No proszę mały obrońca i alarm z niej:)
To ja powiem na pocieszenie, że jak mąż wychodzi z naszymi to mogą być bez smyczy i są posłuszne i co chwilkę sprawdzają gdzie jest. Jak ja wychodzę to....całkowite przeciwieństwo. Ganiają nie zwracając uwagi gdzie jestem a i nawoływania to jak grochem o ścianę - z tym, że moje nie zaczepiają ani ludzi ani innych psów ;)
Od czego to zależy to ja nie wiem :/