykorzystanie mojej wpłaty na spłatę długu Dinusia w lecznicy. :smile:
-
Bardzo się cieszę, że kochany Dinuś znalazł taki piękny azyl. :smile: Bea, a mi się wydaje, że to błąd przy Twojej wpłacie... Przy dwóch jedynkach jest dodatkowa kreseczka. Pewnie zamiast zera. ;)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Elisabeta replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ciociu Jaszo, gratuluję! :loveu::loveu::loveu: Łucja jest na pewno najpiękniejsza. :) Jeśli nie fotka, to może... akwarelka! ;) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Elisabeta replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Innym razem. Słoneczka nie zabraknie, Sonia jest usprawiedliwiona. Każdy normalny pies boi się burzy. :smile: Pierwszy raz w życiu mam sunię, która nie reaguje na burzę, a nawet na fajerwerki. Dziwaczka. ;) Bardzo lubię Twoją Córeczkę na zdjęciach z psiakami, Murka. Mała zaklinacza psów. :loveu: Na zdjęciach z Dziecięciem widac, że Sonia jest w sumie niedużym psem. I pięknym. W moim guście. Dlaczego nikt jej dotąd nie wypatrzył?... :sad: -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Badmonique, bardzo ładny tekst. :-) Kto wie?... Może to pomoże Rokusiowi... -
Dwa miesiące to dosyc długo... Pewnie wyjazd za granice. Niech tylko wrócą... ;) Na poważnie to często zdarza się przecież, że pies jest zostawiany pod opieką na czas wyjazdu. Ktoś z bliskiej rodziny jest najlepszym rozwiązaniem. Żeby tylko ci ludzie byli odpowiedzialnymi psiarzami... Dogo, trudne są te dylematy przy oddawaniu psiaka do adopcji, prawda? Pytanie z tych naiwnych, ale nie wstydzę się. ;)
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
.... :-( Mocno przytulam Rokusia... :roll: -
No właśnie... :roll: Agula, to nie tak. Czytałaś na pewno wątek Balbinki od początku... Sabina02 go założyła, zebrała deklaracje na sunię, załatwiła miejsce u Kasi Przystał, ale schronisko nie zaufało i nie wydało Balbinki. Balbinka jest pod opieką Wolontariuszek ze Schroniska. Wychodzi regularnie na spacery do lasu. Już mniej boi się człowieka. Można na bieżąco poczytac na fejsie... Świat pomocy psom nie kończy się na Dogomanii. ;) Możemy tylko życzyc Balbince znalezienia dobrego Domku. :smile:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Elisabeta replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Magda, Ty się nie denerwuj. ;) Edytowałam, bo zrobiłam straszny błąd. Ortograficzny. Zamiast GKS Tychy napisałam GKS Kat..., nie, nie: GKS Tyhy. I tak każdy wie, że GKS Tychy jest najlepszy. :multi: -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Magda, niestety czytam od kilku dni. :-(:-(:-( Yumanji jest chora. To pewne. Psom byłoby lepiej w schronisku. Niestety. Ktoś to napisał na wątku i ma rację. Jestem zagubiona i załamana. Najbardziej przeraża mnie, że to trwało kilka miesięcy, bo psy wyglądają jak szkielety. I nikt nic nie wiedział. Straszne.:angryy: -
Ojej... Szkoda, że nie wiedziałam. Od rana trzymałabym kciuki za Daszkę. Ale i tak wszystko będzie dobrze. :smile: A Ty, Fasolko, nie myśl sobie, że Cię ominie.... ;) Dora, podliczaj wszystkie koszty za sterylki całej trójki i w razie co dopłacę do już wpłaconego. Koszty łącznie z pobytem w lecznicy. :smile:
-
Sunia, która jest teraz z nami nie umiała się bawic. Pewnie nikt jej tego nie nauczył. Z czasem polubiła kośc ze sznurka. Piszczących, gumowych zabawek się boi. Za patykami rzadko biega. Z psami bawi się, ale to tylko nieliczni wybrańcy. Bardzo lubi gryżc moją rękę. Ponieważ jest też bardzo uległa, więc jej pozwalam i się poświęcam. ;););) Boodzio, poczekajcie cierpliwie. I niech sunia sama wybiera. Zwłaszcza, jeśli chodzi o zabawy. :)
-
Broodzio, na pewno nie napiszę nic specjalnie mądrego i fachowego. ;) Ale mam już czwartą sunię w swoim życiu, którą przygarnęłam ze schroniska lub przytuliska... Miłośc, cierpliwośc i czas. To jest recepta. Nie znacie przeszłości Swojej suni, a cztery miesiące dla takiego psa to jest nic. Mogłabym opowiadac o wielu lękach moich suniek, które z czasem zniknęły. Zmiany w schroniskowych psach widac nawet po dwóch, trzech latach od adopcji. Na lepsze. :) A tak w ogóle to z tego, co przeczytałam, Gapa jest super sunią. Szczęśliwą z Wami. Życzę Wam wielu dobrych wspólnych lat. :smile: