A u mnie miał być pies podwórkowy,a zrobił się domowy :) Jakoś samo tak wyszło, rodzice nie byli na nie, znaczy od początku było mówione, że Kajka ma mieszkać na dworze, obiecywałam że tak będzie. Ale jak zobaczyli taką kulkę to im przeszło :D
No zwłaszcza że zaraz po świętach też szkoła :pissed:
Ale pogoda okropna... Ciągle leje :(
I babcia się zarobiła- chciała upiec ciastka, podwójną porcję. I tak pokićkała że zamiast 1,2kg mąki dała 2kg, więc musiała zrobić poczwórną porcję (czyli 320 ciastek) :evil_lol:
Tyś dzięki :)
Unikatowy ja mam 3 stycznia :(
Madzia dobrze szukałam, tylko gps w domu został więc na oślep :p Nie trafiłam na stację kolejową bo leje deszczo-śniego-grad i okulary mi zapruszył, ot co! :evil_lol:
Aguś, do grubych może nie należę ale aż tak chuda to nie jestem :p
U mnie aparat w kulki leciał i fot nie zapisywał, ale naprawiłam :D
A propos nazw- w pokoju mam lampę Kaja a projekt domu to Max (mój poprzedni pies) :D