-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Aktualizacja: KRETA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: ZIBI - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: GARDA- opuścila schronisko
-
Aktualizacja: KOPER - opuścił schronisko
-
EDEK - najweselszy pies w schronisku, mimo, ze przeżył tutaj niemal połowę swojego życia. Trafił tu jako młodziutki smarkacz - został na niemal rok. Mimo, że młodość upływa mu smutno, za kratami schroniskowego kojca, Edek kocha wszystkich i wszystko. W głowie ma pstro, chce się ciągle bawić, jak na małolata przystało: szaleć, wygłupiać się, czerpać z życia pełnymi garściami. Nie zasługuje na takie życie, jakie ma... Edek ma ok. 2 lat. W schronisku przebywa od marca 2019r. KOJEC: XV - 27 NR: 12501 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1245280868992459&ref=page_internal
-
Aktualizacja: NELA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: FRED - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: KŁACZEK - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: ETNA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: SZAGI - opuścil schronisko
-
Aktualizacja: DUNA - opuściła schronisko
-
ale mi się humor poprawił taką relacją :) co do kłopotów zdrowotnych, robiliście może próby wątrobowe? mój fazi po długiej odsiadce w Radysach ma co jakiś czas nawrót kłopotów z watrobą...chyba od dziś będzie kolejna walka :( bo znowu żółta biegunka bez powodu...eh...Trzymam kciuki za Kapselka, karmy weterynaryjne i dobre leki na pewno go szybko podciągną, to młody psiak przecież, a tyle ma teraz roboty ;) że musi być zdrowy:) zaraz biegne na Insta :)
-
dziękuje Tolu... tak, tez bym chciała jeszcze pomóc przy sterylizacji suni, ale z drugiej strony wiem na 99% że ta Pani sobie sama poradzi Luli nikt tam krzywdy nie zrobi...z kolei Pipi- szczeniak który został, to absolutnia ulubienica Pani, więc w najgorszym razie pewnie też ją zostawią...ale sądze, że do 2 tygodni znajde jej dom i nie będzie problemu. Ciesze się natomiast bo czytałam na wątku Twojej Fionki, że - szykuje się dla niej dom :) ale...była jednak w ciązy- dobrze że udało się jej pomóc, bo pewnie zimy ani ona ani małe nie przetrwałyby na "wolności".... chciałabym poczekac aż się też inne osoby wypowiedzą. Może jeszcze jakiś watek znajdziemy potrzebujących. Na razie na szybko kupiłam dla Jaagi i dwóch rodzinek u niej worek 15 kg Josera Family...jak dojdzie do Jaagi to myśle, że potwierdzi tez tutaj. To jest na pewno najpotrzebniejsze, żeby psiaki miały pełne brzuszki.
-
zgadzam się w 100%. coraz mniej czlowieka w człowieku.....coraz ciężej o dobre domy...coraz trudniej to wszystko ogarniać. Ja też bardzo cenie spotkanie zapoznawcze, są chyba najlepszą formą weryfikacji chętnych......ale i tak nie gwarantują że psiak trafi w ręce które go nie porzuca za jakiś czas :( Z Korim juz ok. Doszedł do siebie w sumie już następnego dnia... Monika obiecała zdjęcia, ale to pewnie trochę potrwa....dużo psiaczków jest w hoteliku, dużo zajęć. Poprosze Monike jeszcze raz. Postaram się wybrać do Korcia jakoś wiosną...gdyby ktoś odebrał mnie z Częstochowy to byłoby łatwo tam dojechać (tzn. PKP do Częstchowy, potem auto)...może cos się uda kiedyś...a może ktoś będzie wiózł jakiegoś benka do Moniki od nas to się zabiore ;)
-
Wiem Małgosiu...ale obie Pani są na tyle swiadome, że wiedzą jakie będa konsekwencje braku zabiegu...Ja nie moge wchodzić w butami w czyjeś życie :( pani Ania miała wczesniej sunie Muszke która była sterylizowana, więc wie o co chodzi ... Pytałam ostatnio przed odjazdem co zamierza z sunią, powiedziała, że zostaje u niej... więc moja "misja" się kończy...zostałam że tak powiem oddelegowana...:(