Jump to content
Dogomania

Kejciu

Members
  • Posts

    23609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Kejciu

  1.   Bez zmian - nic nowego się nie wydarzyło :-) każdy dzień podobny do poprzedniego - czekamy na działanie psychotropków
  2. Nieustannie trzymam kciuki za Melbę - jakby była potrzebna pomoc w ogłoszeniach to teraz jestem czasowa i maila Florentyno znasz :-)
  3.   O Stefciu napisałam kilka zdań na jego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/139601-stefan-burasek-podrzucony-do-lecznicyzostaje-u-mnie-na-zawsze/?p=15620214 Sabcia dobrzeje - ranka ładnie się goi ale problem z kołnierzem bo jeszcze się nie przyzwyczaiła i zdjęcie nawet na sekundkę aby ubrać ją na dwór podowuje od razu dobieranie się do rany...
  4. Stefek od 3 miesięcy był na normalnej karmie ( nie urinary ) wyniki moczu były bardzo fajne dlatego wet zdecydował aby przestawić go na normalną karmę. Wszystko było fajnie przez 3 miesiące aż do wczoraj - z uwagi na to że Sabcia po zabiegu to od kilku dni nocuję u rodziców, gdy przyszłam rano do kotów Stefan leżał i miaukał - myślałam że coś mu się z kręgosłupem stało bo tak jakby nie mógł chodzić - leżał, próbował się lizać po brzuszku i taki agresywny się zrobił ( jak się potem okazało że z bólu ). Niewiele patrząc na porę zadzwoniłam do dr Darka - powiedział że przyjedzie w ciągu godziny - myśleliśmy że Stef się zatkał - badanie moczu który zaniosłam w czwartek wykazał znowu miliony struwitów i ogólnie bardzo kiepskie było - w czwartek też zakupiłam znowu w lecznicy RC Urinary ale tą mocniejszą Hight Dilution aby od razu mu ją podawać - miałam nosa z tym moczem w czwartek bo Stefowi nigdy nie zdarzało się popuszczać mocz przed kuwetą a od kilku dni zobaczyłam małe kropelki moczu tuż przed nią i pomyślałam sobie że może coś się wykluwa. Zrobiliśmy USG - okazało się że ściany pęcherza okropne, bardzo poranione przez kamienie, pęcherz był pusty więc to nie zatkanie - nawet wet podejrzewał zatorowość żylną bo objawy ( to leżenie i nie chodzenie ) na to wskazywały - lecz tętno w tętnicach udowych wyczuwalne było i kończyny nie były zimne, zapytałam czy może to mieć związek ze stresem związanym z pobytem Pepsi u mnie - dr upiera się że to są dwie różne kwestie - on ma nieprawidłową budowę ścian pęcherza - patologiczną czy jakoś tak to nazwał - że to skłonność genetyczna i że tego nigdy nie wyleczymy - możemy to zaleczać ale wyleczyć się nie da - bo przez chwilę myślałam że może stres go tak załatwił ale dr mnie uspokoił. Dostał 7 zastrzyków, dzisiaj 4 i do niedzieli chodzimy na kłucie, wczoraj nie udało nam się pobrać mu krwi - jutro drugie podejście. i tak w kółko coś.... zostałam w domu bo i Saba i Stef chorzy - dlaczego nie przysługują w pracy wolne dni do opieki nad zwierzętami ???
  5. ANula nie mogę Ci wysłać PW w sprawie wykupionych ogłoszeń
  6.   i na dodatek kot mi się zatkał - czekamy już na weta....nic tylko się pociąć :(
  7. Pasztet nie jest chyba dobrym wyjściem - na wątku Pepsi ktoś już o tym pisał - jak dawałam jej pasztecik z biedronki który zlizywała mi z ręki to drapała się - teraz nie dostaje pasztetu z przyprawami i przestała się drapać. Zamówię kilka puszek zobaczymy - teraz Pepsi też daję 1/3 puszki a wieczorem suche i jest ok może u Zojki też tak będzie :) a ja zaraz do weta - dla odmiany z kotem....
  8. Uroczyście oświadczam że moja znajoma zdecydowała się na adopcję mniejszej koteczki - w przyszły weekend będzie na swoim :-)
  9. Mam chyba dobre wieści ale aby nie zapeszać - napiszę że Pani z polecenia jest na 80% zainteresowana adopcją ! :-) więc ciachamy, szczepimy i czipujemy no i do domu wydajemy!
  10. " przyszła karma dla Zojki - TZ ZIUTKI ..... " a ciocie chyba przeczytały TZN :-)
  11. Smakuje karma naszej królewnie ?
  12.   Tak dostała dzisiaj na wizycie i jeszcze jutro ma dostać rano jak pójdziemy.
  13.   Sabcia czuła się dobrze - ale teraz jest taka niewyraźna, mam nadzieję że jakaś napuchnięta no i zrobił się obrzęk ale byłam na kontroli dostała leki i zastrzyki i jutro powtórka. Dzisiejsza noc będzie ciężka bo wczoraj jeszcze była pod wpływem narkozy i spała grzecznie w kołnierzu - a dzisiaj już nauczyła się go zdejmować :)
  14. Przyszła dzisiaj karma dla Zojki - tz Ziutki ma za godzinkę po drodze wpaść po nią bo jedzie z moich stron :D [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/karma_zpsxomk4rgm.jpg.html][/URL]
  15.   Ja wysyłam do nich maila - wraz z tym pierwotnie mailem wysłanym - aby wiedzieli o co chodzi :) piszę że dziękuję za udostępnienie że dzięki nim piesek znalazł dom - niech się cieszą itp :D i w załączeniu kilka zdjęć z nowego domku podsyłam :) wtedy chętniej umieszczają :-) wiem z doświadczenia :)
  16.   To jednak dobrze obstawiałam w myślach :D trzymam kciuki!
  17. Krysiu Ares na psygarnij https://www.facebook.com/psygarnij/photos/a.165684883459816.40814.165681383460166/1139634046064890/?type=3&theater dopiero wczoraj umieścili :) proponuję napisz im że jest w nowym domku i wyślij zdjęcia - łatwiej będzie w przyszłości z kolejną prośbą :)
  18. Wieczorem gdy byłam z Sabą w lecznicy - rodzice mówili że Pepsi bardzo latała i szukała Saby popiskując. Jak wróciłam z Sabcią - Pepsi bardzo się nastroszyła i właściwie mogę powiedzieć że chciała zaatakować zakołnierzykowaną Sabę - pewnie się jej wystraszyła - ale sierść stała od czubka głowy do końca ogona - obwąchała ją i uciekła, na pewno wystraszyła się zapachu lecznicy. Wieczorem jak trochę Sabcia zaczęła dochodzić do siebie, Pepsi bardzo interesowała się i czuła że Sabcia czuje się kiepsko, podchodziła, wąchała, lizała.... Położyliśmy Sabcię na łóżku - obok siedział Cygan, mama leżała a ja klęczałam obok na podłodze głaszcząc Sabrinę - Pepsi tak bardzo chciała się dowiedzieć co się dzieje że aż wskoczyła do nas na łóżko! ale szybko się zorientowała a być może nawet sama wystraszyła swojej odwagi i zeszła piętro niżej - żeby się nie nudzić zaczęła podgryzać mnie w stopy Od wczoraj jest na lekach - kilka dni musimy poczekać aż zaczną działać :)
  19. Wczoraj wróciłam wcześniej z pracy - jak usiadłam na kanapie Pepsik zaczął mnie podgryzać w rękę - i nawet zaczęła podawać łapkę [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0017_zpsuyda2ysi.jpg.html][/URL] [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0024_zpsg7q8bvue.jpg.html][/URL] [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0025_zpsltosij5j.jpg.html][/URL] [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0028_zpsmuyelhtr.jpg.html][/URL] niestety za chwilkę uciekła za łóżko więc zabawa nie trwała zbyt długo [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0031_zpsajjez566.jpg.html][/URL]
  20. [URL=http://s1377.photobucket.com/user/kejciu/media/DSC_0039_zpsl7qu80ru.jpg.html][/URL]
  21.   U nas problem jest taki że w sumie każda akcja jest nieplanowana i nie mamy się do niej jak przygotować więc najlepiej mieć swój :) mamy taki duży do przewożenia psów ale jakoś siebie nie widzę z nim i ze Stefanem lub Ewcią idących do lecznicy hehe bo tam conajmniej labek się zmieści :D ale bardzo dziękujemy :* Jeśli chodzi o Łatkę czuje się bardzo dobrze i już rozrabia od wtorku nawet :) Państwo od małej Scarlett napisali mi sms że jednak adoptowali kotka z Fundacji Jokot - nie zależało im na czasie, sami zaproponowali termin po 1 listopada bo byli mocno wyjazdowi - ale widać coś się zmieniło - najważniejsze że inna bida znalazła domek. Scarlett jakby nic sobie z tego nie robi - zaproponowałam ją mojej dobrej koleżance z poprzedniej pracy która miała koteczkę 15-16 lat - chorowała na nerki i bardzo długo o nią walczyli - przed wakacjami odeszła za TM Myślę że na dniach będziemy mieli decyzję :) Domek byłby super bo sprawdzony, okna osiatkowane byłam widziałam :) i 4 letni chłopczyk do głaskania i kochania :) czego chcieć więcej ?:) Jak pojedziemy na zdjęcie szwów z Łatką - zabierzemy obie na szczepienia - z tego co Ziutka wstępnie się orientowała wirusówki około 40-45 zł /szt
  22. Wczoraj wysłałam zdjęcia Zojki do Pani być może zainteresowanej adopcją - zadzwonię dzisiaj i porozmawiam i może się czegoś dowiem - byłoby naprawdę super - jeśli się nie uda - poprosimy fundacje labkowe o pomoc w ogłaszaniu. Po 1 listopada będziemy ją sterylizować może uda się zrobić w pakiecie również Hugo - jak uda nam się logistycznie to rozwiązać :-) A na deser zdjęcia z dzisiejszego poranka :-)
  23. Próbowałam do razu jak tylko o tym przeczytałam - teraz mamy metodę rękawiczka kuchenna gruba - bo jak dziabnie od czasu do czasu to ręki nie szkoda :-) bardzo dziękujemy za bazarek :*
×
×
  • Create New...