[quote name='Ghanima']Mój kochany jamniorek był takim żebrakiem, że nie do opisania wręcz, jakie strategie psychicznej manipulacji na nas testował... najukochańszym przysmakiem nr 1 był karmel, a nr 2 - bita śmietana... jak tylko coś z tej listy znajdowało się w domu, to nie było takiego miejsca, gdzie można by się było przed nim schować na spokojną konsumpcję... mieszkaliśmy na 4 piętrze, a on, skubaniec pierwszej klasy, gofra z bitą śmietaną czuł od parteru i robił koncert. Nie wspominając, że gdy piekłam moje ulubione ciasto, które zawiera i jedno i drugie, to z kuchni nie wychodził ani na sekundę i ze wszystkich misek musiałam mu wygarniać pozostałości, bo jak nie to był taki foch - wzdechy, ciężkie westchnięcia i pełne urazy spojrzenia przynajmniej do końca dnia. Też to znacie, prawda, Cioteczki :)[/QUOTE]
Jasne:D
Moja gnida początkowo tylko fufa - wypuszcza głośno i często powietrze przez nos.Całkiem jakby wzdychała. Później zaczyna się użalać popiskiwać, mruczeć. Zawszę się śieję, że zaczyna gadać :D A jak to mie pomaga to zaczyna się szczekanie. Nieśmiałe takie delikatne krótkie hał :D no i oczywiście przy tym jest cały czas trącanie łapą:razz: