Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Ciekawam, czy fotki beda widoczne, bo wklejam metoda "kopiuj-wklej".
  2. Zgredus zaczal domagac sie "na tapczan". Ale nie daje rady sam wskoczyc, trzeba Dziadunia wwindowac. Oblozylam tapczan koldrami i poduszkami, ale i tak samego nie moge go tak zostawic.
  3. Czuje sie wysciskana :) Kochana Pani Ania, Kochany Pomeks - nic wiecej nie napisze, moze tylko, ze bohaterowi tego watka i wszystkim czytaczom zycze ZDROWIA!!!
  4. Dziekujemy za dobra rade! Tak wlasnie zrobimy, jutro dam mu Scanodyl i bede obserwowac, czy jest poprawa, zwlaszcza jak chodzi o jedzenie, bo z chodzeniem jest roznie, Raz wyglada, ze ledwo ciagnie nozki, a za chwile juz skacze jak szalony konik. Zobaczymy, co powie wet, bo chyba niebawem juz obejrzy Zgredka,
  5. Zgredus od piatku nie bierze juz Scanodylu i jakby gorzej chodzil, smutniejszy jest... Ale dzis rano tak brykal, kiedy go postawilam na ziemi, istne rodeo. Rwie do przodu z wyskokami do gory, jakby bral przeszkody...Jednak za chwile juz stapa powolutku, ledwo, ledwo... Tez sie ciesze, ze to raczej juz koniec upalow, choc z drugiej strony szkoda lata... Pozdrawiamy Cie Ewuniu serdecznie!
  6. Sliczny Rudasku, przesylam glaski i kciukam za najlepszy domek!
  7. Kochana, niech Ci nie bedzie przykro, pisze o wszystkim bo jak zwykle licze na rady, wszak tez mi zalezy na tym, by Dziaduniowi polepszyl sie zywot. Na szczescie, juz wiem, ze wystarczy troche odczekac i piesek zjada wszystko. Byc moze glod okazuje sie silniejszy od bolu, a moze to Scanodyl pomaga. Wazne, ze juz drugi poranek ladnie zjada swoja porcje lekow i po poludniu takze. Tez mysle, jak to bylo w schronisku. Przeciez raczej nikt go nie karmil. Prawdopodobnie jadl, kiedy glod go juz zmusil. Dziekuje Ciociom za wszyskie rady!!! Za Twoja sunieczke trzymam Ewuniu kciuki, by ladnie lykala to, co jej podajesz !
  8. Na szczęście po drugim porannym spacerku, wsuwal wszystko bez problemow. Ogólnie je bardzo mało. Obawiam się, że zamiast przytyć, jeszcze u mnie schudnie. I tak ma kręgosłup i żebra na wierzchu,tylko dluga,gesta siersc to maskuje. Należy mu się pochwała. Musiałam wyjść z domu na ponad 3 godziny. Trochę bałam się, co zostanę, A tu psiatko grzecznie śpi, czysto, nawet miska wyczyszczona z jedzonka, które wcześniej zostawił.
  9. Dziekuje Ewuniu za zyczenia dla nas. Wzajemnie - tez zycze Ci zdrowia i sil oraz radosci ze zdrowej sunieczki! Zgredus - jak pisalam powyzej chce zdaje sie, bym wylysiala do reszty... Jak niejadkowi podac leki??? Bez przemocy i bezbolesnie??? Oto jest pytanie. Moze ufunduje nagrode, jesli ktos poda skuteczny sposob. Skuteczny dla Zgredka...
  10. On zas nie ma oporow przed reka, ale dzis wszystko zawiodlo. Po rannym spacerze stanal obok miski, bylam pewna, ze choc jedna tabletke polknie bez problemow, niestety, nie wzial do pysia niczego. Ani drobno pokrojonego kurczaka, ani pasztetu. Powachal i odszedl. Niemozliwe, by wyczul tabletke. Samego miesa czy pasztetu (bez tabletki w srodku) tez nie zjadl. Teraz to juz sie bardzo martwie. Jest jeszcze sposob, ktory podpowiedzial mi Jurek, zwilzyc tabletke, szybko wlozyc ja gleboko do gardla i masowac szyjke. Probowalam tak zrobic wczoraj, ale nie udalo sie - wyplul. Chyba jednak bede musiala ten sposob stosowac, choc przy jego obolalym pysiu bedzie to trudne i przykre...
  11. Marzenko, zapomnialas o Lotensinie...a to sa az dwie dodatkowe tabletki, bo mam takie 5mg, a on bierze 10 mg dziennie... Moze sprobuje nie rozgniatac ich na proszek, tylko zawijac w miesko cale kawalki. Wlasnie taki kawalek nierozgniecionego GeriatiVetu udalo mi sie mu przemycic i zjadl. Kiedy zas tabletke rozkrusze, mam fure proszku (choc to cwiartki, to sa takie dosc spore), i zeby polknal choc jedna, robi sie z tego ok 5 porcyjek. A on szybko przestaje otwierac pyszczek... Jakos dzisiaj z tym sie uporalismy...on jednak czuje glod, probuje jesc, jest zdesperowany, wiec jakos to idzie- Mam nadzieje, ze scanodyl rpwniez usmierzy mu bol w pysiu, latwiej i wiecej bedzie mogl jesc. Puszke mokrej kociej karmy (z Rossmana) mialam akurat w domu (zawsze mam cos w rezerwie, na wszelki wypadek), odmawial tego zdecydowanie. Tez jeszcze takiego niejadka nie mialam. Ale to pewnie przez te bolace zeby. Co do Pesteczki, to mam nadzieje, ze gdzies u kogos znajdzie sie dla malenkiej miejsce.
  12. Biedna Kruszynka!! Jak nikt jej nie wezmie na dt, to ja ja wezme! Zgredzio bardzo lubi suczki, od razu 10 lat mu ubywa. Ona nie moze byc w schronie. Takiej malizny nawet nie odczuje, ze jest w domu...Tylko, co bedzie z nia jesienia...to jest problem.
  13. Zatem dopisuje :). Od doktora Szczypki Zgredus dostal (poza Cardisure): GeriatiVet i Scanodyl. Do tego nadal ma brac Lotensin. Rzeczywiscie, lekow niemalo. Problem w tym, ze przez bolace zabki, piesio bardzo ostroznie bierze cos do pysia. Nawet jak jest glodny. Jak juz bierze, to przekrzywia glowke, usiluje gryzc zawsze jedna strona, zapewne mniej bolesna. Musi go jednak mocno bolec, bo bierze tak jedynie kilka kesow, czasem wezmie jeszcze cos z reki, a juz potem jedzenia odmawia. Dopiero niedawno udalo mi sie wcisnac mu porcje lekow przewidziana na rano!!! Od GeriatiVetu go wprost odrzuca. Nie pomaga zawijanie w pasztet. Kiedy wyczuje, ze jest w srodku choc odrobinka tego leku, wypluwa wszystko, odwraca glowe, odchodzi. Niemal caly czas chodze za nim i podtykam kaski z lekami. Do tego spacerki - bylismy juz 4 razy. Zatem - czasu na pisanie to ja raczej za duzo miec nie bede... Z lepszych wiesci - zaczal podnosic przy sikaniu nozke!!! Juz wczoraj rano, jeszcze przed wyjazdem do weta, tak rano siknal (bo do tej pory siusial, jak suczka ale bez przykucania). Dzis prawie kazdy "sik", to eleganckie podnoszenie prawej nozki. A skacze, bryka jeszcze bardziej!!! Nie mam watpliwosci, ze to efekt pierwszego, wczorajszego podania scanodylu. Zeby tylko zaczal jesc i lykac te tablety. Acha, dzis rano to nawet mialam wrazenie, ze byly ze dwa machniecia ogonkiem, kiedy do niego podchodzilam, po wstaniu z lozka. Co prawda, ogonek nisko, przy ziemi, ale radosc ogromna (moja...). Do wszystkich psow warczy i tak sie wyglada, jakby za chwile mial sie rzucic. Zgredek i tyle. Takie mile czasem i grzeczne psiaki podchodza, machaja ogonkami, a ten warczy. A ogonkiem tez macha. Dziwnie to wyglada. Marzenko, miejmy nadzieje, ze Zgredziowi uda sie pomoc. Jak doktor usunie przyczyny bolu (zeby, stawy), bedzie bral leki na serce, to dopiero bedzie brykal!!! Mam nadzieje, ze Zgredus nam jeszcze wypieknieje...wyczesuje go codziennie, to fakt, ale to Ty go wykapalas, wiec i Twoja w tym zasluga, ze robi sie z niego inny pies... Gdyby ktos poradzil, jak to zrobic, by podac mu ta ilosc tabletek, bylabym b. wdzieczna. Doktor sugerowal maslo, ale obawiam sie, ze przy tej ilosci, zjadalby cwierc kostki dziennie a to na pewno nie byloby dobre dla jego watroby. O ile zechcialby jesc maslo, bo np. smietanki kremowki, czy zwyklej, jogurtu, serka bialego, zoltego - nie chce!!! Jeszcze takiego psiaka nie mialam...
  14. Musi ja ktos pokochac taka, jaka jest. I wierze, ze tak bedzie!
  15. Czytam jak zwykle ze wzruszeniem i przykrym uczuciem, ze nie moge pomoc. Pozdrawiam choc serdecznie, zyczac sil i zdrowia WSZYSTKIM!!!!
  16. On akurat przy dotknieciu sie wzdryga, jakby sie bal, ze to bedzie bolalo...wiec z calowaniem lapeczek jeszcze jakis czas Ewuniu odczekam... ;) Piekny jest, to prawda, tez coraz bardziej mi sie podoba, zwlaszcza ze ma tez piekny charakter. Mimo, ze raczej boi sie dotyku, panikuje brany na rece, czy stawiany na ziemi, wyrywa sie, chce skakac, uciekac...ale nigdy nie pokazuje zebow. Pozdrawiam Cie kochana serdecznie i tez zycze, by upaly tak mocno nie dokuczaly!
  17. Tez sie bardzo ciesze, ze zajmie sie nim TEN doktor. A Zgredzio troche lezy na podlodze, za chwile przenosi sie na poduszke i kocyk, mimo, ze tak goraco. Lubi miec mieciutko...
  18. Moze uda mi sie wkleic zdjecie. Dawno tego nie robilam... Pierwszy dzien. Zgredziowi podpasowalo legowisko Loni, ale jednak musialam je zabrac, bo wychodzac zahaczal nozka o te wysokie brzegi.
  19. Ewuniu, ogromnie sie ciesze, ze Wasza Malunia w dobrej formie: Dzielna sunieczka! Oczywiscie, zycze, by trwalo to jak najdluzej! Na pewno zadbasz o to. Wlasciwe jedzonko i pilnowanie, by czegos nie "upolowala" na spacerze, nie zatrula sie przypadkiem i bedzie dobrze!. Takie malizny potrafia dociagnac do 20 latek, nawet dluzej... Dziekuje za dobre mysli i kciuki za Zgredka! Jak chodzi o pieniadze, to Ewus nie wysylaj nic kochana. Masz Swojego Krabusia w hoteliku i przyda Ci sie kazda zlotowka. No i jest masa takich biedakow, ktore nie maja nic!!! A i Dziewczyny, ktore daja im dom, lub znajduja hotelik, czesto same sa bez pracy. To Im bardziej nalezy sie wszelka pomoc. Chocby kudlataja i ta sunia Mara, ktora jest u Murki, albo nasza Magda Ulv, czy kikou i wiele innych...Ja mam emeryture. Dam rade!
  20. Fajnie, ze Zgredzio trafi w rece dr Szczypki. Oprocz tego, ze jest doskonalym wetem i ma serce do takich biedakow, to jest ortopeda. A u Zgredzia chyba najbiedniejsze sa lapki. Oby tylko czasu starczylo na dokladne zbadanie calego starszaczka, bo to i oczy mocno lzawia, uszka dokuczaja (trzepie glowka i mocno napiera na reke, gdy sie ich dotknie), pysio na pewno tez do remontu. Do tego czesto wylizuje siusiaczka i okolice i chyba cos jest tam "nie tak", bo dzis przy tym wylizywaniu, az wierzgal nozkami.
  21. Trzymam za Bidunke!!! Oby mogla jeszcze dlugo cieszyc sie zyciem!
  22. Dziekuje Ewus!!! Z dobrych (mam nadzieje) wiesci, to noc byla juz lepsza, choc i tak Maluch dlugo nie mogl znalezc dobrego miejsca i dreptal chyba do polnocy. Ja po kilku marnie przespanych nocach wreszcie padlam i spalam jak kamien. Niepokoi mnie bardzo ze tak rzadko sika. Na rannym (ok. 8) spacerze nie wysikal sie, choc chodzilismy dlugo!!! Za to zrobil kupola, ktorego zaczal produkowac dokladnie na srodku ulicy, pomimo nadjezdzajacych z obu stron samochodow. Sniadanko - samo mieso ze skrzydelka zjadl ale dzieki temu, ze dawalam do pysia lub sam wyjadal z reki. Pare razy podchodzi do miski z woda i nad nia stoi, jakby chcial sie napic a nie mogl. Pisze o tym wszystkim z nadzieja, ze ktos mial tak samo i cos podpowie. Przykro patrzec, jak z pozycji lezacej Zgredzio chce sie podniesc i przewraca sie. potem utyka, zatacza sie, jakby byl pijany. Wyjde z nim zaraz bo sie kreci moze wreszcie zrobi siusiu.
  23. Zgadza sie Ewuniu, mam biednego Dziadunia u siebie. Martwie sie o Niego bardzo, bo wydaje mi sie, ze wszystko ma do "remontu" a ma chore serduszko, wiec czy uda sie Mu pomoc??? Wiem, ze dokad Zgredzio nie znajdzie sie w rekach dobrego weta i On nie wypowie sie na temat stanu zdrowia pieska, nie ma co bawic sie w domysly. Na razie Zgredzia obserwuje, niestety, zbyt wiele spraw mnie niepokoi. Dziekuje Kochana za cieple mysli i kciuki dla Dziadunia, niestety - beda bardzo potrzebne.
  24. Na pewno te biedne nozyny odwykly od dreptania. Oby tylko to nie byly jakies zmiany nie do wyleczenia... Marzenko, tak mysle, ze do dr Szczypki nie tak latwo sie dostac. Moze wiec juz dzwonic i umowic termin. Chyba ze cos sie zmienilo. Jesli chcesz, to ja sprobuje, tylko napisz, bysmy sie nie dublowaly. Jak patrze na niego, to chcialabym by jak najszybciej znalazl sie w rekach dobrego weta i otrzymal pomoc.
  25. Wczoraj dostal i zjadl poltora skrzydelka z kurczaka. Samo mieso. Wiec raczej nie bylo tego za duzo jak na pieska tej wielkosci. Dzisiaj do miesa dodalam lyzke ryzu i troche utartej marchewki. Moze ten ryz mu przeszkadzal... Ale wtedy wybieralby mieso, a on kilka razy skubnal i zostawil. Teraz po ostatnim spacerze stal przy misce, wiec dostal znowu porcyjke i poszlo lepiej. Ale je malo i tak dziwnie wrzuca zarelko do pysia. Mozliwe, ze trzeba robic remont paszczy i to jest przyczyna. Bardzo ziaje i znowu jest niespokojny. To sie kladzie do spania, za chwile juz podnosi i szuka innego miejsca. A na siku na wieczornym spacerze musialam czekac ponad godzine. Jak juz stwierdzilam, ze nic z tego nie bedzie i pewnie bedzie trzeba wyjsc w srodku nocy, to niemal przed domem wreszcie sie wysiusial. Koopola takze dzis nie zrobil. O siarce poczytam. A skoro kikou ja poleca, to wierze bez zastrzezen. Tylko jeszcze niech dobry wet go obejrzy i sie wypowie.
×
×
  • Create New...