[quote name='halcia']Jeszcze ze zmian jest to,ze Ecia lubi spacerki na smyczy,w południe daje znac,ze chce wyjsc,ale nie wychodzi,stoi pod drzwiami,dale jze chce...odgadłam,ze jak zapne obrózke i smycz zaczyna sie merdanie ogonkiem.Idziemy na całą długosc przystanku autobusowego i Ecia idzie spokojnie,ładnie,przy nodze prawie.Jeszcze skręca pod niektóre bramy,nie wiem,czy z ciekawosci czy myli.Na ogrodzie biega tylko wtedy gdy i ja jestem na ogrodzie,jakbym wrociła do domu,zaraz jest w oknie ,ze chce wracać tez.TZ nie chce sie zabiegac o jej względy,uwaza ze sama powinna sie do niego przekonac.A o jej względy trzeba zabiegać,ja chyba przesadziłam i teraz mam psa "przyklejonego"do mnie.Kazda zmiana pomieszczenia....biegnie za mną.Nawet "zdesperowana "wyszła na góre,jak jej nie wyniosłam .[/QUOTE]
moja Szelcia też tak za mną wszędzie chodzi :)
Też taka przylepka...