Jump to content
Dogomania

Aśka Belkowska

Members
  • Posts

    1071
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aśka Belkowska

  1. [quote name='mestudio']Ja wymyśliłam - chyba? Tz musi potwierdzić:-)[/QUOTE] Faaajne. Mój szczenior miał kumpla w psim przedszkolu, tip top podhalana z jakims francuskim imieniem rodowodowo-wystawowym , zwanego swojsko Baryła. I już. :evil_lol:
  2. [quote name='Poker']Rozumiem, tym bardziej trzymam kciuki. Niech ją dobrze zabezpieczą w samochodzie,żeby przy otwarciu drzwi nie wyprysnęła.Ktoś cały czas musi trzymać za smycz. Przepraszam ,ze się tak wymądrzam ,ale też przeżywam jej adopcję.[/QUOTE] Obserwuję wątek, Kaja wpadła mi w oko, bo uwielbiam kudłacze. Swojego psiutka adoptowałam w maju, gdyby nie to, kto wie... Pisze tylko, żeby nowi Państwo rzeczywiście trzymali sunię nawet w samochodzie na smyczy i byli bardzo ostrożni. Ja tak wiozłam mojego dzikuska (dosłownie), był opatulony w puchaty sweter (który mu zostawiłam tydzień wcześniej, żeby przywyczaił sie do mojego zapachu) miał smycz, a przy otwieraniu drzwi uważalismy na każdą szparę. Może teraz też dla uspokojenia warto zostawić jej w samochodzie jakiś kocyk, albo coś podobnego ze znajomym zapachem.
  3. I ja zaglądam do mojego ulubieńca. Nie zdejmuj mu prosze kołnierza. Mój maluch miał zbyt krótki kołnierz, a że sam wygimnastykowany jak kociak, dostał się do tych szczątków swoich klejnotów i coś skaleczył. W każdym razie wywiązał się stan zapalny na mosznie, krwiak, potem jeździliśmy tydzień na codzienne zastrzyki i czyszczenie krwiaka. Teraz na szczęście to tylko przykre wspomnienie.
  4. Wciórności!! Wykapany mój zbój, też mu się te uszka wywijają, ale to dobrze, bo je ciągle wietrzy. Wczoraj z mojego barbeta zrobiłam kota, czyt. - ogoliłam całe futro, czego i Zefirkowi życzę. :lol: Jak tylko obfocimy szkudelka dołączę. [quote name='wilczy zew'] tak uszka mu się często wywijają [IMG]http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/Zefir/Schowek02.jpg[/IMG] [IMG]http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/Zefir/DSC07059.jpg[/IMG] [/QUOTE]
  5. [quote name='Marchewkowy']Kiedy następny bazarek :)?[/QUOTE] Też skrzętnie obserwuję informacje.
  6. [quote name='wilczy zew']moja mama oceniła,że ma spojrzenie pudla,niedawno widziała duperelka[/QUOTE] Bardziej sznup, kształt uszu też ma sznupka. Faaajnyyyy.
  7. A proszę bardzo, smacznego :lol:, mój Fidelek miał podobne dredy jak Zefirek, kiedy zabierała go fundacja. Tylko był młodziutki ok. półroczny. U Zefirka spod kołtunów wychodza podobne oczka, pełne nadziei.
  8. [quote name='Brezyl']Ja po prostu patrzę bardziej ogólnie. Wszystkie rozpisujecie się o rozkapryszonym psie, któremu trzeba pokazać jego miejsce. Mnie bardziwej interesuje osoba prosząca o pomoc, która nie raczyła przez cały tydzień zajrzeć na wątek. Tak naprawdę nie wiemy skąd jest szczeniak, bo jeśli z jakiejś "dziwnej" hodowli, to całkiem naturalne że ma braki w socjalizacji. A jesli z dobrej, to przecież z takimi problemami w pierwszym rzędzie człowiek zwraca się do hodowcy. Możemy sobie tu pisać, wymieniać poglądy, ale na tego konkretnego psa nie bedzie to miało raczej żadnego wpływu.[/QUOTE] Dlatego też podpowiadam pracę z fachowcem, a przynajmniej z kimś kto spojrzy na mnie i na mojego psa z boku. Nie reklamuję bynajmniej psich przedszkoli, moja decyzja wynikała raczej z mnóstwa obaw jak sobie poradze z "dzikim", absolutnie niesocjalizowanym psem.
  9. [quote name='zakonna']nikt nie mówi, że z psem nie należy już teraz pracować, ja tylko nie zgadzam się z wysnutą trochę wyżej teorią, że pies jest zaburzony a jego zachowanie jest nienormalne. Poza tym ja nie wiem czy wasze psy nawet dorosłe też są zawsze przewidywalne na sto procent i chodzą jak zegareczki? moje w miarę ułożone i dorosłe a jednak czasem jakiś bies w nie wstępuje i głupoty robią[/QUOTE] Mój "stary" ma około roku. :diabloti: I takie coś ma oczach, hahaha.
  10. [quote name='ulana']Fajnie brzmi. Może by tak nową rasę? ;) :)[/QUOTE] Mój TZ ma jeszcze jedną wersję "szkudelek". Bardziej oddaje charakterek. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/febbfe713f192757.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/709/febbfe713f192757m.jpg[/IMG][/URL]To zdjęcie jedno z pierwszych, kiedy już "opuścił stół" pod którym się chował przez pierwsze dwa tygodnie. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1c200677b266ae9f][IMG]http://images40.fotosik.pl/1889/1c200677b266ae9fm.jpg[/IMG][/URL] a to z Dnia Kundelka.
  11. Oglądałam zdjęcia Oriego, pudel jak nic, bardzo podobny do mojego mieszańca z mordką sznaucera. Będzie ktoś miał z niego pociechę. :lol:
  12. Taaaa, fajnie kiedy szczeniak zachowuje się po szczeniacku... do czasu... gdy np. nie słuchając Pana/Pani wybiegnie na ulicę pod samochód. Nie chcę sie wymądrzać, polecam tylko prace z psiakiem od samego poczatku. Ja swojego adopciaka ( czyt. siebie :evil_lol:) zapisałam do psiego przedszkola i uwierzcie mi, były tam też zwariowane młodziaki 3-miesięczne, ktore po zakończeniu szkolenia, nie tracąc nic ze swojej brawury, słuchały swoich Pańciostwa wtedy kiedy trzeba. Co nie zmienia faktu, że dalej musimy z nimi pracować. Jako komentarz powiem Wam tylko, że na jednym ze spacerów z moim wariatuńciem usłyszałam :" a ten to słucha Pani". :lol: PS. Warto wypróbować rad z poprzednich postów, dogo to cenne żródło informacji.
  13. Zabawna ta dyskusja o wypukłościach, ale powiem wam, ze po trzech "wypukłych" pudelkach też zauważyłam u swojego mieszańca (mix pudla ponoć) taką plaskatą czaszkę. Nawet włoski układają się płasko, a nie do góry jak u pudli. Sznudelek jak znalazł. Z charakteru też. Zresztą maluch i mój Fidel bardzo są do siebie podobne.
  14. Nareszcie. Dopiero teraz znalazłam legendarne taksówki. Niecierpliwie będę śledziła bazarki. Pozdrawiam świątecznie.
  15. [quote name='jurmar98']Odszedł za TM.Mial njbardziej złośliwego naczyniakomięsaka.Operację zniłósl dodskolalne.JUż po 4 gdzinach shodziłl sam ze schodów.Po dwóch tygodniach był ljak nowonarodzony piesek.A potem zaczęla się tragedia.Ufny i w dobrej kondycji jechał ze mną na ostatnią wizytę do weta.A ja zawiodlem jego zaufanie i zamordowalem Go.Do końca życia będę już sam[/QUOTE] Bardzo Panu współczuję, to wielka tragedia pożegnac psa, który do końca ma ufnosc w oczach. Przezywałam to trzykrotnie. I teraz mam kolejnego psa, tym razem uratowanego przez fundację. Decyzja uśpienia jest bardzo trudna ale konieczna. Prosze pomyśleć ile radości dała psu Pańska adopcja, zamiast krat miał najpiekniejsze 5 lat psiego życia. Prosze mi uwierzyć, że żal mija, pamięć nigdy, natomiast każdy pies jest niepowtarzalny i za to je kochamy. Ta miłośc i ufność, którą nam darują swoim spojrzeniem jest nie do zastąpienia, za każdym razem wracam do niej jak prawdziwy nałogowiec. Tyle pieknych psów czeka na naszą pomoc. Polecam malawaszkę i jej sznaucery. I życze pięknych świąt i szczęśliwego Nowego Roku. :kciuki::kciuki:
  16. Bystra jest ... bystra. Ma w oczkach to coś, co akurat pozwoliło nam wybrać naszego adopciaka. Ciekawosc świata ponad wyuczony strach. Będą z niej ludzie. A najlepiej świadczy o tym, że inteligentna bestia rozkręciła starsze towarzystwo, a sama? Z wysokości kanapy obserwowała otoczenie. Mądrala.
  17. [quote name='Wiola100']Nie rozumiem o co Wam chodzi?! Dlaczego nikt mi nie pomógł jak prosiłam kilka stron wcześniej o pomoc... teraz jakieś dziwne teksty. Od czego jest ten wątek? Od pomagania sobie wzajemnie w prowadzeniu adopcji czy w krytykowaniu i ,,kpinach". Pies ma już dom i wyglądał dziś na szczęśliwego a Was to nie obchodzi? W waszym tonie jest komentowanie w dziwnym stylu mojej osoby. Żegnam miłych miłośników zwierzaków...[/QUOTE] Wiolu nie unoś się honorem. Z całej tej sytuacji wyziera bezzmierna nawinośc, albo po prostu młody wiek. Na pewno jednak nie powinnas bawić się w adopcje. Pozdrawiam Cię swiątecznie.
  18. Cudne te obroże.
  19. [quote name='motyleqq']same wybierzcie hotel, dla mnie to żaden problem, to jak najbardziej Wasza decyzja :) ja rozmawiałam z córką Eli, jak coś to pomoże łapać. daj znać jak porozmawiasz z Elą, co Ci powiedziała daj znać, czy jest miejsce w hotelu, czy przyjmą psa z niewiadomym pochodzeniem. rozumiem że ten hotel o którym mówisz to w Lublinie?[/QUOTE] Łaski nie robią, to hotel komercyjny przy prywatnej klinice weterynaryjnej.
  20. [quote name='Nutusia']Jaki udział!?!?!?!? Nawet zdjęcia nie dostałam, choć miałam dostać w sobotę! Ma chip, to się znajdzie - taka jest "filozofia". A jak zapytałam "a da się złapać obcemu"? Ups... no właśnie! Lecę na czarne kwiatki.[/QUOTE] Po miesiącu przebywania z psem stawałbym na głowie i klaskała uszami, żeby go znaleźc. Chyba.... że chciałabym się go pozbyć. Trzymam kciuki!!! Nie wyobrażam sobie, że mój psiak mógłby gdzieś si.e zgubic, a jest u nas niewiele ponad pól roku.
  21. To naprawdę piękny pies, aż mi wstyd że tu mieszkam.
  22. [quote name='obraczus87']A to mała zadziora :) :evil_lol: Co do adresówek to pamiętajcie, że nie każdy pies lubi metalowe adresówki... Moja Mysza na razie chodzi bez adresówki, czekam na najzwyklejszą wykonaną z pleksy - wszystkie metalowe, mosiężne niestety nie wchodzą w grę :([/QUOTE] Mój psiak ma taką mała blaszkę z imieniem i telefonem, którą przyszyłam do obrozy. Nie przeszkadza mu, nie ma też możliwości, żeby się odczepiła. Mój TZ zamówił ją w necie.
  23. [quote name='wilczy zew']też uważam,że z dobrego domu pies nie ucieka,może pobiec za jakimś psem ale wraca,co innego petardy...[/QUOTE] Też tak kiedyś myślałam... dopóki podczas zabawy z moim kudłatkiem na moich oczach jego przyjaciółka (znaleziona pół roku wcześniej w lesie) nie odwróciła się "na pięcie" i w długą!!! Myślałam, że biegnie do domu do pańci, bo akurat była na spacerze ze swoim panem. I? I znalazła się po trzech dniach w polach 15 km od domu. I znowu chwała internetowi, bo ktoś widział ogłoszenie. Nie trzeba było petard, nie było mikołajów z worem i kijem.
  24. A teraz czym prędzej polecam jakieś psie przedszkole, bo to co wyprawiają koledzy i koleżanki setery mojego kundelka na zajęciach budzi zgrozę. :evil_lol: Zwłaszcza, że mieliscie spanielka. Setery to bardziej.... hm ruchliwe. Polecam też linkę na spacery. :diabloti:
  25. [quote name='monika55']Wczoraj był zastrzyk, a teraz krople i maść. Już tak bardzo nie trzepie główka. Dzis jakaś pani mająca yorka miniaturę, z taką pogardą spojrzała na Tofi, że już myślałam ją trzasnę. Oczywiście z trudem bo z trudem ale sie powstrzymałam.[/QUOTE] Trochę to dziwaczne, gdy starsza Pani prycha do monitora ze śmiechu. Czyli ja. :evil_lol: Ale też myśle, że trza było prać ociec. Natomiast piszę, bo mój Fidel też tak śmiesznie rozkręcał się do szczekania. Najpierw wydawał takie piski, potem zawodził jak zepsuty husky, tak jakby szczekał od końca (trudno to opisać), a dopiero teraz szczeka za to z taką chrypką. Jest u nas od pół roku. PS. Dlaczego najfajniejsze psiaki sa w Jastrzębiu? :lol:
×
×
  • Create New...