Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Moli@
-
Bartuś czuje sie dobrze, szwy zdjete w lecznicy, bałyśmy się uszkodzić tak ważny i delikatny narząd ;-). Chłopczyk nadal preferuje domowe jedzenie sucha karma tylko z konserwą lub gotowanym mięskiem, psich smaczków nie tyka jedynie pieczone psie ciasteczka i ludzkie łakocia. Uwielbia naleśniki i słodkie bułeczki na widok domowego ciasta tańczy, szczeka/pogania :fadein: kochany, prześliczny, malutki urwis. Do obcych bardzo nieufny, chowa się...nas zaakceptował, sam przychodzi, lubi szczotkowanie, pieszczoty, zaczyna sie z nami bawić/podgryza, iska dłoń. Już poznał i polubił leżenie na kolanach ;-).
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='WiosnaA']I ja trafiłam do Łezki sympatycznej:smile: Moli@,doczytałam,że posłanka potrzebujesz. Mam takie większe i mogę Ci oddać.Daj znać jakbyś do Białego jechała.[/QUOTE] Wielkie dzięki :lol: Bardzo potrzebujemy w tym momencie, z praniem/wymianą nie wyrabiamy. W piątek powinnam być w Białym...lub dostosuję się -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Plisss......2-3 zdjęcia......bo sana przyjadę i zrobię.....[/QUOTE] Ale nas nastraszyłaś :lol:, zapraszamy :lol: Jutro zapowiadają ładniejszą pogodę to polatamy z aparatem Łezka załapuje, załapuje i załapać nie może że podłoga w domu to nie trawnik a posłanie służy do spania :cool3: -
Bartuś czuje się bardzo dobrze, śniadanie zjedzone, miseczka "umyta" :lol: Wczoraj z Agnieszką zastanawiałyśmy skąd malec znalazł się na ulicy, dlaczego nikt go nie szukał...bloki ich otoczenie przeraziło go, chyba przestraszył się że został wywieziony i czeka go życie na ulicy. Może pobiegł za suczką w cieczce...tylko dla czego przez miesiąc koczował pod blokiem?
-
Bartuś już po zabiegu, jest OK W Białym po wyjściu z samochodu zaczął trząść się jak galaretka, zapierał się nie chciał iść. W lecznicy siedział przestraszony, trzęsący....z nikim nie chciał "rozmawiać", pomrukiwał cichutko. W stosunku do psów obojętny. Waży 9kg, podczas badania, iniekcji spokojny. Po zbiegu kroplówka/płukanie. W domu pospacerował po pokoju i śpi :lol: Bartuś, Mela i Łeska dziękują Cioci Dreag za jedzonko ;) Ok 20 prosił na siusiu, wesoło merdając ogonkiem biegał z psiakami, oznaczył co się dało;)
-
Piękny...moi byli sąsiedzi powiedzieliby że kolejny pies ma lepiej niż dzieci, bo jeździ na wczasy a one biegają pod blokiem... Ciekawa jestem reakcji byłych/pierwszych właścicieli na takie zdjęcia, na tak wyglądającego Boryska
-
Figunia zadomowiła się na dobre, mówi się o niej :crazyeye:sąsiedzi nie mogą się nadziwić jak taki mały piesek tak pilnuje i broni swego mieszkania, swoich małych ludzi :multi:.Koniecznie musimy dojechać z aparatem. To idealny dom dla małej który zaspakaja jej potrzeby....ma gdzie pobiegać, z kim się bawić, kogo pilnować ma także przyjaciela - kota ;), zaprzyjaźnili się i najważniejsze może szczekać do woli nikomu to nie przeszkadza:lol:
-
Kupię legowiska, materace mogą być używane
-
[quote name='dreag']Dzięki za wieści, wczoraj próbowałam się do Was dodzwonić, ale komóra mi się zablokowała i ... klapa. Przed chwilą pomyślałam, że jeszcze za wcześnie, a Wy już o tej nieprzyzwoitej porze przy kompie ;). Moli@ kup mu obróżkę, zwrócę, ew. podaj rozmiar to dostarczę :). Myślę, że może chłopaka umawiać już na kastrację?[/QUOTE] Mamy większą, nową obróżkę a Bartka dostanie malutka Agusia Dziś rozmawiałyśmy o kastracji chłopczyka.....:lol:.....telepatia ;) Dzień w dzień budzą nas rano Ok., 4:30 - 5:00 i spacerek :angryy:
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Moze to jednak był tylko stres.........i mija.[/QUOTE] Stres też, nie miała łatwego życia, na bank była bita, nikt jej nie uczył, na początku nie wiedziała o co nam chodzi.... -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Robimy postępy :multi:, dwie kolejne noce bez siusiania w domu a rano grzecznie na spacerek, na trawkę.....ufff;)...w ciągu dnia też prawie bez "wpadek".....pilnujemy/uczymy się dalej. -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']A chodzenie na smyczy? Radzi sobie?[/QUOTE] Radzi sobie z każdym wyjściem lepiej z tym nie ma problemów Sunia nie boi się psów ona boi się człowieka na zasadzie "chciałabym a boję się", jak się siedzi podchodzi bardzo chętnie sama podstawia głowę do głaskania, kładzie się obok i cała szczęśliwa. Jeżeli się stoi to już widać w oczach niepewność, dwa kroki do przodu i odskakuje...ponawia na szczęście przełamuje strach i podchodzi...można pogłaskać, przytulić i już ogonek w górze, podskakuje zadowolona -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nette']Cieszę się z dobrych wieści o Łezce-Whisky :smile: :smile: :smile: A próbowałyście najprostszego sposobu na naukę czystości - nagradzania np. żarciem, albo chociaż słownie za załatwienie się na zewnątrz?[/QUOTE] Stosujemy....zawsze mamy pod ręką smakołyki, psie ciasteczka, suchą kiełbaskę... stałe/godzinowe poranne i wieczorne wyjścia, po posiłkach, mogą swobodnie wychodzić z domu w ciągu dnia. Każde jej siusianie w terenie jest nagradzane smakołykiem, mówimy jaka jest grzeczna, mądra, śliczna -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']No to wstrzymam się z jej ogłaszaniem, kilka tygodni. Bo jak taką "zarazę" oddać do adopcji? Czas pokaże co dalej. Mam rację czy nie?[/QUOTE] To delikatna sunia fizycznie i psychicznie życie w budzie nie dla niej...ja wstrzymałabym się z ogłaszaniem, popracujmy z nią i dajmy jej szansę na życie w domu. -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Jakaś poprawa w zachowaniu Łezki Vel Whisky?[/QUOTE] Whisky już wie że nie wolno załatwiać się w domu to wymyśliła że w legowisku nie widać:cool3:...potrafi siusiać na naszych oczach... do prania:cool3:. Z domu najchętniej by nie wychodziła, biedna sunia... Z psami chętnie się bawi, z jedzeniem nie ma problemów... jest bardzo czujna, pilnuje terenu potrafi zdecydowanie oszczekać "intruza" :lol:. Pysio uśmiechnięty, ogonek w górze, bardzo pilnuje się opiekuna ale jest płochliwa i nadal niepewna. Potrzeba czasu -
Jak już pisałam, potwierdzam, Bartuś jest spokojnym, zrównoważonym pieskiem. Bardzo przeżywa stratę opiekuna/domu, tęskni. Nie jest przyzwyczajony do suchej karmy to kolejny piesek karmiony "ludzkim" jedzeniem. W domu nie niszczy, zachowuje czystość, w ogrodzie nie kopie...biega za Łezką, Melą... w ciągu dnia lubi poleżeć na tarasie wieczorem melduje się w domu. Do człowieka z rezerwą, nadal czujnie obserwuje gotowy do ucieczki...pewnie był przeganiany może bity. Nie wykazuje agresji do ludzi ani do zwierząt, potrafi przystosować się do nowych warunków i co bardzo istotne nie wyzwala agresji u psów.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']a jak z siusianiem, czy już wie, ze od tego są spacerki?[/QUOTE] Nadal są problemy. Są psy które bardzo szybko załapują inne wolniej...nadal uczymy się ale już wie że robi źle a to już coś ;) Nadal nie może uwierzyć że mieszka w domu i stara się jak najszybciej wracać a w ogrodzie jest tyle ciekawych rzeczy, zabawa więc czasu brak na przyziemne sprawy/susianko