Miejsce na pewno nie jest bezpieczne. Jesli to sa jego ludzie to znaczy, że był niedopilnowany.
Obejrzałam podział Polski na województwa więc wojewódzwtwo dolnośląskie jest daleko od Was.
Czy tej kobiecie chce się jechac taki kawał drogi?
Po analizie odległości miejsca gdzie został znaleziony nie wydaje mi się aby chodziło o Bąbisia.
To jest bardzo dobre. Jak staruszek ode mnie z pracy był w hoteliku u Amadorki to miał taki podkład.
http://allegro.pl/vet-drybed-bed-legowisko-zielony-grube-150x100-cm-i5768578746.html
Bardzo proszę o pomoc dla Misia . Jest oceniony na około 13 lat. Został umieszczony u kikou. Misio jest stary. Trzeba go zabrac do weterynarza na przegląd. Trzeba zaszczepić, porobić badania a on nic prawie nie ma w swojej skarpecie.
Jest tam jakiś dojazd lecz nie samochodem? Nie jestem zmotoryzowana.
Na dogo można odnależć sie lecz po tych całych modyfikacjach było bardzo ciężko. Ja nawet niedawno zorganizowalam bazarek cegiełkowy dla pewnego psiaczka na protezę. Tylko jeżeli dogo jest nieczynne a później wchodzisz a tutaj wszystko jest do góry nogami to trzeba brać się i poznawać jak to działa. Nie jest tak żle lecz część ludzi zniechęciła się bo to już drugie przemeblowanie. Chyba pierwsze było we wrześniu 2014-go.
Dobrze, że zajrzałam tutaj dzisiaj. Mam wątek w obserwowanych jednak nie ukazało mi się na mailu że jest wpis na wątku.
Kilew, pisz co jakiś czas co u Wilczka. Zaraz porozsyłam link do wątku osobom które uczestniczyły w zyciu Wilczka-Miśka.
Oby wszystko było dobrze. Nie dość, że uszy to jeszcze ogonek i babeszjoza..Jednak ja wczale nie dziwię sie że w hoteliku nie zauważyli. Gdyby ogonek był gładki wtedy złamanie byłoby widoczne.Pies nie sygnalizuje, że coś go boli.