-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Ciocie, piszecie o tych maszynkach do strzyżenia. Mam Lidla niedaleko, planuję w przyszłym tygodniu przejść się tam, spytalabym o te maszynki...może akurat będą. Tylko pojęcia nie mam, jak to wygląda...fajnie byłoby, żebym miala jakieś zdjęcie, coby mieć pewność. Bo kupiłabym, skoro takie dobre. Dla Was, oczywiście (jesli chcecie nadal...) Czy one są w stałej sprzedaży, czy tylko czasem - w promocji?
-
Ależ cudne i słodkie dwa rozkoszne brzdące...do schrupania :)
-
A u nas nadal gorąco. Dopiero wróciłam ze spaceru z Lonią. Zbyt wielkiego chłodu dziś niestety nie czułam... Ale dobrze, że u Was lepiej i samopoczucie od razu też wraca do normy. Tak lekko Ciociu piszesz o Swojej chorobie i z humorem, a pewnie nieraz jest Ci ciężko... Podziwiam, ale jeszcze bardziej życzę zdrowia - jak najlepszego samopoczucia i żeby kiedys ta Twoja "paskuda" całkiem odpuściła i odeszła w niebyt. Dobrej, spokojnej nocy Wszystkim!!!
-
Zosiu, współczuję bardzo ... Czytając ostatnie posty, tak sobie pomyślałam, że męczycie wszyscy się ogromnie...Reksio pewnie też. To już widać był Jego czas.
-
Jak dobrze, jak pięknie, jak szybko... Następne kudłaczki juz w kolejce - oby im także tak szybko udało się znaleźć kochające domy!!!
-
To jeszcze skopiowałam z Forum Miau ENTEROFERMENT: Proszek do stosowania z wodą do picia dla koni, bydła, owiec, świń, kóz, psów, kotów. Zawiera Enterococcus faecium M74 / rodzina Lactobacillaceae /. Przywraca i pomaga w utrzymaniu prawidłowego składu flory bakteryjnej. Odtwarza naturalne mechanizmy utrzymujące produkcję kwasu mlekowego, którego działanie zmniejsza szkodliwy wpływ chorobotwórczej flory bakteryjnej. Wspomaga leczenie swoiste przy przewlekłych biegunkach, dyspepsjach, zapaleniach żołądka, jelit. Może być stosowany przy podawaniu antybiotyków powodujących zaburzenia w składzie flory bakteryjnej przewodu pokarmowego przywracając jej prawidłowy skład. Przeciwskazania nie są znane. Nie jest szkodliwy nawet w dużych dawkach.
-
Ewuniu, poza tym, że Lonia nie wyrywa się do chodzenia po schodach, a wcale jej do tego nie zachęcam (jamnik!), cała reszta, to wypisz wymaluj Lonusia...Też żywiłaby się tym, co znajdzie, chodzi z ryjkiem przy ziemi, jak radarkiem, niucha, a ja jeno patrzę, czy wącha zapachy, czy coś chce wszamać...to są przecież sekundy...Oj, klepnełabym czasem w dupinkę... Po tych chorobach, bardzo źle znoszę takie jej zachowanie...alergicznie wręcz. Myślę, by nosić ze sobą gazetę i w odpowiednim momencie ja trzepnąć. Nie będzie bolało, ale niechby się raz i drugi wystraszyła, to może tego zaniecha... Tak piszę i od razu wiem, że to zły pomysł...nie oduczy się już jej tego. Tylko kagańczyk albo inne ustrojstwo na pysio. I pewnie tak samo z Twoją Maluchą Ewuniu, oraz tysięcem innych takich gadziorków...
-
Niestety, mój wet wyjeżdża na 2 dni. Zostaje chyba ten ostry dyżur...tfu, tfu...odpukać, by nie był potrzebny! I dołączam swoje kciuki do Ciocinych. Myślę, że żadna choroba nie ma już szans! Rachunków nadal wet dla mnie nie ma - oj, pochodzę sobie do niego znowu... Ale dostałam jeszcze trochę tego proszku na odbudowanie flory bakteryjnej po antybiotykach. Nazywa się Enteroferment. Jest to produkt naturalny, bez działań ubocznych, niemozliwy do przedawkowania. Potrafi także zatrzymać biegunkę - to słowa pana doktora...
-
Też bym na to nie wpadła...Jakże to... Pómeks...Pómik...Ha, nie ma rady, trzeba się z tym oswoić i pogodzić... :) Pani Ania wie, co robi. Widać, wypatrzyła to w oczach naszego byłego Pimpusia. Jak już sobie imię odmienić - to z rozmachem i odrobiną szaleństwa...:) Niech tam ta wielka sympatia i miłość rośnie...niech Pómik ma wreszcie swój Raj na ziemi...
-
Ciocie drogie, jest dobrze. Lonia bawi się, ma apetyt. Tak szybko pozbierała sie po tych chorobach, aż wierzyć się nie chce. Ona tak już widzę ma. Jak coś dolega, źle się czuje, to leży bidula bez sił. Jak lepiej - od razu zabawa i żebranie o jedzonko. Niby normalna sprawa u każdego stworzenia, ale dla mnie takim wyznacznikiem jej dobrego samopoczucia jest to, że jak tylko rano się zbudzi, to biegnie do swoich kamyczków i grzebie w nach łapką. Ogonek macha, powarkuje, nawet poszczekuje czasem - a tak już nie każdy piesek sie zachowuje, zwłaszcza (podobno...) starszy. Jednak przed nami 2 dni świąteczne i już nieco skóra mi cierpnie, na myśl, że może znowu coś się dziać, bo widać dzieci i psy właśnie wtedy b. lubią chorować...
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Kochana Mordeczka z biedną łapinką.... -
Oj...te uparte a kochane Ciocie...:) Ale, może jednak nie zrobisz Ciociu...bo: Zadzwoniła Isadora!!! Dziękuję Anusiu za pomoc (który to juz raz...) Mam zamieścić rachunki na stronie Dogomanii - i tu znowu będę Cię Anusiu męczyć...i otrzymam pomoc od Fundacji (jeszcze nie wiadomo, jak dużą). Isadora mówiła także, że przypilnuje, by odświeżyć i rozruszać wydarzenie Loni na Fb, żeby znowu pokazać nasze cudeńko, przypomnieć się ludziom...więc chyba będzie dobrze.
-
Mądry Piesio, mądry i kochany. Panią Anię też kocham za to że pokochała i przygarnęła Skarba.
-
Dzwoniłam, ale nic z tego... Isadora nie odbiera telefonów zastrzeżonych - taki usłyszałam komunikat... Napiszę maila, żeby nie myślała, że zapomniałam, czy co gorszego... Prosiłam Anusię (Anicę) o pomoc, ale też ma problemy... Zaraz piszę do Isadory maila i zaraz tez muszę jeszcze wyjść z Lonią przed spankiem i oczywiście martwię się, bo może akurat w tym czasie zadzwonić telefon.
-
Dobre wieści, choć... mam nadzieję, że Meksio nie przeżył chwil niepewności, że oto znowu gdzieś Go wiozą... Oby już poczuł, że jest w swoim domku, bezpieczny, na zawsze...