Hejka dziewczyny ;)
Mam :) Hmm, ta z rogza nie ugniata się praktycznie wcale- znaczy da się nacisnąć, ale nie robi się takiego "wgniotu" i praktycznie kształt się nie zmienia. Za to chuckit da się ugnieść, Kajka uwielbia to robić, ale mam obawy czy Miczka da sobie radę- jednak ciężko się ugniata, Lucek na pewno rady by sobie nie da.
No i soacerek zaliczony- Kajka spotkała onka, a ona onków nie lubi po ostatnim ataku. Ale onek genialny, zabawiał ją, że zauważyła że onki to jednak nie tragedia. Pobiegały z 30 minut, aż dołączył się kundelek brązowy. A potem jak chciałam iść do domu to one za mną... Ale obydwa w obrożach, podobno właściciele je tak puszczają. Ostatecznie chowałam się za autami/wchodziłam do klatek, i jakoś uciekłam :)