Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Zagladam od czasu bazarku do Auris i tez mocno trzymam kciuki
  2. ja o nich nie zapomnę i za jakiś czas znów się uaktywnię:)
  3. Piękne te nowe zdjęcia. dziewczyny ja obiecuje dla niej nowy pakiecik, bo nie wiem czy ma aktualne ogłoszeni? (JA JEJ ODNAWIAM, ALE TYLKO NA OK. 10 PORTALACH GDZIE MAM KONTO). na pewno pomogą jej w szukaniu domu dobre zdjęcia:) już jest ich trochę i je wykorzystam, ale też szafirko jakby jakimś cudem udało Ci się ją w miarę z bliska fotografować to wrzucaj to:) Ludzie są na pierwszym miejscu wzrokowcami- tylko dobre zdjęcie głowne może pomóć :) A ona jest śliczna i jest w niej coś tak wyjątkowego... albo...poproszę Cie na maila o zdjęcia w większej rozdzielczości, to sobie do zdjęć wytnę jej pyszczek:) :) ok? ale to bliżej wekendu.
  4. Dobry wieczór:) a jak Sarunia się miewa??
  5. Właśnie przelałam dochód z tego bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/333676-og%C5%82oszeniowy-dla-stuszk%C3%B3w-u-tamb-5-z%C5%82-30-og%C5%82osze%C5%84koniec-realizacja-zam%C3%B3wie%C5%84/page-14 czyli 220 zł na konto wskazane przez tamb:) Bardzo proszę o potwierdzenie tutaj i na wątku bazarkowym jak tylko wpłynął :) Pozdrawiam
  6. to znaczy że adoptowany?
  7. Obiecalam pare grosikow dla staruszka prosze o numer konta na sniach przesle na razie 20 zl ????
  8. To i ja skromniutke 15 zl w tym moesiacu podesle i tez prosze o konto????
  9. Toffi jest naprawde PIĘKNYM psem! :loveu:
  10. chyba najlepiej załóć mu wątek i zobaczyć ile uda się uzbierać.....:(
  11. Tak bardzo mi przykro????
  12. mój Boże:( kolejna bidulka:( oczywiście, że jestem i będe! postaram się dla niej...chociaż mam jeszcze jedną zaległą obietnicę finansową, z której już w tym miesiącu na 100% muszę się wywiązać... ale- postaram się! i do ogłoszeń- podobnie jak halszka- się zapisuje! znajdziemy jej najlepszy dom pod słońcem, a teraz najwazniejsze że jest bezpieczna!
  13. Dobrze, że chcecie wszystko przemyśleć...jednak...i tak nie przestaje trzymać kciukó, by Saruni trafił się taki właśnei wspaniały domek!
  14. najważniejsze, że wszyscy szczęśliwi:) i Państwo i pies:) a ja też troche wierzę , że to może być ich pies...... :)
  15. a to Pani weterynarz.... a można spytać gdzie jedzie Marusia, Van Gogh i Tenor? Domy stałe ?
  16. o matko:) no to sąsiedzie 'zaszaleli'... eh...zamiast się zając sobą, wtykają nos w życie innych. wiesz, ja też nie raz słyszałam, gdy chciałam pomóc jakiemuś psu, taką ripostę, że dzieci głodują a ja się o psa martwię. Cóż, każdy ma swój poziom wrażliwości, martwi mnie też los dzieci, które głodują, ale prawda jest taka, że w obronie ich losu wystąpi wielu....za zwierzętami wciąz stoi garstka. O mnie też wszyscy myślą pewnie, że jestem rąbnięta, bo na spacerze co rusz gadam z Faziem;) haha!
  17. i czemu ten telefon milczy:( taka śliczna, idealna sunia....
  18. Ryss...może zdjęcia rzeczywiście przydałyby się tez z 'żabiej" perspektywy, ale w tym co piszą dziewczyny jest bardzo dużo prawdy... Nawet najepsze zdjęcia akurat Bolusiowi nie pomogą, bo w przypadku takich staruszków w dodatku okaleczonych tylko osoba PATRZACA SERCEM zechce go adoptowac... takich osób jaki Gabrysia np. jest naprawde nie wiele.... Sama rozważałam adopcję starszego pieska niż ten którego ostatecznie wybraliśmy, ale mój mąż powiedział że nie przyjmie bardzo starego psa, bo nie chce przez kilka miesięcy się przywiązać i zaraz płakać, bo staruszek odejdzie... Ja niestety go poparłam. nie mieliśmy na to sił po śmierci Zosi i wzięliśmy pieska8-letniego... Myślę, że dużo osób tez tego się boi....:( Na szczeście Boluś jest bezpieczny i może troszkę poczekać na Dom Stały:)
  19. Piękny, kochany Boluś:) A jaki kotek ma fajny domek;)
  20. zaglądam do Zulki.... szkoda, że domek nie wypalił, ale miałyście racje- do niektórych piesków trzeba cierpliwych ludzi, domek nie doświadczony w dodatku z dzieckiem, mógłby nie dac rady;) wiem to aż za dobrze... mój Fazi ostatnio tak mnie ciągnął po lesie że aż wydarł mi smycz z ręki i pobiegł w siną dal...był juz półmrok a ja nawet nie wiedziałam czy pobiegł za lasem w prawo czy w lewo...chyba tylko jakaś intuicja mnie prowadziła..przeleciał sporo kawał, przez łakę, ruchliwą drogę, rzeczkę i znów pole/ chaszcze....ciągnąc za sobą 8 metrową linkę. W tych chaszczach linka się zaplątała...jakoś z dala zobaczyłam motający się cień...i... znalazłam go. Nie raz myślę, że musiał do mnie trafić, bo nawet takie numery mu wybaczam ( a to i tak nie najgorszy;) ! i ganiam za nim z miłości po najgorszych chaszczach:) Swój na swego musi trafić:) Zula też trafi- NA PEWNO:)
×
×
  • Create New...