Oskar z wrocławskiego schronu, co jest u mnie, ma chorą tarczycę i też był taki beczułkowaty i łysy, tzn miał tylko irokeza na całej długości, a boczki łyse, i same uzupełnienie hormonów wystarczyło, ale On nie ma problemu z sikaniem; tzn teraz ma ale ma kryształy w moczu i krew, ale po lekach jest normalnie;
trzymam za to, żeby to nie był cushing