Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Bartuś czuje sie dobrze, szwy zdjete w lecznicy, bałyśmy się uszkodzić tak ważny i delikatny narząd ;-). Chłopczyk nadal preferuje domowe jedzenie sucha karma tylko z konserwą lub gotowanym mięskiem, psich smaczków nie tyka jedynie pieczone psie ciasteczka i ludzkie łakocia. Uwielbia naleśniki i słodkie bułeczki na widok domowego ciasta tańczy, szczeka/pogania :fadein: kochany, prześliczny, malutki urwis. Do obcych bardzo nieufny, chowa się...nas zaakceptował, sam przychodzi, lubi szczotkowanie, pieszczoty, zaczyna sie z nami bawić/podgryza, iska dłoń. Już poznał i polubił leżenie na kolanach ;-).
  2. Wczoraj odwiedziła nas Zuzia ze swoimi Ludziami, pamięta....Malutka czuje się dobrze, wygląda kwitnąco :smile: chodzi o niebo lepiej to złe samopoczucie i dolegliwości ze strony łapek to chyba był moment przełomowy, poprawa jest... Panienka całą wizytę przesiedziała na kolanach, przy kawie ;-)
  3. Może za duży wysiłek fizyczny plus zmiana pogody/duża wilgotność, zimno...u nas objawy nasilały się z tych powodów Odczekałabym, nie zacierałabym obrazu choroby...
  4. Ja osobiście przerwałabym kurację..., ograniczać wysiłek fizyczny, ciepłe ubranko na poranne, wieczorne wyjścia i po zabiegu prądem. Obserwacja
  5. [quote name='WiosnaA']I ja trafiłam do Łezki sympatycznej:smile: Moli@,doczytałam,że posłanka potrzebujesz. Mam takie większe i mogę Ci oddać.Daj znać jakbyś do Białego jechała.[/QUOTE] Wielkie dzięki :lol: Bardzo potrzebujemy w tym momencie, z praniem/wymianą nie wyrabiamy. W piątek powinnam być w Białym...lub dostosuję się
  6. [quote name='doris66']Plisss......2-3 zdjęcia......bo sana przyjadę i zrobię.....[/QUOTE] Ale nas nastraszyłaś :lol:, zapraszamy :lol: Jutro zapowiadają ładniejszą pogodę to polatamy z aparatem Łezka załapuje, załapuje i załapać nie może że podłoga w domu to nie trawnik a posłanie służy do spania :cool3:
  7. Dziś Bartuś jedzie na na kontrolne badanie po zabiegu, czuje się dobrze, apetyt dopisuje... Rana ładnie się goi, czysty, suchy szew. Dostał antybiotyk, czeka go jeszcze jedna wizyta na zdjęcie szwów
  8. Bartuś czuje się bardzo dobrze, śniadanie zjedzone, miseczka "umyta" :lol: Wczoraj z Agnieszką zastanawiałyśmy skąd malec znalazł się na ulicy, dlaczego nikt go nie szukał...bloki ich otoczenie przeraziło go, chyba przestraszył się że został wywieziony i czeka go życie na ulicy. Może pobiegł za suczką w cieczce...tylko dla czego przez miesiąc koczował pod blokiem?
  9. Bartuś już po zabiegu, jest OK W Białym po wyjściu z samochodu zaczął trząść się jak galaretka, zapierał się nie chciał iść. W lecznicy siedział przestraszony, trzęsący....z nikim nie chciał "rozmawiać", pomrukiwał cichutko. W stosunku do psów obojętny. Waży 9kg, podczas badania, iniekcji spokojny. Po zbiegu kroplówka/płukanie. W domu pospacerował po pokoju i śpi :lol: Bartuś, Mela i Łeska dziękują Cioci Dreag za jedzonko ;) Ok 20 prosił na siusiu, wesoło merdając ogonkiem biegał z psiakami, oznaczył co się dało;)
  10. Piękny...moi byli sąsiedzi powiedzieliby że kolejny pies ma lepiej niż dzieci, bo jeździ na wczasy a one biegają pod blokiem... Ciekawa jestem reakcji byłych/pierwszych właścicieli na takie zdjęcia, na tak wyglądającego Boryska
  11. Figunia zadomowiła się na dobre, mówi się o niej :crazyeye:sąsiedzi nie mogą się nadziwić jak taki mały piesek tak pilnuje i broni swego mieszkania, swoich małych ludzi :multi:.Koniecznie musimy dojechać z aparatem. To idealny dom dla małej który zaspakaja jej potrzeby....ma gdzie pobiegać, z kim się bawić, kogo pilnować ma także przyjaciela - kota ;), zaprzyjaźnili się i najważniejsze może szczekać do woli nikomu to nie przeszkadza:lol:
  12. Kupię legowiska, materace mogą być używane
  13. Bartuś trochę weselszy raźniej porusza się po terenie...podchodzi, nadstawia łepek do głaskania, lubi szczotkowanie z jedzeniem dogadaliśmy się;) Postaramy się o zdjęcia, nie tylko Bartusia :lol:. Chyba można umawiać kastrację (zdrowy, odkarmiony, przerażenie zniknęło)
  14. [quote name='dreag']Dzięki za wieści, wczoraj próbowałam się do Was dodzwonić, ale komóra mi się zablokowała i ... klapa. Przed chwilą pomyślałam, że jeszcze za wcześnie, a Wy już o tej nieprzyzwoitej porze przy kompie ;). Moli@ kup mu obróżkę, zwrócę, ew. podaj rozmiar to dostarczę :). Myślę, że może chłopaka umawiać już na kastrację?[/QUOTE] Mamy większą, nową obróżkę a Bartka dostanie malutka Agusia Dziś rozmawiałyśmy o kastracji chłopczyka.....:lol:.....telepatia ;) Dzień w dzień budzą nas rano Ok., 4:30 - 5:00 i spacerek :angryy:
  15. Bartuś weselszy, reaguje na imię, lubi kontakt z człowiekiem do psów obojętny/nie bawi się z nimi. Suchą karmę nadal mieszamy z konserwą ale już zjada z apetytem ;). Jeszcze dzień, dwa i wymienimy obrożę od kleszczy - za ciasna ;)....
  16. [quote name='doris66']Moze to jednak był tylko stres.........i mija.[/QUOTE] Stres też, nie miała łatwego życia, na bank była bita, nikt jej nie uczył, na początku nie wiedziała o co nam chodzi....
  17. Robimy postępy :multi:, dwie kolejne noce bez siusiania w domu a rano grzecznie na spacerek, na trawkę.....ufff;)...w ciągu dnia też prawie bez "wpadek".....pilnujemy/uczymy się dalej.
  18. [quote name='malagos']A chodzenie na smyczy? Radzi sobie?[/QUOTE] Radzi sobie z każdym wyjściem lepiej z tym nie ma problemów Sunia nie boi się psów ona boi się człowieka na zasadzie "chciałabym a boję się", jak się siedzi podchodzi bardzo chętnie sama podstawia głowę do głaskania, kładzie się obok i cała szczęśliwa. Jeżeli się stoi to już widać w oczach niepewność, dwa kroki do przodu i odskakuje...ponawia na szczęście przełamuje strach i podchodzi...można pogłaskać, przytulić i już ogonek w górze, podskakuje zadowolona
  19. [quote name='Nette']Cieszę się z dobrych wieści o Łezce-Whisky :smile: :smile: :smile: A próbowałyście najprostszego sposobu na naukę czystości - nagradzania np. żarciem, albo chociaż słownie za załatwienie się na zewnątrz?[/QUOTE] Stosujemy....zawsze mamy pod ręką smakołyki, psie ciasteczka, suchą kiełbaskę... stałe/godzinowe poranne i wieczorne wyjścia, po posiłkach, mogą swobodnie wychodzić z domu w ciągu dnia. Każde jej siusianie w terenie jest nagradzane smakołykiem, mówimy jaka jest grzeczna, mądra, śliczna
  20. [quote name='doris66']No to wstrzymam się z jej ogłaszaniem, kilka tygodni. Bo jak taką "zarazę" oddać do adopcji? Czas pokaże co dalej. Mam rację czy nie?[/QUOTE] To delikatna sunia fizycznie i psychicznie życie w budzie nie dla niej...ja wstrzymałabym się z ogłaszaniem, popracujmy z nią i dajmy jej szansę na życie w domu.
  21. [quote name='doris66']Jakaś poprawa w zachowaniu Łezki Vel Whisky?[/QUOTE] Whisky już wie że nie wolno załatwiać się w domu to wymyśliła że w legowisku nie widać:cool3:...potrafi siusiać na naszych oczach... do prania:cool3:. Z domu najchętniej by nie wychodziła, biedna sunia... Z psami chętnie się bawi, z jedzeniem nie ma problemów... jest bardzo czujna, pilnuje terenu potrafi zdecydowanie oszczekać "intruza" :lol:. Pysio uśmiechnięty, ogonek w górze, bardzo pilnuje się opiekuna ale jest płochliwa i nadal niepewna. Potrzeba czasu
  22. Jak już pisałam, potwierdzam, Bartuś jest spokojnym, zrównoważonym pieskiem. Bardzo przeżywa stratę opiekuna/domu, tęskni. Nie jest przyzwyczajony do suchej karmy to kolejny piesek karmiony "ludzkim" jedzeniem. W domu nie niszczy, zachowuje czystość, w ogrodzie nie kopie...biega za Łezką, Melą... w ciągu dnia lubi poleżeć na tarasie wieczorem melduje się w domu. Do człowieka z rezerwą, nadal czujnie obserwuje gotowy do ucieczki...pewnie był przeganiany może bity. Nie wykazuje agresji do ludzi ani do zwierząt, potrafi przystosować się do nowych warunków i co bardzo istotne nie wyzwala agresji u psów.
  23. [quote name='doris66']Nieocenione ciocie Moli i Joi........nie wyobrazam sobie nawet, ze ich nie byłoby..........A czy moja Łezka tez zaakceptowała Niuńka.?[/QUOTE] Łezka zaakceptowała Bartusia :lol:
  24. [quote name='malagos']a jak z siusianiem, czy już wie, ze od tego są spacerki?[/QUOTE] Nadal są problemy. Są psy które bardzo szybko załapują inne wolniej...nadal uczymy się ale już wie że robi źle a to już coś ;) Nadal nie może uwierzyć że mieszka w domu i stara się jak najszybciej wracać a w ogrodzie jest tyle ciekawych rzeczy, zabawa więc czasu brak na przyziemne sprawy/susianko
×
×
  • Create New...