Cieszę się bardzo nawet z tych minimalnych postępów. To dla mnie najpiękniejszy prezent gwiazdkowy.
A propos traktowania tam psiaków to słyszałam co nieco o łopacie i kopniakach, nikt tam się nad nimi nie rozczula :(.
Oj biedne :(. Chcociaż Murka napisała że Donald już siedział w budzie, więc może zrozumiał, że to jego domek, jego i tylko jego. Natomiast jest jakiś nieobecny, zero kontaktu ze światem :(.
Dzięki kiyoshi za słowa pocieszenia ale ja się bardzo martwię. No ale ja z tych co zawsze muszą się zamartwiać i wymyślać czarne scenariusze :(
Bardzo dziękuję za wsparcie Donalda, bardzo się przyda :)
Kolejny raz poryczałam się jak przeczytałam relację Murki. Biedny, zmaltretowany pies.
Tak sobie myślę, że może on być głuchy skoro na nic nie reaguje ?
Spoko anecik, cieszę że jedzie właśnie do Ciebie :). Ja też sobie tłumaczę, że na razie jeden piesio u mnie wystarczy ze względu na tryb mojej pracy ale wiesz jak to jest jak serce mocniej zabije:). A malusi życzę najcudowniejszego domciu na świecie.
Czyli mam zmienić deklarację z pierwszej strony 50 zł na 40zł? Bo bazarek jest na dwa pieski, więc będę musiała pieniążki z bazarku podzielić na dwa pieski.