Od marca 2012 r jestem stałą deklarowiczką KWB. Początkowo wpłacałam po 20.00 zł
od jakiegoś czasu 10.00. W maju 2012 roku przyjechała do nas Ovolinka wyrwana z Olkusza.
Miałam debiutować jako DT, który stał się DS :) Nie mogę z różnych przyczyn prowadzić DT, zatem uznałam, że trzeba mi znaleźć inną formę pomocy, znalazłam i staram się wspomagać na miarę możliwości. Pomagając spłacam również dług wdzięczności.
Dlaczego tym piszę? Ovo otrzymała wsparcie m.in. od KWB, koszty leczenia suni (bo utrzymania wzięliśmy na siebie)= prawie 1.400 zł - bez Waszej i Przyjaciół pomocy nie dalibyśmy rady. Rozliczyłam sumiennie każdą złotówkę, to co zostało przekazałam innym Ogonkom. Dla mnie rozliczenia to rzecz święta, z szacunku dla darczyńców.
Cieszę się, że Zarząd dba o, w sumie społeczne zatem też i moje, pieniądze.
Pozdrawiam :)
Temat Igiełki i jej suni jest mi obcy, dlatego też nie mogę się wypowiedzieć.