Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. ja też zaglądam i mocno wierze, że wreszcie KTOŚ (ten ktoś) zadzwoni
  2. własnie to samo pomyślałam....bo w sumie obie z Kasią powiedziałyśmy mu, że brak ogrodzenia może być przszkodą dla nas...ale on mimo wszystko powiedział, żeby wizytatorka oceniała na żywo a potem podejmiemy decyzje którą on przyjmie. wiem, że Sara ma zaufanie;) ale ... przy adopcji 'czyiś' psów jednak mam mega stresa:( zobaczymy jak to ogrodzenie wygląda. Powiedziałam wizytatorce że jeśli pojawi jej się cień watpliwości to sunia tam nie pojedzie i że ma ich porządnie przemaglować.
  3. Dziewczyny, Sara wczoraj wyjechala za granice i poprosiła mnie o opiekę ogłoszeniową nad Pomadką...no i akurat WCZORAj zadzwonił chętny dom. Za bardzo się nie przygotowałam co do charakteru i wymagań Pomadki (myślałam, że pogadam z Kasią na dniach) więc po wypytaniu Pana o warunki od razu odesłałam do Kasi z wielkim znakiem zapytania... Kasia opowiedziała o Pomadce ale odesłała znów do mnie :D no i tak Pan dzwonił cały wieczór...powiedział, że CHCE wizyte przedadopcyjną a co potem już ustalimy tak będzie. Więc znalazłam już wizytatorkę i wizyta będzie w poniedziałek ok. 15tej. Co to za dom?? Rodzina wiielopokoleniowa, mieszkają w domu z ogrodem w KOLBUSZOWEJ (pod Rzeszowem), mieli wcześniej przygarniętą sunię kundelka, która urodziła szczeniaki- zaraz potem ją wysterylizowali a pieski wydali w dobre ręce.Pan jest aktywny, często wyjeżdża do Krakowa na skałki dlatego może bez problemu odwiedzić Kasie i Pomadke. Jedynym i największym w sumie mankamentem jest ogród. Podobno nie ma ogrodzenia od przodu domu, ale od tyłu ma...Patrzyłam na google maps na ten domek i ogrodzenie jest porządne i wydaje się, że jest wszędzie...nie udało mi się podejrzeć, gdzie go nie ma?? i jak to wygląda? musi to wizytatorka ocenić. Pana urzekła Pomadka bo szuka pieska własnie tej wielkości i o takim charakterze. Ogólnie zrobił na mnie dobre wrażenie, ale nie mogę powiedzieć żeby to było wow...raczej...zobaczymy;) JAK MYŚLICIE??? RADŹCIE PROSZĘ??? Żeby Sara mnie nie zabiła jak wróci;))))
  4. Witaj, dziękuje za uratowanie tego cudnego pyszczka:) domu niestety nie mogę dać ale poradzę ogłaszać, ogłaszać, ogłaszać...ząbki ma brzydkie- albo ze starości albo od zaniedbań:( Czy robiłas mu jakieś ogłoszenia adopcyjne? można też poprosić by pokazała go Beata na grupie fb niepełnosprawnych piesków do adopcji. Jak ma na imie ten psi aniołek?
  5. mała waży trochę ponad 7 kg, wet powiedział że ma 1- 1,5 roku...:) boi się jeszcze jak ktoś do niej zbyt szybko podchodzi, wtedy kładzie się i siusia:( :( Ma chip- niezarejestrowany z Radys.
  6. Wczoraj zarejestrowałysmy chip w bazie Safe Animals. Koszt 39 zł. W przyszłym tygodniu zadzwonie do Pani zapytać jak się Wiwatko-Farcik sprawuje;)
  7. Wpłynęły tez deklaracje: - 20 zł od uxmal - 20 zł od sybil za 2 m-ce DZIĘKUJE ŚLICZNIE:)
  8. Roska pojechała do domu:) Jutro lub pojutrze będe dzwonić do Państwa. Kasia z Państwem jest w kontakcie:) wszystko jest dobrze. Tosia była dziś u weterynarza- szczepienia, odrobaczenie i odpchlenie kosztowało 69 zł. Hania wykąpała tez sunie. Zobaczcie jakie cudeńko maleńkie troszkę jeszcze wystraszone..
  9. Rosa przeprowadza się jutro przed południem. Trzymajcie ksiuki za sunie i za naszą kochaną Kasie i jej męża....
  10. to ja Tobie dziekuje, masz nosa niesamowitego...powiem Ci, że moja jedna koleżanka nie była pewna tego domu. Jak z Panem rozmawiałam to nie może się nachwalić jaka ona NAJ:) a wszystko co zrobi nie do końca zgodnie 'z planem' to nic takiego;) np. wyjazd do Zakoapnego od dawna planowany odwołany bo Luna ma cieczke;) (ale to nic takiego- jak mówi Pan)
  11. Ustalilysmy z Hania ze wyrobimy Tosi ksiazeczke od podstaw A dzisiejsza dpbra wiadomosc jest taka ze Rosa ma dom. Dzis Kasia byla na wizycie z toga i jutro Roska sie przeprowadza. Zamieszka pod Bielskiej w domu z ogrodem z mlodym malzenstwem. Powodzenia nasza kochana
  12. Wpłynęły deklaracje: - 10 zł od p. Irenki - 20 zł od K. i M. BARDZO DZIĘKUJE :)
  13. Jeszcze moja Tosia wyjechała wczoraj z Patrycją. NIestety nie wiem jaki miała numer w Radysach, bo nie miała albumu, a przyjechała bez książeczki czy jakiegokolwiek zaświadczenia o czymkolwiek...
  14. Tosia juz u Hani:) Szafirka pisała mi, że jest bardzo kochana, ale jeszcze wystraszona:( NIestety schronisko R. dało popis...Tosia przyjechała bez ksiązeczki, bez jakiegokolwiek zaświadczenia o czymkolwiek, bez numeru, bez historii...Trzeba robić wszystko od podstaw, bo w wysłanie mi ksiązeczki wcale nie wierze...już tyle razy się nie doczekałam...eh....zadziwiające... :( :(
  15. Aneta rozmawiala przed chwila z Pania. Jest wszystko dobrze- Wiwat nie sika w somu ani nie piszczy na spacery ladnie wychodzi no i... ustawia sobie dalmatynczyka:( dzis zjadl swoja miche a potem poszedl do kolegi i go przepedzil! Pani bedzie musiala troche go przyteperowac ale poza tym awantur nie ma Cale szczescie :)
  16. Na koncie pieska są już pieniązki z bazarku imiennego 219 zł!!!!! A ANetce przekazuje 80 zł za dojazd na wizytę przedadopcyjną i dzisiejszy.
  17. Rzomawiałam z Anetką, jest już w domu Wiwatek został NA SWOIM. Z tego co Aneta opisywała to Pani bardzo dobrze i mądrze przygotowała się na zapoznanie naszego Wiwacika z dalmatyńczykiem rezydentem. Wszystko długo trwało bo był szereg etapów, ale ostatecznie w domu i tak psiaki trochę ząbki pokazały:( Anetka siedziała póki sytuacja się nie uspokoi- w pogotowiu, by kudełka pod pachę zabrać i ratować...ale ostatecznie psiaki się usadowiły w swoich kątach i ogłosiły rozejm (oby nie chwilowy). Przed chwilą Pani dzwoniła, że jest wszystko ok, jednak mimo wszystko poczekajmy kilka dni z ogłoszeniem szczęścia...Cóz- Wiwacik spokojny, ugodowy; dalmatyńczyk też ugodowy, ale bardzo energiczny....może się jednak pokochają? oby, bo dom naprawde rozsądny, dobry...Trzymajmy kciuki. Anetka ogarnia swoje stado;) więc zdjęcia może będa jutro- cierpliwie poczekamy. Anetko- dziękuje Ci za wszystko! Wiem ile Cie te rozstania kosztują...nie smuć się...będzie wszystko dobrze! Uratowałaś łańcuchowcowi tyłek;)
  18. Przelewam Kasi 220 zł za hotelik Zelka za styczeń. I 320 zł za transport Tosi dzisiaj (chyba Tosia jest własnie przejmowana przez Szafirka) A u Zelusia wszystko dobrze:) Państwo zadowoleni, Żelek jest bardzo spokojny, Pan pisze że nawet za spokojny, ale sądze, że to jeszcze lekki stres i wkrótce minie a piesio zacznie się w pełni cieszyć z takiego domku:) Tutaj piesio spaceruje- powiększyłam i adresówka jest ;)
  19. Powodzenia Anetko! Oby chlopaki sie zaakceptowaly Jak cos bedzie nie tak to trudno
×
×
  • Create New...