Nic nie tłumaczy tej okropnej kolczatki. Są inne sposoby :(
Nigdy nie zrozumiem jak można kochać ? lubić ? swojego psa i robić mu krzywdę ? Okropność :(
Niestety mam takie same podejrzenia . Coś chyba jest z nią nie tak :(
Iza chyba nie ma wyjścia jak jechać niespodziewanie z jakimś mężczyzną i po prostu zabrać te psiaki . Przecież nie są jej własnością. A umowy adopcyjne chyba nie powinny jej interesować przy takiej postawie.
Żeby tylko nie wydała tych pozostałych szczeniaczków na łańcuchy .
Uważam , że taki kojec w zakładzie absolutnie nie. Pół dnia siedział by zamknięty sam a potem tułał by się sam po terenie. On potrzebuje człowieka, rąk do głaskania i ramion do tulenia.