Hejka :)
Mam jakieś fotki ale mało :p
No u mnie już strzelanie na całego, jeszcze jamnik nie reaguje, ale owczar... Tu jest panika :( Nie boi się jak są strzały daleko, ale blisko to porażka. Marta Poczwar wieczór, a moja nie wyjdzie na spacer gdzieś od 3 dni przed Sylwestrem, do 2 tygodni po... Na szczęście mamy podwórko, ale w tamtym roku jeździliśmy do babci na ubocze bo by się w ogóle nie załatwiła, a do auta wnosił ją tata... A wszystko przed młodziejaszków którzy strzelili jej pod łapy :( Wtedy się wystraszyła strasznie i cały Sylwek cierpiała, w tym roku widzé że jest bardziej opanowana, ale nadal się boi :(