Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Czas szybko leci...dziś chłopak stał na czterech i wesoło merdał ogonem uniesionym na wysokość kręgosłupa, tylko asekurowany...lekarze dają mu duże szanse na wyleczenie...
  2. Dziś wykupiłyśmy 2 serię zastrzyków na 10 dni. Kuracja to 4 opakowania po 10 sztuk. Kerus znosi to dzielnie...
  3. Nie wiem czy pomoże ale nie będziemy siedzieć i patrzyć na cierpienie chłopaka...Stan ogólny jest dobry, serce/układ krążenia, układ pokarmowy, układ moczowy pracują prawidłowo. Kerusek ma apetyt (jest na diecie wysokoenergetycznej, dostaje mięso, nabiał...) - kupki bardzo ładne, bez problemu...nie może utyć a musi wyrabiać mięśnie, nie może dojść do zaniku. Zalecono zestaw ćwiczeń (po 50 powtórzeń na każdą łapkę kilka razy dziennie). Kerus nie chodzi od 13.09 czyli dziś 14 dzień...na skórze, sierści nie ma zmian - zmian skórnych/odpażeń, odleżyn, wyłysień/przetarć włosa.
  4. Kerusek będzie miał wykonaną pierwszą serię zabiegów - 8 elektrostymulacji. Dziś był pierwszy i tak przez kolejnych 7 dni będziemy jeździć do lecznicy
  5. Melcia zadomowiła się na dobre...panienka chyba stwierdziła że to jej dom...wesoła, bardzo sympatyczna, posłuszna, nie ucieka/bez smyczy, przychodzi...już biegnę/lecę/co chciałaś :smile:
  6. Bartuś okazał się strasznym piecuchem, zrobiło się chłodno i chłopak całe dnie spedza w domu wyjście to kara...wyskakuje na siusiu, kupkę i zmiata...co on zrobi zimą...dobrze że mamy kubraczek ;-)
  7. Nadal bez zmian, jutro kolejna wizyta w lecznicy
  8. Whisky w typie pinczera, z wyglądu i charakteru :fadein: czuje zbliżającą się zimę i jak pozostałe psiaki, robi zapasy sadełka, wcina aż miło patrzeć (jeden posiłek dziennie to gotowany ryż lub makaron z mięsem). Rano ok., 3 stopni... pannica udaje że śpi aby tylko nie wychodzić z domu ;-) zimna nie lubimy, w ciągu dnia do ogrodu wyskakuje a potem byczy się na fotelu ale odpukać, jest grzeczna :smile:. Polubiła zabawę z człowiekiem, głaskanko, odnalazła się w stadzie...wyładniała, oko uśmiechnięte, chodzi/biega pewnie z uniesionym ogonem, oszczekuje przechodzących drogą i wchodzących na teren/trzeba uważać...sunia obronno/strużująca.
  9. Spotkałam w lecznicy psa bernardyna, w pierwszym momencie myślałam że to Kami...pies 8 letni pochodzi z hodowli z Olmont pod Białymstokiem. Pies bardzo człekolubny i też muszą go zamykać jak pan opuszcza teren posesji, przeskakuje i szuka. Hodowla została zlikwidowana, psy już w młodym wieku miały problem ze stawami. Może Kami też z tej hodowli...
  10. Delikatnie mówiąc...narwane to jesteśmy...historia z kozami ;-)
  11. Dbałabyś o chorego pieska tak samo a może i lepiej :fadein:
  12. Kolejna wizyta w lecznicy, konsultacja z profesorem... Kerus nadal ma niedowład tylnych łapek (czucie w stopach zachowane - reakcja na ból, ogon unosi, potrzeby fizjologiczne zgłasza ) Dziś podano w okolicę kręgosłupa, (wygolono pole) dwa zastrzyki - z obu stron. W domu nadal zastrzyki, tabletki i masowanko paluszków. Jest cicha nadziej że może się uda i Kerusek zacznie chodzić. W piątek kolejna wizyta. Konsultacja, zabieg bezpłatnie, płacimy tylko za leki. Dziękujemy Panu profesorowi Adamiakowi i Pani doktor Teresie
  13. Badanie i obsługa weterynaryjna - koszt 0 zł :smile: Dziękujemy Panu doktorowi Jaroszewiczowi
  14. Przelew zrobiony, sprawdziłam, jutro powinien na bank być u Pani na koncie
  15. Bartuś jak Figa nie lubi obcych, nie lubi pozować do zdjęć ale to bardzo sympatyczny wesoły piesek, my to wiemy tylko jak przekonać innych :???: Dziś odwiedziła nas Kawa :multi: ...śliczna, duża, czarna jak smoła. Kawa ma 3 lata, jak ten czas leci...
  16. Stan Kerusa zmienny, raz pewniej chodzi a raz ciąga nóżki... w lecznicy podano zastrzyki...obserwujemy w piątek konsultacja...W domu zastrzyki i tabletki dodatkowo masowanko nóżek
  17. Whisky zaskoczyła nas bardzo pozytywnie...byłyśmy w lecznicy pojechała z nami na kontrolę ogólnego stanu zdrowia i sprawdzenie gruczołów okołoodbytniczych (lizała okolice odbytu). Sunia zdrowa jest OK :smile:, przy okazji zrobimy badanie moczu- profilaktycznie. Do lecznicy wjechała...w lecznicy anioł, spokojna, opanowana, odważna w stosunku do psów, ludzi i Pana doktora. Podczas badania zero problemów, potem grzecznie czekała na Keruska. W samochodzie spokojna, w drodze powrotnej z zaciekawieniem wyglądała przez okna, pod domem nie mogła doczekać wyjścia z samochodu a potem sprintem pod bramkę. Teraz po kolacji odsypia :smile:
  18. I wszystkich czeka... Kerus z godnością zmierza się z chorobą, spokojny, opanowany... tablety w serku ;-) , zastrzyk - trudno, niech robią...noszą na rękach - przeżyję (bardzo tego nie lubi)...pomagamy/podtrzymujemy przy kupce bo ciężko mu stać w odpowiedniej pozycji - nie protestuje, robi szybko co trzeba... Kerusem opiekuje się Sabinka - niesamowita panienka, ona musi, czuje się potrzebna, ma zadanie do wykonania... jest w swoim żywiole...Śpią razem w kotłowni/pralni i przebywają tam dużą część dnia. Saba wychodzi na chwilę i wraca, wyprasza ciekawskich czworonogów, pozwala przytulić się Kerusowi do siebie Dziś Kolejna wizyta w lecznicy
  19. Możesz być spokojna Kerusek nie jest i nie będzie zamykany w klatce, nawet nie posiadamy...ma ograniczoną możliwość poruszania ale bez klatki, dodatkowo nie będziemy chłopaka stresować Potrzeby fiziologiczne załatwia w ogrodzie, na szczęście nie ma z tym problemu
  20. Kerusek po lekach czuje się lepiej, chodzi trochę pewniej, staje na stopkę, nie wykręca. Obudził, chciał wyjść. Chłopak ma zakas chodzenia, musimy ograniczyć wręcz zalecana klatka. Na siusiu wyjechał na rękach, siusia bez roblemu - bardzo dobrze... ogon w ruchu unosi do góry...
  21. Jesteśmy po wizycie w lecznicy....dyskopatia...Kerusek naszpikowany zastrzykami, doustnie dostaje wit z grupy B i Relanium . Jutro kolejny zastrzyk a w poniedziałek wizyta w lecznicy. Biedny chłopak...nie widzi, prawie nie słyszy, traci węch i jeszcze to
  22. Przyjmuję gości i z wdziękiem zasiadam do kawy/ciasteczek.... nie jestem namolna ale smaczki do pysia bardzo mile widziane ;-) Doris, Zachary przywiozły karmę suchą 20kg, pałki mięsne, wędzone płucka (2 duże paki), smaczki, krople na kleszcze..., kocyki, ręczniki....duże legowisko podarowane przez WiosnęA. Bardzo dziękujemy. Whisky zrobiła ogromne postępy jeszcze sporo pracy ale efekty są widoczne, cieszą...coraz mniej wpadek z siusianiem w domu/sporadycznie
  23. Nie wpłaciłam na bazarek dogów, już po terminie....Jutro poleci przelew, pieniadze na leczenie potrzebne ...przepraszam
×
×
  • Create New...