Marta szczerze to tak ci się może wydawać na pierwszy rzut oka ;) Moja onkowata w domu, zawsze dyszy że jej gorąco, najlepiej na płytkach od których chłodno. Ale nawet mając otwarte drzwi, wybiera leżenie przy nogach, przy nas, a na dwór wychodzi zazwyczaj wtedy kiedy ktoś idzie z nią ;) Pewnie jak pies jest niezależny to wypali (wierze właścicielom mastifów ;)), ale onek mimo gorąca raczej wybierze dom. Chyba że Poczwar jest bardziej niezależny ;)
Tyś nie zazdroszczę :( Rodzice mogą tak myśleć bo już trochę Morus tak mieszka, w ogólnie dobrej kondycji. A z autopsji widzę że rodzice pewnych rzeczy nie zauważają (np po co na spacer, jak ma podwórko, po co do domu, jak śpi na dworze i jest przecież dobrze...). Możesz tylko namawiać, próbować, może akurat się zgodzą ;)